okazje

Slawe i miedzynarodowe znaczenie zawdziecza Busko wysokim walorom uzdrowiskowym, ma rzadko spotykany w Europie mikroklimat charakteryzujacy sie duza zacisznoscia i duza iloscia dni slonecznych.

25.11.2008

BUSKO

Przeczytaj koniecznie: Polska: Spa na każdą kieszeń
Przyjechałam do Buska-Zdrój do sanatorium, mojemu przyjacielowi mówiłam, że jadę do SPA, to brzmi światowo i trendy, a ja, jak zawsze lubię być próżna. Skierowanie dostałam 2 miesiące wcześniej i chyba czytałam go bez okularów, bo utrwaliłam sobie inną datę w pamięci. Przyjechałam 2 dni wcześniej, nie chciało mi się wracać do domu. Wynajęłam pokój za 35 zł i kroki skierowałam do parku zdrojowego. Uczyłam się kiedyś pilnie przyrody i biologii i teraz tak bardzo chciałabym przypomnieć sobie nazwy tych wspaniałych drzew i ptactwa ukrytego w liściach, krzewów dookoła. Nic z tego, rozpoznaję tylko wierzby, akacje i brzozy. W tym pięknie, ozdobionym uroczymi klombami, z kwiatów rozpoznaję bratki i róże. Białe ławeczki, staroświeckie lampy, mała muszla koncertowa, rzeźbione fontanny wsparte o tłuste amorki wylewające wodę z kielichów szampana lub pyszczków postaci mitologicznych. Urody dopełnia klasycystyczny pałacyk Marconiego, w subtelnych kolorach zgaszonej źółci, wsparty na kolumnach /o porządku jońskim, doryckim czy korynckim?/. Orkiestra zdrojowa gra muzykę fin de siecle’u.

Co tak naprawdę mnie razi i jest dysonansem dla tego prześlicznego miejsca? To ludzie. I nie myślę tu o geriatrycznych gromadach, bo sama powoli osiągam wiek przejrzały, ale chętnie ubrałabym nas wszystkich w stroje dekadencji, mundury oficerów rosyjskich, bo przecież przyjechaliśmy „do wód”. I widzę gotowe sceny z Gogola, komedyjek Zabłockiego „Czarodziejskiej góry”, „Nocy i dni”. Tamten świat znowu odżywa. Ogarnia mnie poczucie bezpieczeństwa, cały smak dawnego i niepowrotnego życia. Spokój, ogólna szczęśliwość, nostalgia, urok fin de siecle’u, złudny szmer czarodziejstwa, może szampana smak ma ta fontanna?

Najbardziej wzrusza mnie ta muzyka „Marsz Radetzkiego:, Toast Libiami z Traviaty Verdiego, arie z Bizeta, Kalmana, Lehara. To klasyka daje takie poczucie tożsamości. Klasyka przezwycięża „bezwład czasu oraz syreny zapomnienia”. Słuchanie i lektura klasyków to powrót do korzeni. Często szukamy korzeni nie ze względu na tęsknotę za czymś poznanym, ale z powodu niejasnego przeczucia, że wyrośliśmy z jakiegoś nieznanego pnia. Czasami nam się wydaje, że już nie wiemy, kim jesteśmy. Szczególnie w okresie jakichś kryzysów, podejmowania życiowych decyzji. Ja sama teraz nie jestem pewna, co robić ze swoim życiem, gdzie mieszkać, co robić?

Jadąc do tego sanatorium, wzięłam ze sobą paru „klasyków”, trochę filozofii, mistrzów prozy i poezji. „Klasyk nie tylko mówi nam, jak myślano w odległych czasach, ale pozwala też odkryć, że dziś myślimy w taki sam sposób, i zrozumieć, jaka jest jego przyczyna. Czytając klasyków to jakby dokonywać psychoanalizy dzisiejszej kultury, odnajdując ślady, wspomnienia, schematy, pierwotne sceny”. Z wielkim zdumieniem odkrywamy, ż jesteśmy arystotelikami albo platończykami, albo augustynianami w sposobie, w jaki tworzymy nasze doświadczenie- nawet z błędów, które przy okazji popełniamy”.

