NEW
Irony Medium
iTop Internautów
Couriersafe100
None
NEW
4 Watt LED C...
iTop Internautów
Nowe, elektr...
Petra- różowe miasto
Autor: gotramper
data dodania: 02.02.2010
Dobczyce na weekend
Autor: bubamara
data dodania: 14.02.2009
opis wyprawy | galeria zdjęć |
|liczba relacji w Podroze.pl:8
data założenia profilu: 18.04.2009

Zobacz inne relacje szymon708:
Żabie Doły
data dodania: 17.07.2010
Mirów - Bobolice
data dodania: 12.08.2009
Świętokrzyskie - Śladami zamków.
data dodania: 14.06.2009
Znajomi:
Piotr_SMałopolskim Szlakiem!
Autor: szymon708
data dodania: 11.08.2009|
kraj: MAŁOPOLSKIE|
typ wyprawy: aktywny wypoczynek
zdjęcia: szymon708, Szymon Kawa
liczba odsłon: 452
1|2|
Strona: 1 z 2
Dodaj własne spostrzeżenia - MAŁOPOLSKIE
Powiadom znajomego
Planowanie kolejnych jednodniowych wyjazdów jest coraz trudniejsze. Wynika to z faktu, że wszystkie ciekawe miejsca w odległości jednego dnia zostały już zwiedzone. Poszukiwacze jednaka zdołali odkryć kilka niezbadanych wcześnie lokalizacji.
Podróż tym razem rozpoczęła się o świcie. Pobudka po cało tygodniowym rannym wstawaniu była męcząca, ale gdy już spakowani siedzieliśmy w aucie uczucie przygody zrekompensowało niedobory snu. Plan określony był dość jasno z kilkoma możliwościami negocjacji już na miejscu.
Zamki, twierdze, pałace
W weekend do Wieliczki nie da się wejść chyba, że komuś nie przeszkadza czekać w kolejce parę godzin.
Bochnia - Nic się nie stanie jeśli was tu nie będzie :-)

Babice – Zamek Lipowiec
Niedaleko Chrzanowa znajdują się ruiny zamku biskupów krakowskich. Zachowane w formie trwałej ruiny na wapiennym wzniesieniu położone w lesie. Nad koronami drzew już z daleka widać górująca wieżę zamkową. Parking u podnóża góry mieści się tuż obok muzeum i skansenu. Dojazd wyżej jest dozwolony tylko dla mieszkańców. Podejście pod górę zamkową jest dość łatwe. Schodki zaczynają się dopiero później. My oczywiście nie wiedząc o istnieniu miłej i przyjaznej ścieżki północnej wdrapaliśmy się niemal pionowo na przełaj pod mury. Poczuć się jak średniowieczny rycerz w momencie szturmu na zamek – bezcenny :D
Wejście na zamek jest płatne. Celnik pobrał pięć galeonów po czym przepuścił nas na dziedziniec. Na zamku odbywają się liczne imprezy. My natrafiliśmy akurat na turniej rycerski. Damy oraz wojowie krzątali się po komnatach, dziedzińcu i wieżach. Z okien powiewały flagi. Dla turystów przeznaczona jest spora liczba sal, wystawy, wieża widokowa, kuchnia, skarbiec... czyli wszystko co powinno być. Sam zamek położony jest w bardzo ładnej okolicy, a widok z wieży zwala z nóg. Dobra wystawa z przedstawioną historią miejsca w którym jesteśmy. Zdecydowanie jeden z ładniejszych zamków jak do tej pory które mieliśmy okazje zobaczyć.
Bochnia – Kopalnia Soli
Po drodze zwiedziliśmy jeszcze po raz drugi Zamek Terczyńskich w Rudnie opisany juz w relacjach oraz Klasztor w Tyńcu. Kolejnym etapem miała być Wieliczka. Jednak w sobotę dostać się do kopalni graniczy z cudem oraz długimi postojami i olbrzymim haraczem. 50 zł za wstęp oraz lekko 3 godziny w kolejce to jest coś abstrakcyjnego ! Niegdyś zasilała ona w 1/3 skarb państwa a teraz chyba nie jest inaczej. 1,2 mln turystów w ubiegłym roku daje 60 mln zysku z samych wejściówek!!! Pozostawiam to bez komentarza. Spakowaliśmy manatki i ruszyliśmy do Bochni. Tam już nieco lepiej. Ludzi mniej... cena TYLKO 30 zł. Dla odmiany napiszę, że 10x lepsza kopalnia pod względem turystycznym znajduje się w Złotym Stoku a tam koszta są o połowę niższe. Mały autokar przewiózł nas pod drugi szyb Campi, gdzie zjechaliśmy winda na 350 m pod ziemie. Zjazd okazał się największą atrakcją całej wyprawy. Dalej śmieszną trzęsącą się kolejką na prowizorycznych wagonikach przewieziono nas do punktu docelowego z którego miała ruszyć wyprawa. Bez porównania lepsze doznania ze Złotego Stoku. Następnie prze wielkie komnaty kroczyliśmy po kopalni zwiedzając tak samo wyglądające komory. Jedynie kaplica św. Kingi robi wrażenie oraz historia przewodnika opisującego więźniów którzy zamiast na szubienice szukali w kopalni metanu :) Właśnie jeśli juz jestem przy przewodniku trzeba powiedzieć, że porażka. Zgadzam się, że w złotym stoku powtarzali oni swoje kwestie ale jeśli się jest pierwszy raz to one śmieszą bądź ciekawią. Tutaj pan starał się być śmieszny ale musiałby chyba sygnalizować to latareczką, że właśnie opowiada dowcip. Cóż starszy wydawał się pewniejszy siebie od rzeszy młodych ludzi, ale to tylko pozory. Strach się bać jak wyglądali inni. 2 godziny pod ziemią w mikroklimacie. Mało atrakcji i ciekawostek. Jednym słowem jeśli ktoś musi to niech przyjedzie ale jeśli nie musi to nic się nie stanie jeśli pod ziemię nie zjedzie – na pewno nie straci nic.
Dobczyce – Zamek Kazimierza Wielkiego
1|2|
Strona: 1 z 2
Oceń wyprawę:
średnia ocen: 10,0
liczba ocen: 2
