Wyprawe przez żywe skanseny z czasów gorączki złota.
23.02.2009
Przez chwilę osiadłem na laurach i z satysfakcją stwierdziłem, że Kalifornię mam już tak prze eksplorowaną, że nic mnie nie zaskoczy i wszystko już widziałem po kilka razy... Przyznaję się, że nic bardziej błędnego nie mogło mi przyjść do głowy. Co jakiś czas - spotkanych mieszkańców tego stanu wypytuję o atrakcje, co mogliby polecić wartego zobaczenia, zwykle wymieniają "przewodnikowe" miejsca, ale po chwili rozmowy, kiedy orientują się, że już trochę widziałem zaczynają wyciągać na światło dzienne różnego typu perełki. I właśnie w ten sposób dowiedziałem się o - kompletnie zignorowanych przeze mnie – okolicach, gdzie w okresie gorączki złota koncentrowało się życie. Mowa tu o Gold Country.
Długo czekać nie było trzeba, pogoda jak zwykle dopisała i w sobotni ranek ruszyliśmy na wschód. Drogą na Yosemite, a potem na północ dotarliśmy do pierwszego miasta na naszej liście - Jamestown. Kolega, który kierował swoim samochodem postanowił kompletnie nie zwracać uwagi na ograniczenia prędkości i na miejsce dotarliśmy w rekordowym tempie. Malutkie miasteczko - to tak naprawdę główna ulica, kilka domów rozsianych po okolicy i stacja kolejowa z muzeum. Zaparkowaliśmy przy największym hoteliku pamiętającym zapewne czasy strzelanin w saloonach i odwiedzin szczęśliwych poszukiwaczy złota pragnących przehulać znalezione grudki złota. Przez chwilę miałem wrażenie, że jestem gdzieś w Universal Studios, o dookoła mam scenografie do jakiego westernu. I właściwie nie pomyliłem się zbytnio, właśnie tutaj kręcono słynny film " W samo południe", a pociąg pochodzący z planu filmu można oglądać w pobliskim muzeum kolejnictwa. Zresztą Tuolumne County jest dość wdzięcznym miejsce i kręcono tutaj ponad 300 filmów, głównie westernów.
Zgłodnieliśmy troszkę i wypytaliśmy napotkaną mieszkankę miasteczka o warte odwiedzenia lokale gastronomiczne :). Wskazała meksykańską knajpkę w starym stylowym domku i tam się udaliśmy na pyszne burito, zresztą wyglądało na to, że jest to jedyna knajpka w mieście czynna tego dnia. Spacer troszkę nas rozczarował, spodziewałem się czegoś większego, a przejście główną ulicą zajęło niecałe 5 minut. W pamięci miałem Virginia City w Nevadzie, gdzie można spokojnie spędzić cały dzień. Tutaj wszystko było skromne i mniejsze. Oczywiście zabudowa ładna i jedynie zakazałbym nie ruchu kołowego. Zaparkowane wielkie amerykańskie wozy szpecą każdą fotkę :).
Spacerkiem obeszliśmy całą okolicę - taki mały hiking i zatrzymaliśmy się dopiero przy Railton 1897 State Historic Park, gdzie mieści się duże muzeum kolejnictwa. Miejsce wykorzystane było w filmie, do którego mam duży sentyment a mianowicie "Powrót do Przyszłości III". Wejście za opłatą co według mnie nie jest najlepszym pomysłem, oglądanie kilku lokomotyw i baraków nie powinno kosztować. W okresie wiosenno-jesiennym można przejechać się prawdziwym pociągiem napędzanym przez stary parowóz, jak za starych czasów. Miłe miasteczko do zatrzymania się po drodze, ale nie jako cel wyprawy.
Ruszamy dalej, jednak nie udaje się nam rozpędzić dobrze... a już jesteśmy w sercu Sonory na ulicy Washington. Miasto wydaje się być trochę wymarłe. Nie przypomina odwiedzonego wcześniej Jamestown. Sonora jest sporym miasteczkiem, z ładną wiktoriańską zabudową i pięknym czerwonym kościółkiem St. James Church na końcu ulicy. Po przeciwnej stronie od kościoła mieści się Street-Morgan Mansion z 1896 roku, które urodą przyćmiewa wszystkie budynki w okolicy. Główną ulicę upodobały sobie galerie i sklepy z antykami oraz muzea. Budynki rozsiane są po pobliskich wzgórzach co nadaje Sonorze klimatu, momentami przypomina mi to jazdę po San Francisco :). Zwiedzenie tego miejsca nie zajmuje dużo czasu, ale przyjemny klimacik zapada w pamięci.
