Ucieczka przed maturą do Ameryki Południowej?! Tak to możliwe! :) Zachęcam do przeczytania, jak młodzi Polacy przygotowują się do najważniejszego egzaminu życia!
09.05.2008...co można robić w klasie maturalnej?! Myśleć o maturze? Uczyć się? Zamartwiać? Nie! Nic bardziej mylnego. Na 2 miesiące przed maturą można wyskoczyć z przyjaciółmi na blisko miesiąc do... Ameryki Południowej... Bez pieniędzy, ale za to z pasja i z chęcią przeżycia największej przygody (jak dotychczas) życia!
Cel: Patagonia! Przy okazji wejście na wulkan Puyehue w Chile. Na koniec Buenos Aires i Meksyk.
Czas: luty/marzec 2007 r.
Trasa: Bytom – Warszawa – Londyn – Meksyk - Santiago de Chile – Osobno – Anticura – Osobno - Bahia Mansa – Bariloche - El Calafate - El Chalten - Buenos Aires – Meksyk – Londyn – Warszawa - Bytom
Uczestnicy: Karolina, Judyta, Łukasz S., Łukasz K., Tomek, Darek, Bartek i ja-Kajetan.
Start wyprawy: 2005 - wtedy padł pomysł na wyjazd w "tamten" rejon, wszyscy chodzimy do jednego ogólniaka, wszyscy połknęliśmy bakcyla o imieniu Podróżnik. Naszym szalonym pomysłem zaraziliśmy różne firmy, które nasz wsparły finansowo - jedna nawet tak mocno, ze dostaliśmy od niej kasę na bilety lotnicze. Prawdziwy start - luty 2007 - po blisku 30 godzinach w samolocie i na lotniskach lądujemy na lotnisku Arturo Merino Benite w Sanitago, stolicy Chile. Szybkie sprawdzenie naszych bagaży przez służby celne i psy i po krótkiej chwili Chilijczycy porywają nam nasze polskie salami... Załatwiamy taksówkę i fru do hostelu. Po dwóch dniach przestawiana się na czas chilijski, zwiedzaniu stolicy oraz wizyty w Ambasadzie RP udajemy się na dworzec autobusowy, skąd jedziemy na południe Chile - do Anticury przez Osorno i Entre Lagos. Stamtąd, po opłaceniu wejścia do PN Puyehue atakujemy wulkan o tej samej nazwie. Po paru godzinach rozbijamy sie w połowie drogi.
Spędzamy noc w schronie przy drodze prowadzającej na wulkan. Rano ok. 7 idziemy do góry. Pogoda bajka, bezchmurne niebo, lekki wiaterek, który na szczycie zmienia sie w potężna wichurę... Ok godz. 11 czasu miejscowego stoimy na szczycie. Widoki bajeczne. Warto było sie męczyć i napierać do góry. Szybkie fotki i fru z wiatrem na dół. Z "naszego" schronu bierzemy "manele" i schodzimy w dol. Pogoda sie psuje, nadciągają chmury i burza, jednak deszcz nas nie dopadł. Po zejściu na dół wchodzimy do restauracji (tam, gdzie wcześniej opłaciliśmy wstęp do PN) celem potwierdzenia w zeszycie wyjść, ze dotarliśmy cali i zdrowi z powrotem. Przy okazji jemy pyszne bułeczki prosto z pieca. Następny przystanek to zakup Pana, czyli chleba. Przy okazji kosztujemy empanadas, lokalny przysmak (wielki pieróg smażony w garnku z olejem - PYSZNY!!!). Nic mi bardziej nie smakowało po zejściu z jakichkolwiek gór. Dochodzimy na pole namiotowe, rozbijamy sie, szybka kapiel i ognisko! Wszyscy padnięci po ognisku idziemy spać. W nocy budzi nas ulewa, dlatego na szybko wychodzimy z namiotów, żeby cały nasz ekwipunek wpakować do środka. Rano pobudka, pakowanie sie i oczekiwanie w pobliskim schronisku na bus, który zawiezie nas do sorno. Jesteśmy bez kasy. Wyhandlowaiśmy upust w busie.
