okazje
widok z lotu ptaka na most Vasco da Gamy nad ujściem Tagu widok z lotu ptaka na most Vasco da Gamy nad ujściem Tagu widok na centrum Lizbony z murów zamku Sao Jorge dzielnica Belem klasztor Hieronimitów w Lizbonie główna brama do Klasztoru Hieronimitów fasada klasztoru Hieronimitów w Lizbonie krużganki klasztoru Hieronimitów krużganki klasztoru Hieronimitów krużganki klasztoru Hieronimitów klasztor Hieronimitów klasztor Hieronimitów stożkowe kominy pałacu królewskiego w Sintra Palacio Nacional de Sintra Palacio Nacional de Sintra widok na ruiny mauretańskiego zamku w Obidos krużganki klasztoru Hieronimitów Obidos - widok z murów zamkowych uliczka w Obidos uliczka w Obidos ukwiecone domy w Obidos ukwiecone domy w Obidos tłumy turystów w uliczkach Obidos opactwo cystersów w Alcobaca opactwo cystersów w Alcobaca krużganki klasztoru dominikanów w Batalha krużganki klasztoru Hieronimitów koronkowe rzeźbienia krużganków w klasztorze Hieronimitów krużganki klasztoru Hieronimitów Pomnik Odkryć Geograficznych w dzielnicy Belem w Lizbonie odkrywcy zwróceni twarzą ku nowym, nieodkrytym lądom Torre de Belem w Lizbonie dachy Lizbony najstarsza dzielnica Lizbony - Alfama uliczka w Sintra uliczka w Sintra mur kamieniczki w Sintra
uliczka w Obidos boczne uliczki w Obidos Obidos - widok z zamkowych murów klasztor dominikanów w Batalha nocą mury Niedokończonych Kaplic klasztoru w Batalha nocą najsłynniejszy cyprys Portugalii - krużganki klasztoru dominikanów w Batalha misternie rzeźbione krużganki klasztoru w Batalha dachy Obidos uliczka w Obidos uliczka w Obidos ukwiecone okna w Obidos mury mauretańskiego zamku w Obidos widok ogólny na Obidos klasztor cystersów w Alcobaca krużganki klasztoru w Alcobaca krużganki klasztoru w Batalha Niedokończone Kaplice klasztoru w Batalha Niedokończone Kaplice klasztoru w Batalha
  • widok z lotu ptaka na most Vasco da Gamy nad ujściem Tagu
  • widok na centrum Lizbony z murów zamku Sao Jorge
  • dzielnica Belem
  • klasztor Hieronimitów w Lizbonie
  • główna brama do Klasztoru Hieronimitów
  • fasada klasztoru Hieronimitów w Lizbonie
  • krużganki klasztoru Hieronimitów
  • krużganki klasztoru Hieronimitów
  • krużganki klasztoru Hieronimitów
  • klasztor Hieronimitów
  • klasztor Hieronimitów
  • stożkowe kominy pałacu królewskiego w Sintra
  • Palacio Nacional de Sintra
  • Palacio Nacional de Sintra
  • widok na ruiny mauretańskiego zamku w Obidos
  • krużganki klasztoru Hieronimitów
  • Obidos - widok z murów zamkowych
  • uliczka w Obidos
  • uliczka w Obidos
  • ukwiecone domy w Obidos
  • ukwiecone domy w Obidos
  • tłumy turystów w uliczkach Obidos
  • opactwo cystersów w Alcobaca
  • opactwo cystersów w Alcobaca
  • krużganki klasztoru dominikanów w Batalha
  • krużganki klasztoru Hieronimitów
  • koronkowe rzeźbienia krużganków w klasztorze Hieronimitów
  • krużganki klasztoru Hieronimitów
  • Pomnik Odkryć Geograficznych w dzielnicy Belem w Lizbonie
  • odkrywcy zwróceni twarzą ku nowym, nieodkrytym lądom
  • Torre de Belem w Lizbonie
  • dachy Lizbony
  • najstarsza dzielnica Lizbony - Alfama
  • uliczka w Sintra
  • uliczka w Sintra
  • mur kamieniczki w Sintra
  • uliczka w Obidos
  • boczne uliczki w Obidos
  • Obidos - widok z zamkowych murów
  • klasztor dominikanów w Batalha nocą
  • mury Niedokończonych Kaplic klasztoru w Batalha nocą
  • najsłynniejszy cyprys Portugalii - krużganki klasztoru dominikanów w Batalha
  • misternie rzeźbione krużganki klasztoru w Batalha
  • dachy Obidos
  • uliczka w Obidos
  • uliczka w Obidos
  • ukwiecone okna w Obidos
  • mury mauretańskiego zamku w Obidos
  • widok ogólny na Obidos
  • klasztor cystersów w Alcobaca
  • krużganki klasztoru w Alcobaca
  • krużganki klasztoru w Batalha
  • Niedokończone Kaplice klasztoru w Batalha
  • Niedokończone Kaplice klasztoru w Batalha

