Ludzie powracający z Afryki opowiadają zazwyczaj o trzech rzeczach. O tym, jacy byli odważni, o tym, jaką widzieli biedę, i o tym, jak było pięknie. Na ogół mówią prawdę.
14.12.2007Trasa
Osobie niewprawnej trudno jest w pierwszej chwili rozpoznać rysy czarnych ludzi. Wiele twarzy wygląda podobnie. Niełatwo z nich odczytać zadowolenie, złość, życzliwość lub wrogość. Wyobraź sobie niepokój towarzyszący pierwszym kontaktom z Afryką, gdy tuż po opuszczeniu gmachu lotniska w Dakarze, w samym środku tropikalnej nocy, wpadliśmy w tłum rozkrzyczanych naganiaczy, których twarze całkiem rozmywały się w ciemności. Pulsował groźnie - ciągnął za rękawy, oferował taksówki, hotele, przewodnika, wisiorki i prosił o jałmużnę, wykrzykując w lokalnej francuszczyźnie niezrozumiałe słowa. Był to tłum, do którego nie umywał się żaden spotkany wcześniej. Przy nim Hindusi z dworca kolejowego w New Delhi czy Bombaju sprawiali wrażenie gromadki hałasujących dzieci. Ten tłum, który nas wchłonął w Dakarze, był tłumem olbrzymów stawiających długie kroki, wymachujących energicznie rękami, święcących wielkimi białkami oczu i kością białych jak śnieg zębów.
Jadąc na poszukiwanie hotelu zdezelowaną taksówką z ledwie widocznymi resztkami tapicerki na podartej gąbce i oglądając ciemne, niebrukowane ulice na przedmieściach Dakaru, próbowałem dojść do siebie po pierwszym spotkaniu z Afryką. Jak będzie dalej wyglądała nasza ambitna wyprawa przez kontynent? Czy wszyscy przyjezdni czują strach przed Afryką?
W STRONĘ MALI
Przepchnąłem się przez kłębiącą się wokół gara ciżbę i sięgnąłem po portfel. W tym momencie spostrzegłem ociekającą olejem rękę sprzedawcy, który właśnie podał klientowi półtuszę owiniętą w papier i bezceremonialnie zabrał się do przeliczania równie tłustych zachodnioafrykańskich banknotów. Mój europejski zmysł higieny został boleśnie dotknięty! O nie - pomyślałem - sam się obsłużę. Już sięgałem po kurczaka, gdy uprzedził mnie pewien klient, który w ciągu trzech sekund obrócił w ręku trzy kurze półtusze, po czym zwinnie odrzucił je z pluskiem do gara, wycierając ręce w spodnie. Ten niespodziewany gest osłabił moją determinację i mimo głodu zacząłem się wahać. W tej właśnie chwili, niczym na dany sygnał, zanurzył się w garze kolejne dłonie, które pośród ogólnego rozgardiaszu zaczęły przerzucać kurze korpusy jak przeceniony towar w supermarkecie.
Przez kolejne 12 godzin przeżywałem swoją porażkę, rozmyślając nad konsekwencjami ograniczenia jadłosisu do bananów, pomarańczy i gotowanych jajek. I już zapewne zdecydowałbym się na ryzykowną dietę owocowo-jajeczną, gdyby Marcin na następnym postoju nie przyniósł i nie spałaszował ze smakiem smażonego kurczaka ociekającego tłuszczem. Nie mogłem dłużej wytrzymać.
Po przełamaniu pierwszych uprzedzeń jedliśmy już niemal wszystko, co nam wpadło w ręce. Szczególnie upodobaliśmy sobie sprzedawany na ulicy ryż z sosem, mięsem lub rybą, a także pęczak. Braliśmy duże porcje do własnych blaszanych kubków, które trzymaliśmy zawsze na wierzchu.
Dużym przeżyciem, budującym, ale nie wolnym o stresu, był posiłek u afrykańkich znajomych w Mali. Jak każe miejscowy zwyczaj, siedzieliśmy na ziemi i jedliśmy posiłek ze wspólnej miski. Bardzo nam zależało, by nie uchybić etykiecie, o której wiedzieliśmy tyle, ile zdołaliśmy przeczytać w przewodniku. Jedna - i jak się okazuje - cenna rada utkwiła nam w pamięci: "przy stole" należy się posługiwać wyłącznie prawą dłonią, lewa jest bowiem zarezerwowana do podmywania miejsc intymnych. Potencjalne obrzydzenie szanownych współbiesiadników mogłoby objawić się w dużo bardziej wyrazisty sposób niż moje lekkie wahanie na widok kilku dłoni zanurzonych w garnku z kurzymi korpusami.
