Wytaczamy cztery koła naszego auta na czarna nitkę drogi i wytyczamy cel - Sycylia. Nie zamierzamy jednak gnać i bezsensownie połykać kilometry włoskich autostrad. Postaramy się w drodze zobaczyć jak najwiecej. Pierwszy punkt na mapie podróży - WENECJA.
26.08.2010->
Za cel podróży obieramy pl. św. Marka. Tuż przy parkingu znaleźć można stacje tramwaju wodnego, gdzie wsiadamy do powolnego Vaporetti by przystanek po przystanku, w coraz większym tłumie turystów dopłynąć do celu. Warto udać się tam właśnie kanałem ze wzgledu na fakt, że większość najciekawszych obiektów jest rozlokowana na trasie podrózy przy Canale Grande (link) z głównymi fasadami skierowanymi tak że widać je bardzo dobrze tylko z wody. Sam kanał wijąc się na długości niemal 4 km dzieli miasto na pół. Podróż statkiem po szerokiej, wodnej arterii zawsze dostarczała mi dużej satysfakcji. Pomimo, ze woda jest mętna a i otacza nas cały tłum ludzi Wenecja to spełnienie marzeń o podróży w miejsce niezwykłe a to dzięki swojej historii i zabytkom, dzięki kanałom rozcinającym miasto zamiast zwyczajnych uliczek, dzięki przeświadczeniu, że przebywa się w miejscu jakiego nie ma nigdzie inndziej.
- Pałac Dożów
- Bazylika św. Marka
- Piazzetta di San Marco
- most Westchnień (Ponte dei Sospiri)
- wieża zegarowa (Torre dell'Orologio)
- Prokuracja (Procuratie Vecchie i Procuratie Nuove)
- most Rialto
- Santa Maria della Salute
- Santa Maria Gloriosa dei Frari
- Kościół San Giorgio Maggiore
- Dzwonnica św. Marka w Wenecji
- Palazzo Venier dei Leoni
- Ca' Rezzonico
- Ca' Pesaro
- Palazzo Grassi
- Synagoga Hiszpańska
- Włoska Synagoga (Scuola Italiana)
- Teatro La Fenice
W mijanych kanałach spogladamy na gondole wraz z obsługujacymi je Gondolierami, jak zawsze odzianymi w pasiaste koszulki i słomkowe kapelusze. Chętni na kurs po metnej wodzie muszą przygotować się na wydatek 62 Eu za - 50 minut (do 6 pasażerów), a za każde następne 25 minut dopłate 31 Eu. Może nie jest to porażajaco drogo ale... sa to ceny sugerowane przez miasto od ktorych czesto gondolierzy odstępują żądajac znacznie wyższych opłat, zwykle juz po usłudze gdy już nie mozna sie nie zdecydować... Jakoś nie bardzo ciagnie nas taka jazda.
Trasa mija monotoniie, z jedna niespodzianką. Wydawalo się, że Włosi mają tyle autostrad, ze wiecej nie potrzeba a tu pod Wenecja droga zaskakuje nowymi zjazdami nieobecnymi na mapach papierowych nie mówiac o nawigacji. A kierowanie sie nawigacją w takiej stytuacji skutkowało "przejechaniem" wszystkich wyrażnie oznaczonych zjazdów i koniecznośc nadłozenia drogi. Na poczatek przedzieramy się przez uliczki Mestre - zaplecza mieszkalnego przemysłowej Marghery. Miasta te połozone na brzegu zatoki powstały dopiero po Pierwszej Wojnie Światowej. W Magherze ulokowano wówczas zaklady przemysłowe majace dać zatrudnienie podupadajacej Wenecji. W efekcie spowodowało to odpływ jej mieszkańców do tańszych i blizszych miejsc pracy mieszkań w Mestre. Nie mówiąc o zanieczyszczeniach - woda w lagunach nie jest pierwszej, co ja mówie nie jakiejkolwiej jakosci - po prostu szlam o lekko nieprzyjemnym zapachu. Do sławnego miasta prowadzi z wybrzeża grobla z drogą wybudowana w 1933 r dla robotników dojeżdzajacych do fabryk na wybrzeżu oraz tory kolejowe poprowadzone jeszcze w XIXw. przez Austriakow. Tu kończy sie asfalt. Auta trzeba zostawić na wielopoziomowym parkingu i ruszyc na spotkanie z Wenecja.