widok z lotu ptaka na most Vasco da Gamy nad ujściem Tagu

Pomysłów na Portugalię może być wiele:

29.10.2008

Pomysłów na Portugalię może być wiele: leniuchowanie na plaży w okolicach Algarve i rozkoszowanie się samym faktem przebywania na krańcu Europy i oddychania słonym atlantyckim powietrzem, wydeptywanie utartych turystycznych szlaków wiodących od jednego zabytku architektury do drugiego, smakowanie owoców morza przy akompaniamencie melancholijnych dźwięków muzyki fado, degustacja porto w wilgotnej piwniczce lokalnej winiarni…

Widok na Lizbonę – stolicę Portugalii, jaki rozpościera się z okienek samolotu tuż przed lądowaniem, w pewnym sensie determinuje nasz wybór na początku podróży. Gdzieś w dole pod nami niezwykły, 16-kilometrowy most (Ponte Vasco da Gama) spina brzegi szeroko rozlanego Tagu, a w słońcu lśni jak klejnot biały kamień Pomnika Odkryć Geograficznych. Pierwsze kroki na portugalskiej ziemi skierujemy do dzielnicy Belem, pod postacie odkrywców zwrócone twarzą do zmarszczonych na wietrze fal oceanu. Nieco dalej znajduje się Torre de Belem: prawdziwa perełka architektoniczna, jak na budowlę obronną przystało – oblężona przez turystów. Gotycka wieża strażnicza, zdobiona mauretańskimi wieżyczkami i ażurowymi maswerkami na weneckich loggiach jest tak urzekająca, że nie dziwi już nas zawarta w przewodniku informacja, że jest to najczęściej fotografowany w Portugalii zabytek. Od robienia zdjęć nie można się też powstrzymać wśród koronkowych łuków i rzeźbionych kolumienek krużganków pobliskiego klasztoru Hieronimitów. Ten najpiękniejszy przykład manuelińskiego stylu w architekturze został wybudowany w XVI w. na zlecenie króla Manuela I, jako afirmacja politycznej i terytorialnej potęgi Portugalii: stąd jego położenie blisko plaży, gdzie kotwiczyły okręty Vasco da Gamy, z ładowniami kipiącymi od korzennych skarbów z Indii. Spacer po dzielnicy Belem kończymy tak samo jak wszystkie portugalskie rodziny: wiedzeni smakowitym zapachem i zaintrygowani długą kolejką wstępujemy do cukierni Pasteis de Belem, gdzie zakochujemy się od pierwszego kęsa w ciepłych, budyniowych babeczkach z cynamonem.