Frank zachodnioafrykański CFA Franc BCEAO (XOF); obowiązuje we wszystkich
odwiedzanych przez nas krajachz wyjątkiem Czadu. 1 EUR - 656 XOF;
frank
środkowoafrykański CFA Franc BEAC (XAF); obowiązuje m.in. w Czadzie.
Kurs XAF jest zbliżony do XOF.
Wymiana: W byłych koloniach francuskich najlepiej mieć euro. Wymiana w bankach w każdej większej miejscowości. W niektórych nie chciano wymieniać banknotów niższych niż studolarowe, w innych wymieniano wszystkie oprócz studolarowych. Trudno jest wymienić stare dolary (sprzed 1996 roku).
Karty płatnicze: w trzech miejscach mogliśmy z nich skorzystać (Visa Electron).
Działające
bankomaty były tylko w Dakarze (Senegal), w Wagadugu (Burkina Faso) i w Kotonu
(Benin).
Tanie i schludne są noclegi w misjach katolickich i protestanckich. Niestety, nie wszystkie przyjmują turystów. Średnia cena za pokój 2-os. (bez wygód) w hotelu - 5000-7000 XOF. Negocjacje ceny noclegów należą tu do tradycji i pozwalają zaoszczędzić sporą część budżetu. Niektórzy turyści korzystają z namiotów. Jednak ze względu na przestępczość w miastach z namiotu należy korzystać tylko na głębokiej prowincji.
Przykładowe ceny:
Pokój 1-os. w
luksusowym hotelu nad Zatoką Gwinejską - 12 500 XOF, pokój 2-os. w misji
katolickiej w Czadzie - 3000 XAF.
Nasz przejazd: Alitalia: bilet na trasie Kraków - Dakar (z 2 przesiadkami na
terenie Włoch) oraz powrót Kair - Warszawa (z 2 przesiadkami) kosztował w
promocji 450 dolarów. Bez promocji - 890 dolarów. Przelot Etiopian Airlines z
Ndżameny do Kairu (z przesiadką w Addis Abebie) - 550 dolarów.
W
Afryce bardzo trudno uzyskać tani bilet lotniczy do Europy. Ważne więc, aby od
razu opłacić lot w dwie strony.
Stanowi jedno z głównych obciążeń kieszeni turysty.
Szczególnie dotkliwie
odczuliśmy przejazd pociągiem z Dakaru do Bamako (25 100 XOF) oraz jeepem z
Mopti do Timbuktu (15 000 XOF).
Warto przed wyjazdem oszacować koszty
przejazdów (na podstawie np. przewodnika Lonely Planet).W niektórych miastach
bardzo pomocne są taksówki-motorynki (tzw. zemi-johnes). Kurs - 100-200 XOF;
zanim się wsiądzie, trzeba się targować.
Dokumenty
Wizy: Załatwiane w Warszawie: czas oczekiwania ok. 1 dnia.
Senegal - Ambasada Francji (ul. Puławska 17, tel. (22) 529 30 00); do 90 dni, 25
euro.
Burkina Faso - Ambasada Francji; na 15 dni, 25
euro.
Ghana - Konsulat Republiki Ghany (ul. Mścisławska 4a,
tel. (22) 833 10 94); na 30 dni, 20 dolarów.
Uwaga: należy przedstawić zaproszenie lub
potwierdzoną rezerwację z hotelu (tylko w Senegalu i Burkina Faso). Ale nawet
potwierdzoną rezerwację (zazwyczaj bardzo drogiego hotelu, bo tylko takie
dysponują faksami) opłaca się odwołać zaraz po uzy-skaniu wizy.
Załatwiane w
Afryce: ok. 1 dnia.
Mali - Ambasada Mali w Dakarze
(Senegal); na 15 dni, 5000 CFA.
