Podróże

|

Wyprawy

|

Wyspy Kanaryjskie. Lanzarote - wakacje pod wulkanem.

     
Podróże 8/2010

Numer 8/2010w numerze

HISZPANIA

HISZPANIA

Stolica: Madryt Waluta: euro (EUR) Język urzędowy: hiszpański (w niektórych regionach inne języki urzędowe: baskijski, galicyjski, kataloński)

Wjazd

Strefa Schengen. Nie okazuje się dokumentów przy wjeździe, ale paszport lub dowód należy mieć zawsze przy sobie. Policja i straż graniczna mogą je skontrolować w dowolnym miejscu w kraju. Sprawdzane mogą też być samochody. Wolno wwieźć: papierosy – 200 szt., cygaretki – 400 szt., cygara – 200 szt., tytoń – 1 kg, spirytus – 10 l, wino z większą zawartością alkoholu (sherry, porto...) – 20 l, wino – 90 l (w tym 60 l musującego), piwo – 110 l. Młodzież poniżej 17 lat nie może przewozić alkoholu i tytoniu. Pobyt dłuższy niż 90 dni trzeba zgłosić. Ceuta i Melilla są wyłączone ze strefy Schengen. Wjazd do nich z Hiszpanii nie stanowi problemu, przy powrocie przeprowadzane są szczegółowe kontrole dokumentów i bagaży.

Zdrowie

Korzystający z publicznej służby zdrowia nie płacą za leczenie, pod warunkiem, że mają Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. EKUZ pokrywa tylko podstawowe usługi medyczne. Dlatego warto wykupić dodatkowe ubezpieczenia prywatne na leczenie w szerszym zakresie, lub opiekę w placówkach prywatnych. Wizyta u lekarza prywatnego kosztuje od 40 do 60 EUR, pobyt w szpitalu od 180 EUR za dobę.

Podróżowanie

Polskie prawo jazdy jest ważne. Kierowca, który popełnił wykroczenie nie może opuścić Hiszpanii bez opłacenia mandatu.

Bezpieczeństwo

Zagrożenie terrorystyczne związane z działalnością ETA i terroryzmem międzynarodowym; kontrole na lotniskach i dworcach mogą być uciążliwe. Zagrożeniem jest też przestępczość. Trzeba uważać na kieszonkowców, rabusiów na motocyklach (wyrywają torebki), a także na celowe przebijanie opon i kradzieże pod pretekstem pomocy.

Inne

Można spotkać się z odmową przyjęcia karty VISA Electron. W wielu hotelach uznaje się tylko paszporty. W razie potrzeby można zadzwonić do Polski na koszt abonenta: Poland Direct – 900990481.Na podst. msz.gov.pl
"Polak za granicą"

Zabierz koniecznie
Akcesoria

NEW
Irony Medium

iTop Internautów
Couriersafe100

Obuwie

NEW
Escape H2

iTop Internautów
COMMUTER

Odzież

NEW
Kangri Crew

iTop Internautów
Exemplar

Sprzęt

NEW
Krótkofalówk...

iTop Internautów
Nowe, elektr...

Przewodniki

NEW
Wybrzeże Cho...

iTop Internautów
Album „Krajo...

Przeczytaj także

Piesza wędrówka przez Hiszpanię
Autor: hanuka
data dodania: 29.07.2010

Madryt i okolice.
Autor: Balcerek
data dodania: 10.05.2010

Boże Narodzenie w Barcelonie
Autor: Agata Szymczak
data dodania: 08.05.2010

opis wyprawy | galeria zdjęć |

|liczba relacji w Podroze.pl:26

jp

data założenia profilu: 17.04.2008

jp

jp

Zobacz inne relacje jp:

Tanzania, w kraju ostatnich afrykańskich wojowników.
data dodania: 28.01.2009

Zimowa Korona Gór Polskich. Wysoka Kopa, czyli Sylwester z triathlonistami
data dodania: 26.01.2009

Zimowa Korona Gór Polskich. Beskid Mały w rytmie Wielkiej Orkiestry.
data dodania: 23.01.2009

Pozostałe relacje użytkownika

Znajomi:

Brak znajomych

Galeria foto

Oceń zdjęcia

ISLAS CANARIAS Powiększ zdjęcie
LANZAROTE, WULKANICZNA DROGA Powiększ zdjęcie
CESAR MANRIQUE, WILLA Powiększ zdjęcie
CESAR MANRIQUE, BASEN LOS JAMEOS DEL AGUA Powiększ zdjęcie
CESAR MANRIQUE, BASEN LOS JAMEOS DEL AGUA Powiększ zdjęcie
HASIORY CESARA MANRIQUE Powiększ zdjęcie
LANZAROTE, FEMES Powiększ zdjęcie
LANZAROTE, FEMES Powiększ zdjęcie
WAKACJE NA KANARACH Powiększ zdjęcie
WYCIECZKA ROWEROWA Powiększ zdjęcie

Zobacz całą galerię

Wyspy Kanaryjskie. Lanzarote - wakacje pod wulkanem.