Jest jeden niezawodny przepis na wieczór w Lizbonie: trzeba wsiąść do starego, żółtego tramwaju nr 28, który wąskimi uliczkami wspina się pod mury mauretańskiego zamku Sao Jorge. Należy wysiąść poniżej murów i zagłębić się w labirynt uliczek najstarszej dzielnicy miasta – Alfamy, połączonych schodami i sekretnymi przejściami. Potem klucząc w wąskich zaułkach, pomiędzy sznurami z praniem i zwieszającymi się z okien pnączami kwiatów, znaleźć przytulną knajpkę. Tam słuchając smutnej, nastrojowej muzyki fado można zjeść jedną z tych niezapomnianych w życiu kolacji. Przychodząc do Alfamy o poranku nie rozpoznamy jej jako tej samej nieco tajemniczej dzielnicy, w której spędziliśmy nastrojowy wieczór: jej pastelowa zabudowa przechodząca od odcieni żółci, poprzez błękity, aż do intensywnego różu, łagodnie opada aż do brzegów Tagu. Z wczoraj mrocznych i romantycznych zaułków dziś - w dziennym świetle - wyglądają śmieci, w progach domów wylegują się spasione koty. Alfama tętni życiem: z wagonów starego tramwaju wysypują się coraz to nowe grupy turystów, a na każdym niemal placyku czeka na nich wędrowny artysta, który oferuje akwarelkę z widoczkiem, lub własnoręcznie zrobioną biżuterię.

Na początku podróży nie jesteśmy zbytnio oryginalni i, z przewodnikiem w garści, podążamy przez okalającą Lizbonę krainę Estremadura szlakiem od zabytku do zabytku. Nie może zresztą być inaczej, skoro wiele z nich to opactwa, klasztory i zamki wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Pierwszy postój wypada w niedalekiej Sintra i jej niezwykłym Palacio Nacional, którego olbrzymie, białe kominy są jednym z najoryginalniejszych widoków w Portugalii. Zwieńczony tymi śmiesznymi stożkami, jakby drzemał pod wielkimi szlafmycami, pałac królewski szczyci się ponad osiemsetletnią historią. Nasz ulubiony pod względem architektonicznym król Manuel I, pozostawił po sobie i tu charakterystyczne zdobienia: rzeźbione liny i elementy florystyczne. W komnatach tej letniej rezydencji można też podziwiać wspaniałe kafle ścienne (azulejos) i, charakterystyczne dla zamku łowieckiego, freski przedstawiające sceny myśliwskie.

Droga, wiodąca przez park krajobrazowy i brzegiem oceanu Atlantyckiego, prowadzi nas dalej na północ, do Obidos. To niewielkie, ufortyfikowane miasteczko, przycupnięte u stóp mauretańskiego zamku, przyciąga turystów jak magnes. Wśród białej, niskiej zabudowy, w wąskich uliczkach kipiących od purpurowych i fioletowych kwiatów, między niezliczonymi sklepikami oferującymi wyroby tradycyjnego rzemiosła, można odnieść wrażenie, że trafiliśmy do skansenu. Wystarczy jednak wejść w jedną z bocznych, brukowanych kocimi łbami uliczek, by zobaczyć, że za tą trochę sztuczną fasadą toczy się prawdziwe życie portugalskiej prowincji: w przydomowych ogródkach powiewa pranie na sznurze, dzieciaki grają w piłkę na podwórku, a przed niepozornym kościółkiem tłoczą się weselni goście. Spacerując po całkiem pustych murach starego zamczyska, mamy całe miasteczko przed sobą jak na dłoni i nie możemy oprzeć się wrażeniu, że tutaj czas się zatrzymał i patrzymy na ten sam pejzaż, co królewskie oblubienice, które dostawały zamek w Obidos w ślubnym prezencie.

Nieco bardziej na północ znowu przenosimy się w średniowiecze, oddychając nastrojową atmosferą murów cysterskiego opactwa w Alcobaca. W misternie rzeźbionych krużgankach echo odbija nasze kroki i trudno jest odpędzić od siebie myśl, że być może po zmierzchu przechadzają się tu duchy Ines de Castro i Piotra I. Z opactwem wiąże się bowiem romantyczna i zarazem tragiczna historia królewskich kochanków. Pochodząca z Hiszpanii Ines była królewską dwórką, w której do szaleństwa kochał się następca tronu. Po śmierci swej pierwszej żony Konstancji, Piotr potajemnie wziął z Ines ślub, lecz nieświadomy tego król Alfons IV, w obawie przed hiszpańskimi wpływami na dworze, nakazał ją stracić. Wyrok wykonano, Piotr oszalał z rozpaczy, a gdy kilka lat później wstąpił na tron, doszło do jednego z najbardziej przerażających epizodów w życiu pałacowym. Otóż Piotr ekshumował ciało Ines, posadził ją obok siebie na tronie i wszystkim dworzanom nakazał złożyć jej godzien królowej hołd, czyli ucałować dłoń z królewskim pierścieniem. Na pamiątkę trgicznej miłości, która przekroczyła barierę śmierci, rzeźbione, królewskie sarkofagi w nawie kościoła w Alcobaca są zwrócone do siebie: w ten sposób, gdy w Dniu Sądu Ostatecznego para kochanków powstanie z grobu, Piotr będzie mógł spojrzeć prosto w oczy swej ukochanej.

