okazje

To co najpiękniejsze w USA to Parki Narodowe jest ich 57 i wszystkie warto zobaczyć.

12.03.2010

Wyruszając na nasze wyprawy najczęściej lecimy do jakiegoś miasta i tam wypożyczamy samochód. Pakując się na takie wyjazdy staramy się zmieścić w jak najmniejszym bagażu, najlepiej w walizkach podręcznych które można wnieść na pokład samolotu. Teraz jest inaczej, wyjeżdżamy samochodem z Chicago naszego miejsca zamieszkanie, no i niestety pakowanie wymknęło mi się trochę z pod kontroli. Jedziemy dość dużym samochodem terenowym a ledwo się w nim pomieściliśmy bo mi się wydawało że wszystko może się przydać, no ale cóż upchaliśmy to jakoś i jesteśmy gotowi do drogi. Wyruszamy o godzinie 6 rano, mamy do pokonanie 1300 km., jest to nasz najdłuższy odcinek na trasie. Jak wystukałam adres naszego pierwszego noclegu na GPS to pokazało że mamy 13 godzin jazdy non-stop. Nam to zajęło 15 godzi z kilkoma postojami. Nie było to zbyt przyjemne doświadczenie, bo droga była bardzo długa i monotonna. Nocleg mieliśmy zaplanowany przy samej granicy Parku Narodowego Badlands.

Badlands to pierwszy Park Narodowy jaki planujemy zwiedzić podczas tej wyprawy. Jest to przedziwne miejsce całkowicie różniące się od innych Parków Narodowych USA. Podobno było tu kiedyś morze ale jak wyschło to pozostało to co zwykle znajduje się na jego dnie. Błoto, muł, piasek, żwir przybierają tu wszystkie możliwe kształty. Są tu wieżyczki, przepaście, piramidy, pagórki, granie i wąwozy.  Krajobraz jest całkowicie księżycowy. Siuksowie, którzy nadal mieszkają na tych terenach nadali tym niewiarygodnym tworom natury nazwę Mako Sica, co znaczy dosłownie " złe ziemie".  Przez park biegnie droga przy której są usytuowane punkty widokowe w co ciekawszych miejscach. Od takich punktów odchodzą często drewniane podesty pomiędzy wzniesieniami dla turystów którzy lubią wygodę. Jednak gdy ktoś nie boi się zabrudzić butów może się udać na szlak, których jest tutaj kilka, a te są najciekawsze, polecam, warto, bo wtedy można zrobić najlepsze zdjęcia. W południowej części parku zaczyna się Pine Ridge Indian Reservation. Pine Ridge, to drugi co do wielkości rezerwat Indian w Stanach Zjednoczonych, po Navajo w Arizonie. Ciekawostką jest to że rada plemienna kilka lat temu ogłosiła niezależność od rządu USA zakładając Republikę Lakotah ( rozciąga się ona na terenach kilku stanów) ze stolicą w małym miasteczku Porcupine, znajdującym się na terenie Pine Ridge. Jednym z założycieli Republiki Lakotah jest Russell Means, Indianin który grał w filmie "Ostatni Mohikanin" jedną z głównych ról. Republika ta została uznana już przez kilka państw ale niestety nie przez USA i raczej się na to nie zanosi.

Pod wieczór jedziemy w stronę miasteczka Custer podziwiając piękne góry Black Hills. Góry te od wieków były zamieszkałe przez Indian Siuksów. W połowie XIX w. rząd amerykański podpisał traktat, na mocy którego bezużyteczne. jak sądzono Black Hills wraz z ogromnymi sąsiadującymi terenami miały należeć do Indian. Niestety układy te nielegalnie zerwano po tym kiedy odkryto tu złoto. W latach 80-tych XX w. Sad Najwyższy USA nakazał rządowi federalnemu zapłacić Siuksom rekompensatę za nielegalne przejęcie  Black Hills, ale przedstawiciele rdzennej ludności odrzucili to rozwiązanie, nie chcą on pieniędzy, chcą odzyskać zabrane im ziemie. Myślę że raczej im się to nie uda bo są to oprócz wszystkiego innego piękne tereny turystyczne. Jest tu wiele bardzo ciekawych miejsc, które warto odwiedzić. Najlepiej się zatrzymać  na noclegi w miasteczku Custer, z którego jest wszędzie blisko. Pierwszym miejscem do którego wstępujemy po opuszczeniu Badlands NP jest Mount Rushmore National Monument. Jest to pierwsza z dwóch największych rzeżb kamiennych Ameryki które dzieli tylko 23 km. Druga to Crazy Horse Memorial ale tam wybieramy się następnego dnia. Mount Rushmore NM to te sławne głowy prezydentów: Washingtona, Jeffersona, Lincolna i Roosevelta.  Mają one 18m. wysokości i na zdjęciach wyglądają imponująco ale w rzeczywistości wydawały mi się jakoś małe, może dlatego że miejsce z którego można było je zobaczyć jest zbyt daleko usytuowane. Cały wystrój tego miejsca z budynkami przylegającymi jest bardzo patriotyczny aż za bardzo, wręcz kiczowaty.

