okazje
Meczet Hasana II to główna atrakcja Casablanki. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Meczet Hasana II to główna atrakcja Casablanki. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Olbrzymie mosiężne drzwi prowadzące do meczetu Hasana II w Casablance. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Meczet Hasana II w Casablance zdobią przepiękne mozaiki. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Meczet dla muzułmanów to nie tylko świątynia, ale miejsce, gdzie można spokoju odpocząć, poczytać gazetę czy spotkać się ze znajomymi. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Minaret meczetu Hasana II w Casablance ma 200 metrów wysokości. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Ogrom meczetu Hasana II w Casablance budzi podziw nie tylko turystów, ale także samych Marokańczyków. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Większość Marokanek ubiera się w tradycyjne muzułmańskie okrycia, ale w Casablance nie brak też kobiet wyemancypowanych, które wzorują się na europejskim stylu życia. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Medyna Casablanki to jedno z nielicznych miejsc tego miasta, gdzie można poczuć orientalny klimat Maroka. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Na medynie nie brakuje straganów z turystycznymi pamiątkami Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl Tradycyjny ubiór Marokańczyków. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Meczet Hasana II to główna atrakcja Casablanki. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Olbrzymie mosiężne drzwi prowadzące do meczetu Hasana II w Casablance. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Meczet Hasana II w Casablance zdobią przepiękne mozaiki. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Meczet dla muzułmanów to nie tylko świątynia, ale miejsce, gdzie można spokoju odpocząć, poczytać gazetę czy spotkać się ze znajomymi. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Minaret meczetu Hasana II w Casablance ma 200 metrów wysokości. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Ogrom meczetu Hasana II w Casablance budzi podziw nie tylko turystów, ale także samych Marokańczyków. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Większość Marokanek ubiera się w tradycyjne muzułmańskie okrycia, ale w Casablance nie brak też kobiet wyemancypowanych, które wzorują się na europejskim stylu życia. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Medyna Casablanki to jedno z nielicznych miejsc tego miasta, gdzie można poczuć orientalny klimat Maroka. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Na medynie nie brakuje straganów z turystycznymi pamiątkami Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
  • Tradycyjny ubiór Marokańczyków. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl

Meczet Hasana II to główna atrakcja Casablanki. Fot. Jarosław Tondos/TravelFocus.pl

Casablanka to najbardziej różnorodne miasto Maroka. I choć może nie należy ani do najpiękniejszych, ani do najciekawszych, to odwiedzić ją warto. To po prostu cały kraj w pigułce, gdzie poczuć można zarówno powiew orientu jak i nowoczesności.

23.05.2008

Po trzech i pół godzinach lotu i przesiadce w Mediolanie, z okien samolotu ujrzałem olbrzymie miasto usytuowane nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego. Jeszcze tylko chwila lotu, lądowania, pieczątka w paszporcie i wylądowałem na marokańskiej ziemi.

Z okien pociągu, który odjeżdża spod samego lotniska i prowadzi do centrum Casablanki, podziwiałem to miasto moloch, gdzie według oficjalnych danych mieszka jakieś 3,5 mln osób, a według nieoficjalnych – przynajmniej dwa razy tyle! Pierwsze wrażenia pokryły się z tym co czytałam o Casablance przed wyjazdem - ogromny nowoczesny moloch, trochę bez wyrazu...

Z pociągu trafiłem od razu na pobliską medynę, gdzie szybko znalazłem hotel, wykąpałem się, zjadłem kanapki przywiezione jeszcze z kraju, i zaraz poszedłem oglądać miejsce, gdzie wylądowałem.

Medyna, choć malutka, jest bardzo przytulna i bardzo zadbana. Jej głównym punktem jest

Chleuh – meczet piątkowy, sprzed którego odchodzą główne ulice casablańskiej starówki. Wystarczyło jednak wyjść poza mury Medyny, żeby znaleźć się w innym świecie. Z jednej strony spokój, prostota i posmak orientu, a tuż za murami trąbiące auta, korki i zabiegani ludzie. Tego dnia starałem się więc nie wychodzić do tego świata zewnętrznego, bo z podobnego właśnie tu przyjechałem, i przez cały wieczór włóczyłem się po zaułkach Medyny, popijając co chwile marokański specyfik – herbatę ze świeżą miętą.

Następnego dnia postanowiłem jednak wyjść na zewnątrz. Casablanka za sprawą amerykańskiego filmu jest szeroko znana w świecie. Ale rzeczywistość nie jak ma się do filmowego scenariusza. To olbrzymia, nowoczesna metropolia, która tylko miejscami przypomina, o tym, że jest się na marokańskiej ziemi.

