Włodawa miasto trzech kultur

Jezioro Białe

fot.: mico23

Jezioro Białe
Włodawa jest miastem, w którym od wieków w zgodzie żyli obok siebie Polacy, Ukraińcy, Białorusini oraz Żydzi. Tradycję trójkulturowości upamiętnia i kultywuje coroczny Festiwal Trzech Kultur.

Wyprawę zaczynam od Jeziora Białego w miejscowości Okuninka, położona we wschodniej części Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, 7 km na południe od miejscowości Włodawa. Jezioro położone w dorzeczu: Tarasienka – Włodawka – Bug. Jezioro jest zbiornikiem bezodpływowym i bez dopływowym, okresowy dopływ jeziora Białego od lat jest wyschnięty. Misa jeziora Białego utworzona jest na podłożu kredowym. Długość linii brzegowej to 4262 metry. Jezioro posiada I klasę czystości jako jedyne na pojezierzu. Jezioro charakteryzuje się wysoką przezroczystością wody. Od lat sześćdziesiątych budowano w niej ośrodki wypoczynkowe, które dziś z trzech stron zajmują brzeg Jeziora Białego. Ich liczba przekracza 40. Ponadto znajduje się kilka dyskotek, kilkadziesiąt restauracji i barów, w okresie letnim dodatkowo wesołe miasteczko. My niestety byliśmy już po sezonie więc prawie wszytko było zamknięte :( Po zwiedzeniu linii brzegowej i centrum miasteczka ruszyliśmy w dalszą podróż.

Włodawa miasto, w którym żyje około 14 tysięcy osób. Znajdują się w mieście trzy główne zabytki: cerkiew, synagoga i kościół katolicki. Jest niedziela około godziny 12. Dojeżdżamy na miejsce. Parkujemy w centrum miasta pod tak zwanymi kramnicami. Kramnica (czworobok) - budowla w kształcie kwadratu z dziedzińcem w środku - zabytek unikatowy, najprawdopodobniej jedyny tego rodzaju w Polsce. Czworobok należał do włodawskich Żydów. Oglądamy go z każdej strony, niestety wszystkie sklepy znajdujące się w czworoboku są zamknięte (większość to banki). Obok znajduje się pomnik "Bohaterów broniących granicy". Po drugiej stronie, znajduje się na jednym z budynków, zegar słoneczny.

Nasze kroki kierujemy w stronę synagogi w której znajduje się muzeum. Wielka synagoga włodawska wzniesiona w roku 1764, przy której znajdują się jeszcze dwa pokrewne budynki Mała Synagoga oraz Bejt ha-midrasz. Pamięć o włodawskich Żydach zastygła w murach Wielkiej Synagogi, jednej z najpiękniejszych świątyń wyznawców religii Mojżeszowej w Polsce. Synagoga robi wrażenie, pierwszy raz jestem w takim obiekcie. W synagodze mieści się Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, ze stałą wystawą poświęconą historii i kulturze polskich i włodawskich Żydów. Do najciekawszych eksponatów można zaliczyć: pochodzące z drugiej polowy XIX wieku zwoje Tory, XIX-wieczne rimonim, jady, mezuzy, korony na Torę, chanukije, tefiliny, tałesy, balsaminki. Na piętrze, w dawnym chederze i równocześnie mieszkaniu nauczyciela została urządzona stała ekspozycja "W pokoju mełameda", pokazuje dawne mieszkanie i rzeczy codziennego użytku. Księgi znajdujące się na półkach są z XIX wieku.

Naszym kolejnym celem stałą się cerkiew. erkiew prawosławna p.w. Narodzenia Najświętszej Marii Panny, konsekrowana w 1843 roku, obiekt zadbany, niestety akurat zamknięty pop wyjechał na obchody burzenie cerkwi na Chełmszczyźnie w 1938 roku. Oficjalne uzasadnienie akcji było następujące: "W wielu miejscowościach, w których nie ma już prawosławnych znajdują się zbędne, niepotrzebne cerkwie zbudowane przez władze carskie w czasach zaborów. Trzeba je zburzyć, by nie przypominały czasów zaborów "(http://www.kresy.pl).

Cerkiew od ponad 50 laty znowu pełni swoją funkcję po burzliwych losach XIX-XX wieku.