Następnego dnia wstajemy bardzo wcześnie rano bo przed nami bardzo ekscytujący dzień. Mamy zamiar wziąć udział w 10-cio kilometrowym marszu na sam wierzchołek kamiennej rzeżby - Crazy Horse. Marsz taki jest organizowany tylko raz w roku, już od kilkunastu lat, w pierwszy weekend czerwca, i ja tak zaplanowałam naszą wyprawę abyśmy mogli wziąć w nim udział. Crazy Horse Memorial - pomnik Szalonego Konia, ma przedstawiać postać indiańskiego wojownika siedzącego na koniu. Rzezba po ukończeniu będzie mieć 172m. wysokości  i będzie wyższa od piramidy w Gizie. Do tej pory została wykończona twarz wojownika mierząca 27m., a resztę postaci jest już obciosana i gotowa do nadania kształtów. Co najważniejsze w tym wszystkim to to że wszystko to zaplanował i wykonywał od 1948r. aż do swojej śmierci w 1982r. rzezbiarz urodzony w Bostonie którego rodzicami byli polscy emigranci, Korczak Ziółkowski. Pomimo ze wcześnie osierocony i wychowywany w domach dziecka całe życie był dumny ze swojego polskiego pochodzenia. Większości ze swoich 10-ciorgu dzieci nadał typowo polskie imiona min. Kazimierz czy Jadwiga. W tej chwili jego ciągle żyjąca żona wraz ze siódemką z 10-ciorga  dzieci kontynuuje rozpoczęte przedsięwzięcie. Cała historia Korczaka Ziółkowskiego jest niesamowicie fascynująca , ale nie ma na to tutaj miejsca, jak ktoś chce może poczytać na internecie albo tu po prostu przyjechać. Jedno co jest ciekawe, rzezbienie tej góry to całkowicie prywatne przedsięwzięcie rodziny Ziółkowskich, wykonywane na prożbę indiańskich przywódców z plemienia Siuksow, pracują oni jedynie dzięki donacjom z całego świata. Rząd amerykański kilka razy proponował im milionowe dotacje w zamian za póżniejsze udziały ale Korczak Ziółkowski odmówił, oświadczając że rząd nie ma prawa angażować się w dzieło, ponieważ zerwał traktaty podpisane z Siuksami. Przez wiele lat większość Amerykanów wyśmiewała się z Ziółkowskiego, mówiąc że się porwał z motyką na księżyc, ale jak 1998 r. została ukończona twarz wojownika to wszystkim szczęki opadły. Twarz ta jest identyczna z wykonanym przez Ziółkowskiego modelem tyle tylko ze 34 razy większa. Ponieważ cały czas trwa "rzezbienie" w większości za pomocą różnego nasilenia ładunków wybuchowych, podejście pod rzezbę jest zabronione. Można ją oglądać z tarasu widokowego usytuowanego pod Visitor Center. Tylko raz do roku, w pierwszy weekend czerwca jest możliwość podejścia pod samą twarz wojownika, podczas specjalnego 10-cio kilometrowego marszu. Trasa marszu jest tak zaplanowana, że obchodzi się górę dookoła aby można było zobaczyć rzezbę ze wszystkich stron. Na trasę wpuszczają pomiędzy godz. 8 a 13 i o godz. 16 wszyscy muszą z niej zejść, takie są przepisy. My docieramy na Start około 9 rano. Aby wziąć udział w marszu trzeba dać datek na biednych Indian albo przywieżć jedzenie w puszkach. Ponieważ nie brakowało nam polskich konserw zapłaciliśmy konserwami. Na trasie znajdują się 4 punkty postoju z piciem, na których przybijają pieczątkę, na wcześniej otrzymanym bilecie, 4 pieczątki oznaczają że trasa została ukończona i można założyć pamiątkowy medal. Z samego rana pogoda była dość mglista ale wychodząc coraz wyżej było coraz lepiej i na samej górze zaświeciło piękne słońce. Po podejściu pod samą twarz Szalonego Konia zapiera nam dech w piersiach, wrażenie jest niesamowite. Żadne słowa czy fotografie nie potrafią oddać tego co zobaczyliśmy. Po zejściu do Visitor Center oglądamy film o Korczaku Ziółkowskim i jego dziele, zwiedzamy muzeum i po kupieniu pamiątek opuszczamy to niezapomniane miejsce.

