okazje
Nocą, w kolorowych światłach Manhattan prezentuje się dużo lepiej niż w ciągu dnia. Nocą, w kolorowych światłach Manhattan prezentuje się dużo lepiej niż w ciągu dnia. Po ulicach Manhattanu chodzi się jak po deptakach. Jeśli sytuacja jest racjonalnie uzasadniona można przechodzić i przejeżdżać na czerwonym świetle. Krótko mówiąc: trzeba uważać! Rockefeler Center Bardzo podobały mi się schody przeciwpożarowe. Takie niecodzienny widok zobaczyłem podczas jednego ze spacerów. Taksówki w Nowym Jorku nie są drogie. Kilometr kosztuje pół dolara. Times Square to jeden wielki neon reklamowy, pełen ludzi o każdej porze dnia i nocy, każdego dnia w tygodniu. Jedną z większych atrakcji Manhattanu jest wycieczka promem dookoła wyspy, na której leży ta najsłynniejsza dzielnica Nowego Jorku. Metro w Nowym Jorku jest aż 3-poziomowe. Im dalej Manhattanu, tym ładniej. Pojawia się zieleń. Budynek stacji metra Grand Central. W środku jest równie ładny jak na zewnątrz. Miło tu było posiedzieć W Nowym Jorku trudno o miejsce, w którym nie byłoby widać wieżowców. Statua Wolności -  symbol nie tylko Nowego Jorku, ale i Nowego Świata, którym Ameryka była dla emigrantów z Europy. Knajpki są co kilka kroków Wall Street. Byk symbolizuje hossę. Tu można tylko zyskać! Grand Central - najładniejsza i najsłynniejsza stacja metra. "Bohaterka" wielu filmów. Wall Street - budynek Giełdy. Niestety, po zamachu z 11 września 2001 r. niedostępny dla zwiedzających. Rockefeler Center. Dla mnie najładniejszy wieżowiec, z najładniejszym otoczeniem. Sklep z zabawkami. Symbole Ameryki ułożone z klocków lego. Fragment elewacji ze schodami przeciwpożarowymi, najładniejszymi, jakie widziałem. Brooklyn Bridge - jeden z najstarszych mostów wiszących na świecie (1834 m długości). Widok z okna mojego pokoju hotelowego. Za wieżowcami rzeka Hudson. Strefa zero. Praca wre tu przez całą dobę. Przewidywane zakończenie budowy wieżowca, który stanie na miejscu zburzonego WTC - 2012 rok. Ma on być jeszcze wyższy niż ten zniszczony w zamachu. Strefa zero z lotu ptaka Sklep przy Wall Street - nie tylko dla milionerów! Little Italy - kraina włoskich restauracji Soho - dużo ładniejsza od Mannhattanu część Nowego Jorku. Jeden z wielu budynków z zwnętrznymi schodami przeciwpożarow, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Okolica siedziby MTV. Bardzo często są tu kręcone teledyski. Ludzie śpieszący się do pracy i usiłujący przejść przez ulicę na czerwonym świetle. Wieżowce widziane z Central Parku. Typowe, amerykańskie restauracje
  • Nocą, w kolorowych światłach Manhattan prezentuje się dużo lepiej niż w ciągu dnia.
  • Po ulicach Manhattanu chodzi się jak po deptakach. Jeśli sytuacja jest racjonalnie uzasadniona można przechodzić i przejeżdżać na czerwonym świetle. Krótko mówiąc: trzeba uważać!
  • Rockefeler Center
  • Bardzo podobały mi się schody przeciwpożarowe.
  • Takie niecodzienny widok zobaczyłem podczas jednego ze spacerów.
  • Taksówki w Nowym Jorku nie są drogie. Kilometr kosztuje pół dolara.
  • Times Square to jeden wielki neon reklamowy, pełen ludzi o każdej porze dnia i nocy, każdego dnia w tygodniu.
  • Jedną z większych atrakcji Manhattanu jest wycieczka promem dookoła wyspy, na której leży ta najsłynniejsza dzielnica Nowego Jorku.
  • Metro w Nowym Jorku jest aż 3-poziomowe.
  • Im dalej Manhattanu, tym ładniej. Pojawia się zieleń.
  • Budynek stacji metra Grand Central. W środku jest równie ładny jak na zewnątrz.
  • Miło tu było posiedzieć
  • W Nowym Jorku trudno o miejsce, w którym nie byłoby widać wieżowców.
  • Statua Wolności -  symbol nie tylko Nowego Jorku, ale i Nowego Świata, którym Ameryka była dla emigrantów z Europy.
  • Knajpki są co kilka kroków
  • Wall Street. Byk symbolizuje hossę. Tu można tylko zyskać!
  • Grand Central - najładniejsza i najsłynniejsza stacja metra. "Bohaterka" wielu filmów.
  • Wall Street - budynek Giełdy. Niestety, po zamachu z 11 września 2001 r. niedostępny dla zwiedzających.
  • Rockefeler Center. Dla mnie najładniejszy wieżowiec, z najładniejszym otoczeniem.
  • Sklep z zabawkami. Symbole Ameryki ułożone z klocków lego.
  • Fragment elewacji ze schodami przeciwpożarowymi, najładniejszymi, jakie widziałem.
  • Brooklyn Bridge - jeden z najstarszych mostów wiszących na świecie (1834 m długości).
  • Widok z okna mojego pokoju hotelowego. Za wieżowcami rzeka Hudson.
  • Strefa zero. Praca wre tu przez całą dobę. Przewidywane zakończenie budowy wieżowca, który stanie na miejscu zburzonego WTC - 2012 rok. Ma on być jeszcze wyższy niż ten zniszczony w zamachu.
  • Strefa zero z lotu ptaka
  • Sklep przy Wall Street - nie tylko dla milionerów!
  • Little Italy - kraina włoskich restauracji
  • Soho - dużo ładniejsza od Mannhattanu część Nowego Jorku. Jeden z wielu budynków z zwnętrznymi schodami przeciwpożarow, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie.
  • Okolica siedziby MTV. Bardzo często są tu kręcone teledyski.
  • Ludzie śpieszący się do pracy i usiłujący przejść przez ulicę na czerwonym świetle.
  • Wieżowce widziane z Central Parku.
  • Typowe, amerykańskie restauracje

