okazje
wierzący żołnierze CaHaLu (Sił Obronnych Izraela) modlą się na pustyni Negew przed manewrami wierzący żołnierze CaHaLu (Sił Obronnych Izraela) modlą się na pustyni Negew przed manewrami „moai” z Wysp Wielkanocnych przywędrowały też na Negew, rzeźba niezidentyfikowanego pochodzenia w pobliżu jednego z wielu na pustyni osiedli beduińskich znak ostrzegający przed spacerującymi po drodze dzikimi wielbłądami Beduinka na targu w Beer Shevie Sprzedawca fajek wodnych tzw. nargili na targu w Beer Shevie Dziki wielbłąd spacerujący beztrosko środkiem szosy ruiny starożytnego miasta nabatejskiego – Shivta z I w p.n.e.
  • wierzący żołnierze CaHaLu (Sił Obronnych Izraela) modlą się na pustyni Negew przed manewrami
  • „moai” z Wysp Wielkanocnych przywędrowały też na Negew, rzeźba niezidentyfikowanego pochodzenia w pobliżu jednego z wielu na pustyni osiedli beduińskich
  • znak ostrzegający przed spacerującymi po drodze dzikimi wielbłądami
  • Beduinka na targu w Beer Shevie
  • Sprzedawca fajek wodnych tzw. nargili na targu w Beer Shevie
  • Dziki wielbłąd spacerujący beztrosko środkiem szosy
  • ruiny starożytnego miasta nabatejskiego – Shivta z I w p.n.e.

wierzący żołnierze CaHaLu (Sił Obronnych Izraela) modlą się na pustyni Negew przed manewrami

Pustynia Negew to południowa część Izraela. Zajmuje ok. 40% powierzchni kraju i mimo niegościnnego klimatu oraz bardzo jałowej ziemi była już dawno zaludniona, czego świadectwem są liczne ruiny starożytnych miast.

08.05.2008

Pustynia Negew to południowa część Izraela. Zajmuje ok. 40% powierzchni kraju i mimo niegościnnego klimatu oraz bardzo jałowej ziemi była już dawno zaludniona, czego świadectwem są liczne ruiny starożytnych miast. Dzisiaj spotkać tu można kilka miast oraz wiele kibuców i osiedli beduińskich. Tutaj też znajduje się najsłynniejszy izraelski kurort – Ejlat.

Podczas kilkakrotnych wizyt w Izraelu marzyłam, aby ją w końcu zobaczyć. Wciąż jednak było albo za gorąco albo za mokro. W końcu nadszedł styczeń 2008 r. W Tel Avivie było od 7 stopni w nocy do 17 w ciągu dnia i świeciło ostre słońce. Znów odradzano mi wizytę na Negewie. Tym razem ze względu na bardzo niskie temperatury nocą. Ale cóż mnie mogło odstraszyć skoro w Polsce w tym czasie było – 10oC! Kiedy dotarłam na miejsce okazało się, że to nie pogoda jest najlepsza w tym czasie, ale kolory. Najróżniejsze, od białego, przez pomarańcz do soczystej zieleni. Pustynia zaczęła kwitnąć a w raz z nią dojrzewały wszechobecne pomarańcze. Na polach trwały w najlepsze prace rolne a pogoda była super. Codziennie świeciło słońce, wieczorami temperatura spadała maksymalnie do zera i gdyby nie wiejący czasami silny wiatr czułabym się jak podczas polskiej wiosny.