Jedziemy dalej i za chwilkę jesteśmy na parkingu w mieście Columbia. Miasteczko jest teraz zamienione na Park Stanowy - skansen. Już z daleka widziałem, że to jest to miejsce jakie szukałem. Nareszcie coś w stylu Virginia City tylko z tą różnicą, że traktowane jest jako "wymarłe". Po obu stronach głównej ulicy znajdują się świetnie zachowane "westernowe" domki, sklepy, hotel i bank. Brakowało tylko gwaru ulicy, koni i strzelaniny pod saloonem :). W latach świetności była drugim co do wielkości miastem Kalifornii i gdyby nie dwa głosy podczas głosowania nad lokalizacją stolicy, dzisiaj Columbia byłaby centrum politycznym stanu. To zdecydowanie jedno z najładniejszych miasteczek w stylu dzikiego zachodu i bardzo "wdzięczna" lokalizacja do zrobienia świetnych zdjęć. Chodząc po zakamarkach Columbii doczekaliśmy się zachodu słońca i z ciekawością przyglądaliśmy się turystom, którzy usilnie starali się wypłukać jakieś grudki złota z czynnych jeszcze miejsc -pozostawionych przez poszukiwaczy złota.
Dzień dobiegł końca i pozostało poszukać jakiegoś noclegu, pojechaliśmy na północ w stronę stolicy Kalifornii - Sacramento. Sieciowych hotelików pod miastem jest mnóstwo i prześcigają się w promocjach, za relatywnie małe pieniądze przespaliśmy się wygodnie. Rano czekał nas ciąg dalszy wyprawy szlakiem "gorączki złota" i odkrywania "westernowych" miasteczek. Sacramento jest bardzo przyjemnym miastem, bez nabitego wieżowcami śródmieścia. Nad miastem góruje wielki Kapitol z siedzibą władz stanu. W tygodniu zapewne można spotkać gubernatora Schwarzeneggera :). Budynek stylizowany jest na waszyngtoński Kapitol i ustępuje mu tylko rozmiarami. Wnętrza można samodzielnie zwiedzać lub skorzystać z usług przewodnika, co wydaje się być dobrą opcją.
Niedaleko od tego miejsca znajduje się główna atrakcja miasta czyli - Stare Sacramento. Usytuowane przy rzece Sacramento -odrestaurowane miasteczko z XIX wieku przyciąga rzesze turystów, a w weekendy też mieszkańców. Przy nabrzeżu znajdziemy stary statek parowy jakie widuje się tylko w starych filmach, obecnie przerobiony na hotel i restauracje. Miejsce jest bardzo "kolorowe" i spacer po kilku uliczkach potrafi dobrze oddać nastrój i atmosferę czasów podboju dzikiego zachodu. Wiele magazynów przerobiono na restauracje, niektóre "fast foodowe" psują trochę klimat, ale to nie przeszkadza. Dla niektórych największą superatrakcją jest Stanowe Muzeum Kolejnictwa, które mieści się w północnej części Starego Miasta. Oczywiście nie omieszkaliśmy wejść i nie żałowałem, chociaż nie interesuję się kolejami - wnętrze zrobiło na mnie duże wrażenie, ilość lokomotyw z różnych okresów czasu, dioramy, zrekonstruowana stacja kolejowa i przeładunkowa. Do większości wagonów można swobodnie wchodzić i dotykać. Nawet nie zauważyłem, że spędziliśmy tam sporo czasu, ciekawa lekcja historii w oparciu o wielkie parowe maszyny. Po wyjściu uświadomiliśmy sobie, że zimową porą słońce zachodzi wcześniej i szybko ruszyliśmy do Sutter Fort State Historic Park czyli po prostu skansenu pokazujący jak wyglądała oryginalna osada Sacramento - coś podobnego co widziałem w Salt Lake City - poprzebierani wolontariusze odgrywają "życie" w wiosce, której hiszpańskie wpływy widoczne są na każdym kroku. Ogrodzone wysokim murem budynki z cegły Adobe przypominają budynki z Nowego Meksyku czy Arizony.