Mam tylko nadzieję, że spotkam w tym świętokrzyskim SPA mistrzów elokwencji i zanurzymy się w czystą przyjemność dyskursu o rozumie ludzkim Locka, schopenhaurowskiej zasłonie Mai; kantowskim gwieździstym niebie czy ewentualnie o kartezjańskiej rozprawie o metodzie...

Przezornie umówiłam się z pewnym doktorem nauk, którego niedawno spotkałam na zjeździe szkolnym. Jemu służy czytanie klasyków. Mam też nadzieję, że okaże się mistrzem erotycznego wyrafinowania, finezyjnie „sprawdzałam” go na zjeździe, może wypije szampana z mojego bucika, może wymyśli śmiałe metafory ginekologiczne w swoich wyznaniach miłosnych, może przejdziemy na angielski, bo łatwiej wtedy tworzyć iluzję? A wtedy wydarzy się, co podpowiada najśmielsza hipoteza „basic instinct” i dzika energia.

I pomyśleć, że to wszystko dzięki klasykom „Mistrz i Małgorzata”, „Anna Karenina”, „Trzy siostry” lub „Cztery siostry” do wyboru „622 upadki Bunga” i „Portret Doriana Greya” czy błądzącego „Ulissesa” przy dźwiękach orkiestry zdrojowej grającej walce Straussów, z najsłynniejszą arią z „Barona cygańskiego”- Wielka sława to żart. Busko-Zdrój, czy sprosta moim wymaganiom?

ZAPISKI Z SANATORIUM 28 VI sobota

Mam szczęście, z początkiem tego turnusu, zaczyna się XIV Międzynarodowy Festiwal im. K. Jamroz, gwiazdą wieczoru jest Wiesław Ochman. Do muzycznej uczty jeszcze parę godzin, ale w Alei Gwiazd już błyszczy słoneczko słynnego tenora. Poznaję koleżanki z pokoju, Danusia i Ela. Na wstępie nie wiedząc czemu stwierdzają, że nie interesują ich mężczyźni, a to wzbudza mój niepokój, bo wiem, że będzie zupełnie odwrotnie. Zamówiłam posiłki dietetyczne, siostra oddziałowa poinformowała nas, że nasza stawka dzienna to 6 zł (!). kucharki dokonują ekwilibrystycznych cudów. Doktor, który nie zna się na zdjęciach RTG, zaaplikował mi 6 różnych zabiegów, na moje propozycje zareagował pytaniem „Może zamienimy się miejscami?” Będę moczyć swoje członki gnębione bólami reumatycznymi w kąpielach siarkowych- to podstawa w Busku i jodowo-bromowych. Masażysta wyprostuje mi trochę kręgosłup (moralnie też by się przydało). Prądy interferencyjne spłyną bosko do moich lędźwi, a gimnastyka (chyba korekcyjna) poprawi krążenie krwiobiegu, tudzież rozciągnie mięśnie , aby lepiej bawić się na tańcach terapeutycznych. Pooddycham jeszcze tlenem jonizującym, bicze, kąpiele borowinowe, masaże całego ciała, zafunduję sobie sama, bo na 6 zabiegach mój przydział się skończył.

Przeszłam się po gabinetach kosmetycznych i zamówiłam kilka usług, pedicure, masaże liftingujące twarzy z maseczkami witaminowymi, woskowanie. Z moich informcji wynika, że terapia seksualna jest prawie obowiązująca i „au courant” w sanatoriach.

Dla duszy zakupiłam kilka biletów na koncerty XIV Festiwalu i w ten sposób mój darmowy pobyt w sanatorium po uiszczeniu klimatycznego, obowiązkowej opłaty i wszystkich dodatkowych przyjemności dla ciała, już pierwszego dnia zamknął się kwotą ok. 1000 zł. Nunc est bibendum! „Trzeba szaleć, kiedy czas ku temu”.

