NEW
Irony Medium
iTop Internautów
Couriersafe100

W tyskim browarze
Autor: AndrzejW
data dodania: 28.07.2010
Bieszczady - gdzie diabeł mówi "dobranoc"
Autor: muzzlie-travel
data dodania: 18.07.2010
Żabie Doły
Autor: szymon708
data dodania: 17.07.2010
opis wyprawy | galeria zdjęć |
|liczba relacji w Podroze.pl:26
data założenia profilu: 17.04.2008

Tanzania, w kraju ostatnich afrykańskich wojowników.
data dodania: 28.01.2009
Zimowa Korona Gór Polskich. Beskid Mały w rytmie Wielkiej Orkiestry.
data dodania: 23.01.2009
Zimowa Korona Gór Polskich. Tatry, pierwsza mała porażka. I wielkie zwycięstwo.
data dodania: 22.01.2009
Znajomi:
Brak znajomych
Zimowa Korona Gór Polskich. Wysoka Kopa, czyli Sylwester z triathlonistami
Autor: jp
data dodania: 26.01.2009|
kraj: POLSKA|
typ wyprawy: krajoznawcza
zdjęcia: jp
liczba odsłon: 539
1|2|
Strona: 1 z 2
Dodaj własne spostrzeżenia - POLSKA
Powiadom znajomego
Jeszcze przed Sylwestrem, w starym roku, wyruszyłem w góry. Postanowiłem zdobyć Wysoką Kopę, najwyższy szczyt Gór Izerskich
Triathlon ( trójbój) – to wszechstronna dyscyplina sportowa będąca kombinacją pływania, kolarstwa i biegania. Czas końcowy obejmuje również zmianę stroju sportowego i sprzętu. Pierwszy triathlon zorganizowano 25 września 1974 roku w San Diego w Kalifornii (USA) na dystansie 500 jardów pływania, 5 mil jazdy rowerem i 6 mil biegu. W 2000 roku w Sydney triathlon został dyscypliną olimpijską.
W Polsce pierwszy triathlon odbył się w Kiekrzu koło Poznania 14 lipca 1984 roku na dystansie odpowiednio 1,5km/50km/20km.
Triathlon rozgrywany jest na kilku dystansach:
Super Sprinterski: 0,6 km pływania / 15 km jazdy rowerem / 3 km biegu
Sprinterski: 0,75 km pływania / 20 km jazdy rowerem / 5 km biegu
Olimpijski: 1,5 km pływania / 40 km jazdy rowerem / 10 km biegu
International Triathlon Union (ITU) - długi dystans: 3 km pływania / 80 km jazdy rowerem / 20 km biegu
Half- Ironman: 1,9 km pływania / 90 km jazdy rowerem / 21 km biegu
Ironman: 3,8 km pływania / 180 km jazdy rowerem / 42 km biegu
W 2008 roku do Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie zakwalifikowali się i polscy triathloniści: Ewa Dederko, Maria Cześnik i Marek Jaskółka.
http://www.jakuszyce.info.pl/ - Jakuszce
http://www.szklarskaporeba.pl/ - Szklarska Poręba
http://www.szklarska-poreba.pl/ - Szklarska Poręba
Oficjalna Korona Gór Polskich 1. Rysy (Tatry) 2499 m npm 11.Rudawiec (Góry Bialskie) 1112
2. Babia Góra (Beskid Żywiecki) 1725
3. Śnieżka (Karkonosze) 1602
4. Śnieżnik (Masyw Śnieżnika) 1425
5. Tarnica (Bieszczady) 1346
6. Turbacz (Gorce) 1310
7. Radziejowa (Beskid Sądecki) 1262
8. Skrzyczne (Beskid Śląski) 1257
9. Mogielica (Beskid Wyspowy) 1173
10.Wysoka Kopa (Góry Izerskie) 1126
12.Orlica (Góry Orlickie) 1084
13.Wysoka (Pieniny) 1050
14.Wielka Sowa (Góry Sowie) 1015
15.Lackowa (Beskid Niski) 997
16.Kowadło (Góry Złote) 989
17.Jagodna (Góry Bystrzyckie) 977
18.Skalnik (Rudawy Janowickie) 945
19.Waligóra (Góry Kamienne) 936
20.Czupel (Beskid Mały) 934
21.Szczeliniec Wielki (Góry Stołowe) 919
22.Lubomir (Beskid Makowski) 912
23.Chełmiec (Góry Wałbrzyskie) 889
24.Biskupia Kopa Góry Opawskie) 889
25.Kłodzka Góra (Góry Bardzkie) 765
26.Skopiec (Góry Kaczawskie) 724
27.Ślęża (Masyw Ślęży) 718
28.Łysica (Góry Świętokrzyskie) 612

