Egipt potrafi dostarczyć wrażeń najbardziej wybrednym turystom. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
Egipt to wymarzone miejsce zarówno do wypoczynku, jak dla amorów intensywnego zwiedzania. W tym kraju po prostu jest pod dostatkiem zarówno piaszczystych plaż, kurortów, jak i bogactwa historycznej i kulturowej przeszłości.
28.04.2008Dotarłem do Egiptu drogą morską – promem z jordańskiej Akaby. Pierwszą miejscowością, która zobaczyłem była Nuweiba, ale nie zagościłem tam długo, bowiem zaraz wyruszyłem do Dahabu. W czasach, kiedy tam byłem (1999 r.) była to jeszcze mała i przyjemna osada, gdzie zatrzymywali się głównie plecakowców, ale ostatnio rozrosła się podobno do olbrzymiego kurortu, gdzie króluje masowa turystyka i betonowe hotel.
Po kilku dniach byczenia się na plaży i nurkowaniu w rafach koralowych, wybrałem się Kairu. Jechałem autobusem przez Sharm El Sheikh, ale jako, że połączenie było nocne niewiele mogę powiedzieć o pozostałej części półwyspu Synaj.
W Kairze zatrzymałem się na kilka dni, zwiedzając najważniejsze zabytki miast oraz oczywiście Piramidy w Gizie i Sakkarze. Uciekając od wielkomiejskiego zgiełku i wiecznego smogu, który panuje w Egipskiej stolicy, wyruszyłem pociągiem do Asuanu.
To zupełnie inny świat. Cisza, spokój i ludzie jakby mniej nachalni. Dlatego też spędziłem tam kilka następnych dni, powoli i na spokojnie zwiedzając wszystkie okoliczne atrakcje. Najdalej na południe dotarłem jednak nad Jezioro Nasera. Mimo usilnych starań nie udało mi się dojechać do Abu Simbel. W tamtym czasie możliwe było jedynie dotarcie na miejsce za pomocą samolotu, a koszt tego ostatniego przerastał mój budżet na tą wyprawę. Musiałem więc obejść się smakiem i wybrałem się do Luksoru.
Kolejne kilka dni upłynęło na zwiedzaniu Karnaku, Doliny Króli i innych atrakcji okolicy. Bardzo pomocny w zwiedzaniu był rower, który wypożyczałem każdego dnia z rana, by móc szybko przemieszczać się z miejsca na miejsce.
Po kilku dniach spędzonych w Luksorze, zaczął się powrót do Kairu, ale zamiast pociągu, czy autobusów, wymyśliłem sobie, ze część drogi przepłynę feluką. To dość popularne, tak, ze ze znalezieniem łodzi nie miałem większego problemu. Wraz ze mną na łódce znajdowało się jeszcze kilku turystów, z którymi razem podziwialiśmy mijane po drodze miejsca.
Największe wrażenie zrobiła na mnie świątynia Dandara, chyba najlepiej zachowana budowla pochodzenia starożytnego,którą zwieńcza kompletny dach. Dach - brzmi to może śmiesznie, ale większość egipskich zabytków pozbawiona jest zadaszenia, a te doskonale daje wyobrażenie o całości budowli.
Przygoda z Feluką zakończyła się w miejscowości El Minya, skąd lokalnym autobusem dotarłem z powrotem do Kairu, gdzie zabukowałem bilety na samolot do Polski i okazało się, ze mam jeszcze kilka dni wolnego.
Na zakończenie więc mojego wyjazdu do Egiptu był szaleńczy wypad do oazy Siwa, leżącej tuż przy granicy z Libią oraz szybkie zwiedzania El Alamein i Aleksandrii.
Jednostką walutową Egiptu jest funt egipski (EGP).
1 euro = ok. 8,5 EGP
1 zł = ok. 2,5 EGP
W Egipcie jest gorąco, albo… bardzo gorąco. Najlepsza pora do odwiedzenie tego kraju to wiosna lub jesień. Temperatury oscylują wtedy w granicach 25 stopni Celsjusza. W ciągu lata temperatury szybują do 40-45 stopni, a nie rzadko się zdarza, że przekraczają nawet 50! Przy aktywnym zwiedzaniu to zdecydowanie za dużo i w takie dnie najlepiej pluskać się w wodzie. Zimą, zwłaszcza na północy kraju temperatury spadają w okolice 10 stopni.
Wybierając się do Egiptu na własna rękę warto rozważyć, czy nie wykupić wczasów. Może się okazać, że zapłacimy za nie niewiele więcej, niż za sam przelot (a często nawet mniej!). Nawet, jeśli nie chcemy siedzieć w jednym miejscu, to i tak jest to dość opłacalne, bowiem mamy zapewniony hotel na początek i na koniec pobytu.