W Osorno szybka podziałka na 3 grupy, jedni robią zakupy, inni wypłacają kasę, inni pilnują naszego dobytku. Na mnie spadło znalezienie najszybszego połączenia do Argentyny oraz odwiedzenie kafejki internetowej celem zrobienia relacji na naszej strone internetowej, przesłania fotek z laptopa na www oraz napisania maila do naszych rodziców ze wszystko ok! iestety w Chile po wakacji i piewsze wolne miejsca w autobusie mamy za 2 dni. Musimy czekać. Zgodził sie nas przenocować pewien Chilijczyk, którego spotkaliśmy parę dni wcześniej właśnie w okolicy dworca, kiedy to o 4 rano wracał z imprezy do domu. Wzial nas do swojego domu! 8 nieznajomych osób! Następnego dnia zabrał nas do Bahia Mansa, nad Ocean, gdzie kosztowaliśmy lokalnych specjałów przygotowanych z Owocow Morza. Rewelka! Kiedy nastaje czas wyjazdu z Osorno zegnamy sie z naszym przyjacielem Jose. Podjeżdża autobus, wsiadamy i jedziemy do Bariloche. Po drodze wjeżdżamy na przełęcz na której jest biało i ślisko. Ot, kapryśna pogoda. Przypominam - środek lata! :) Wysiadamy w Bariloche i orientujemy sie o bilety do Serca Patagonii - El Chalten. Jest! Jedzie autobus tego samego dnia, jest 8 wolnych miejsc. Jedziemy! Wpierw do Commodoro Rivadavia, potem do Rio Gallegos. Stamtąd do El Calafte i następnie po nocy spędzonej w hostelu jedziemy do El Chalten, czyli samiuśkiego serca Patagonii, mekki wspinaczy. 18 lutego jesteśmy w Chalten, skąd udajemy sie do campu z widokiem na Fitz Roya, najwyższą gore w PN Los Glaciares. Jest bajkowo i cudownie. Pogoda rewelka. W tym miejscu spędzamy kolejne dni, żywiąc sie liofilizatami i innym sztucznym żarciem. Wędrujemy pod Fitzka, następnie pod inny charakterystyczny szczyt Cerro Torre. Tam, w El Chalten poznajemy Polaka, z Katowic... Wspina sie tu od paru miesięcy. Noc spędzamy na wspólnej pogawędce. Na koniec wymiana maili. Idziemy spać, bo juz ostro w nocy, a my o 6 mamy autobus do El Calafate.
Wyjeżdżając zegnamy sie z patagońskimi szczytami, zasypiamy. Budzimy sie po 5h w El Calafate. Tam znowu podziałka na grupy, jedni zakupi, inni obiad, inni pamiątki, inni net i kontakt z PL. Wieczorem wszyscy razem grillujemy w hostelu i jemy 5kg pysznego mięsa... Mniam! Następnego dnia niestety już operacja powrót. Po zapakowaniu sie do autobusu jedziemy przez Rio Gallegos i Commodoro Rivadavia aż do Buenos Aires. Przed nami ponad 3000km. Non-stop. Na szczęście autobusy w Argentynie są mega wygodne - podzielone na 3 klasy, my jedziemy ta najlepsza, w której można sie położyć na rozkładanych fotelach, dostajemy przekąski oraz posiłki. Po ponad 40h jazdy jesteśmy w Buenos Aires. Tu mamy nagrany nocleg u naszych Przyjaciół w Polskim Ośrodku Młodzieżowym w dzielnicy Buenos - Burzaco. Niestety z przyczyn losowych dzielimy sie znów na grupy, jedni jada do Burzaco, inni odwiedzają posterunek policji celem zgłoszenia kradzieży dokumentów jednej z dziewczyn.
W Buenos spędzamy niezapomniane dni ucząc sie tanga, załatwiając tymczasowy paszport ;) i ogólnie zwiedzając. Niestety 26go udajemy sie na lotnisko Ezeiza w Buenos, skąd przez Santiago lecimy do Mexico-City. Tam ze względu na połączenie lotnicze musimy odczekać dwa dni. Oczywiście czasu nie marnujemy - zwiedzamy, i stolice i sanktuarium w Guadelupe. Miasto piękne aczkolwiek bardzo niebezpieczne (przeżyliśmy tam strzelanie w centrum miasta). 28 lutego, w dniu moich urodzin lecimy do domu. Przez Londyn do Warszawy. Stamtąd pociągiem do Katowic i w Katowicach meldujemy sie 3go marca przed 5 rano.
Jeśli ktoś miałby typować, jak spędzę przygotowania do matury to wątpię żeby ktoś wytypował, ze będzie to Ameryka Południowa :)
Wyprawa zakończyła sie sukcesem, zwiedziliśmy to, co chcieliśmy, i co najważniejsze - zdaliśmy MATURE :) I teraz studiujemy na AWFie w Katowicach oraz Uniwersytecie Śląskim.
Każdemu polecam taki relaks przed najważniejszym egzaminem życia.
Oczywiście wyprawa nie odbyłaby sie gdyby nie sponsorzy - kto by przypuszczał, ze grupie "małolatów" uda sie załatwić tylu sponsorów... Dziękujemy Wam, sponsorzy.
Dziękujemy przede wszystkim dyrekcji naszego liceum, która nam dala zielone światło i kibicowała w powodzenie wyprawy.
