pólnocne wybrzeże Gozo, zatoka Xwieni i panwie solne - najstarsze na wyspie
Od lat rywalizująca z Maltą o turystów i ... historię mała wysepka na Morzu Śródziemnym codziennie wita tysiące miłośników nurkowania, kąpieli słonecznych, spacerów po klifach czy zwiedzania reliktów historyczno-religijnych.
20.02.2008Chociaż wszystkie przewodniki zachęcają zaledwie do jednodniowej eskapady na Gozo, dostrzeżenie jej prawdziwych uroków, ukrytych w urzekających klifach, leniwym życiu prowincji czy ciężkich murach stolicy wymaga pozostania na dłużej.
Wycieczkowemu charakterowi wyspy sprzyja nie tylko ograniczona ilość miejsc noclegowych, ruch lewostronny, wykluczający większość przyjezdnych z możliwości wynajmu samochodu, ale również fatalne połączenia komunikacyjne z kluczowymi atrakcjami turystycznymi. Na szczęście mieszkańcy są miłymi, uczynnymi ludźmi, przyzwyczajonymi do gapiostwa przyjezdnych i chętnie podwożą – o ile udajemy się w stronę stolicy. Licząc jedynie na własne nogi trudno zdążyć gdziekolwiek. Drogi kluczą w niewyjaśniony sposób i nawet 3-kilometrowy dystans może okazać się nagle długą wyprawą. Mijają nas pojazdy, wypełnione po brzegi zmęczonymi z upału pasażerami, rodem z całej Europy, mkną zboczami wzniesień w tumanach kurzu, nie zatrzymując się nigdzie po drodze. Dzięki temu najdłuższa trasa kończy się po ... kwadransie.
Podobnie jak na oddalonej o dwadzieścia minut (drogą morską) Malcie, wszystkie drogi prowadzą do stolicy. Zupełnie jakby przypominając turystom, że Victorii nie można pominąć na tutejszych szlakach. To najbardziej gwarne miejsce na wyspie, mimo nazwy nadanej na cześć brytyjskiej monarchini, częściej nazywane jest po dawnemu Rabatem. Skupione u podnóża ponad 400-letniej twierdzy kusi kolorytem bazaru, zaciszem kafejek i wszechobecnych barokowych kościołów, imponujących nie tylko rozmiarami, ale przepychem wnętrz, na wzór rzymskich i weneckich świątyń. Wycieczkowe autokary przewożą grupy między muzeami, katedrą, piwnicami pełnymi win.
Obowiązkowy spacer po murach obronnych, pozostałych po niegdysiejszym trzęsieniu ziemi, jest najlepszą okazją do podziwiania całej Victorii z góry. Odradza się historia walk Joannitów z Turkami i piratami – przy doskonałej widoczności, jaka jest tutaj przez większość roku, łatwo wczuć się w rolę strażnika, wypatrującego z jednej z baszt nieprzyjaciół. Jednym rzutem oka z wielu miejsc widokowych ogarnąć można połowę wyspy, dlatego też mury są najdłużej obleganą częścią stolicy.
Wąskie, ledwo nasłonecznione ulice wydają się zabudowane szczelnie krytymi drewnianymi balkonami. Podpatrując dłuższą chwilę życie lokatorów jednej z kamienic na starówce, słyszę dziwne stukanie tuż nad głową. Wiaderko miarowo spuszcza się na sznurku z balkonu na piętrze, by zostać napełnione żywnością ze sklepiku na dole. Metoda prosta, funkcjonalna, a w połączeniu ze średniowiecznymi murami – jakże urokliwa.
Gdyby nie pobyt na Gozo z pewnością nie dowiedzielibyśmy się, że właśnie tutaj zachowały się ślady cywilizacji wcześniejsze od egipskich piramid. To musi robić wrażenie. Choć znaleziska archeologiczne pieczołowicie przechowuje się w muzeum – od wykopaliskowych garnków czy amfor po wydobyte z wraków na dnie morza okazy rzymskiej ceramiki – wyspa ma cenniejsze, lokalne atrakcje. To tutejsze pozostałości starożytnych świątyń. Ponoć wzniosła je olbrzymka Ggantija, przenosząc potężne, prawie 8-metrowe bloki z kamienia na swojej głowie. Dlatego jej imieniem nazwano to miejsce, pamiętające czasy 3600 p.n.e.! Ołtarze ofiarne do rytualnego uboju zwierząt, umywalnia czy otwór wyroczni nie zmieniły kształtów do dziś. Również, jak przed tysiącami lat przyjezdnym oferuje się miód, oliwę i wino, owoce i płótna.
Przed ssiednim wiatrakiem woda wypływająca z amfory tworzy fontannę, monotonnie odmierzającą wolno upływający czas. Sama budowla wiatraka kryje ciekawe muzeum; poza urządzeniami młyna – swoisty skansen z początku XVII w. przybliża warunki życia całej rodziny młynarza.
Większość miejscowych to nadal rybacy bądź rolnicy, zmagający się – jak niegdyś – z trudami upraw na nasłonecznionych stokach. Prymitywny pług zatrzymuje się wraz z przybyciem osiołka, który mozolnie wciągnął wózek z sadzonkami, sprowadzonymi specjalnie z Sycylii. Przestarzałe narzędzia to nie tylko domena pracujących na polach. Przed skromnymi domostwami, ukrytymi za kamiennymi murkami, leciwe staruszki spędzają dnie na robótkach koronkowych. W promieniach słonecznych, na wysprzątanych podwórkach w skupieniu powstają oryginalne obrusy, piękne parasolki i serwety. Część z nich trafi na stołeczny targ Il-Tokk, między gliniane wazoniki, wędkarskie kosze, wełniane swetry i stragany uginające się od owoców.