W większości miejsc turystycznych nie ma żadnego problemu ze znalezieniem noclegu. Za dobę w pokoju z najbardziej podstawowym wyposażeniem (łózko + łazienka) płaci się dosłownie grosze. Niejednokrotnie można się przespać już za 2-3 euro od osoby.
Hoteliki o wyższym standardzie są odpowiednio droższe, a ich ceny zaczynają się od około 110 euro od osoby. Najdroższe noclegi są w Kairze, ale i tak większość podróżników może sobie na nie bez problemu pozwolić, wystarczy przespać się w dormitorium, czyli pokoju wieloosobowym, gdzie za łózko na dużej sali płaci się około 5-7 euro.
Wszystkie miejscowości w Egipcie są dobrze skomunikowane. Autobusy i minibusy są dość tanie i w miarę komfortowe. Lepiej poruszać się dużymi, kursowymi autobusami, bo są one wygodniejsze od małych i często zatłoczonych busików. Na długich trasach dobrze jest brać nocne kursy – oszczędzą się czas i pieniądze (odpada kwestia noclegu) a poza tym podróż nie jest tak uciążliwa jak w dziennym upale.
Poruszając się wzdłuż Nilu, najlepiej korzystać z pociągu – jest to bowiem najlepszy, najszybszy i zarazem najbezpieczniejszy środek lokomocji w Egipcie.
Przeloty do Egiptu są stosunkowo tanie. W dużej mierze dzięki licznym czarterom, które dowożą do tego kraju miliony turystów rocznie. Sam przelot w ofercie last minut można znaleźć już za ok. ok. 700 złotych,. Tyle tylko, że czartery latają zazwyczaj do Sharm El Sheikh lub do Hurgady. Jeśli chcemy się dostać Bezpośrednio do Kairu, trzeba się liczyć z koniecznością skorzystania z tradycyjnych linii lotniczych. Ale i tu ceny nie są zbyt wygórowane i z różnych krajów europejskich można tam dolecieć już za ok. 1.200 zł
Wszystkie miejscowości w Egipcie są dobrze skomunikowane. Autobusy i minibusy są dość tanie i w miarę komfortowe. Lepiej poruszać się dużymi, kursowymi autobusami, bo są one wygodniejsze od małych i często zatłoczonych busików. Na długich trasach dobrze jest brać nocne kursy – oszczędzą się czas i pieniądze (odpada kwestia noclegu) a poza tym podróż nie jest tak uciążliwa jak w dziennym upale.
Poruszając się wzdłuż Nilu, najlepiej korzystać z pociągu – jest to bowiem najlepszy, najszybszy i zarazem najbezpieczniejszy środek lokomocji w Egipcie.
Najsłynniejsze są oczywiście te nad Morzem Czerwonym. Tyle tylko, że większość z nich jest zazwyczaj niemiłosiernie zatłoczona (zwłaszcza w okolicach Sharm El Sheikh i Hurghady). Dobrze więc znaleźć jakieś spokojne i ustronne miejsce.
Dobrym pomysłem może być Basata na półwyspie Synaj, gdzie znajduje się ośrodek dla muzułmanów. Co ciekawe można z niego bez problemu korzystać, tyle tylko, że nie znajdziemy tam żadnych barów, restauracji czy nawet sklepów z alkoholem. Ale może kilkudniowy brak napitków tego typu, zrekompensuje fakt, że jest to jedno z milszych i spokojniejszych miejsc czerwonomorskiego wybrzeża Egiptu.
Alternatywą są też ośrodki nad Morzem Śródziemnym. Tu z kolei polecał bym okolice Marsa Matruh na zachodzie kraju, niedaleko granicy z Libią. Zazwyczaj jest tam niewielu niej turystów i ceny są dużo niższe. Ośrodki nad Morzem Śródziemnym mają jednak jeden wielki i zasadniczy minus – nie ma tam rafy. A przecież po to m.in. jedzie się do Egiptu!
Podobnie jak z noclegami, z wyżywieniem nie ma żadnego problemu. W Egipcie dosłownie na każdym kroku można spotkać małe, przydrożne jadłodajnie, gdzie za naprawdę niewielkie pieniądze można najeść się do woli. Królują tam szawormy (rodzaj miejscowego kebaba) i koszeri (makaron z sosem sojowym i spaloną na czarno cebulą). Koszt jednego i drugiego to około 1 euro od porcji. Za większe jedzenie, np. baraninę z humusem, sałatkami i pieczywem trzeba zapłacić ok 2-3 euro.
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Kair Waluta: funt egipski (LE) 1 LE = 100 piastrów Język urzędowy: arabski
Lokalny czas
Kiedy jechać
Najlepsze są miesiące wiosenne.
Niezbędne informacje
więcejPrzydatne adresy
- www.touregypt.net Podróże
- www.hoteltravel.com/egypt Hotele
- www.touregypt.net Zakupy
- www.touregypt.net/museums.htm Muzea
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