Wenecja otwiera swoje podwoje na kilka sposobów.
- Z parkingu można pójść pieszo,
- popłynąć taksowka której naganiacze ustawiaja sie w przystani
- albo popłynac tramwajem wodnym.
Wybieramy tą ostatnia możliwość a poniewaz jest nas spora grupka (10 osób ;) kupujemy bilet grupowy i płyniemy. Funkcjonują tutaj dwa rodzaje tramwajów wodnych:
- vaporetti, które służą wolniejszym rejsom po Canal Grande i na innych zatłoczonych trasach,
- oraz małe stateczki motoscafi, które kursują tam, gdzie natężenie ruchu jest mniejsze.
ACTV dysponuje trzema rodzajami biletów turystycznych:
- całodobowym (9,30 Eu),
- trzydniowym (18,08 Eu)
- oraz siedmiodniowym (30,99 Eu),
Ponad 1000 lat sprawowala niepodzielne rządy na znacznych terenach basenu Morza Śródziemnego. Jej obywatele zyskali majątek i znaczenie dzięki kontaktom handlowym ze wschodem. W epoce krucjat Wenecjanie transportowali i zaopatrywali wojska krzyżowców, co zaowocowało ważnymi przywilejami handlowymi. To podszepty jej władców skłoniły uczestników czwartej krucjaty do ograbienia w 1204 r Konstantynopola z czego miasto czerpało zyski zarowno w łupach jak i zajetych bizantyjskich terytoriach (o Weneckich twierdzach w Grecji - zobacz relacje "Grecja z dala od turystycznych szlaków – Koroni i Methoni")
Wenecji w Europie nie lubiano. W 1508 r powstała Liga, której przewodzili papież Juliusz II, król francuski Ludwik XII, cesarz Maksymilian I i król Hiszpanii i skupiła wszystkie potęgi europejskie w obozie wrogim Wenecji i postanowiła zniszczyć jej imperium. I co z tego skoro gdy w 1516 r. zakończyła się wojna, okazało się, że dyplomaci weneccy zagwarantowali miastu kontrolę nad terenem równym niemal dawnemu? Pomimo wojen, zmiany szlaków handlowych, prób przewrotów, ekskomuniki papierza republika trwala nadal.
Jej istnienie załakończył Napoleon 12 maja 1797 r. wymuszajac zgodę na likwidacje republiki. Zmienne losy historii powodowały przyłaczenie miasta to do królestwa Włoch, to do Cesarstwa Austo-Węgierskiego by ostatecznie w 1866 znów trafiła w granice Włoch. Miasto podupadło (Austriacy bardziej dbali o rozwój pobliskiego portu w Trieście), z potegi stajac się atrakcja turystyczną.
Pod koniec sierpnia lub na początku września odbywa się kojarzony z Wenecją Festiwal Filmowy (wł. Mostra Internazionale d'Arte Cinematografica di Venezia) którego miejscem jest tak naprawdę jedna z maleńkich wysepek (Lido) położonych w pobliżu miasta. Uchodzi on za najstarszą imprezę filmową na świecie.
Pod koniec sierpnia lub na początku września odbywa się kojarzony z Wenecją Festiwal Filmowy (wł. Mostra Internazionale d'Arte Cinematografica di Venezia) którego miejscem jest tak naprawdę jedna z maleńkich wysepek (Lido) położonych w pobliżu miasta. Uchodzi on za najstarszą imprezę filmową na świecie.