Zatrzymaliśmy się w kibucu Tzeelim położonym ok. 30 km na zachód od Be’er Shevy – stolicy regionu. Kibuc to spółdzielnia rolna, w której ziemia a także środki produkcji są wspólną własnością wszystkich mieszkańców. To odrębne miasteczko, gdzie jest wspólna stołówka, kilka domków a nawet przedszkole. W kibucu każdy imigrujący Żyd zaczyna nowe życie na Ziemi Świętej. Tu pracuje i uczy się języka. Większość kibuców wynajmuje kilka domków turystom. Ceny kształtują się na poziomie ok. 350-450 szekli (1 USD = 3,7 szekli) za pokój z łazienką, klimatyzacją i śniadaniem. W weekendy (piątek i sobota) jest zawsze drożej i oczywiście ciaśniej, bo Izraelczycy uwielbiają wyjeżdżać poza miasto. Warunki w takim domku są naprawdę dobre. Jedyna wada to położenie z dala od miasta, co utrudnia do nich dostęp dla turystów bez samochodu. Dlatego też na zwiedzanie pustyni Negew polecam wynajęcie samochodu i to najlepiej z napędem na 4 koła, aby można było dojechać w każde ciekawe miejsce, a do niektórych prowadzą drogi szutrowe. Wynajmując samochód w Izraelu należy pamiętać, aby w sobotę (Szabat) nie zapuszczać się w rejony zamieszkane przez ortodoksyjnych Żydów (zakaz prowadzenia samochodu w Szabat), gdyż możemy zostać obrzucani kamieniami. Niebezpieczne jest też korzystanie z dróg leżących na terytorium palestyńskim jadąc samochodem na numerach izraelskich (żółtych). Tu polecam zmianę transportu, gdyż zdarza się, że samochody na żółtych numerach są ostrzeliwane a w najlepszym wypadku obrzucane kamieniami.

Jedną z takich szutrowych dróg na Negewie jest przepiękna krajobrazowo droga biegnąca brzegiem rzeki Bsor (Bsor Road) licząca ok. 18 km. Przejażdżka tą drogą była naszym pierwszym celem. O tej orze roku nie ma, co prawda wody w rzece, ale jej brzegi są tak samo piękne jak na wiosnę. Wszędzie zieleń. Naokoło pełno kaktusów i gaje pomarańczowe. Gdzieniegdzie rosną akacje a w pobliżu jest Park Eshkol, gdzie można spotkać wielu ludzi odpoczywających i piknikujących. Niedaleko parku jest prywatna farma strusi z tysiącem tych wspaniałych ptaków dwóch podgatunków. Właściciele nie mają nic przeciwko przyglądającym się turystom. Jadąc tą spektakularną drogą można natknąć się na kilka stanowisk archeologicznych i miejsc historycznych, ale największą atrakcją jest wiszący, linowy most długości ok. 80 metrów. O tej porze roku droga była prawie pusta, co pozwaliło nam na obserwację nie tylko flory ale i fauny. Minęło nas kilka dzikich lisów a różnorodność gatunków ptaków była przeogromna. Przeważały jednak sokoły i w końcu nasza wyprawa zamieniła się w foto safari.

Następnego dnia postanowiliśmy zobaczyć Beduinów. Niestety w każdej oazie było pusto, gdyż był to czwartek, dzień targowy w Beer Shevie. Udaliśmy się więc tam i my. Na targu była feeria kolorów zarówno tego co było do sprzedania jak i sprzedających oraz kupujących. Oprócz Beduinów spotkaliśmy Etiopczyków i wielu Rosjan. Można tu dostać wszystko, ale my skupiliśmy się na przeróżnych twarzach i najróżniejszych stylach ubiorów bliskowschodnich. Po zaspokojeniu oczu widokiem Beduinów opuściliśmy Beer Shevę – największe miasto na Negewie.