Pobliska Batalha to jeden z niedawno ogłoszonych siedmiu cudów Portugalii. W majestatycznym, bajkowym klasztorze Santa Maria da Vitoria wpisanym na Listę UNESCO, znowu możemy się zachwycać koronkowymi rzeźbieniami portali i filarów, orgią pinakli i maswerków w stylu manuelińskim. Największe wrażenie robią Niedokończone Kaplice: zaprojektowano je jako panteon rodziny królewskiej, ale ostatecznie miejsce wiecznego spoczynku odnalazł tu tylko jeden portugalski władca z małżonką, zaś budowę zarzucono. Tym samym misternie rzeźbione kolumny wystrzelają prosto w niebo, a kamienna posadzka jest wystawiona na kaprysy żywiołów.

Wieczór w przytulnej knajpce w cieniu posępnych murów klasztoru, migoczących od złotej poświaty lamp, pozwala nam połączyć wszystkie pomysły na Portugalię: przeglądamy zdjęcia z wydeptanych turystycznych szlaków, jemy pyszne danie z owoców morza, pijemy porto… na koniec musimy jeszcze pojechać na wybrzeże, poleniuchować na plaży i odetchnąć osławionym oceanicznym powietrzem.

transport

Zaskakująco dobre i niedrogie połączenie z Polski z przesiadką w Brukseli liniami Brussels Airlines

warto wiedzieć

Jeśli przewidujemy spędzenie kilku dni w Lizbonie warto zaopatrzyć się juz na lotnisku w Lisboa Pass. Dzięki niemu mamy gratis przejazdy metrem i komunikacją miejską, a także zniżki lub wolny wstęp do niemal wszystkich zabytków i muzeów

amatorzy słodyczy koniecznie powinni spróbować tradycyjnych pasteis de Belem: gorących, budyniowych babeczek podawanych z cynamonem w cukierni znajdującej się w sąsiedztwie klasztoru Hieronimitów w dzielnicy Belem. Smak - niewypowiedziany! :)

atrakcje

warto zaglądać do niepozornych knajpek, w których jedzą Portugalczycy, a nie wystawnych restauracji zrobionych "pod turystów": tam mamy szansę skosztować prawdziwej, portugalskiej, domowej kuchni, a nierzadko porozmawiać z właścicielem, który najczęściej sam stoi za barem, doradzi swoje popisowe danie i do tego wyciągnie z piwniczki butelkę domowego wina

warto zaglądać do niepozornych knajpek, w których jedzą Portugalczycy, a nie wystawnych restauracji zrobionych "pod turystów": tam mamy szansę skosztować prawdziwej, portugalskiej, domowej kuchni, a nierzadko porozmawiać z właścicielem, który najczęściej sam stoi za barem, doradzi swoje popisowe danie i do tego wyciągnie z piwniczki butelkę domowego wina

Autor: jpp Zdjęcia: Rafał Poluk
Sklep online
Z Krakowa do Rzymu za 304 złote
Kiedy: do 30.06.12
Cena: 304 zł
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
PORTUGALIA

Stolica: Lizbona Waluta: euro (EUR) Język urzędowy: portugalski

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

  • Plaże
  • Kuchnia
  • Architektura
  • Zabytki

Kiedy jechać

Od kwietnia do października

Niezbędne informacje

więcej

Przydatne adresy

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line