PS. Teraz, ponad rok po wyprawie, ja z Antkiem (tym Polakiem którego poznaliśmy w El Chalten) organizujemy Patagoński Triathlon. Wyprawę, która będzie polegała na przejsciu od Neuquen, na północy Patagonii do Ushuaii - miasta na końcu Świata. Będzie się ona składała z trzech etapów: rowerowego, pieszego oraz kajakowego. Głównym etapem będzie przejście trawers całego Lodowca Kontynentalnego od lodowca Jorge Montt aż do lodowca Balmaceda, czyli dwóch koniuszków tego trzeciego z największych pól lodowych świata. Ale o tym wkrótce. Trzymajcie kciuki
Pozdrawiam. Kajetan
3 kraje, 3 waluty.
Chile - Peso chilijskie. - 100 USD to 45 000 pesos
Argentyna - peso argentyńskie. - 100 USD to 315 pesos
Meksyk - peso meksykańskie. - 100 USD 1050 pesos
Lepiej zabrac USD i wymieniac na miejscu w kantorach z napisem NON COMMISION (bez prowizji).
Honorowane sa tez wszystkie popularne karty kredytowe i platnicze. Pamiętajcie o prowizjach!
W Chile ceny takie jak w Polsce. W Argentynie duzo taniej.
Jade z glowy bo wiele juz nie pamietam:
Autobus Santiago - Osorno ok. 30 $
pociag Buenos Aires - Burzaco - 0.70 pesos
jedzenie na ulicy ok 0.5-1$ (napoje drogie)
autobus El Calafate - El Chalten 20$ w jedna strone, 30$ w obydwie
autobus El Calafate - Buenos Aires - ponad 3000km w przeliczeniu na nasze 350 PLN w najlepszej klasie (rozkladane fotele na maksa, jedzenie, picie itp.)
Najlepiej jechać w styczniu i lutym. Wtedy tam lato.
Zimą (nasze lato) wjazd do El Chalten zamkniety!
Polecamy przewodniki Pascal i Lonely Planet - tam wszystko jest opisane.
Przed wyjazdem koniecznie zapisz numery do Ambasad.
Spaliśmy głównie w hostelach i w naszych namiotach.
w Santiago - Hostel Indiana - ok. 12 USD.
w Mexico City - Hostel Moneda (POLECAM!) - 10 USD ze sniadaniem w sali 10 lub 12 osobowej. Bardzo fajny hostel w samym centrum przy glownym placu! Platnosc i rezerwacja on-line. Darmowa taksowka z lotniska pod samo hostel.
W El Calafate - pole namiotowe na terenie hostelu - chyba 7$.
W El Chalten - nocleg na polu namiotowym free (sa tam tez tanie hostele)
Samolot.
Tras i mozliwosci duzo.
My lecielismy tak:
Warszawa-Londyn-Meksyk-Santiago de Chile
i powrot:
Buenos Aires-Meksyk-Londyn-Warszawa
Do i z Meksyku British Airways, natomiast Meksyk-Santiago i Buenos-Meksyk Lan Airlines.
Z BA mozna kombinowac rowniez przez Londyn i Miami (z MIA American Airlines), jednak jest pewne ryzyko nieotrzymania wizy do US.
Nasz lot kosztowal 4500 PLN, tylko kupilsimy bilety stosunkowo pozno (koniec grudnia 2006) przy wylocie w lutym.
Mozna kupowac juz za 2500 PLN w promocji z PL przez Madryt, Wlochy, Frankfurt.
Wymagane Miedzynarodowe Prawo Jazdy (oprocz naszego, krajowego)
Autbusowy - mega wygodny.
Sa 3 klasy autobusow:
Classico, Semi Cama i Cama.
Classico - zwyczajny, takie, jak nasze miedzynarodowe autbosy.
Semi Cama - rozkladane fotele, przekaska, koc, poduszka
Cama - fotele zamieniane na lozka. Nie 4 a 3 fotele w rzędzie. Obsluga 3 stewartow, cieple jedzienie w cenie biletow w zaleznosci od pory dnia. Picie bez ograniczen
Wszystko tam jest tansze niz w PL. Warto kupic na miejscu.
W Buenoas Aires natrafilismy na Miedzynarodowy Festiwal Tango.
Lecielismy tez z pilkarzami na mecz Copa Libertadores
Chile - empanadas
Argentyna - empanadas, mięso
Meksyk - wszelkie ostre zarcie na ulicach.
NIEBO W GEBIE!
Wszystko tam jest tansze niz w PL. Warto kupic na miejscu.
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Do Ameryki Południowej należą: Argentyna, Boliwia, Brazylia, Chile, Ekwador, Gujana, Kolumbia, Paragwaj, Peru, Surinam, Urugwaj, Wenezuela. Największe miasto - Sao Paulo, najdłuższa rzeka - Amazonka, najwyższy szczyt - Aconcagua. Dżungla Amazońska i Indianie przyciągają do Ameryki Południowej wytrawnych podróżników. W dorzeczu Amazonki rośnie las tropikalny.
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