Udaliśmy się nad Duży i Mały krater, położone ok. 50 km na południowy wschód od miasta. Po drodze zrobiliśmy kilka zdjęć nad sztucznym jeziorkiem Yeruham i na Kolorowych Piaskach (Colour Sands), mieniących się przepięknymi barwami. Skały wyglądały jakby je ktoś specjalnie pomalował w paski o różnych kolorach. Na drodze pomiędzy Dużym a Małym Kraterem czekała nas jeszcze jedna niespodzianka – wałęsające się dziko wielbłądy po szosie. A ja się dziwiłam, czemu wszędzie są ustawione znaki ostrzegające przed tymi zwierzętami. Duży Krater obejrzeliśmy z kilku punktów widokowych przy drodze, ale do Małego (bardziej spektakularnego) udaliśmy się aż nad samą krawędź (ok. 20 minut spacerkiem) i choć czasem było trochę pod górkę to naprawdę było warto. Można poczuć się trochę jak na Księżycu. Tego dnia to nie był jeszcze koniec wrażeń. Przejechaliśmy się jeszcze po bardzo krętej drodze w dolinie Maale Akrabbim, zatrzymując się w jednym z punktów widokowych na podziwianie zachodzącego słońca nad pustynią. Naszym oczom ukazał się spektakl różnokolorowych barw okrywających tę wspaniałą pustynię.

Trzeciego dnia pospacerowaliśmy trochę po kibucu, aby lepiej przyjrzeć się tej małej społeczności. Potem pojechaliśmy na północny-zachód pod granicę ze Strefą Gazy. Jest tam osiedle żydowskie Beeri, najbardziej atrakcyjne w marcu, kiedy kwitną kwiaty i drzewa. Przez pozostałe miesiące w roku słynie z kopalni siarki oraz jednej z najlepszych tras rowerowych w Izraelu. Można tu wypożyczyć za 60 szekli za dzień, bardzo dobry rower górski (mapa terenu gratis) i udać się na eksplorację terenu. Dla mniej odważnych są drogi asfaltowe a pozostali mogą dowoli jeździć po polnych ścieżkach wijących się to w górę to w dół. Niezła frajda, ale trzeba mieć chociaż minimalne doświadczenie w jeździe rowerem górskim. W zimie wieje bardzo ostry i zimny wiatr, polecam więc zaopatrzyć się w nakrycie głowy. Należy też uważać, aby nie zabłądzić, gdyż osada znajduje się niecałe 10 km od Strefy Gazy. Była to bardzo wyczerpująca przejażdżka, ale wieczorem czekało na nas błogie lenistwo w gorącym basenie (ok. 38oC) oraz jacuzzi położonych na terenie kibucu (w cenie pokoju).

Ostatniego dnia pobytu na pustyni Negew udaliśmy się aż pod granicę z Egiptem. Ok. 60 km na południe od kibucu Tzeelim znajdują się ruiny sarożytnego miasta nabatejskiego – Shivta z I w p.n.e. Nabatejczycy to starożytny lud pochodzenia semickiego, który w pierwszych wiekach naszej ery przyjął chrześcijaństwo. Żyli oni przede wszystkim na terenie dzisiejszej południowej Jordanii a ich stolicą była Petra. Shivta to dzisiaj nieźle zachowane ruiny trzech kościołów, meczetu, wielu domów a także ulic. Zachowane są detale kolumn i kilka reliefów. Planując zwiedzanie tej strefy archeologicznej należy jednak pamiętać, iż obecnie jest to teren używany przez wojsko i częzanie możliwe jest tylko w niedzielę i święta. Obok ruin jest mała knajpka beduińska oraz toalety. Ok. 20 km dalej na zachód pod samą granicą izraelsko-egipską podziwiać można kredowo-białe skały Nizzana Hillocks. Chodzenie po białych jak śnieg pagórkach jest dozwolone, ale należy pamiętać, że jesteśmy cały czas obserwowani przez izraelskich żołnierzy strzegących granicy i nie należy zapuszczać się w pobliże granicy. W okolicy jest kilka oaz (zwanych też karawanseraj), gdzie można odpocząć, zjeść lunch czy też wynająć nocleg w beduińskim domu lub namiocie, w zależności od pory roku. My zatrzymaliśmy się na posiłek w Khan Be’erotaim, gdzie można wynająć wielbłądy na przejażdżkę po okolicy i udać się do oddalonych o 10 minut drogi piechotą naskalnych rysunków. Najlepiej pójść (lub pojechać na wielbłądzie) z przewodnikiem, gdyż samemu ciężko odróżnić te starożytne od tych dzisiejszych rysunków.