Czy panwie, gdzie odzyskuje się sól z morskiej wody, mogą być kuszącą oczy atrakcją? Na Gozo na pewno. Kwadraty 250-letnich panwi, otoczone bielą zaskakujących form skalnych, na tle błękitu morza tworzą niezapomnianą kompozycję. Oglądane z góry dają złudzenie geometrycznych poletek na pustyni, wodnego patchworku.
Pobliskie wybrzeże na tyle spodobało się mitologicznej Kalipso, że – jak głosi legenda – w nadbrzeżnej grocie przez siedem długich lat więziła powracającego spod Troi Odyseusza. Choć z jaskini zachowało się naprawdę niewiele, pocztówkowy krajobraz piaszczystej zatoki Ramla skutecznie wabi w północne rejony Gozo. Tu rozpoczynają się niewielkie pola uprawowe, tarasowo oplatające wzgórza, by po drugiej ich stronie zaskoczyć zielenią winorośli. Bambusowe płotki, chwiejące się w wysuszonej ziemi, opierają się niekiedy na ogromnych opuncjach czy skarłowaciałych figowcach. Arbuzy (o wyjątkowo cienkiej skórce) są chronione od przydrożnego kurzu przez ogromne krzewy oleandrów. Szybka wegetacja sprawia, że sierpniowi turyści nie odnajdą tu zbyt wiele zieleni, choć prawdziwym żywiołem Gozo jest woda.
Dać się porwać wiatrowi na klifie – oto dlaczego warto przebyć Północny Kanał Comino. Sielskie spacery po miasteczkach nie dostarczają tylu wrażeń, co potężne bryzgi wody, z hukiem uderzające o zachodnie wybrzeże. Dwejra Point to istny raj dla fotografów. Niewiarygodne odcienie morskiej kipieli można podpatrywać przez ogromną bramę skalną, Azure Window, wyrzeźbioną przez fale, wiatry i deszcze. Ponoć morze w tym miejscu pochłonęło najwięcej ofiar.
Badacze zwierzęcych skamieniałości ściągają tu tłumnie, nurkowie ścigają się z tęczowymi rybami wśród koralowców, przepływając obowiązkowo przez wielką grotę, łączącą granat otwartych wód Morza Śródziemnego ze szmaragdową tonią Inland Sea. Jego płytkie wody szybko nagrzewają się, stając się na długo najlepszym miejscem wytchnienia, nawet dla nie umiejących pływać.
Uroki okolicy zostały docenione przez Brytyjczyków do tego stopnia, że niektórzy postanowili osiąść tu na stałe, tworząc największą grupę imigrantów na Gozo. Także oni przyczynili się do przekształcenia rybackiej wioski Marsalforn w lokalne centrum sportów wodnych, tętniące gwarem hoteli i kolorytem sklepów z pamiątkami.
Innymi atrakcjami, którymi natura hojnie obdarzyła małą wysepkę, są stalaktyty i stalagmity, odkryte niegdyś przy okazji szukania wody pitnej, której do dziś brakuje mieszkańcom. Jaskinie leżą na prywatnych terenach, dlatego wstęp jest płatny. Skutecznie chłodzą i przypominają o pragnieniu, które zaspokoić można jedynie... importowaną odą mineralną, na ogół włoską bądź francuską. Choć miejscowi serwują często odsoloną wodę morską, nasze nieprzystosowane podniebienia z trudem tolerują specyficzny smak herbaty czy kawy. Cóż, zawsze pozostaje bogate menu w licznych lokalach gastronomicznych i kawiarenkach.
Wieczorem życie zdaje się zamierać. Restauracje zamykane są na głucho, zdecydowana większość turystów odpływa z portu w Mgarrze, do którego kursują ostatnie autobusy. Mieszkańcy, głównie mężczyźni, zwyczajowo przesiadujący na miejskich ławeczkach, chowają się w domowych zaciszach. Jedynie ptaki przypominają o sobie, rywalizując na głosy z większości balkonów. Niezmiennie – aż do października.
Gozo jest częścią Archipelagu Maltańskiego, leżącą 6 km od malty, ok. 100 km od Sycylii i 300 km od wybrzeży Libii; kierowców obowiązuje ruch lewostronny
Dojazd drogą lotniczą do Luqa Airport na Malcie (3 godziny lotu), stamtąd autobusem bądź taksówką do Cirkewwa, skąd co 45 min. odpływają do późnych godzin nocnych promy na Gozo (bilet na prom - równowartość 18 zł), czas dopłynięcia - 30 min.
komunikacja - wyłącznie autobusowa, pojazdy mają zróżnicowany standard, w zależności od kierowców, którzy są jednocześnie ich właścicielami
Ggantija z najstarszą wolno stojącą budowlą na świecie postawioną między 3600 a 3300 r. p.n.e.
wiatraki, w dużej mierze zaadoptowane na pensjonaty
Lazurowe Okno - skała klifowa z otworem, na grzbiecie której widnieje wiele skamieniałości odbitych mięczaków
ciekawe formy sklane i piaszczyste np. Grzyb
kilkusetletnie panwie solne
sjesta powoduje codziennie zamknięcie sklepów i części lokali na 3 godziny wczesnym popołudniem
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Valletta Waluta: lira maltańska (zwana też funtem maltańskim) (MTL) 1 MTL = 100 centów Języki urzędowe: maltański, angielski
Lokalny czas
Kiedy jechać
Od kwietnia do września
Niezbędne informacje
więcejPrzydatne adresy
- www.maltahotel.net Hotele
- www.yourmalta.com Przewodnik
- www.visitmalta.com Turystyka
- www.malta.com Informacje
- www.aboutmalta.com Informacje
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

