okazje

Zimowy Egipt, czyli okaż serce drugiemu człowiekowi….

29.04.2008

Ślub był bajkowy, sierpień za nami, a my zaplanowaliśmy podróż poślubną w Egipcie. Nie tak od razu, gdyż rozpoczęła się ona w lutym 2008 roku.

Niby nic dziwnego, ale od początku szczęście nam sprzyjało. Otóż podróż ta była nagrodą w pewnym konkursie, tym bardziej miło nam było…

Wyrwani z zimowego snu, szarej rzeczywistości, przenikliwego wiatru i niedospanych poranków, znaleźliśmy się po 4 h lotu na upragnionej pustyni. Egipt przywitał nas ciepłym wiatrem i niesamowitym słońcem. Podczas gdy u na utrwala zima, tam na dobre rozkwitało lato.

Udaliśmy się do naszego hotelu, by przenieść się w baśniowy świat tysiąca i jednej nocy. Sharm El Sheikh zrobiło na nas miłe wrażenie, jednakże miasto nie wydawało się być czymś więcej niż kolejnym wypoczynkowym molochem. Każdy kolejny hotel był okazalszy, większy, robiąc wrażenie, że stanowi swoiste miasto w państwie. Taki sam okazał się i nasz, ogromne baseny, kilkanaście restauracji, teatr, kino, prywatna plaża, ochrona, animacje… - myślę, ze jak jeden z wielu…

Ale nam nie chodziło o luksusy, marmury i obsługę dookoła. Chcieliśmy nacieszyć się swoją obecnością, wypocząć, ale i pozwiedzać. Moja historia nie będzie się koncentrowała wokół podawania cen, opowiadania, co, w którym mieście możecie zobaczyć, po ile kupić pamiątki, która taxi nas oszukała, a który sklepikarz zaprosił nas na herbatkę. Myślę, ze wiele tego typu opisów już istnieje. Skoncentruję się na odczuciach towarzyszących podczas wyprawy po tym kraju, napotkanych ludziach, ich historii, gdyż to własnie tradycja i historia pojedynczego człowieka świadczą o tradycji i kulturze danego kraju.

Rześkie, lecz wietrzne poranki witały nas codziennie. Dni spędzaliśmy na nurkowaniu – urzekło mnie bogactwo rafy koralowej -  kolorowe rybki sprawiły, że myślę, że już każde inne morze nie będzie mi się tak podobało. Morze jeszcze trochę chłodne wspaniale orzeźwiało. Morska bryza owiewała nasze blade twarze, a my cieszyliśmy się spokojem i pięknymi widokami.

Hotel usytuowany był jako ostatni w ciągu hoteli, co było dla nas atutem, gdyż za nim rozciągały się już tylko pustynia i góry, nad którymi codziennie podziwialiśmy wspaniały zachód słońca.

Wybraliśmy się także na wycieczkę quadami, która była niezapomnianym przeżyciem. Mijaliśmy skały, mając je na wyciagnięcie ręki, małe wioski beduińskie, gdzie rzucaliśmy dzieciom cukierki. Wiatr we włosach, piasek w oczach i dookoła dzika dziewicza pustynia.

W kolejnym tygodniu zwiedziliśmy Kair, podziwiając wspaniałe piramidy, imponujące wielkością bazary oraz nieprzenikniony Nil. Niestety sam Kair jako 20 milionowe miasto nie zrobił na nas dobrego wrażenia, wszechogarniająca bieda, brzydka architektura, analfabetyzm i korupcja wywołały w nas nostalgię i smutek.

Ta myśl towarzyszyła nam już potem nieodzownie. Postanowiliśmy się zaprzyjaźnić z lokalnymi mieszkańcami – zaczęliśmy dyskutować o życiu z kelnerami egipskimi przy barze. Mimo wielu dyskusjom na tarasach naszego luksusowego hotelu, nie dałam się przekonać, że tak wygląda świat, taka jest kolej rzeczy i bogaty zachd nie może nic zrobić, tylko musimy przystać na biedę i zacofanie krajów Afryki. W pewnym momencie, gdy kelner podał wysokość swoich miesięcznych zarobków, poczułam się zażenowana i zawstydzona. Widząc moją minę, prędko mnie uspokoił, że on jest szczęśliwy, nie czuje się wykorzystywany i to dzięki turystom, może utrzymać cała rodzinę w Kairze. Położyłam się spać, nie do końca usatysfakcjonowana tą odpowiedzią.

Na zajutrz wybraliśmy si na spacer nadmorską promenadą. Mijaliśmy kolejne hotele, sklepiki, turystów z Europy i Rosji, robiliśmy pamiątkowe zdjęcia, siedzieliśmy na molu zmęczeni i wymijaliśmy krążące motorowery z turystami. Tryskaliśmy humorami, aż do czasu, gdy spotkaliśmy przy chodniku arabską rodzinę koczowników. Małe dziewczynki o śniadej skórze i umorusanych twarzyczkach, nieustępliwie namawiały nas na wydanie jednego dolara na ich bransoletkę z koralików. Mimo że naganiaczy widzieliśmy w wielu krajach arabskich, przed którymi asertywnie staraliśmy się bronić, ta rodzina wywołała w nas mieszane uczucia. Mimo niezadowolenia dziewczynki, nie kupiliśmy nic, udając, niewzruszonych.

