W kraju Khmerów

dzieci w ruinach Angkoru

fot.: marti76

dzieci w ruinach Angkoru
Królestwo Kambodży, zniszczone długoletnią wojna domową, zdaje się rządzić swoimi prawami, jakby nie bacząc na przyjete konwencje międzynarodowe, prawa czlowieka i postęp cywilizacyjny.

Główną atrakcją kraju jest niezmiennie Angkor, dawna stolica kraju, założona w 802 r. Usytuowana nad potężnym jeziorem Tonle Sap ściąga tak liczne rzesze turystów, że ponad głowami często nie sposób dopatrzyć się pozostałości ruin - sieci świątyń królestwa Khmerów. Widać tez pozostałości sztucznych jezior i kanałów irygacyjnych, przez wiele wieków ukrytych w dżungli i odnalezionych dopiero ok. 1860 r. Choć odrestaurowano ok. 600 hinduistycznych świątyń z pięknie zdobionymi i malowanymi wieżami, największe kompleksy stanowią ruiny z XIIw. - Angkor Wat i Angkor Thom. Najcenniejsze są świątynie Preach Ko, Bakong, Lolet, Phnom Bakheng czy Banteai Srei z rzeźbami bóstw i postaci mitologicznych, niebiańskich tancerek aspar. Warto tez odwiedzić grobowiec królewski w świątyni Bayon, gdzie spoczywa król Jayavarmana. Gdy uświadomimy sobie, że kompleks architektoniczny w sercu dźungli powstawał przez 5 wieków i był budowany przez 12 wladców docenimy potęgę krolestwa, umacniającego się przez setki lat. Przed ruinami można obejrzeć czesto pokazy tańców kambodżańskich wykonywanych przez bosonogie tancerki, odziane w epokowe stroje i specyficzne dla Khmerow wysokie kunsztowne ozdoby głowy. Na zwiedzanie Angkoru nie wystaczy jeden dzień - trasy podzielono na mala i dużą pętlę, ale to jedynie top z calości dostepnych zabytków. Aż trudno uwierzyć, że niektore zostały calkowicie rozebrane, by postawić je na nowo, specjalnie jako atrakcje dla zagranicznych turystow.

To, co kazdy turysta pamięta najsilniej to niebywała ilośc kalek, spotykanych na każdym kroku, wszechobecna dżungla i wielogodzinne żeglugi rzeczne czy jeziorne. Bieda, tlumy dzieci - sierot, czestokroc wsepujące do gangów juz w wieku 5-6 lat, dzięki ktorym zwiększają szanse na przeżycie i zapewnienie sobie schronu i pożywienia.

Rzym w trzy dni
Wyprawa tygodnia Rzym w trzy dni

Starte podeszwy, niemiłosiernie bolesne zakwasy, odciski na palcach i piętach oraz mnóstwo niezapomnianych wspomnień. Tak wraca się z krótkich, ale intensywnych rzymskich wakacji.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.