W Wenecji natkniemy się na kilka rodzajów lokali:
- bacari – to typowo wenecki, nieduży bar z beczkowym winem i przekąskami, w którym możemy zamówić kawę, napoje i przekąski,
- enoteca – inaczej winiarnia, w której często możemy też coś zjeść,
- trattoria – to typowo włoska, rodzinna knajpka, w której spotkamy typowe dania miejscowej kuchni,
- osteria – to najstarszy bar z trunkami wysoko alkoholowymi,
- gelateria – po prostu lodziarnia,
- ristoranti – to restauracja, do której Włosi przychodzą na ogół elegancko ubrani.
Ważnym wydażeniem w Wenecji jest jak co roku karnawał. Rozpoczyna się w drugi dzień Bożego Narodzenia i trwa do tłustego czwartku. Czas zabawy kończy się w przededniu Popielca balem na Placu Św. Marka. Planując wyjazd w tym terminie należy brać poprawkę na 100% spotkanie z nieprzebranym tłumem chętnym na smakowanie tego okresu właśnie tutaj. Po uliczkach wówczas przechadzają sie od rana do wieczora barwne postacie w strojach z XVII wieku które chętnie pozują do pamiątkowych zdjęć.
Wenecja oprócz romantycznych podróży gondolami kojarzy nam się z karnawałem. A skoro karnawał to i maski. Masek w mieście nie sposób nie zauważyć. Zalegają w wielu odmianach zarówno w tanich, turystycznych wersjach jak i tych bardziej wyszukanych w eleganckich sklepach w mieście. W średniowiecznej Wenecji produkcja masek była tak masowa, iż ich wytwórcy zwani mascheraio posiadali nawet własne cechy. Przebrania twarzy wykonywali ze skóry, papieru lub porcelany.
Bogactwo wzorów i zdobień masek jest uregulowana określonymi kanonami. Tradycja wielu z nich sięga XVI wieku, kiedy to w Wenecji narodziła się commedia della’ arte – rodzaj spektaklu teatralnego obrazującego kontrasty pomiędzy miejscowym patrycjatem a miejskim plebsem.
- Arlekin - czyli sprytny i kochliwy służący – w kolorowym stroju pajaca i czarnej masce
- Pantalone - podstarzały zrzędliwy patrycjusz, skory do zalotów,
- Colombina – piękna i sprytna służąca – w kolorowym stroju i czarnej masce na oczach,
- Rosaura – córka patrycjusza, niezbyt posłuszna jego woli,
- Florindo – usychający z miłości kochanek
Strojów i masek było jednak znacznie więcej. Rodowód niektórych jest jeszcze starszy. W XIII wiecznych w weneckich dokumentach wyszczególniono ponad sto różnych typów kostiumów i masek. Wśród nich były m. in. tarocchi, czyli strój i maska za pomocą którego upodobniano się do którejś z kart tarota. Po dziś dzień najbardziej popularna jest biała i ponura maska o bardzo starym rodowodzie zwana volto
za my.opera.com
W XVII wieku Wenecja uważana była za europejską "stolicę opery". To właśnie w Wenecji narodziła się i rozkwitła opera jako rozrywka dostępna dla publiczności. W 1637 roku otwarto tu teatr (Teatro Cassiano) dostępny dla każdego, kto zapłacił za wstęp. W XVIII w specjalnie dla potrzeb opery zbudowano Teatr La Fenice który szybko stał się jedną z najlepszych scen operowych na świecie. Wielu kompozytorów pisało swoje dzieła właśnie z myślą o La Fenice.
W 1996 roku pożar zniszczył budynek, a obecny wygląd to zasługa przeprowadzonej w 2003 rekonstrukcji, zgodnej z zasadami tradycyjnch weneckich technik. Podczas renowacji przedstawienia odbywały się w ogromnym namiocie który - obecnie obejrzeć mozna w SOPOCIE (link)
Co ciekawe zgodnie z tradycją włoskich teatrów można tu jeść, grać i zabawiać gości w trakcie przedstawienia.
Adres:
Campo San Fantin, 1965
30124 Venezia
strona teatru www.teatrolafenice.it/
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Rzym Waluta: euro (EUR) Język urzędowy: włoski Inne: niemiecki, francuski
Lokalny czas
Niezbędne informacje
więcejCZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