Idziemy w kierunku kościoła katolickiego. Barokowy kościół parafialny p.w. św. Ludwika z lat 1741-1752, zbudowany wg projektu włoskiego architekta Pawła Fontany. Budowniczym świątyni był Tomasz Rezler. Obok kościoła znajduje się klasztor ojców paulinów. Z kościoła wychodzą ludzie ze sztandarami i żołnierze, okazuje, się że trafiliśmy na uroczystość odsłonięcia pomnika dwóch braci - JASTRZĄB i ŻELAZNY - ostatni partyzanci Polesia Lubelskiego 1945 - 1951. Chwile postaliśmy i idziemy zwiedzić kościół. . Warto odwiedzić kościół paulinów. Warto popatrzeć na jego wystrój wewnętrzny, utrzymany w jednolitym stylu rokokowym. Z końca XVIII wieku pochodzą bogate polichromie. W nawie głównej wykonał je malarz ze Lwowa Gabriel Sławiński. Natomiast prezbiterium przyozdobili sprowadzeni z Jasnej Góry malarze, paulini Wojciech ( Jeremiasz ) i Antoni ( Marceli ) Dobrzeniewscy. W ołtarzu głównym znajduje się w bogato zdobionej ramie obraz modlącego się św. LudwikaW prezbiterium umieszczono portrety fundatorów: Ludwika Konstantego Pocieja i Adama Kazimierza Czartoryskiego. Mieliśmy szczęście bo z okazji odsłonięcia pomnika, ojcowie paulini udostępnili do zwiedzania kryptę wewnątrz kościoła. Znajdują się tam szczątki ojców paulinów, fundator kościoła i klasztoru oraz członkowie rodziny Zamoyskich i Potockich.

Po zwiedzeniu wszystkich zabytków, skierowaliśmy się w kierunku rzeki Bug, która znajduje się w niedalekiej odległości od miasta. Po przeprawieniu się przez rzekę Włodawkę dotarliśmy na miejsce, niewiadomo skąd nagle pojawił się patrol Straży Granicznej. Na przemytników nie wyglądaliśmy więc odpłynęli. Po drugiej stronie rzeki był widoczny słup graniczny (zielono-czerwony białoruski). Po kilku fotkach wracamy do samochodu.

Postanowiliśmy jeszcze pojechać do Sobiboru, miejsca wymordowania przez Niemców 250 tysięcy osób w tym 1000 polaków. Wybraliśmy drogę nr 816 prowadziła wzdłuż rzeki Bug i przez Sobiborski Park Krajobrazowy (bardzo czyste powietrze, cisza i spokój), Jadąc w stronę przejścia granicznego w Dorohusku odbijamy w prawo i lęśno-asfaltową drogą jedziemy w głąb lasu Sobiborskiego. SS-Sonderkommando Sobibor nazwa niemieckiego obozu zagłady funkcjonującego w ramach "Einsatz Reinhard" w latach 1942-43, w lasach 4 kilometry od wsi Sobibór, niedaleko od linii kolejowej łączącej Chełm z Włodawą. Znajduje się tutaj mini Muzeum Obozu Śmierci w drewnianym domu oraz "alejki pamięci". Przy parkingu znajduje się tablica przy wejściu do Obozu Sobibór, na której w różnych językach opisane jest to miejsce.

Właśnie trwały porządki przed uroczystymi obchodami udanego buntu więźniów. 14 października 1943 roku, około godziny 17:00, w bozie wybuchł zbrojny bunt więźniów. W czasie buntu zginęło przynajmniej 9 SS-manów i 2 strażników ukraińskich (w obozie było 150 Ukraińskich strażników). Z obozu zbiegło wówczas ok. 300 osób, jednak większość została złapana i rozstrzelana. 49 osobom ucieczka się powiodła, a ok. 30 z nich doczekało końca wojny. Po stłumieniu buntu, Niemcy podjęli decyzję o likwidacji obozu.

W obozie Śmierci Sobibór jest alejka wyłożona kamieniami z nazwiskami pomordowanych, znajduje się również Kopiec Pamięci oraz Pomnik Pamięci.

Po obejrzeniu obozu i po chwili refleksji skierowaliśmy się w drogę powrotna do domu, po wyczerpującym dniu zwiedzania. Region łęczyńsko-włodawski posiada dużo więcej atrakcji jak na przykład Narodowy Park Poleski, spływy kajakowe Bugiem, szlaki konne itp.

Aveiro – portugalska Wenecja
Wyprawa tygodnia Aveiro – portugalska Wenecja

„Senhores passageiros, próxima parada: Aveiro”, „Drodzy pasażerowie, następny przystanek: Aveiro”.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.