30.VI. Poniedziałek

Moja edukacja muzyczna to lekcje tzw. śpiewu, w podstawówce pani męczyła nas grywając na skrzypcach, a w liceum prof.Dorecki skutecznie wpoił mi pasję przynajmniej do teorii muzyki. Na lekcjach języka polskiego przy okazji omawiania epok też sporo usłyszałam o muzycznych prądach. Kupowałam płyty Chopina, Czajkowskiego a nawet Debussy`ego. Chodziłam na koncerty hitów klasycznych przez lata. Z ciągłym zdziwieniem i zachwytem stwierdzam, jak wiele emocji wywołuje u mnie muzyka. Nasz najsłynniejszy tenor Wiesław Ochman zaśpiewał serenady Tagliaferrie’ego i Fenesta che lucive Bellini’ego. Opera i operetka to dla mnie taki wyrafinowany top muzycznych pasji, a kiedy wybrzmi największy hit- kuplety Barinkay`a - Wielka sława to żart J.Straussa, to ekstazę mogę porównać tylko z uniesieniem największych namiętności życia.

I co ja robię na tej skromnej stołówce, zajadając krupnik i ziemniaki z marchewką? O czym rozmawiam z koleżankami z pokoju? Takie esprit d’escalier! A przecież jestem stworzona do transcendentalnych wymiarów życia! I festiwal muzyczny w Busku tak najcudowniej koresponduje z moimi wymaganiami względem siebie.

2.07 środa

Tak się zastanawiam, ile tej lekkości bytu, która teraz przychodzi mi z taką cudowną łatwością zawdzięczam Kimowi. Bo to on mnie uwielbia i uczy szacunku dla siebie. Moja dorosła studentka Marzena P. słusznie stwierdziła, że znajomość języków umożliwia fascynujące wręcz znajomości. Na konferencji prasowej Mrs Bradley poznałam dwie starsze pary Amerykanów. Oni nawet ładniej się starzeją od nas. Zamówiłam Tequila sunrise i czułam się jak na Florydzie, emerytalnym raju Ameryki. Mrs Bradley tak ciepło mówiła o Polsce, naszych uczuciach katolickich i zaletach uzdrowiska Busko. Zwracała uwagę swoją niezwykłą urodą- czarna Amerykanka, wysoka, szczupła. Sądząc po 28-letnim stażu małżeństwa ma ok. 50 lat, a wygląda na trzydzieści kilka. Z przyjemnością słuchało się jej dźwięcznego, pięknego angielskiego. Wcześniej poznałam jej przyjaciół Daphney i Georga, (tak relaksująco rozmawialiśmy o iluzji i ulotności życia) a także męża i szwagierę słynnej gwiazdy. Chcieli iść do jakiejś etnicznej restauracji, to zachcianka w Busku...

Te siarkowe kąpiele już działają, nie czuję bólu kolan, mam ochotę na twista. Ale na te ludyczne rozrywki jeszcze muszę poczekać. Rozglądam się za facetami chcąc po twarzy rozpoznać jakiegoś ciekawego osobnika, ale jak dotąd tylko o niektórych starszych panach mogę powiedzieć, że „intelektem praży z bliska”. A szkoda, bo tak się nudzę sama na koncertach. Zdarzył się taki jeden, podobny do Łazuki kiedy był w przystojnym średnim wieku. Akurat siadł koło mnie i pary Amerykanów w kawiarni, na pytanie o języki kręcił przecząco głową. Jego wypowiedzi, jakie przypadkowo usłyszałam też nie były wysokich lotów. A szkoda, bo wyglądał atrakcyjnie.