Nocą, w kolorowych światłach Manhattan prezentuje się dużo lepiej niż w ciągu dnia.

Mieszkałem w sercu Manhattanu. Okna z mojego pokoju hotelowego wychodziły na miejsce, w którym stały wieżowce WTC. Sam Manhattan rozczarował mnie. Po stolicy światowego biznesu spodziewałem się blichtru, tymczasem zobaczyłem zupełnie coś odwrotnego.

30.06.2008

Manhattan przytłacza, nie tylko drapaczami chmur. Na ulicach panuje specyficzny hałas. Nie są to znane nam odgłosy jeżdących ulicami samochodów. Na Mannhattanie prawie w ogóle ich nie ma. Charakterystyczny szum wydostaje się z kratek metra, które w Nowym Jorku jest aż 3-poziomowe oraz z wieżowców. Wytwarzają go klimatyzatory. Wrażenie jest niesamowite! Wydaje się jakby wszystkie budynki pulsowały.

Nie jest to miejsce, w którym chciałbym przebywać dłużej. Dookoła beton. Nie ma ani jednego drzewa, ani jednego trawnika. Poza męczącym hałasem unosi się smrodek przegrzanego, "przemielonego" przez klimatyzatory powietrza.

Zaszokowała mnie obecność budek z szaszłykami, hamburgerami i innymi przekąskami obok biurowców, w których mieszczą się poważne instytucje, gdzie robi się interesy warte miliony.

Na ulicach Manhattanu jest bardzo dużo policjantów. Tym bardziej dziwiły mnie w tym miejscu stragany z pirackimi płytami i podróbkami markowej odzieży. Handel na czarno kwitnie dosłownie na oczach stróżów prawa.

Moim przewodnikiem była osoba, która zna dobrze Nowy Jork, więc oglądałem to miasto jej oczami.

Wystarczy oddalić się niecały kilometr od Mannhattanu, a zaczyna się zupełnie inny świat. W przylegającym do Manhattanu Chinatown i leżącymi za nim kolejnych dzielnicach Little Italy, Soho, Village znikają wieżowce, a pojawiają się coraz niższe, kolorowe, zadbane domy i zieleń. Ta część miasta może się naprawdę podobać.

Bardzo miło wspominam posiłki w restauracji wegetariańskiej w Chinatown i w restauracji włoskiej w Little Italy. W pierwszej serwowali wegetariańskie kurczaki, żeberka, krewetki, tzn. potrawy wyglądały jak kurczaki, żeberka i krewetki, a zostały przyrządzone z wodorostów. Nie wszystko było smaczne, ale próbowanie wywoływało spore emocje. Z kolei włoskie specjały w porównaniu z kuchnią amerykańską, były rarytasami.

