okazje

Magia i czar to właśnie Istambuł. Miasto, w którym na pewno nikt nie bedzie się nudził.

06.04.2008

 Chcąc zwiedzać miasto na spokojnie postanawiamy obserwować wschód słońca w pobliżu akweduktów oraz zobaczyć budzącą się ze snu metropolię. Wstajemy bardzo wcześnie, dopiero pół godziny po naszym wyjściu z hotelu muezini zaczynają nawoływać na modlitwę. Nawołują wiernych po arabsku, a nie po turecku, w końcu dochodzimy do Fatih Camii Külliyesi (meczet Mehmeda Zdobywcy). Mehmed po zdobyciu Konstantynopola chcąc zbudować budowlę dorównującą Hagia Sophia, nakazał rozburzenie drugiej co do wielkości bazyliki św. Apostołów, a na jej miejscu wznieść meczet własnego imienia. Meczet kilka wieków później zniszczyło trzęsienie ziemi, w XVIII w został odbudowany. Wierni zaczynają przybywać do świątyni, przed wejściem stoi kilkunastoosobowa grupa kobiet. Dziewczyny zakładają chusty i wchodzą do środka, ja zostaję na zewnątrz robić zdjęcia. Wybieramy się teraz w stronę Sultan Selim Camii, po drodze podziwiamy, oblewany pierwszymi promieniami słońca, wysoki na 29m Akwedukt Walensa mający ponad 16 wieków. Po drodze przechodzimy jeszcze obok Meczetu Książęcego (Sehzade Camii) ufundowanego przez Sulejmana Wspaniałego na cześć przedwcześnie zmarłego syna. Docieramy do Sultan Selim Camii i samotnie w ciszy spacerujemy po zadbanym ogrodzie, podziwiając tę dostojną budowlę. Wracając przechodzimy obok Uniwersytetu Istambulskiego, zaczepiamy jednego ze studentów, który uczy nas wymowy niektórych tureckich słówek. Nagle zdajemy sobie sprawę dlaczego pytając wcześniej o meczety nikt nas nie rozumiał. Zawstydzamy się trochę bo przecież wcześniej mogliśmy dowiedzieć się np. że Camii (meczet) wymawia się „dżami”. W okolicy uniwersytetu trochę kluczymy, chodzimy bez określonego celu. W końcu decydujemy się udać na Bazar Egipski. Jes to najstarszy i drugi co do wielkości bazar w mieście. Z racji tego, że lubię od czasu do czasu upichcić coś w stylu orientalnym, bazar pochłania mnie bez reszty. Misternie usypane kopczyki z przeróżnymi przyprawami mamią kolorami i cudownymi zapachami, niektóre z nich widzę po raz pierwszy w życiu. Spędzamy tu sporo czasu targując się ze sprzedawcami. Po udanych zakupach zadowoleni pędzimy zobaczyć jeszcze stację do której przybywał sławetny Orient Express. Któż nie czytał powieści Agaty Christie „Morderstwo w Orient Expressie” albo nie oglądał chociaż ekranizacji tej powieści? Niczym detektywi kluczymy wśród uliczek poszukując stacji kolejowej, zanim tam dotrzemy wstępujemy do grobowca Abdulhamida I, gdzie obok jego sarkofagu spoczywa całkiem pokaźna gromadka jego dzieci.

Kolejnego dnia wyruszamy zwiedzać Błękitny Meczet (Sultan Ahmet Camii) - najpiękniejszy meczet Stambułu. W czterech narożnikach meczetu oraz na dwóch narożnikach dziedzińca wewnętrznego ustawiono łącznie sześć minaretów. Nie mogło się to spodobać w Mekce, dlatego sułtan musiał zapłacić za dobudowanie siódmego minaretu w meczecie tego świętego miasta islamu. Wchodząc do meczetu ściągamy buty, niebieskie fajansowe kafelki zdobią całe jego wnętrze. Naprzeciw Błękitnego Meczetu stoi Hagia Sophia, którą ten pierwszy miał przyćmić swoją wielkością. W środku świątynia robi ogromne wrażenie a historię czuć tu w powietrzu, dodatkowo wrażenie potęguje panujący tu półmrok, który jest efektem specjalnie zaprojektowanych 170 okien. Wysoka kopuła na 18 pięter imponuje wielkością. Po tym jak bazylikę zamieniono na meczet dobudowano do niej 4 minarety w różnych okresach czasu. W jednej z kolumn, nazywanej "płaczącą" lub "pocącą się" znajduje się otwór do którego można włożyć kciuk. Jeśli pozostałymi palcami jesteśmy w stanie wykonać pełen obrót o 360 stopni, a kciuk będzie lekko wilgotny spełni się nasze życzenie. Na wszelki wypadek robię dwa obroty.