Autor: jp

data dodania: 27.04.2008| kraj: HISZPANIA | typ wyprawy: krajoznawcza
zdjęcia: jp

Tagi: HISZPANIA, KANARY, WYSPY KANARYJSKIE, LANZAROTE, TEGUISE, EL PAPAGAYO, CESAR MANRIQUE, plaże, wypoczynek, urlop, wakacje

warto wiedzieć pieniądze dojazd informacje praktyczne

Zobacz na mapie

liczba odsłon: 4954

   1|2|  

Strona: 1 z 2

Kiedy padła propozycja wiosennego wyjazdu na Lanzarote miałem raczej mieszane uczucia. No bo cóż tam można robić? Palmy, leżak, basen i drinki. I sąsiad Niemiec pijący od rana piwo. Znam lepsze sposoby na wypoczynek.

Spostrzeżenia Dodaj własne spostrzeżenia - HISZPANIA Powiadom znajomego Powiadom znajomego

CESAR MANRIQUE, BASEN LOS JAMEOS DEL AGUA
plusik

CESAR MANRIQUE, BASEN LOS JAMEOS DEL AGUA
Autor: jp

Gdyby nie to, że na tej właśnie wyspie od kilku lat mieszka nasz przyjaciel Jacek, fotograf i dusza człowiek, pewnie zmienilibyśmy plany.

   I to byłby błąd. Wyspa ma niewiele wspólnego z potocznym wizerunkiem lansowanym przez biura podróży.

warto wiedzieć warto wiedzieć

Oczywiście, jako że Wyspy Kanaryjskie to część Hiszpanii, obowiązuje Euro.

pieniądze pieniądze
  1. wynajem auta (niezbędne) – 160/ 180 na tydzień
  2. benzyna – ok. 50 centów/ litr
  3. bungalow ( 4 osoby) – 450/ 550 na tydzień
  4. wino – 3/7 €, jeśli ktoś lubi bardzo drogie, to też jest
  5. sery – 6/ 20 € za kilogram, lokalne 6/ 11 €
  6. bułka – 25 centów (ciemne wyraźnie droższe, do 1 €)
  7. mleko – 0,80/ 1 €
  8. ciapata (chlebek) – 1,50 duża
  9. woda mineralna – 1,0
  10. kawa – 0,75/ 2,0 (zależy od miejsca)
  11. knajpa – ok. 10 € na osobę danie podstawowe
  12.                       -  tapasy (przystawki, np. smażone krewetki z czosnkiem, palce lizać) 2/ 4 €
  13. prom na La Graciosa – 13 € /os./ w obie strony
  14. prom na Fuerteventura 19 €
  15. miejsca szczególne  (Timanfaya, Los Jameos, Fundacion, itp.) – 5/ 8 €
  16. El Papagayo – wjazd do Parku Narodowego i na plażę 2 €
dojazd dojazd

samolot – 300/ 500 € w obie strony, ale zawsze można znaleźć coś taniej

informacje praktyczne informacje praktyczne
  1. o parking trudno tylko w centrum Arrecife, ceny nie znam, nie płaciłem. Pozostałe bezpłatne. Proszą tylko o przestawienie auta w Orzola spod promu na La Graciosa, bo zostawiasz je na cały dzień i blokujesz miejsce parkingowe przyjeżdżającym do portowych knajpek (może trzech)
  2. bankomaty są w Arrecife, większych miasteczkach (może czterech) i centrach turystycznych
Opis wyprawy

Wyspy Kanaryjskie. Lanzarote - wakacje pod wulkanem.

 

   Kiedy padła propozycja wiosennego wyjazdu na Lanzarote, Wyspy Kanaryjskie, miałem raczej mieszane uczucia. No bo cóż tam można robić? Palmy, leżak, basen i drinki. I sąsiad Niemiec pijący od rana piwo. Znam lepsze sposoby na wypoczynek. Gdyby nie to, że na tej właśnie wyspie od kilku lat mieszka nasz przyjaciel Jacek, fotograf i dusza człowiek, pewnie zmienilibyśmy plany.

   I to byłby błąd. Wyspa ma niewiele wspólnego z potocznym wizerunkiem lansowanym przez biura podróży. Być może inaczej jest na  pozostałych (”właściwych” jest siedem, małych i maleńkich niemal niezliczona ilość), ale Lanzarote zaskoczyła nas już od momentu podchodzenia do lądowania. Z niedowierzaniem przyglądaliśmy się niewiarygodnie jałowej ziemi. To po prostu skała, a ściślej – lawa wulkaniczna. Lanzarote to wulkany, wulkany i tylko wulkany, z których ostatni aktywny  był przez kilka lat osiemnastego wieku, Timanfaya, zostawiając dziesiątki kilometrów kwadratowych marsjańskiego krajobrazu. Żadnych banalnych widoczków. Surowość skały skontrastowana z bajecznym kolorem oceanu. Po pierwszym wstrząsie wpadliśmy w zachwyt. I jak się miało okazać nie bezpodstawnie. Wyspa odkryła przed nami w ciągu tych zaledwie kilku dni wiele nieprawdopodobnie pięknych miejsc. Aż dziw, że na kawałku ziemi o długości siedemdziesięciu paru kilometrów usianym wyłącznie wulkanami, tyle można ich znaleźć.

