Reginald's Tower - najstarszy budynek w Irlandii, który od początku swego istneinia bez przerwy jest używany
W lecie 2006 miałam okazję pojeździć trochę po Irlandii i odkryć dla siebie ten mistyczny kraj, który teraz kojarzony jest tylko z emigracją zarobkową
11.04.2008WATERFORD – Miasto dumne ze swej historii
17.07.2006 poniedziałek
Ostatecznie pociąg faktycznie zajechał o czasie. Na dworcu czekał na mnie Gary, przedstawiciel Failte Ireland, który miał się mną zająć na miejscu i pokazać mi miasto. Pierwsze co zauważyłam to rzeka Suir – prawdziwa, szeroka rzeka, jak Wisła czy Odra, a strumień wartki, nie jak Sniffy Liffey, jak sami mówią o niej Dublińczycy.
Trzygwiazdkowy hotel, w którym śpię, oceniony został w moim przewodniku jako „nudny” i rzeczywiście mnie nie zaskoczył. Hotel jak hotel. Miła noclegownia. Po krótkich ustaleniach z Garym, co warto zobaczyć – uderzyłam na miasto. Punkt numer 1 - Muzeum Treasures of Waterford przy głównej arterii, tuż nad rzeką. Bardzo ciekawe, multimedialne muzeum. Zwiedza się je ze słuchawką przy uchu, a niej wcale miłe głosy opowiadają o burzliwych dziejach najstarszego miasta Irlandii. Niestety nie ma wersji po polsku. Zobaczyć można szczątki narzędzi i artefaktów odkrytych przez archeologów w sercu miasta kilkanaście lat temu przy budowie centrum handlowego. Okazuje się, że Waterford jest najstarszym miastem Wikingów! Odkryte zabytki datuje się wcześniej niż wszystkie znane dotąd miasta i osady całej Skandynawii. Niestety, muzeum było bardzo zajmujące i spędziłam w nim więcej czasu niż przewidywał mój grafik /ale i tak zdecydowanie za mało, by poznać wszystkie fakty z każdej epoki rozwoju Wodnego Fortu/.
No i tym sposobem spóźniłam się na wycieczkę do słynnej fabryki kryształów. Pojechałam tam jednak mimo wszystko – sympatyczny kierowca, zniecierpliwionym wzrokiem odprowadził ogromną wycieczkę rozbawionych, włoskich nastolatków, która zrobiła miejsce w autobusie. Wymieniliśmy znaczące spojrzenia i już wiedziałam, że nie zabłądzę! Wysadził mnie tuż przed Waterford Crystal i powiedział, że powrót jest z tego samego przystanku.
W Visitors Centre w fabryce, podobnie jak w muzeum, czekano na mnie. (Ach ten troskliwy Gary!). Z tym, że byłam o całą godzinę za późno i ostatnia zmiana pracowników wypalających szkło, skończyła już pracę. Jednak miła pani manager oprowadziła mnie po galerii-sklepie i opowiedziała pokrótce na czym polega wytwarzanie kryształów. Byłam chyba jednym z niewielu przybyszy z Europy Wschodniej jako że grubo ponad połowa odwiedzających fabrykę to Amerykanie, których zresztą w całym mieście pełno. No i cóż? Kieliszki obejrzałam, żyrandole i wazony. Piękne! Ale ze względu na cenę chyba nie czułabym się zbyt komfortowo pijąc brandy, czy wino z takiego szkła. Chyba, że najpierw napiłabym się ze zwykłego – dla odwagi!
Wróciłam do centrum z tym samym kierowcą – jak w taksówce – poprosiłam żeby mnie wysadził przy moim hotelu. Pod wieczór poszłam na obiad – miło i dużo – za dużo... Obiad, tak jak hotel, nic zaskakującego – smaczny i już. Tylko mały mankament – muchy! W ogóle w całym mieście pełno much. Irytujące to i odbiera apetyt. Chyba mają blisko wysypisko, czy coś...(ale się rymnęło).
O 20.00 spod hotelu na Merchants Quay miałam wyruszyć na pieszą wycieczkę ze sławnym za oceanem przewodnikiem, Jackiem. Z poślizgiem czasowym, ale ruszyłam. Spacer był krótki, bo i miasto nieduże, ale obfitował w ciekawe fakty i zabawne anegdoty i sława Jacka jest słusznie zasłużona – powiedziałam ja, polonistka :)
Dowiedziałam się, że John Roberts z Waterford był jedynym na świecie architektem, który zaprojektował zarówno katedrę katolicką i protestancką. Oprócz tego spłodził z żoną 22 dzieci i dożył 85 lat.
Po za tym Waterford ma najstarszą na świecie wieżę z czasów Wikingów. Istnieje od 1003 lat i bez przerwy jest w użytku i nie zdobyły jej nawet armaty anglo-normańskie. Zbudowana z użyciem cementu połączonego z sierścią zwierząt i ludzi, tzn. z włosami. Chyba dlatego taka mocna, nie?