Po zachodzie słońca, kiedy zrobiło się już zimno wróciliśmy do kibucu, który od kilku ostatnich dni był naszym domem. Odpoczęliśmy chwilę (w weekend domki kosztują drożej, ale można zostać do wieczora), potem spakowaliśmy się i wróciliśmy do Tel-Avivu, który powitał nas dla odmiany deszczem.

Marzenie się spełniło. Byłam na pustyni Negew. Ale po obejrzeniu zdjęć, na których jeszcze raz zobaczyłam te wszystkie przepiękne i różnorodne kolory, wiem, że następnej zimy znów tam pojadę. Tak wiele atrakcji kryje jeszcze ten obszar. Można tu zwiedzać winnice, wytwórnie ceramiki, fermę alpak, kangurze zoo, ruiny starożytne, spa, najsłynniejszy krater Ramon i wiele więcej. Pozostaje też Ejlat z Morzem Czerwonym.

Informacje praktyczne:

Dojazd

Bezpośrednie połączenie z Izraelem mają linie lotnicze LOT i El Al pomiędzy Warszawą a Tel Avivem. Koszt to ok. 2 000 PLN. Taniej można polecieć np. Austrian Airlines, przy wcześniejszej rezerwacji nawet za 1300 PLN. Za ok. 1500 PLN można wykupić lot na któryś z czarterów do Taby (Egipt). Są też czartery z Łodzi do Tel Avivu również za ok. 1500 PLN.

Do Izraela można też wjechać lądem z Jordanii lub Egiptu. Do jednego i drugiego kraju wymagana jest wiza, ale można ją kupić na granicy.

Pomiędzy miastami można poruszać się dalekobieżnymi autobusami, busami lub wynajętym samochodem.

Dokumenty i pieniądze

Polacy nie potrzebują wizy do Izraela na pobyt do 90 dni. Najlepiej wziąć ze sobą dolary amerykańskie na wymianę gdyż mają lepszy kurs (w styczniu 2008 r. 1 USD = 3,7 szekli).

Przy wjeździe do Izraela czasem wymagane jest wypisanie karty migracyjnej i krótka rozmowa z urzędnikiem. Czasem zdarza się, zwłaszcza samotnie podróżującym kobietom poniżej 30 roku życia, dłuższa kontrola i przesłuchanie w oddzielnym pomieszczeniu. Przy taśmach bagażowych puszczają psawykrywającego narkotyki.

Przy wylocie z Izraela należy być na lotnisku na ok. 3 godziny przed odlotem. Procedura bezpieczeństwa zajmuje dość dużo czasu, a zdarza się, że są duże kolejki a mało taśm z rentgenem. Procedura polega na przesłuchaniu: po co, jak długo i gdzie się było, czy ktoś dotykał naszego bagażu po jego spakowaniu itd. Potem bagaż główny jest prześwietlany i nadaje mu się kod paskowy. Z tak oznakowanym bagażem udajemy się do stolika gdzie urzędnik na podstawie przesłanego obrazu, po zeskanowaniu kodu, odnajduje podejrzane przedmioty i wówczas je wyjmuje i ogląda za każdym razem zadając to samo pytanie – gdzie kupiliśmy ten przedmiot, czy sami go pakowaliśmy i gdzie był przechowywany pomiędzy zakupem a zapakowaniem. Potem możemy udać się do odprawy bagażowo-biletowej i następnie paszportowej. Potem jeszcze odprawa bezpieczeństwa nasza i bagażu podręcznego i dopiero możemy udać się do strefy bezcłowej.