Benin - przejście graniczne
z Burkina Faso; od ręki; na 48 godz., 10 000 CFA. Można ją przedłużyć na min. 30
dni w Kotonu (Benin) za 15 000 CFA.
Niger - Ambasada Nigru w
Kotonu (Benin); na 30 dni, 22 500 CFA.
Czad - Ambasada Czadu
w Niamej (Niger); na 15 dni, 15 000 CFA.
Sudan - nie uzyskaliśmy wizy, składając podanie w Ndżamenie (Czad). Popełniliśmy błąd, gdyż można ją łatwo uzyskać w Ambasadzie Sudanu w Berlinie.
Łapówki - w niektórych krajach spotkaliśmy się z próbami wymuszenia łapówki na granicy. Kontrole są liczne i czasochłonne. Odpowiadaliśmy, że płacimy tylko oficjalne podatki, na które dostajemy kwit. Stanowczość popłacała, mimo iż nieraz straszono nas przetrzymaniem na posterunku
Po przełamaniu pierwszych uprzedzeń jedliśmy już niemal wszystko, co nam wpadło w ręce. Szczególnie upodobaliśmy sobie sprzedawany na ulicy ryż z sosem, mięsem lub rybą, a także pęczak. Braliśmy duże porcje do własnych blaszanych kubków, które trzymaliśmy zawsze na wierzchu
Złodzieje i inne zagrożenia: są głównie w miastach. Po zmroku należy unikać spacerów i raczej korzystać z taksówek. Należy stale bardzo uważać na bagaż. Tereny wiejskie są zazwyczaj spokojne - ani razu nie odczuliśmy zagrożenia z czyjejkolwiek strony. Warto wiedzieć, że turyści w Afryce nie giną z powodu dzikich zwierząt lub rozbojów. Główną przyczyną są wypadki drogowe.
Zdrowie i bezpieczeństwo
Wymagane szczepienia: żółta febra (należy zabrać książeczkę szczepień).
Zalecane szczepienia: żółtaczka zakaźna typu A i B, tężec, meningokowe zapalenie opon mózgowych A+C.
Szczepienia należy rozpocząć na pół roku przed wyjazdem, po wcześniejszej
konsultacji z lekarzem. Malaria - stosowaliśmy tanią profilaktykę antymalaryczną
(Palludrin + Arechin).
Uwaga: Zgodnie z obowiązującym od
kilku lat rozporządzeniem WHO szczepionka przeciw cholerze nie jest potrzebna ze
względu na niską skuteczność.
Profilaktyka zdrowotna: unikać
picia nieprzegotowanej wody, spożywania napojów z lodem lub rozcieńczanych wodą
z kranu, nie jeść surowych owoców i warzyw, z wyjątkiem tych, które obiera się
ze skóry.
Jedzenie bywa tanie, gdy kupuje się je od ulicznych sprzedawców. Gotowany ryż,
makaron lub pęczak można kupić zazwyczaj w okolicach dworców i węzłów
komunika-cyjnych. Całkiem duża porcja - 125-200 XOF, kawałek mięsa lub ryby -
dodatkowo
100-200 XOF. Najdroższe są bary i restauracje przeznaczone
specjalnie dla turystów; zwykłe śniadanie - 2000-3000 XOF. Butelkowana woda jest
dość droga - 500-1000 XOF za 1,5 litra. W tym klimacie 3 litry wody dziennie to
wcale nie jest dużo.
Przykładowe ceny:
Obiad w Dakarze (Senegal) w restauracji o średnim
standardzie - 6500 XOF, duża porcja kuskusu z rybą przy trasie kolejowej w
Senegalu - 500 XOF, coca-cola w sklepie - 250-500 XOF, bułka francuska w małym
benińskim mieście - 100 XOF.
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Afryka jest drugim, co do wielkości kontynentem na Ziemi. Jego północną część zajmuje pustynia Sahara. Najbliżej Europy, nad Morzem Śródziemnym, leżą Egipt, Libia,Tunezja i Maroko. W środkowo-wschodniej części leżą Etiopia, Kenia i Tanzania. Na południowym krańcu - RPA. Najwyższym szczytem jest wulkan Kibo, znajdujący się w masywie Kilimandżaro. Najdłuższą rzeką - Nil. Największą wyspą - Madagaskar.
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