Ciekawe te historie średniowieczne, ale trza iść spać. Jutro ruszam na podbój Cork. W hotelowym barze Bono śpiewa mój ulubiony kawałek z tą kobietą, która nie wiem jak sie nazywa.
Przed pójściem do łóżka spoglądam przez okno w pokoju, tu miły akcent na koniec dnia: Reginalds Tower to najstarszy budynek w Irlandii i znajduje się vis a vis mojego hotelu.
18.07.2006 wtorek
Dziś rano po śniadaniu wybrałam się, by wysłuchać pierwszej części opowieści Jacka, którą straciłam wczoraj. Jack przedstawił mnie grupie Amerykanów, na twarzach których pojawiły się niewyraźne uśmiechy, gdy usłyszeli słowo Polska. Biedactwa, pewnie nie mają pojęcia gdzie to jest. Tak narzekamy na encyklopedyczną wiedzę, którą wkłada się do głów w naszych szkołach, ale czyż to nie napawa dumą, gdy poznając ludzi z różnych stron świata, możemy powiedzieć choć jedną rzecz o miejscu, z którego pochodzą. Tak więc Jack zainscenizował fragment historii średniowiecznej miasta. Całe show zaprawił dobrym dowcipem i uradowani miłośnicy rozrywek zza oceanu podążyli znaną mi już trasą za przewodnikiem. Ja zaś w drodze na dworzec próbowałam uwiecznić siebie na tle budynku Hotelu Granville, w którym urodził się autor irlandzkiej flagi. Przychodziło mi to z trudem tak, jak i wcześniejsze podejścia, bo ulice Waterford są dziwnie wyludnione – zarówno wieczorem, jak i rano. Sami domatorzy, czy co?
Wreszcie dotarłam do dworca i najkrótszym pociągiem, jakim w życiu jechałam (1 lokomotywo-wagon) udałam się do Limerick Junction, a następnie do Cork.
LIMERICK JUNCTION – na bilbordzie cytat z Ewangelii! Wow! Ale oprócz automatu z napojami i słodyczami nie ma tu nic. Mogłam wziąć coś na przekąskę. Z Limerick do Cork miałam prawdziwą przyjemność przejechać się nowiutkim pociągiem IC. Śliczny i wygodny, szybki przyciemniane, więc słoneczko nie dokuczało i klima – żyć nie umierać! W końcu poczułam się jak w Irlandii – ogłoszenia najpierw po irlandzku, a dopiero potem po angielsku. Uuu! Mknął jak błyskawica!
Niewątpliwą atrackją dla przybywających tu licznie Amerykanów, jest fabryka kryształów Waterford Crystal. Co pół godziny wyrusza wycieczka oprowadzająca turystów po halach hutniczych i pracowniach grawerskich. Ostatnie wejscie przed 16, gdyż o tej godzinie robotnicy kończą zmianę. Na końcu zwiedzić można galerię, w której prezentuje się najokazalsze szkła, jakie tu powstały. Można oczywiście kupić sobie coś na pamiątkę, np. komplet kieliszków 300 euro za sztukę:)
Żądni faktów powinni udać się do Waterford Museum of Treasures - świetnie przygotowanego muzeum multimedialnego. Ekspozycja jest bardzo ciekawa i obszerna (trzeba zarezerwować sobie więcej czasu). Wśród ekspontów artefakty z wykopalisk w mieście i okolicach, insygnia królewskie (np. po Henryku VIII - korony ale też kapelusz:) a także wiele przedmiotów codziennego użytku, które przybliżają nam dawne czasy.
Dla ciekawskich polecam wycieczkę Jacka. Sympatyczny tubylec oprowadza dwa razy dziennie grupy po historycznej części miasta i serwuje historię na talerzu anegdoty. Wyśmienita uczta!
Reginald's Tower - najstarszy budynek Irlandii, który od swego powstania aż do dziś jest w użytku. Zbudowany ok. 1000 roku. Władze miejskie podczas jego budowy zarządziły wśród okolicznych mieszkańców zbiórkę sierści zwierząt i włosów ludzkich, które dodawano do zaprawy, by ją wzmonić.
Katedra katolicka The Most Holy Trinity na Barronstrand St. i katedra protestancka zaprojektowane przez Johna Robertsa, płodnego nie tylko artystycznie architekta, który jako jedyny na świecie zgodził się zaprojekować kościół katolicki i protestancki.
Mury miejskie i ruiny dawnych budowli
Wieżyczka zegarowa na Merchants Quay
Ciekawe zabytki z odkryć archeologicznych w okolicy znajdują się w Waterford Museum of Treasures
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Dublin Waluta: euro (EUR) Języki urzędowe: irlandzki, angielski
Lokalny czas
Kiedy jechać
Od maja do sierpnia
Niezbędne informacje
więcejPrzydatne adresy
- www.hotelsireland.com Hotele
- www.irelandhotels.com Hotele
- www.travelireland.org Przewodnik
- www.discoverireland.pl Turystyka
- www.tourismireland.com Turystyka
- www.ireland.com Informacje
- www.goireland.com Informacje
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

