Nocą, w kolorowych światłach Manhattan prezentuje się dużo lepiej niż w ciągu dnia.
Mieszkałem w sercu Manhattanu. Okna z mojego pokoju hotelowego wychodziły na miejsce, w którym stały wieżowce WTC. Sam Manhattan rozczarował mnie. Po stolicy światowego biznesu spodziewałem się blichtru, tymczasem zobaczyłem zupełnie coś odwrotnego.
30.06.2008Manhattan przytłacza, nie tylko drapaczami chmur. Na ulicach panuje specyficzny hałas. Nie są to znane nam odgłosy jeżdących ulicami samochodów. Na Mannhattanie prawie w ogóle ich nie ma. Charakterystyczny szum wydostaje się z kratek metra, które w Nowym Jorku jest aż 3-poziomowe oraz z wieżowców. Wytwarzają go klimatyzatory. Wrażenie jest niesamowite! Wydaje się jakby wszystkie budynki pulsowały.
Nie jest to miejsce, w którym chciałbym przebywać dłużej. Dookoła beton. Nie ma ani jednego drzewa, ani jednego trawnika. Poza męczącym hałasem unosi się smrodek przegrzanego, "przemielonego" przez klimatyzatory powietrza.
Zaszokowała mnie obecność budek z szaszłykami, hamburgerami i innymi przekąskami obok biurowców, w których mieszczą się poważne instytucje, gdzie robi się interesy warte miliony.
Na ulicach Manhattanu jest bardzo dużo policjantów. Tym bardziej dziwiły mnie w tym miejscu stragany z pirackimi płytami i podróbkami markowej odzieży. Handel na czarno kwitnie dosłownie na oczach stróżów prawa.
Moim przewodnikiem była osoba, która zna dobrze Nowy Jork, więc oglądałem to miasto jej oczami.
Wystarczy oddalić się niecały kilometr od Mannhattanu, a zaczyna się zupełnie inny świat. W przylegającym do Manhattanu Chinatown i leżącymi za nim kolejnych dzielnicach Little Italy, Soho, Village znikają wieżowce, a pojawiają się coraz niższe, kolorowe, zadbane domy i zieleń. Ta część miasta może się naprawdę podobać.
Bardzo miło wspominam posiłki w restauracji wegetariańskiej w Chinatown i w restauracji włoskiej w Little Italy. W pierwszej serwowali wegetariańskie kurczaki, żeberka, krewetki, tzn. potrawy wyglądały jak kurczaki, żeberka i krewetki, a zostały przyrządzone z wodorostów. Nie wszystko było smaczne, ale próbowanie wywoływało spore emocje. Z kolei włoskie specjały w porównaniu z kuchnią amerykańską, były rarytasami.
Miałem w planie obejrzenie przedstawienia na Broadwayu. Wprawdzie bilety trzeba rezerować z dużym wyprzedzeniem i teoretycznie, w kasie na długo przed terminem nie ma ani jednego biletu, ale tuż przed rozpoczęciem spektaklu sprzedawane są wejścówki. Niestety, spóźniłem się i gdy dotarłem do teatru, spektakl już się rozpoczął. Znajomi zdążyli. I byli zachwyceni musicalem, który obejrzeli.
Chciałbym wrócić do Nowego Jorku, żeby zobaczyć to, co uchodzi za jego największe atrakcje: przedstawienie na Broadwayu, rejs promem wokół Manhattanu, lot helikopterem nad Manhattanem i wjazd na setne piętro Empire State Building. Mówi się, że kto nie widział panoramy miasta z tarasu widokowego Empire State Building, ten nie był w Nowym Jorku.
Ani piesi, ani kierowcy nie przestrzegają sygnalizacji świetlnej. Jeśli jest to racjonalnie uzasadnione (rozładowuje się korek, nic nie nadjeżdża, samochody i piesi są wobec siebie w bezpiecznej odległości), można przejeżdżać i przechodzić na czerwonym świetle.
Najwygodniejszym środkiem transportu, co nie znaczy najprzyjemniejszym jest metro.
Nowojorskie metro kursuje non stop. Na pociąg czeka się nie dłużej niż 5 minut. Dopatrzyłem się peronów aż na 3 poziomach.
Te zalety doceniają niemal wszyscy nowojorczycy, stąd na peronach i w przejściach są zawsze tłumy. Niezwykłym dla mnie widokiem były pochody "garniturowców" wyłaniających się spod ziemi i maszerujących w niekończących się szeregach do pracy.
Niestety, wygląd metra pozostawia wiele do życzenia. Wejście do tuneli prowadzących na większość stacji wymaga sporej odwagi i samozaparcia. Być może dotyczy to tylko przyjezdnych, bo wygląda na to, że nowojorczycy już się przyzwyczaili.
Nowojorczycy mówią bardzo niewyraźnie. "Połykają" końcówki, tworząc trudno zrozumiałe zlepki wyrazów. Wydawało mi się, że znam nieźle angielski, tymczasem miałem duże problemy z dogadaniem się w sklepach, w McDonaldzie lub gdy chciałem o coś zapytać przypadkowego przechodnia.
Odniosłem wrażenie, że nowojorczycy są potwornie zmęczeni. Tak przynajmniej wyglądają, gdy wracają metrem z pracy do domu. Niezdrowo blade twarze, oczy same im się zamykają. Być może to efekt dusznego powietrza na Manhattanie i klimatyzacji w wieżowcach.
Na pierwszy posiłek poszedłem do McDonalda. Nie mogłem się oprzeć, aby nie sprawdzić, czy cheesburger smakuje taka samo jak w Polsce. Nie wyczułem żadnej różnicy.
O menu w knajpkach amerykańskich nie da się wiele dobrego powiedzieć. Steki, hamburgery i frytki to jest standard.
Zaskakujące smaki odkryłem w restauracji wegetariańskiej w Chinatown. Kurczak na słodko-kwaśno, żeberka, pierożki. Wszysko było z wodorostów i innych nieznanych mi traw, choć wyglądało jak prawdziwe pieczone kurczaki, żeberka itd.
Polecam restaracje w Little Italy. Jak na Amerykę, to rewelacyjna wersja włoskiej kuchni. A obsługa jest tam rewelacyjna.
W Nowym Jorku, nie ma zwyczaju jadania posiłków w domu, nawet przed wyjściem do pracy nie wypija się porannej kawy. Wpada się na nią po drodze do pracy. Stąd we wszystkich knajpkach jest zawsze pełno ludzi.
Lot helikopterem nad Manhattanem, rejs promem wokół niego, musical na Broadwayu, panorama Nowego Jorku z Empire State Building.
Robienie zakupów jest przyjemnością. Przy obecnym kursie dolara niemal na wszystko nas stać. A wiele produktów, w tym elektronika i kosmetyki są o połowę tańsze niż w Polsce.
Przed wyjazdem dostałem od znajomych i rodziny zamówienia i wszystko udało mi się kupić.
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Waszyngton Waluta: dolar (USD) Język urzędowy: angielski Inne: języki mniejszości narodowych, głównie hiszpański
Lokalny czas
Kiedy jechać
Przez cały rok
Niezbędne informacje
więcejPrzydatne adresy
- www.hotels-in-usa.net Hotele
- www.art-collecting.com Galerie
- www.museumsusa.org Muzea
- www.usatourist.com Turystyka
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