Wracając do hotelu wstępujemy do Custer State Park. Bardzo ładny park z kilkoma malowniczymi punktami widokowymi. Żyje tu wiele zwierząt które można obserwować, bizony, łosie, jelenie, osły. Nie mogliśmy się dopatrzeć bizonów więc najwięcej czasu spędziliśmy przy "żebrzących osłach" Strasznie nam się spodobały te łagodne ale dzikie stworzenia. Są to jedyne zwierzęta w parku, które wolno karmić. Jak tylko jakiś samochód podjedzie w pobliże stada zaraz podbiegają do okien samochodów z prośbą o jedzenie. Wszyscy je karmili z samochodów, ale myśmy wyszli na zewnątrz żeby im się lepiej przyglądnąć. Trochę się bały tej niespodziewanej zmiany ale szybko się szybko oswoiły i mieliśmy niezły ubaw z nimi.

W pobliżu Custer znajdują się dwa osobne kompleksy podziemnych jaskiń: Jewel Cave National Monument i Wind Cave National Park. My postanowiliśmy zwiedzić ten drugi Wind Cave NP. Jest to jedna z największych jaskiń w Stanach Zjednoczonych. Podziemne korytarze wiją się w wydrążonych skałach wapiennych. Jak do tej pory oznaczono i zbadano tutaj, tunele o  łącznej  długości 160 km. Jaskinie  te odkrył jeden z tutejszych osadników pod koniec XIX. Usłyszał on głośny przypominający gwizd odgłos dobiegający z pola. Poszedł za odgłosem i zauważył głęboką dziurę w ziemi, jak do tej pory jedyny naturalny otwór jaskini. Podmuch powietrza który powodował to gwizdanie a był wynikiem różnicy ciśnień, był tak silny że podobno strącił mu kapelusz z głowy. Od tego właśnie pochodzi nazwa jaskini - Jaskinia Wiatrów. Dla turystów dostępne jest tylko kilka krótkich szlaków do zwiedzania, wybieramy jeden z nich najbardziej popularny. Przewodnik był dość fajny opowiedział wiele ciekawych rzeczy ale dużo bardziej nam się podobało w innej jaskini którą zwiedziliśmy podczas naszej wyprawy do Kentucky - Mammoth Cave.

Opuszczamy Południowa Dakotę z pięknymi Black Hills i udajemy się w stronę Grand Teton National Park, ale po drodze zatrzymujemy się jeszcze w dwóch ciekawych miejscach. Pierwsze z nich to Devils Tower National Monument ( Wieża Diabła ) Wieżę tą ustanowiono Pomnikiem Przyrody już ponad 100 lat temu, jednak dopiero fantazja Stevena Spielberga, który umieścił na jej czubku lądowisko przybyszów z kosmosu w filmie "Bliskie spotkania trzeciego stopnia", sprawiła że skała ta okryła się sławą. Jest to przedziwny obiekt mierzący 264m., sprawiający wrażenie jak by był z innego świata. Ten olbrzymi słup nagiej skały można porównać do pnia jakiegos skamieniałego potężnego drzewa. Jest wiele teorii na jego powstanie, najczęściej się mówi o jego wulkanicznym pochodzeniu, ale nie wszyscy się z tym zgadzają. Wieżę okrąża kilka szlaków, wybieraliśmy jeden z nich, pogoda nie była zbyt ładna, trochę padało ale i tak obeszliśmy skałę dookoła tak nas zafascynował jej wygląd.

Następny nasz przystanek to naturalne uzdrowisko - Hot Springs które znajduje się w najstarszym parku stanowym Wyoming w pobliżu miasteczka Thermapolis. Można tu wziąć uzdrawiające kąpiele, bo w wodach tego  uzdrowiska znajduje się około 80 różnych minerałów. Jest tu kilka miejsc ze specjalnymi basenami w których się odbywa 20 min. kąpiele. Jednak po zobaczeniu ludzi siedzących w tych basenach szybko nam się odechciało kąpieli, woleliśmy pospacerować po parku z tarasami widokowymi. Ciekawe miejsce, ale opary tych wszystkich minerałów o niezbyt miłym zapachu popchnęły nas w dalszą drogę. Byliśmy z tego zadowoleni bo dotarliśmy stosunkowo wcześnie do Grand Teton National Park, parku który nas zauroczył swoim pięknem.