   Bazę mieliśmy na Costa Teguise, południowy-wschód, zaraz obok stolicy wyspy, Arrecife. W małym bungalowie, oczywiście z widokiem na ocean. Tyle, że po drodze był jeszcze jeden domek, remontowany akurat przez Jacka i równie luźną trzyosobową ekipę międzynarodowych gastarbeiterów. Wydajność pracy charakteryzuje jedno określenie: maniana. Plus wspólne, nieco wydłużone śniadania z nami. Przez ostatnich parę lat, Jacek prowadził z mocno zaprzyjaźnioną Niemką knajpkę w Teguise, malowniczej, najstarszej mieścinie na wyspie. Ale związek się rozpadł i nasz przyjaciel zaczął ze stałych zajęć robić to, co robił na początku swojego pobytu na Lanzarote, czyli surfować na desce. I na szczęście wrócił do zdjęć. Bo jako barman się nie sprawdził - odłożył aparat pod błyszczący blat.

   Natomast sprawdził się jako przewodnik po miejscach, w których serwują jeszcze prawdziwe wyspiarskie jedzonko, gdzie dają najlepsze owoce morza, rybę prosto z oceanu czy pyszne tapasy z widokiem takim, że dech zapierało. I lokalne dobre, niedrogie wino wydarte wulkanicznej lawie. Jak też im się opłaca utrzymywać winnice, gdzie niemal każda gałązka winorośli otoczona jest osobnym półkolistym murkiem usypanym z czarnych kamieni, otwartym ku górze, ku spływającej nad ranem z wulkanu rosie czy wyłapującym każdą kroplę rzadkiego deszczu turlającą się po twardym podłożu, nie wiem. Ale smakuje nieźle. Na przykład w Femes, gdzie z wysokości około pięciuset metrów nad poziomem morza genialnie widać położona w dole pobliską Playa Blanca z niezwykle ukształtowanymi skałami i (wyjątkowo jak na Lanzarote) białymi plażami El Papagayo.

   Wyjątkowo, ponieważ znaleźć lagunkę z odrobiną piasku naniesionego wiatrem z odległej o sto parędziesiąt kilometrów Afryki naprawdę nie jest łatwo. Ale bywają i takie miejsca, jak nieziemskie zupełnie El Golfo, gdzie czarna jak smoła plaża opiera się o czerwono-żółto-brązowe urwisko skalne, ozdobione płaskorzeźbą wysokości kilkudziesięciu metrów wykonaną przez Matkę Naturę, a wyjętą jakby żywcem z fragmentów dzieł Salvadora Dali.

A jakby tego było jeszcze mało, między urwiskiem a plażą ulokowało się chudym półksiężycem jeziorko w intensywnie zielonym kolorze. Plus białe fale lazurowego oceanu, błękitne niebo nad głową i dziewuszki topless opalające się na czarnych, wypolerowanych przez wodę kamyczkach. I dziwić się Jackowi, że został w tym miejscu?

   Jedną z ważniejszych i barwniejszych postaci na wyspie, oczywiście oprócz Jacka, jest nieżyjący już Cesar Manrique. Artysta urodzony na Lanzarote, zgłębiający tajniki sztuki czy to w Ameryce, czy to u boku Picassa czy wśród innych wybitnych współczesnych artystów. Zostawił w świecie wiele nietuzinkowych dzieł. Po powrocie, oprócz spektakularnych pomysłów adaptacji wulkanicznych grot na sale koncertowe (los Jameos del Agua), niezwykłe knajpki (Nazaret) czy nawet swój dom (Tahiche, obecnie Fundacion Cesar Manrique), całkowicie zmienił wizerunek wyspy, nakazując, ustawowo!, malowanie wszystkich domów na kolor biały. W kontraście z czarno – brunatnymi skałami daje to niesamowity efekt i rozjaśnia bure wcześniej wioski i miasteczka. Obowiązek ten przestrzegany jest do dzisiaj i odstępstwa od białego koloru są zdecydowanie sporadyczne.

   1|2|  

Strona: 1 z 2

Oceń wyprawę:

średnia ocen: 3,8

liczba ocen: 39

. Komentarze

dodaj komentarz



W serwisie:
  • Cel podróży
  • Zabierz koniecznie
  • Dodaj wyprawę
  • Podróżnicy
  • Wyprawy
  • Kalendarz
  • RSS
MURATOR S.A.:
  • O wydawnictwie
  • Redakcja serwisu
  • Regulamin serwisu
  • Reklama
  • Partnerzy
  • Prenumerata miesięcznika Podróże
Miesięczniki:
  • Murator
  • Dobre wnętrze
  • M jak mieszkanie
  • Moje mieszkanie
  • Podróże
  • Żagle
  • Zbuduj dom
  • Architektura
  • Zdrowie
  • M jak mama
  • Copyrights © MURATOR S.A. 2005-2008
  • Design by byss.pl
  • Hosted by SUPERMEDIA