Wracam na kolację do swojej stołówki, jedyni intelektualiści to dwaj 70-latkowie, jeden mi dał książkę do korekty, napisał bibliografię wybitnego inżyniera- energetyka. I jak mam się wznosić na wyżyny? „Co ja tutaj robię?”- chciałoby się zaśpiewać. Chcę uniknąć czczych dyskusji z moimi koleżankami. Są zdeterminowane w narzucaniu swoich opinii, nieprzemakalne w dopuszczaniu innych poglądów. Obwarowane wielkością w swoim prowincjonalnym świecie, dwie dyrektorki szkół. Miłe, kiedy się z nimi zgadzasz. Zdziwiła mnie ich postawa „dwórki” i „pani”. Z tym, że „dwórka” jest oczytana i życzliwa nawet , ale reprezentuje postawę belferską, poucza i traktuje cię jak dziecko. „Pani” jest oczywiście ładniejsza i prezentuje postawę arystokratyczną, przynajmniej, tak rozumiem jej styl bycia. Ma chłodny i pogardliwy stosunek do innych. „Dwórka” smaruje jej nogi, przynosi papierosy, szuka strojów rozrzuconych po pokoju itd.

5.07 sobota

Nie zdążyłam kupić sobie biletu na koncert Alberta Nose, bardzo przystojnego włoskiego pianisty, więc siadłam w kawiarence Marconi najbliżej drzwi i doskonale słyszę jego niezwykłą interpretację Beethovena, Liszta i Schumana.

Trzy ostatnie dni spędziłam z bardzo oczytaną gawędziarką, Ewą- bibliotekarką ze Stalowej Woli. Wprowadziła mnie w tajniki przyrody buskiego parku. Różnorodność drzew jest oszałamiająca, ona uświadomiła mi ich urok i zapoznała ze śpiewającymi mieszkańcami. Poza kawkami i gawronami występują kosy, kwiczoły i drozdy. Małe zięby, sikorki- bogatki i modre, kowaliki.

Ziębę karmimy słonecznikiem, ma cynamonowy brzuszek, wierzch brązowy, popielato- niebieską czapeczkę, skrzydełka biało-czarne. Wszystkie jedzą chętnie z ręki ziarna słoneczniki . Najczęściej śpiewają kosy, naśladują dźwięki fletu. Mają. czarno-żółty dzióbek i żółtą obwódkę wokół oczy. Kawki robią hałas i zagłuszają śpiewające ptaki; są dosyć niebezpieczne ,bo atakują małe ptaki, skrzeczą, kraczą

noclegi

Jest mnostwo kwater prywatnych, ceny od 25 zl za noc. Wymienie kilka sanatoriow: Marconi, Wlokniarz, Krystyna, Wojskowe, Nida-Zdroj, Mikolaj,Rafal,willa Sanato, Slowacki, Zielona.

Jest mnostwo kwater prywatnych, ceny od 25 zl za noc. Wymienie kilka sanatoriow: Marconi, Wlokniarz, Krystyna, Wojskowe, Nida-Zdroj, Mikolaj,Rafal,willa Sanato, Slowacki, Zielona.

warto wiedzieć

Woda siarczkowa zawiera siarkowodor oraz inne pierwiastki, jak zelazo, magnez, krzem, cynk, glin, miedz, mangan, lit i selen. Lecznicze wlasciwosci wynikaja z wchlaniania siarki przez skore, drogi oddechowe, drogi rodne i przewod pokarmowy.Jej dzialanie aktywizuje procesy biochemiczne, szczegolnie przeciwzapalne i przeciwreumatyczne.

 Woda jodkowa-bromowa zawiera elementy sodu, potasu, magnezu, jodu, zelaza. Kuracja powoduje znaczne poprawienie krazenia obwodowego, wzmacnia system nerwowy, podnosi odpornosc.

atrakcje

Najwieksza atrakcja oprocz zdrowotnych zabiegow jest Miedzynarodowy Festiwal Muzyczny im.Krystyny Jamroz, ktory odbywa sie co roku pod koniec czerwca, w 2009 od 2 do 9 lipca.

Autor: awilson
Sklep online
Z Krakowa do Rzymu za 304 złote
Kiedy: do 30.06.12
Cena: 304 zł
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
POLSKA

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

  • Aby poznać swój kraj
  • Krajobrazy
  • Architektura
  • Zabytki
  • Kuchnia
  • Kultura

Kiedy jechać

Od maja do października

Przydatne adresy

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line