Grand Teton, to nazwa, którą nadali temu miejscu obdarzeni nadmierną wyobrażnią francuskojęzyczni kanadyjscy traperzy a znaczy: " Wielkie Piersi". Jest to przepiękny park który leży w obrębie Gór Skalistych. Przypomina mi polskie Tatry. U podnóża górskiego łańcucha ciągnie się kilka jezior. Przy największym: Jackson, umiejscowiony jest ośrodek z maleńkimi domkami noclegowymi. Jeden taki udało nam się wynająć, i jak się okazało był to historyczny domek, wybudowany jako pierwszy w 1890r. przez Franka Lovella jednego z pierwszych osadników w miejscu oddalonym o kilkanaście kilometrów stąd i po odsprzedaniu nowemu właścicielowi przeniesiony tutaj jako zaczątek ośrodka dla myśliwych i rybaków. Tak nas poinformowała tablica na ścianie w środku budynku. Po zakwaterowaniu poszliśmy na brzeg jeziora oglądnąć zachód słońca, niesamowite wrażenie. Po zachodzie idziemy spać bo w parku jest całkiem ciemno i nie można tu nic innego robić. Rano wcześnie wstajemy mamy zamiar cały dzień spędzić na szlakach. Wzdłuż parku biegnie droga, która jest tak usytuowana, że zza każdego zakrętu wyłaniają zapierające dech widoki na wszystkie 5 głównych szczytów, z których najwyższy jest Grand Teton - 4197m. Szlaki pieszych wędrówek równiez zostały tak poprowadzone, by zwiedzający w miarę szybko doszli do najatrakcyjniejszych miejsc. My wybieramy kilka z nich i po całodziennych wędrówkach jedziemy na nocleg do sąsiadującego z tym, parku, który jest naszym głównym celem podczas tej wyprawy - Yellowstone.

noclegi

Dla lubiących przygodę i brak luksusu polecam kempingi w wyznaczonych miejscach lub "na dziko". W Parkach Narodowych  zwykle pobierane są drobne opłaty na kempingach, i jeżeli planuje się podróż w sezonie wakacyjnym to trzeba zarezerwować miejsce wcześniej. Dla bardziej wygodnickich polecam motele,  które są rozsiane dookoła każdego parku narodowego i też warto się przygotować wcześniej aby potem nie jeżdzić od miejsca do miejsca w poszukiwaniu łóżka do spania.

Dla lubiących przygodę i brak luksusu polecam kempingi w wyznaczonych miejscach lub "na dziko". W Parkach Narodowych  zwykle pobierane są drobne opłaty na kempingach, i jeżeli planuje się podróż w sezonie wakacyjnym to trzeba zarezerwować miejsce wcześniej. Dla bardziej wygodnickich polecam motele,  które są rozsiane dookoła każdego parku narodowego i też warto się przygotować wcześniej aby potem nie jeżdzić od miejsca do miejsca w poszukiwaniu łóżka do spania.

warto wiedzieć

Wstępy do parków narodowych USA kosztują zwykle około 10-25$ na cały tydzien. Można też wykupic tzw. roczną przepustkę do wszystkich parków narodowych na terenie USA, kosztuje ona 80$ To się najbardziej opłaca tym ktorzy lubią  podróżowac,  bo nigdy nic nie wiadomo gdzie was oczy poniosą. My np. kupujac przepustkę nie mielismy pojęcia, że zwiedzimy z nią 14 parków.

Raz do roku tylko, w pierwszy weekend czerwca mozna wejsc na wierzcholek kamiennej rzezby Crazy Horse. W pozostale dni oglada sie ja z tarasu widokowego usytuowanego przy Visitor Center.

Autor: jolciad Zdjęcia: Jola
Sklep online
LOT daje zniżki na Facebooku
Kiedy: do 09.06.12
Cena: minus 10%
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
USA

Stolica: Waszyngton Waluta: dolar (USD) Język urzędowy: angielski Inne: języki mniejszości narodowych, głównie hiszpański

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

  • Dla różnorodności
  • Dla kultury
  • Dla krajobrazów
  • Dla miast

Kiedy jechać

Przez cały rok

Niezbędne informacje

więcej

Przydatne adresy

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line