Miałem w planie obejrzenie przedstawienia na Broadwayu. Wprawdzie bilety trzeba rezerować z dużym wyprzedzeniem i teoretycznie, w kasie na długo przed terminem nie ma ani jednego biletu, ale tuż przed rozpoczęciem spektaklu sprzedawane są wejścówki. Niestety, spóźniłem się i gdy dotarłem do teatru, spektakl już się rozpoczął. Znajomi zdążyli. I byli zachwyceni musicalem, który obejrzeli.

Chciałbym wrócić do Nowego Jorku, żeby zobaczyć to, co uchodzi za jego największe atrakcje: przedstawienie na Broadwayu, rejs promem wokół Manhattanu, lot helikopterem nad Manhattanem i wjazd na setne piętro Empire State Building. Mówi się, że kto nie widział panoramy miasta z tarasu widokowego Empire State Building, ten nie był w Nowym Jorku.

transport

Ani piesi, ani kierowcy nie przestrzegają sygnalizacji świetlnej. Jeśli jest to racjonalnie uzasadnione (rozładowuje się korek, nic nie nadjeżdża, samochody i piesi są wobec siebie w bezpiecznej odległości), można przejeżdżać i przechodzić na czerwonym świetle.

Najwygodniejszym środkiem transportu, co nie znaczy najprzyjemniejszym jest metro.

Nowojorskie metro kursuje non stop. Na pociąg czeka się nie dłużej niż 5 minut. Dopatrzyłem się peronów aż na 3 poziomach.

Te zalety doceniają niemal wszyscy nowojorczycy, stąd na peronach i w przejściach są zawsze tłumy. Niezwykłym dla mnie widokiem były pochody "garniturowców" wyłaniających się spod ziemi i maszerujących w niekończących się szeregach do pracy.

Niestety, wygląd metra pozostawia wiele do życzenia. Wejście do tuneli prowadzących na większość stacji wymaga sporej odwagi i samozaparcia. Być może dotyczy to tylko przyjezdnych, bo wygląda na to, że nowojorczycy już się przyzwyczaili.

warto wiedzieć

Nowojorczycy mówią bardzo niewyraźnie. "Połykają" końcówki, tworząc trudno zrozumiałe zlepki wyrazów. Wydawało mi się, że znam nieźle angielski, tymczasem miałem duże problemy z dogadaniem się w sklepach, w McDonaldzie lub gdy chciałem o coś zapytać przypadkowego przechodnia.

Odniosłem wrażenie, że nowojorczycy są potwornie zmęczeni. Tak przynajmniej wyglądają, gdy wracają metrem z pracy do domu. Niezdrowo blade twarze, oczy same im się zamykają. Być może to efekt dusznego powietrza na Manhattanie i klimatyzacji w wieżowcach.

Na pierwszy posiłek poszedłem do McDonalda. Nie mogłem się oprzeć, aby nie sprawdzić, czy cheesburger smakuje taka samo jak w Polsce. Nie wyczułem żadnej różnicy.

O menu w knajpkach amerykańskich nie da się wiele dobrego powiedzieć. Steki, hamburgery i frytki to jest standard.

Zaskakujące smaki odkryłem w restauracji wegetariańskiej w Chinatown. Kurczak na słodko-kwaśno, żeberka, pierożki. Wszysko było z wodorostów i innych nieznanych mi traw, choć wyglądało jak prawdziwe pieczone kurczaki, żeberka itd.

Polecam restaracje w Little Italy. Jak na Amerykę, to rewelacyjna wersja włoskiej kuchni. A obsługa jest tam rewelacyjna.

W Nowym Jorku, nie ma zwyczaju jadania posiłków w domu, nawet przed wyjściem do pracy nie wypija się porannej kawy. Wpada się na nią po drodze do pracy. Stąd we wszystkich knajpkach jest zawsze pełno ludzi.

atrakcje

Lot helikopterem nad Manhattanem, rejs promem wokół niego, musical na Broadwayu, panorama Nowego Jorku z Empire State Building.

 

Robienie zakupów jest przyjemnością. Przy obecnym kursie dolara niemal na wszystko nas stać. A wiele produktów, w tym elektronika i kosmetyki są o połowę tańsze niż w Polsce.

Przed wyjazdem dostałem od znajomych i rodziny zamówienia i wszystko udało mi się kupić.

Autor: Tomasz Szakiel
Sklep online
Last Minute do Turcji z Itaką od 799 zł
Kiedy: do 31.05.12
Cena: od 799 zł
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
USA

Stolica: Waszyngton Waluta: dolar (USD) Język urzędowy: angielski Inne: języki mniejszości narodowych, głównie hiszpański

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

  • Dla różnorodności
  • Dla kultury
  • Dla krajobrazów
  • Dla miast

Kiedy jechać

Przez cały rok

Niezbędne informacje

więcej

Przydatne adresy

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line