okazje
Tybetańscy uchodźcy w Pokharze. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Tybetańscy uchodźcy w Pokharze. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Wioska uchodźców tybetańskich pod Pokharą w Nepalu. Fot.  Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Tybetański malec w wiosce uchodźców w Pokharze w drodze do szkoły. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl W centralnej części wioski umieszczano tybetańskie chorągiewki, stanowiące rodzaj modlitwy. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Uchodźcom tybetańskich życie upływa na modlitwie i kontemplacji i rozpamiętywaniu za utraconą ojczyzną. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Wioska uchodźców tybetańskich pod Pokharą w Nepalu składa się z kilkudziesięciu domostw. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Hinduistyczna świątynia nad jeziorem Phewa w Pokharze. Fot.  Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Smok jest częstym elementem zdobniczym w sakralnej kulturze Wschodu. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Nepalskie dziecko.Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Kręcenie młynkiem to rodzaj tybetańskiej modlitwy. Warto spróbować... Raczej nie zaszkodzi :-) Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Tybetańscy uchodźcy w Pokharze. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Wioska uchodźców tybetańskich pod Pokharą w Nepalu. Fot.  Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Tybetański malec w wiosce uchodźców w Pokharze w drodze do szkoły. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • W centralnej części wioski umieszczano tybetańskie chorągiewki, stanowiące rodzaj modlitwy. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Uchodźcom tybetańskich życie upływa na modlitwie i kontemplacji i rozpamiętywaniu za utraconą ojczyzną. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Wioska uchodźców tybetańskich pod Pokharą w Nepalu składa się z kilkudziesięciu domostw. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Hinduistyczna świątynia nad jeziorem Phewa w Pokharze. Fot.  Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Smok jest częstym elementem zdobniczym w sakralnej kulturze Wschodu. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Nepalskie dziecko.Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Kręcenie młynkiem to rodzaj tybetańskiej modlitwy. Warto spróbować... Raczej nie zaszkodzi :-) Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl

Tybetańscy uchodźcy w Pokharze. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl

Co robić w Pokarze, jeśli monsunowe chmury zasłaniają szczyty okolicznych gór? Alternatyw jest sporo, ale jedną z najciekawszych jest wycieczka do Tashi Ling - pobliskiej wioski uchodźców tybetańskich.

28.05.2008

Do Pokhary przyjechałem w strugach monsunowego deszczu. Zniechęcony faktem, że zamiast majestatycznych ośnieżonych gór widzę ścianę deszczu, a potem – kiedy przestało padać – poszedłem zwiedzić miasteczko. Spacerując po wąskich uliczkach targu zauważyłem. Ze sporą część sprzedawców stanowią Tybetańczycy, oferujący turystom swoje tradycyjne wyroby. Z rozmowy z jednym z nich dowiedziałem się, że mieszka tutaj, w Pokarze, gdzie urodził się i wychował w obozie dla uchodźców tybetańskich.

Zaciekawiony tym faktem przewertowałem wieczorem przewodnik i okazało się, że wokół Pokhary znajdują się aż trzy osiedla, gdzie mieszkają Tybetańczycy - Tashi Pakhel, Tashi Ling and Paijor Ling. Wyczytałem też, ze drugi z tych obozów mieści się zaledwie ok. 3 km na południe od miasta. Zachęcony tym faktem, postanowiłem, że jeśli następnego dnia niebo znów będzie zasłonięte chmurami, pojadę zobaczyć obóz Tybetańczyków. Było. Wynająłem więc rower od właściciel hoteliku, gdzie się zatrzymałem, i pojechałam w kierunku Tashi Ling.

Początkowo trochę błądziłem, ale miejscowi naprowadzili minie na słuszną drogę. Osadę Tybetańczyków dostrzegłem z daleka. Najpierw wyłoniły się ich flagi łopoczące na wietrze, potem dopiero reszta wioski. W Tashi Ling mieści się kilkadziesiąt prostych, żeby nie powiedzieć prymitywnych, domostw skleconych z drewna i gliny. Większość z nich ustawiona jest w kilku szeregach, ale sporadycznie zdążają się też domostwa oddzielenie. W centralnej części osady znajduje się kamienny okrąg, w którym mieści się mała kapliczka i dziesiątki tybetańskich chorągiewek, pełniących rolę modlitwy.

Mieszkańcy wioski przyzwyczajeni są do turystów i chętnie wszystkich zapraszają.

Podczas gdy młodzi chodzą do szkoły, czy też pracują w pobliskiej Pokarze, życie starszych osób, z których większość urodziła się jeszcze w Tybecie, spędzają dni leniwie – modląc się i kręcą młynkami w zaciszu tutejszych chat. Bez problemu można tu z nimi porozmawiać, wypić filiżankę tradycyjnej tybetańskiej herbaty (z łojem jaka) czy też po prostu zwiedzić dokładnie całe miejsce.

info

Nepalskie pieniądze to rupie. Jedna nepalska rupia (NPR), która dzieli się na 100 paisa.

1 zł = ok. 32 NPR

1 euro = ok. 108 NPR

Z wymianą – przynajmniej w głównych miastach – nie ma problemu. Jest tu sporo banków i kantorów. Wybierając się na prowincję (np. na trekking w góry) warto zabrać ze sobą więcej rupii, bo w wioskach raczej nie ma co liczyć na możliwość wymiany.