Z Hagia Sophia wychodzimy na plac przed Błękitnym Meczetem. Jest to najstarsze miejsce starożytnego Bizancjum, obecny koński plac był hipodromem wybudowanym za czasów Septymiusza Sewera oraz Konstantyna i wchodził w skład kompleksu wraz z pałacem, który stał na miejscu Błękitnego Meczetu. Hipodrom mieścił 100 tys. widzów. Oczami wyobraźni można zobaczyć wyścigi rydwanów, późniejsze czasy gdy ćwiczyli na nim Janczarzy do momentu kiedy nie pozostało po nim prawie nic. Kamień po kamieniu Hipodorm został rozebrany, aby zasilić swoją tkanką Błękitny Meczet i Pałac Top Kapi. Na placu podziwiamy obeliski, które przy okazji przybliżają nam inne starożytne państwa i dzieje historii tego miejsca. Kolumna wężowa ze świątyni Apollina w Delfach ufundowana przez 31 miast greckich przywieziona tu na rozkaz Konstantyna, niestety już dawno niekompletna. Obelisk Konstantyna Porfirogenety złupiony przez Krzyżowców podczas czwartej krucjaty. Zapewne musiał wyglądać dostojnie w słońcu kiedy jego brązowe pozłacane płyty odbijały światło. Jednakże 4 wyprawa krzyżowa zamiast do Ziemi Świętej dotarła do Konstantynopola, ze względu na napięcia pomiędzy światem łacińskim a bizantyjskim. Przez trzy dni krzyżowcy palili i łupili miasto, które prawie przez tysiąclecie opierało się różnym przeciwnościom losu. Motłoch czego nie mógł zabrać to niszczył, odbywały się masowe mordy i gwałty. Od tego czasu miasto nie odzyskało już dawnego blasku, obelisk Konstantyna Porfirogenety jest milczącym świadkiem tamtych czasów. Podchodzimy do ostatniego obelisku równie ciekawego, bo pochodzącego z egipskiego Karnaku - obelisku Totmesa III liczącego prawie 3,5 tysiąclecia sprowadzonego tu przez Teodozjusza. Trochę zmęczeni postanawiamy wypocząć w Yerbatan Sarami (zatopiony Pałac). Ta dawna cysterna zasilana akweduktami Walensa i Hadriana, służyła za zbiornik pałacu. Panuje tu bardzo fajny klimat dosłownie i w przenośni, jest tu chodno, podłogę zalewa nadal woda, chodzi się po drewnianych podestach, a cała przestrzeń wypełniona jest kolumnami sprowadzanymi z ruin greckich  i rzymskich. W wodzie pływają ryby, dość sporych rozmiarów, największą popularnością cieszą się dwie kolumny z bazami o głowie meduzy. Po odpoczynku wybieramy się na zwiedzanie pałacuułop Kapi. Po drodze mijamy kościół św. Ireny. Z pałacu zapamiętamy: piękny widok na Bosfor, cudne tulipany, które do Holandii wg jednej z legend przybyły właśnie stąd. No i oczywiście skarbiec – różnorakie przedmioty, w tym broń wysadzana szmaragdami, diamentami, rubinami  i innymi kamieniami szlachetnymi. Warto to naprawdę zobaczyć, zwłaszcza, że nie wszędzie można zobaczyć jeden z największych diamentów świata (uwaga nie można robić zdjęć:). Decydujemy się też na zwiedzanie haremu, bardzo ciekawe doświadczenie, eh te ciągłe intrygi, knowania pomiędzy nałożnicami sułtana, za fasadą blichtru i przepychu … Sytuacja na pewno nie do pozazdroszczenia.

Na pożegnanie z Turcją wybieramy się na odprężający rejs po Bosforze, przepływamy pod mostem Mehmeda Zdobywcy, nomen omen jednym z najdłuższych mostów wiszących świata (krótszy od Golden Gate o 190 m). Spotyka nas bardzo miła niespodzianka Rumeli Hisarı czyli twierdza  pomocnicza do oblężenia Konstantynopola wybudowana przez Mehmeda II tonie w fiolecie okalających ją drzew, dołóżcie sobie do tego szum wiatru, błękit nieba magię miejsca… Aż żal wracać do Polski !

warto wiedzieć

Historia Stambułu to przeszło 2600 lat,  początkowo potężne Bizancjum, którego mury oparły się dopiero Aleksandrowi Wielkiemu. Następnie przeniesienie właśnie tutaj stolicy cesarstwa z Rzymu przez Konstantyna. Miasto rozwija się przez całe wieki w wielkim prosperity. Dopiero w XIV w. osłabione państewko, w którym nawet Konstantynopol to otoczone murem wynędzniałe wioski. Mehmed zdobywca w 1453 roku spełnia pragnienia swego poprzednika Bejzyda I, Istambuł zostaje stolicą Osmanów. Miasto ponownie zaczyna się prężnie rozwijać.

Istambuł, to jedno z najpiękniejszych miast świata. Pomimo, że stolicą jest Ankara to jednak właśnie ono jest głównym centrum gospodarczym Turcji. Mieszka tu prawdopodobnie 14 mln mieszkańców, ale przypuszcza się, iż liczba ta może być wyższa o kilka milionów. Na sześciu Turków jeden z nich na pewno mieszka właśnie tutaj. Miasto przytłacza ilością zabytków, kościołów, synagog, meczetów. Jest to jedyne miasto na świecie położone na dwóch kontynentach.

Dla maniaków gotowania, konieczne odwiedzenie Bazaru Egipskiego.

bezpieczeństwo

Jeżeli poruszasz się po mieście pieszo, zwracaj uwagę na samochody, kiedy przechodzisz na pasach majac zielone światło.

atrakcje

Na bazarach warto się targować, można dzięki temu dużo zaoszczędzić.

Autor: krzastek Zdjęcia: Tomasz Krząstek
Sklep online
Z Krakowa do Rzymu za 304 złote
Kiedy: do 30.06.12
Cena: 304 zł
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
TURCJA

Stolica: Ankara Waluta: funt turecki (nowa lira turecka YTL Język urzędowy: turecki Inne: kurdyjski, arabski

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

  • Kultura
  • Kuchnia
  • Architektura
  • Zabytki
  • Plaże

Kiedy jechać

Kwiecień - maj, wrzesień - październik

Niezbędne informacje

więcej

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line