I to na wystarczyło na jeden weekend, którego tematem przewodnim było Gold Country ze swoimi miastami z okresu gorączki złota. Wracając zajechaliśmy jeszcze pod słynne więzienie Folsom, pilnie strzeżony obiekt ze skazańcami w środku, niestety nie pozwolono nam zrobić zdjęcia. Powrót jak zwykle dłużył się w nieskończoność...
Sacramento - stolica stanu Kalifornia, leżąca w Dolinie Kalifornijskiej u zlewiska rzek: Sacramento i American River. Początki miasta sięgają wzorcowej kolonii założonej w 1839 roku przez przybyłego ze Szwajcarii - Johna Suttera. Niestety „Nowa Szwajcaria" - w największym rozkwicie została splądrowana przez awanturników w czasie gorączki złota. Został po tym wszystkim jedynie - wzniesiony wokół miasta fort. Od momentu, gdy 25 lutego 1854 roku Sacramento zyskało status stolicy stanu, najważniejszym pracodawcą jest tutaj rząd. Położone 85 mil na północny-wschód od San Francisco. Siedziba Uniwersytetu Stanowego Kalifornii, założonego w 1947 jako stanowy Sacramento College.
Producenci z Hollywood nie maja daleko do miejsc gdzie nie potrzeba budować scenografii lub miasteczek do potrzeb filmu. W Toulumne County mają tego pod dostatkiem. W tym hrabstwie kręcono min. takie seriale jak: Bonanza, Lassie, Samotny Jeździec, Wild Wild West, Autostrada do Nieba i Mały Domek na Prerii oraz filmy min : Dodge City, W Samo Południe, TexasRangers, Samotny Jeździec, Bez Przebaczenia, Komu Bije Dzwon i Powrót do Przyszłości III.
__________
Stanislaus National Forest - to ponad 900,000 akrów lasów. Jest to jeden z najstarszych Lasów Narodowych w Ameryce Północnej. Ponad 70 jezior, rzeki, strumyki i szlaki piesze to przyciąga doświadczonych wędrowców. Znam w tych lasach kilka ukrytych przed ludźmi miejsc, gdzie w ciszy i na łonie natury można spędzić kilka dni.
Wszystkich odwiedzających te rejony Polaków dziwi nazwa Lasów - Stanislaus. Tak to ma coś wspólnego z Polska. W czasach wojen lokalnych Indian z wojskami Meksyku w pobliskiej Misji Franciszkańskiej byli Polacy. Wychowali u siebie pewnego krnąbrnego młodego Indianina, który potem przewodził powstaniom przeciwko Meksykanom a nazywał sięEstanislao na cześć świętego Stanisława.
Stanislaus National Forest - to ponad 900,000 akrów lasów. Jest to jeden z najstarszych Lasów Narodowych w Ameryce Północnej. Ponad 70 jezior, rzeki, strumyki i szlaki piesze to przyciąga doświadczonych wędrowców. Znam w tych lasach kilka ukrytych przed ludźmi miejsc, gdzie w ciszy i na łonie natury można spędzić kilka dni.
Wszystkich odwiedzających te rejony Polaków dziwi nazwa Lasów - Stanislaus. Tak to ma coś wspólnego z Polska. W czasach wojen lokalnych Indian z wojskami Meksyku w pobliskiej Misji Franciszkańskiej byli Polacy. Wychowali u siebie pewnego krnąbrnego młodego Indianina, który potem przewodził powstaniom przeciwko Meksykanom a nazywał sięEstanislao na cześć świętego Stanisława.
Polski Bus WARSZAWA -> KIELCE. Aktualny rozkład jazdy [2012]
godz. 16:30 Piątek 10.2.2012 Autor: K.T.Aplikacje na narty: Czy warto zabrać ze sobą smartfona?
godz. 13:34 Piątek 10.2.2012 Autor: Grzegorz DzięgielewskiPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Waszyngton Waluta: dolar (USD) Język urzędowy: angielski Inne: języki mniejszości narodowych, głównie hiszpański
Lokalny czas
Kiedy jechać
Przez cały rok
Niezbędne informacje
więcejPrzydatne adresy
- www.hotels-in-usa.net Hotele
- www.art-collecting.com Galerie
- www.museumsusa.org Muzea
- www.usatourist.com Turystyka
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Cochsurfing - sposób na ...
Portale typu couchsurfing i hispitality club pozwalają na poznanie ludzi z całego… więcej
Planowanie trasy rajdu rowerowego ...
Kórędy jechać, jaki kierunek wybrać, gdzie szukać noclegów, czyli jak dobrze zaplanować… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