Najlepszy czas na wizytę w Pokarze to wiosna i jesień. Powietrze jest wtedy przejrzyste i najlepiej widać góry. W tym czasie nie pada a temperatury są umiarkowane (ok. 25 stopni Celsjusza).

Od końca czerwca do początku września leją tu deszcze monsunowe. Nawet jeśli zdarzy się, że przez kilka dni nie pada, to niebo zasłaniają gęste i kłębiaste i z widoków nici.

noclegi

Najwięcej Hoteli jest wzdłuż wybrzeża jeziora Phewa. Ich ceny – jak na Nepal – są raczej średni i ciężko tu znaleźć jakieś naprawdę tanie miejsca. Ceny w zdecydowanej większości przypadków oscylują wokół 7-10 euro za dobę. Jeśli więc ktoś chce wydać na nocleg jak najmniej, powinien szukać noclegu nie przy samym jeziorze, a w głębi miasteczka. Można tam znaleźć hotele, gdzie za dobę płaci się 3-4 euro od osoby

transport

Pokara leży ok. 200 km na zachód od nepalskiej stolicy, Katmandu. Mimo tego droga zajmuje co najmniej 4 godziny, a nierzadko zdarza się, że i więcej. Obydwa miasta są dość dobrze skomunikowane i kursują pomiędzy nimi regularne połączenia autobusowe. Autobusy ruszają z dworców głównych i w większości są dość dobrej jakości. Większość połączeń – zarówno w jedną jak i drugą stronę – wyrusza wcześnie rano, niemniej w ciągu dni też nie powinno być problemu ze znalezienie transportu.

Pokhara, jakkolwiek mała, jest dosyć rozległym miasteczkiem, ciągnącym się wzdłuż północno-wschodniego krańca jeziora Phewa. Chcąc się szybko przemieścić z miejsca na miejsce, można skorzystać z rikszy. Cenę za przewóz lepiej ustalić z góry, po w przeciwnym wypadku, rikszarz po zakończeniu kursu może rzucić cenę „z czapki” i trzeba będzie się wykłócać.

Najlepszym Środkiem transportu do poruszania się po Pokharze i okolicy jest jednak rower. Jego wypożyczenie kosztuje ok. 5-7 euro dzienni, choć można znaleźć i tańszą opcje.

atrakcje

Pokara nie jest miejscowośćią, które w historii miało jakieś duże znaczenia, toteż oprócz starej części miasta, która leży nieco na północ od obecnego dworca autobusowego, nie ma tu zbyt wiele zabytków. Niemniej jednak w miasteczku jest kilka świątyń wartych zwiedzenia.

Najsłynniejsza z nich Binde Basini Bhagwati, poświęcona bogini Durgi, znajduje się na północ od centrum miasta. Świątynia ma ciekawy wygląd - swym kształtem przypomina bowiem sikharę, rodzaj miejscowej łódki.

Niemniej znana miejscowa świątynia - Varahi Temple – znajduje się na wysepce pośrodku jeziora Phewa, i żeby do niej dotrzeć, trzeba wynająć łódkę.

Niedaleko Binde Basini Bhagwati, nieco bliżej centrum miasta leży także świątynia Bhimsen Temple, przypominająca swym kształtem sakralne obiekty z Doliny Katmandu. Słynie ona z fakty, że na jej drewnianym sklepieniu znajdują się płaskorzeźby o treści erotycznej.

Miejscowy bazar znajduje się prawie w samym centrum miasta. Leży on bowiem w kierunku północnym od dworca autobusowego wchodzi, gdzie kiedyś mieściło się historyczne centrum Pokhary.

Pokara nie jest miejscowośćią, które w historii miało jakieś duże znaczenia, toteż oprócz starej części miasta, która leży nieco na północ od obecnego dworca autobusowego, nie ma tu zbyt wiele zabytków. Niemniej jednak w miasteczku jest kilka świątyń wartych zwiedzenia.

Najsłynniejsza z nich Binde Basini Bhagwati, poświęcona bogini Durgi, znajduje się na północ od centrum miasta. Świątynia ma ciekawy wygląd - swym kształtem przypomina bowiem sikharę, rodzaj miejscowej łódki.

Niemniej znana miejscowa świątynia - Varahi Temple – znajduje się na wysepce pośrodku jeziora Phewa, i żeby do niej dotrzeć, trzeba wynająć łódkę.

Niedaleko Binde Basini Bhagwati, nieco bliżej centrum miasta leży także świątynia Bhimsen Temple, przypominająca swym kształtem sakralne obiekty z Doliny Katmandu. Słynie ona z fakty, że na jej drewnianym sklepieniu znajdują się płaskorzeźby o treści erotycznej.

Najwięcej restauracji jest nad jeziorem Phewa w dzielnicy Pokhary o nazwie Leakside. Prócz tego sporo lokali znajduje się w centrum miasteczka, koło dworca autobusowego. Wiele kwater prywatnych i pensjonatów oferuje także turystom nocleg z wyżywieniem. Warto się nad tym zastanowić, bo często okazuje się to tańsze, niż „jedzenie na mieście”.

Autor: Jarosław Tondos Zdjęcia: Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
Sklep online
Z Krakowa do Rzymu za 304 złote
Kiedy: do 30.06.12
Cena: 304 zł
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
NEPAL

Stolica: Katmandu Waluta: rupia nepalska (NPR) 1 NPR = 100 pajs (paisa) Język urzędowy: nepalski Inne: angielski

Lokalny czas

GMT+1

Niezbędne informacje

więcej

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line