Północ. Rechot żab. Przed nami pusty zamek o stu pokojach…
12.07.2009DUCH BIAŁEJ DAMY
Klasyka gatunku. Spóźnieni, nieco zmęczeni turyści podjeżdżają ciemną nocą pod drzwi zamku. Pięć kondygnacji, 100 pokoi. Ale jaki to ogrom, gdy wychodząc z samochodu zadzieramy głowę do góry: w świetle księżyca pięć kondygnacji i 100 pokoi, spotęgowane rechotem miliona żab. Bulgocząca fosa przyprawia mnie o ciarki na plecach. Brakuje tylko Białej Damy… A może nie brakuje. Biała Dama uśmiecha się do nas w hotelowej recepcji – witamy w zamku Rydzyna.
Odkładamy bagaże. Szerokie marmurowe schody, mimo ciszy nocnej, zapraszają do zwiedzenia tej pustej przestrzeni – właśnie teraz, gdy zegar wybija północ i wraz z godziną duchów przestaje działać winda, a dostęp do 4 skrzydel pałacu w różnych miejscach utrudniony jest przez zamknięte drzwi. Błądzimy po wielkich salach i holach, podziwiając barokowe zdobienia na sufitach, ciężkie kotary zawieszone w wysokich oknach i skryte pomiedzy obrazami trofea myśliwskie. Przerażające oczy wypchanych żubrów zdają się ostrzegać przybyszów przed zawiłą konstrukcją klatek schodowych – nie zawsze wyjście z jednej elewacji, zaprowadzi nas piętro niżej lub wyżej. Schodzimy to pół piętra, to dwa, by wreszcie stwierdzić, że przerażające dreszcze to nie efekt zimna i przeciągu, tylko jakiejś dziwnej niewidzialnej siły… Duchy?... Jesteśmy w piwnicy największego zamku Wielkopolski – to chyba najlepszy moment, żeby w porę zawrócić i zamknąć się w bezpiecznych pieleszach własnego pokoju!
DUCH HITLERJUNGEND
Mój pokój… A zresztą, dlaczego mam pogłębiać polski kompleks niższości: moja komnata. Moje łoże, moja barokowa toaletka. Żaby nadal rechoczą, więc dla rozbicia atmosfery sięgam po broszurę z historią Rydzyny i od razu zaczynam rozumieć, skąd dziwny niepokój w podziemiach zamku. W czasie wojny utworzono tu internat hitlerjungend oraz obóz dla jeńców wojennych. Brr…
DUCH WYPĘDZONYCH
Zupełnie inaczej wita nas zamek Kliczków. Choć mieszczący się na odludziu, pełen jest gości – zwłaszcza tych ze wschodnich landów – nasi niemieccy przyjaciele tłumnie odwiedzają posiadłość, by na dziedzińcu udawać muszkieterów i raczyć się złocistym piwem. Kelnerzy z rozmachem stawiają przed nami srebrne półmiski, w recepcji zapraszają nas na masaże do poziemnego SPA lub na kąpiel w bawarskim basenie. W kontraście jednak z Rydzyną, która swoją surowością onieśmielała, Kliczków raczej wydaje się zbyt plastikowy. Owszem, czujemy się bardzo rozpieszczeni, ale siedząc samotnie na werandzie w Rydzynie czułam się jak księżniczka. Tymczasem w Kliczkowie uczucie wyższości i wyjątkowości zostaje zredukowane do ilości banknotów w portfelu. Ale może to moje subiektywne odczucie.
Wychodzę pozwiedzać okolice Kliczkowa. Małe czarno-białe chaty w niemieckim stylu wydają się być dużo bardzo autentyczne od odrestaurowanego zamku-spa. Dwójka chłopców prowadzi przez park konie, które nagle wyrywają się im i galopem suną w stronę stajni. Gdzie indziej, małe dziecko bawi się patykiem w progu chaty. Młoda kobieta wiesza pranie w zarośniętym ogrodzie. W tych chatach, mieszkali kiedyś niemieccy poddani Wehrau – dziś miejsce wysiedlonej służby zajmują nasi rodacy ze wschodu. Rzuceni w 1945 na drugą stronę Polski oglądają ze swoich czarno-białych glinianych poniemieckich i wielorodzinnych chatek kawałek historii: począwszy od polskiego załozyciela fortecy w roku Pańkim 1297, Bolka I Surowego, a skonczwszy na ostatnich włascicielach, hrabiach z Solms-Baruth, których za udział w zamachu na Hitlera aresztowano i pozbawiono zamku …
DUCH ARYSOKRACJI
Wróćmy na południe Polski. Korzkiew pod Krakowem. Chm... Nadal skłaniam się ku tezie, że nieodbudowane ruiny często wyglądają bardziej dramtycznie niż nawet najlepiej zrekonstuowany i odrestaurowany zamek. Można dorobić ręce Wenus z Milo, ale nie będzie ona wtedy tak bardzo bezsilna. Podobnie ze zniszczoną warownią – zamek w Kazimierzu nad Wisłą powinien trwać w swych gruzach, a szlak Orlich Gniazd z rekonstrukcją upadłych fortec mógłby popsuć nie tylko odczucie dobrego smaku, ale i autentyczności.
Początkowo wydawało mi się to niemożliwe. Kupić ruiny i dostać pozwolenie na całkowitą zmianę ukształtownia terenu – nie tu, nie w Krakowie, gdzie nawet zmiana dachówki na starym mieście wymaga długich pertraktacji z konserwatorem zabytków. A tu – licha ściana – świadectwo kilku przegranych bitew i nieudolności przodków, którzy pozostawili gruzę kamieni w wiosce Korzkiew jako upamiętnienie trudnych czasów – przemianowana w wielki zamek i hotel.
Rozumiem, starówka w Warszawie, potrzeba zjednoczenia kraju. Ale nie zaspokojnie ambicji jakiegoś artystokraty. Spoglądam na hotel Korzkwi. Zwykłe cegłówki i trochę bluszczu powoli przeistacza ruiny w legendę największego zamku Małopolski, a flaga powiewająca na szczycie odbudowanej baszty próbuje przywrócić do łask znaczenie rodu Donimirskich. Czy skutecznie? Nie wiem. Próżno szukać duchów na ziemi niczyjej.
Dojazd do zamków nie jest łatwy - często są one obok głównych dróg, ale moga stanowić ciekawe urozmaicenie na trasie, więc warto nadrobic kilkadziesiąt kilometrów.
Dojazd do zamków nie jest łatwy - często są one obok głównych dróg, ale moga stanowić ciekawe urozmaicenie na trasie, więc warto nadrobic kilkadziesiąt kilometrów.
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Lokalny czas
Kiedy jechać
Od maja do października
Przydatne adresy
- www.hotele-polskie.pl Hotele
- www.pkp.pl Koleje
- www.lot.com Linie lotnicze
- www.polskieszlaki.pl Przewodnik
- www.poland.travel Turystyka
- www.polskainfo.pl Informacje
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