Bezpieczeństwo

W Izraelu obecnie zupełnie nie czuje się konfliktu. Przy zachowaniu „zdrowego rozsądku” można się tam czuć naprawdę bezpiecznie. Nie należy wjeżdżać samochodem na numerach izraelskich na terytorium palestyńskie. Lepiej zmienić pojazd na np. arabską taksówkę lub udać się tam z wycieczką zorganizowaną. Nie należy też schodzić z utartych ścieżek w pobliżu granicy, np. z Libanem czy Strefą Gazy. W Izraelu pod względem kradzieży jest dość bezpiecznie, ale oczywiście należy zachować ostrożność zwłaszcza przebywając w miejscowościach czy dzielnicach arabskich. Nie należy też, w miejscach zamieszkałych przez ortodoksyjnych Żydów, ubierać się wyzywająco (zwłaszcza kobiety) czy jeździć samochodem w szabat.

Jedzenie

Ceny w restauracjach są dość wysokie, ale można stołować się we wszechobecnych lokalach arabskich z kebabem, gdzie za ok. 50 szekli można naprawdę nieźle się najeść i mięsa i warzyw, a zamawiając tylko falafel i sałatkę zapłacimy o wiele mniej. Można też skorzystać z różnego rodzaju kanapek na ciepło z przeróżnym nadzieniem do wyboru, bądź to w bułce bądź w chlebie typu pita.

Spanie

Hotele w Izraelu są naprawdę drogie. Tańsze są schroniska młodzieżowe, ale jest ich niewiele w całym kraju. Najlepszym rozwiązaniem, ale tylko dla zmotoryzowanych jest wynajęcie domku w kibuu (ok 350-450 szekli za pokój dwuosobowy ze śniadaniem). Jeszcze taniej, ale tylko w sezonie wiosenno-letnim, jest nocowanie pod namiotem. W większości miejsc rozbicie namiotu nic nie kosztuje, czasem, trzeba zapłacić ok. 40-50 szekli. W cenie tej można też zanocować w namiotach beduińskich ustawionych w niektórych kibucach. Są to duże namioty z materacami, gdzie może pomieścić się nawet kilkadziesiąt osób.

Zdrowie

Przy wjeździe do Izraela nie są wymagane żadne szczepienia. Nie ma szczególnych zagrożeń chorobami tropikalnymi, ale zalecam picie wody butelkowanej. Woda z kranu po przegotowaniu jest zdatna do picia, ale zawiera inną florę bakteryjną niż nasza i po jej spożyciu możemy dostać biegunki, zanim nasz organizm się do niej przyzwyczai.

Należy też uważać na bardzo ostre słońce, które opala nawet w zimie. Od kwietnia do października może być naprawdę upalnie, zwłaszcza w dzień. Latem najgoręcej robi się ok. 14-15-ej.

info

Polacy nie potrzebują wizy do Izraela na pobyt do 90 dni. Najlepiej wziąć ze sobą dolary amerykańskie na wymianę gdyż mają lepszy kurs (w styczniu 2008 r. 1 USD = 3,7 szekli).

 

Przy wjeździe do Izraela czasem wymagane jest wypisanie karty migracyjnej i krótka rozmowa z urzędnikiem. Czasem zdarza się, zwłaszcza samotnie podróżującym kobietom poniżej 30 roku życia, dłuższa kontrola i przesłuchanie w oddzielnym pomieszczeniu. Przy taśmach bagażowych puszczają psa wykrywającego narkotyki.

 

Przy wylocie z Izraela należy być na lotnisku na ok. 3 godziny przed odlotem. Procedura bezpieczeństwa zajmuje dość dużo czasu, a zdarza się, że są duże kolejki a mało taśm z rentgenem. Procedura polega na przesłuchaniu: po co, jak długo i gdzie się było, czy ktoś dotykał naszego bagażu po jego spakowaniu itd. Potem bagaż główny jest prześwietlany i nadaje mu się kod paskowy. Z tak oznakowanym bagażem udajemy się do stolika gdzie urzędnik na podstawie przesłanego obrazu, po zeskanowaniu kodu, odnajduje podejrzane przedmioty i wówczas je wyjmuje i ogląda za każdym razem zadając to samo pytanie – gdzie kupiliśmy ten przedmiot, czy sami go pakowaliśmy i gdzie był przechowywany pomiędzy zakupem a zapakowaniem. Potem możemy udać się do odprawy bagażowo-biletowej i następnie paszportowej. Potem jeszcze odprawa bezpieczeństwa nasza i bagażu podręcznego i dopiero możemy udać się do strefy bezcłowej.