Jednak kolejnego dnia, mając w pamięci twarze dzieci na pustyni, którym bardziej zależało na pożywieniu niż pieniądzach, stwierdziłam, że może to, czego hotel ma w nadmiarze, będę mogła rozdzielić wśród bardziej potrzebujących. Może i mało empatii w podejściu, że wezmę z hotelu to, czego sama nie zjem, ale będą z daleka od rodzimego kraju, niewiele mieliśmy innych możliwości, które wtedy nam przychodziły do głowy.

Zdecydowaliśmy się wziąć tyle słodkich ciasteczek, drożdżówek, cukierków hotelu, ile zdołamy unieść bez wzbudzania podejrzeń. Znając podejście lokalnej ochrony, nie chcieliśmy by ta rodzina miała przez nas problem. Dając wielką torbę świeżych, aromatycznych ciastek, widziałam, że dziewczynka na początku nie wiedziała, o co chodzi. Jednakże nie chciałam, by czuła się zakłopotana i odeszliśmy pośpiesznie. Prawdę mówiąc, nie wiedziałam, czego się spodziewać, równie dobrze mogła poczuć się urażona i rzucić za nami zawartością torby. Po chwili usłyszałam, jak zaczęła za nami biec. Serce mi biło, a mala umorusana twarzyczka była prawdziwie wzruszona i trzymała bransoletkę w ręce, mówiąc łamana angielszczyzną, ze to prezent dla mnie.

Powtarzaliśmy przekazywanie paczki jeszcze do końca naszego pobytu. Może to i uspokajanie sumienia, egoizm, by lepiej się poczuć, gdy komuś pomagasz. Z pewnością bytu tej rodziny nie udało nam się zmienić, ale mam nadzieję, że odebrali te drobną pomoc jako gest dobrej woli, że jesteśmy z nimi.

Wspominając te wakacje, często myślę, jak radzi sobie „moja” egipska rodzina.

 

warto wiedzieć

Targuj się, pierwsza cena ejst zawsze mocno przesadzona, zazwyczaj udaje się zejśc nawet ok 70-90% z ceny. Przemysl sobie najpierw, ile chxcesz max wydac za dana rzecz i idz na kompromis.Pamiętaj, że jelsi podasz cenę, która Cię satysfakcjonuję, a handlarz sie na nią zgodzi, to nie wypada się wycofać. Jets to dyshonor i obraza.

Targuj się, pierwsza cena ejst zawsze mocno przesadzona, zazwyczaj udaje się zejśc nawet ok 70-90% z ceny. Przemysl sobie najpierw, ile chxcesz max wydac za dana rzecz i idz na kompromis.Pamiętaj, że jelsi podasz cenę, która Cię satysfakcjonuję, a handlarz sie na nią zgodzi, to nie wypada się wycofać. Jets to dyshonor i obraza.

bezpieczeństwo

Warto wziąc ze sobą laremid i smecte i inne polskie specyfiki na tzw zemstę faraona. Mają także na meijscu swietnie zaopatrzone apteki, ale warto miec cos od razu ze soba, gdy objawy zaczną się np w nocy. Mysmy byli w hotelu 5 stars, jedzenie bylo wrecz przygotowywane bardzo staranie, nie ejdlismy i tak salatek, sosow, a dorwlao nas, to po rpostu od otaczajacyhc nas bakterii i innej flory. mozna sie starac, a czasem sie nie uniknie.warto cos kupic przez wyjazdem.

Mysmy wybrali się na spacer promenadą za hotelem. Szlismy wzdluz morza, aż nagle nie mówiący po angielsku biedny Egipcjanin żyjący z połowu ryb, zaczął nam coś gorliwei tłumaczyć, Po chwili zorientowlaismy się, że jesteśmy na nierozbrojonym po wojnie polu minowym, a tabliczka informująca była tak mala i nieczytelna, że jej nie zauważliśmy. brrr! do dziś mnie ciarki przechodzą....

 

Warto wziąc ze sobą laremid i smecte i inne polskie specyfiki na tzw zemstę faraona. Mają także na meijscu swietnie zaopatrzone apteki, ale warto miec cos od razu ze soba, gdy objawy zaczną się np w nocy. Mysmy byli w hotelu 5 stars, jedzenie bylo wrecz przygotowywane bardzo staranie, nie ejdlismy i tak salatek, sosow, a dorwlao nas, to po rpostu od otaczajacyhc nas bakterii i innej flory. mozna sie starac, a czasem sie nie uniknie.warto cos kupic przez wyjazdem.

Mysmy wybrali się na spacer promenadą za hotelem. Szlismy wzdluz morza, aż nagle nie mówiący po angielsku biedny Egipcjanin żyjący z połowu ryb, zaczął nam coś gorliwei tłumaczyć, Po chwili zorientowlaismy się, że jesteśmy na nierozbrojonym po wojnie polu minowym, a tabliczka informująca była tak mala i nieczytelna, że jej nie zauważliśmy. brrr! do dziś mnie ciarki przechodzą....

 

Autor: Julia
Sklep online
Z Krakowa do Rzymu za 304 złote
Kiedy: do 30.06.12
Cena: 304 zł
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
EGIPT

Stolica: Kair Waluta: funt egipski (LE) 1 LE = 100 piastrów Język urzędowy: arabski

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

  • nurkowanie
  • plaże
  • antyczne zabytki
  • klimat

Kiedy jechać

Najlepsze są miesiące wiosenne.

Niezbędne informacje

więcej

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line