Ukraina kraina mlekiem i miodem płynąca, no niezupełnie prawda, ale dla wielu polskich rodzin, Ukraina to miejsce gdzie można zarobić pokaźną sumę pieniędzy.
25.02.2009Dzień w 2008 roku, z chłopakami wybieramy się na Ukrainę "turystycznie", przez przejście graniczne w Dorohusku. Około godziny 10 rano dojeżdżamy na miejsce tzn. 2km od granicy i tutaj zaczyna się kilku godzinne czekanie na przejazd na drugą stronę.
Przed nami około 60 samochodów, na polskich i ukraińskich rejestracjach i każdy chce jak najszybciej się przedostać przez polską odprawę i później przez ukraińską odprawę. Zdarzają się sytuacje, kiedy jeden z kierowców przyśnie lub się zapatrzy i robi się przed nim luka, w którą wjeżdża samochód, czasami są pretensje groźby, itp. Ale przeważnie jest spokój. Po 1,5 godzinach dojeżdżamy do pierwszego szlabanu. Rutynowe sprawdzenie bagażnika, wjeżdżamy na pas dla obywateli unii europejskiej to nam daje jakieś 30 minut, przewagi nad ukraińskimi kierowcami tam z reguły zawsze jest dłuższa kolejka i odprawa.
Po sprawdzeniu paszportów wyjeżdżamy z terminala polskiego i wjeżdżamy na most na Bugu. Tuż zanim witamy Ukrainę, ale do tego momentu jeszcze 1 godzinka.
Na moście dzieją się różne rzeczy, o których lepiej nie będę pisał wspomnę tylko, że nie ma tutaj ubikacji a na polską stronę nie można się wrócić na ukraińską też się nie przedostaniemy. Jak sobie poradzić, gdy potrzeby fizjologiczne nadejdą? Właśnie to jest przejście graniczne dla samochodów osobowych i ciężarowych. Jeden pas jest dla osobowych a drugi dla ciężarowych i wszyscy a jest ich spora ilość osób, chowają się za samochody ciężarowe i tam się załatwiają.
Na moście jest wesoło, muzyka, piwko zakupione jeszcze w Polsce, z Ukraińcami można poczuć się jak dwa bratanki. Do czasu, kiedy nie przekroczymy granicy, niestety.
Posuwamy się o 5 - 10 metrów, co 10 minut, do szlabanu jeszcze daleko.
Po około godzinki zjeżdżamy z mostu, pierwszy celnik ukraiński w czapce z ogromnym rondlem, wypisuje ile osób jedzie i numer rejestracji, przy okazji wypytuje się o gaśnice, linkę holowniczą, apteczkę wiemy, co się święci nie puści nas jak coś nie damy...
Na karteczce, którą dał nam pierwszy strażnik będziemy zbierać pieczątki w sumie będzie ich 4. Podjeżdżamy pod butkę. Tutaj każdy musi się "przedstawić", kolejny celnik czeka na prezent :) Wracamy do samochodu z paszportami, kierowca załatwia jeszcze ostatnie pieczątki oczywiście za prezenty :)
Za nami w samochodzie, chłopaki zapomnieli o jednej pieczątce pewnie prezent był za mało wartościowy, dostali tak zwaną cofkę - "na zat". Dzisiaj już nie odwiedzą Ukrainy.
Jeszcze tylko jeden szlaban i po 4 godzinach jesteśmy na Ukrainie.
Na Ukrainie wita nas szeroka droga i "Wiele dziewcząt jest na świecie. Lecz najwięcej w Ukrainie", które sprzedają różne towary.
Po około 2 km dojeżdżamy do małego miasteczka z dużą ilością sklepów. Po drodze wałęsają się bezpańskie psy, brak jest ubikacji, ale za to nie brakuje kantorów. W jednym z nich wymieniamy walutę ze złotówek na hriwny.
W strefie przygranicznej można płacić również złotówkami.
Miasteczko otacza las brakuje chodników, trzeba również uważać na nie oznakowane radiowozy, które wyłapują Polaczków na drobnych przewinieniach, za które trzeba dawać drogie prezenty :)
W jednym ze sklepów zaopatrujemy się w alkohol, słodycze, ketchupy, papierosy i inne artykuły spożywcze. Ceny są naprawdę niskie, butelka wódki 0.5L kosztuje około 8zł. I nie jest to najgorsza wódka. A rodzajów trunków jest bez liku. Można przebierać do woli.
Po zaopatrzeniu się w sklepie idziemy na mały targ, gdzie można kupić różne ubrania, buty, itp.
W nowych butach wracamy do samochodu, jeszcze tylko wizyta na stacji benzynowej. Tankujemy do pełna, tutaj podchodzi do nas chłopak około 12 lat. Prosi o 2 hriwny, słyszeliśmy o przypadkach, gdy ktoś odmówił, i źle się to dla niego skończyło. Dajemy drobne, które zostały nam po zakupach. Zbiera się coraz więcej starszej młodzieży, wokół samochodu i każdy chce kilka hriwien. Niestety, ale ratujemy się mała ucieczką, zrobiła się napięta sytuacja.
Wracamy z powrotem na granicę, tutaj kolejka jest trochę mniejsza, ale i tak musimy swoje odczekać. W kolejce jeszcze musimy zapłacić tzw. środowiskowe. Widzimy jak na poboczu ludzie chowają papierosy gdzie się tylko da w samochodzie. A ludzie mają przeróżne pomysły. Żeby przewieść jak największą liczbę paczek papierosów, na każdej zarabiają około 3 zł. Zaradni mogą w ten sposób zarobić na jednym kursie nawet kilka set zł. Czasami w jednym dniu potrafią dwa kursy zrobić.
Na granicy Ukraińskiej przeszliśmy to samo, co w stronę wjazdową. Kilka prezentów J rozdaliśmy i przejechaliśmy na most.
„Żal, żal za dziewczyną, Za zielona Ukrainą, Żal, żal serce płacze, Już jej więcej nie zobaczę”
Jak na jeden dzień a raczej 1,5 godziny spędzonych na Ukrainie, wrażeń było sporo.
Jeszcze tylko przejechać przez polską odprawę, celnik przeszukuje samochód, ale nic nie znajduje w końcu my tylko turystycznie byliśmy na Ukrainie i wszystkie towary mamy w normie.
Ostatni szlaban po polskiej stronie i już witaj Polsko. Wycieczka trwała około 10 godzin, w tym 1,5 godziny na Ukrainie nie licząc stania w kolejce. W kolejkach można poznać różnych ludzi, czasu jest dużo i rozmowy są długie. A w kolejkach stało się dłuuuuugo.
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Kijów Waluta: hrywna (UAH) 1 UAH = 100 kopiejek Język urzędowy: ukraiński Inne: rosyjski
Lokalny czas
Kiedy jechać
Od kwietnia do września
Niezbędne informacje
więcejPrzydatne adresy
- www.hotelsukraine.com Hotele
- www.ukraine.com Przewodnik
- www.traveltoukraine.org Turystyka
- www.ukraine.org Informacje
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