noclegi

Hotele w Izraelu są naprawdę drogie. Tańsze są schroniska młodzieżowe, ale jest ich niewiele w całym kraju. Najlepszym rozwiązaniem, ale tylko dla zmotoryzowanych jest wynajęcie domku w kibucu (ok 350-450 szekli za pokój dwuosobowy ze śniadaniem). Jeszcze taniej, ale tylko w sezonie wiosenno-letnim, jest nocowanie pod namiotem. W większości miejsc rozbicie namiotu nic nie kosztuje, czasem, trzeba zapłacić ok. 40-50 szekli. W cenie tej można też zanocować w namiotach beduińskich ustawionych w niektórych kibucach. Są to duże namioty z materacami, gdzie może pomieścić się nawet kilkadziesiąt osób.

transport

Bezpośrednie połączenie z Izraelem mają linie lotnicze LOT i El Al pomiędzy Warszawą a Tel Avivem. Koszt to ok. 2 000 PLN. Taniej można polecieć np. Austrian Airlines, przy wcześniejszej rezerwacji nawet za 1300 PLN. Za ok. 1500 PLN można wykupić lot na któryś z czarterów do Taby (Egipt). Są też czartery z Łodzi do Tel Avivu również za ok. 1500 PLN.

 

Do Izraela można też wjechać lądem z Jordanii lub Egiptu. Do jednego i drugiego kraju wymagana jest wiza, ale można ją kupić na granicy.

 

Pomiędzy miastami można poruszać się dalekobieżnymi autobusami, busami lub wynajętym samochodem.

bezpieczeństwo

Przy wjeździe do Izraela nie są wymagane żadne szczepienia. Nie ma szczególnych zagrożeń chorobami tropikalnymi, ale zalecam picie wody butelkowanej. Woda z kranu po przegotowaniu jest zdatna do picia, ale zawiera inną florę bakteryjną niż nasza i po jej spożyciu możemy dostać biegunki, zanim nasz organizm się do niej przyzwyczai.

 

Należy też uważać na bardzo ostre słońce, które opala nawet w zimie. Od kwietnia do października może być naprawdę upalnie, zwłaszcza w dzień. Latem najgoręcej robi się ok. 14-15-ej.

Przy wjeździe do Izraela nie są wymagane żadne szczepienia. Nie ma szczególnych zagrożeń chorobami tropikalnymi, ale zalecam picie wody butelkowanej. Woda z kranu po przegotowaniu jest zdatna do picia, ale zawiera inną florę bakteryjną niż nasza i po jej spożyciu możemy dostać biegunki, zanim nasz organizm się do niej przyzwyczai.

 

Należy też uważać na bardzo ostre słońce, które opala nawet w zimie. Od kwietnia do października może być naprawdę upalnie, zwłaszcza w dzień. Latem najgoręcej robi się ok. 14-15-ej.

atrakcje

Ceny w restauracjach są dość wysokie, ale można stołować się we wszechobecnych lokalach arabskich z kebabem, gdzie za ok. 50 szekli można naprawdę nieźle się najeść i mięsa i warzyw, a zamawiając tylko falafel i sałatkę zapłacimy o wiele mniej. Można też skorzystać z różnego rodzaju kanapek na ciepło z przeróżnym nadzieniem do wyboru, bądź to w bułce bądź w chlebie typu pita.

Autor: szczypia123
Sklep online
LOT daje zniżki na Facebooku
Kiedy: do 09.06.12
Cena: minus 10%
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
IZRAEL

Stolica: Jerozolima – wg władz izraelskich, Tel Awiw – wg ONZ Waluta: szekel (ILS) 1 ILS = 100 agorot Języki urzędowe: hebrajski, arabski Inne: angielski, rosyjski

Lokalny czas

GMT+1

Niezbędne informacje

więcej

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line