Zimowa Korona Gór Polskich, Wysoka Kopa 1126 m npm, Góry Izerskie.
Wysoka Kopa, czyli Sylwester z triathlonistami.
Moje spotkanie z polskim triathlonem zaczęło się dość niezwykle, bo w Szkocji. W jednym z pubów oglądałem piłkarski mecz Ligi Mistrzów dysputując zawzięcie ze Słowakiem w językach polskim, słowackim i angielskim na temat decyzji sędziego. Stojący obok nas młody mężczyzna spoglądał to na nas to na mecz. W końcu spytał po angielsku: „Jesteś Polakiem?”
I tak zaczęła się moja przyjaźń z Markiem Dudą, pasjonatem sportu w ogóle, a triathlonu w szczególności.
Konsekwencją znajomości był telefon zapraszający mnie do Szklarskiej Poręby, gdzie przy okazji zabawy sylwestrowej spotykała się czołówka polskiego triathlonu. I był to najintensywniejszy Sylwester w moim życiu. Ci ludzie nie usiedzą pięciu minut bez ruchu!
A jakby tego było mało postanowiłem w międzyczasie zdobyć Wysoką Kopę, najwyższy szczyt Gór Izerskich rozciągających się w sąsiedztwie Szklarskiej Poręby. Szczyt zaliczany do Korony Gór Polskich.
Góry Izerskie to część Sudetów Zachodnich ciągnących się od Polski (od zachodu zamknięte są Bramą Żytawską, od Karkonoszy oddziela je Przełęcz Szklarska) po Czechy. I spora ich część leży u naszych południowych sąsiadów.
Jeszcze przed Sylwestrem, w starym roku, wyruszyłem w góry. Po przedeptaniu tłocznej ale malowniczej (dzięki niezwykłej „dekadencko – zdrojowej”, często drewnianej architekturze i wielkim głazom wychodzącym wprost na jezdnię) ulicy biegnącej przez środek miasta skręciłem w stronę dworca PKP Szklarska Poręba Górna w poszukiwaniu czerwonego szlaku. Łatwo można go przeoczyć przehodząc tunelem pod torami kolejowymi. Zaraz za nim należy skręcić w lewo i maszerować pomiędzy ostatnimi zabudowaniami Szklarskiej. Pierwszym celem był Wysoki Kamień, 1058 m npm. W drodze na jego szczyt nastąpiło nieoczekiwane, acz nadzwyczaj miłe spotkanie. Właściciele psich zaprzęgów trenowali na malowniczych trasach pod Wysokim Kamieniem, górą o nadzwyczajnych walorach widokowych. A kochane Husky tylko czekały na okazję, by porozmawiać z nowo spotkanym dwunogiem…
Kontemplację niezwykłych widoków umilało sączenie grzanego piwa sprzedawanego w drewnianej budce, która ciągle jeszcze zastępuje budowane nowe schronisko. Może już w tym roku oferta gastronomiczna w tym pięknym miejscu znacznie się poszerzy dzięki otwarciu tegoż obiektu.
Ze szczytu Wysokiego Kamienia, od którego trasa zdecydowanie się wypłaszcza, w oddali widać też i „moją” Wysoka Kopę, poprzedzoną wieloma wzniesieniami i skalnymi grupami. Pierwszą z nich jest Wieczorny Zamek, miejsce, którego tajemniczość rośnie wraz z narastaniem zmroku. Jest to grupa niezwykle ukształtowanych głazów wystających z jednego z łagodnych wzgórz. Wędruję dalej w niezbyt grząskim śniegu, ciągle mocno wydeptanym szlakiem pośród malowniczych, niskich na ogół lasów zasypanych białym puchem. Co rusz otwierają się nowe widoki na okoliczne góry, w tym piękną Szrenicę, centrum narciarskie w Szklarskiej.
Następną imponującą grupą skalną na trasie jest Zwalisko. Nazwa równie ekspresyjna jak wielkie głazy. Schodzę nieco w dół, gdzie przed Izerskimi Garbami, 1088 m npm, straszy ruinami budynków i wrakami ciężarówek nieczynna już kopalnia kwarcu "Stanisław". Przemierzam ten księżycowy krajobraz mimo tabliczek „Wstęp wzbroniony”, ale gdzieś mi się zapodział czerwony szlak, a przejście „na azymut” przez „Stanisława” jest najkrótszą drogą do celu.
Jako, że nie narzuciłem zbyt wysokiego tempa, a w grudniu dzień jest krótki, szybko zbliża się zachód słońca. Razem z opadającą czerwoną kulą spada też temperatura powietrza. Robi się bardzo mroźnie. Podchodzę pod masyw Wysokiej Kopy, zwanej też Wysokim Grzbietem. Ale szlak nie biegnie przez czubek góry.
Zaraz za nowo postawionym szałasem skręcam „na skróty” w stronę szczytu. Ten odcinek jest najbardziej uciążliwy, bo co rusz zapadam się w głębokim, przemarzniętym śniegu. Jest parę śladów to pieszych to narciarskich, ale każdy z nich ma swoją koncepcję zdobycia wierzchołka. Po krótkim marszu poprzez mocno przerzedzony wiatrami i degradacją środowiska naturalnego las osiągam cel. Niemal dokładnie o zachodzie słońca. Kolory czystego nieba i rozświetlonych różowo-pomarańczowo-czerwonym światłem gór są niezwykłe. Widok jest po prostu bajeczny! Na wszystkie strony! Widać nawet skocznie narciarskie w czeskim Harachowie. Widać polskie i czeskie góry Izerskie. No i cały masyw Szrenicy. Gdy podziwiam nadzwyczajny krajobraz zza zasypanej śniegiem choinki wyłania się skitourowy narciarz. Nie jestem więc tu sam. Okazuje się być Czechem. Wymieniamy parę zdań, uścisk dłoni, robimy sobie nawzajem zdjęcia i rozchodzmy się w swoje strony.
1|2|
Strona: 1 z 2
Oceń wyprawę:
średnia ocen: 0,0
liczba ocen: 0