Zawiedziony nowoczesnością miasta i jego europejskim blichtrem, zagłębiałem się w miasto odkrywając raz po raz kolonialne budowle wzniesione tu w okresie panowania Francuzów. W przewodniku wyczytałem, że najlepszym przykładem kolonialnej architektury jest jednak tzw. Quartier Habous - nowa medyna, która została wzniesiona przez Francuzów w latach 30 ub. wieku. Niewiele się namyślając wziąłem taksówkę (ze względu na cenę którą zapłaciłem, pierwszą i jedyną w Maroku) i pojechałem obejrzeć to miejsce. Quartier Habous to swoiste połączenie tradycyjnej marokańskiej architektury z nowoczesną techniką i europejskimi udogodnieniami. Może i ciekawe, ale zbyt cukierkowe, a w dodatku pełno tu bud z pamiątkami i nachalnych sprzedawców. Po godzinie, dwóch, postanowiłem się więc stąd ewakuować.

Po drodze obejrzałem jeszcze pałac królewski, ale zawiedziony, że nie można wejść do środka, wybrałem się do meczetu Hasana II, najsłynniejszej obecnie budowli w Casablance, która powstała w 1993 roku nad samym brzegiem Atlantyku. Meczet jest naprawdę imponujący i robi piorunujące wrażenie Pod względem gabarytów budowla ustępuje tylko wielkością meczetowi w Mekce, a jego minaret o wysokości 200 metrów, uważany jest za najwyższy na świecie. Na oglądaniu meczetu upłynęła mi reszt dnia, i kiedy wróciłem do hotelu była już późna noc.

Następnego dnia siedziałem już w autobusie, który wiózł mnie na spotkanie z resztą kraju…

info

Walutą obowiązującą w Maroku jest dirham marokański (MAD), który dzieli się na 100 centymów.

1 euro = 11,5 MAD

1 zł = ok. 3,2 MAD

W zdecydowanej większości płaci się dirhemami, ale często można się spotkać – zwłaszcza na bazarach, czy straganach z pamiątkami - że sprzedawcy rzucają cenę w euro. Zawsze wtedy jest drożej, niż gdybyśmy płacili w miejscowej walucie.

Jadąc do Maroka najlepiej zabrać ze sobą euro. Z wymianą tej waluty nie będzie żadnego problemu. Równie praktyczne są brytyjskie funty i amerykańskie dolary.

noclegi

Na medynie jest kilkanaście tanich hoteli. W niektórych z nich doba kosztuje 5 euro, a nawet taniej. Warto sprawdzić co najmniej 2-3 miejsca, żeby porównać ceny i warunki.

Poza Medyna hotele są dosyć drogie, a ich ceny zaczynają się od ok. 25-30 euro za dobę od osoby.

transport

Casablanka, jak żadne inne miasto w Maroku, ma bardzo dobrą komunikację miejską. Tuż przy samej medynie znajdują się liczne przystanki autobusowe, skąd można dojechać w dowolne miejsce tej ogromnej metropolii. Kursowe autobusy uzupełniają prywatne minibusy i taksówki. Te ostatni są jednak dość drogie. Zwłaszcza dla Europejczyków…

Przy samej medynie znajduje się też dworzec kolejowy, skąd odjeżdżają pociągi nie tylko dalekobieżne ale też miejskie podmiejskie (jednym z nich można się dostać na lotnisko oddalone od centrum o ok. 45 min. jazdy).

 

Casablanca, to podstawowy port lotniczy Maroko, jeśli więc ktoś wybiera się tam na własną rękę, to ma duże szanse, że trafi właśnie tutaj. Przelot tradycyjnymi liniami z Europu Środkowo-Wschodniej kosztuje co najmniej 1,2 tys zł.

Alternatywą są loty czarterowe. Bilet powrotny w takim wypadku można znaleźć już w okolicach 800-900 zł. Warto też sprawdzić ofert typu first czy last minut - często zdarza się, że wczasy z przelotem, są tańsze, niż sam przelot, a nikt nikogo nie zmusi przecież, żeby siedzieć cały czas w ośrodku wypoczynkowym :-)

 

Casablanka, jak żadne inne miasto w Maroku, ma bardzo dobrą komunikację miejską. Tuż przy samej medynie znajdują się liczne przystanki autobusowe, skąd można dojechać w dowolne miejsce tej ogromnej metropolii. Kursowe autobusy uzupełniają prywatne minibusy i taksówki. Te ostatni są jednak dość drogie. Zwłaszcza dla Europejczyków…

Przy samej medynie znajduje się też dworzec kolejowy, skąd odjeżdżają pociągi nie tylko dalekobieżne ale też miejskie podmiejskie (jednym z nich można się dostać na lotnisko oddalone od centrum o ok. 45 min. jazdy).

warto wiedzieć

Francuzi, którzy panowali nad Marokiem przez długie lata, określali Casablankę mianem „miasta grzyba”. Miejscowość rosła bowiem szybko jak grzyb po deszczu, ale też – podobnie jak grzyb - była słabo osadzona w ziemi. Miasto jest bowiem typowym przykładem kolonialnego tworu, który ni jak ma się do tradycji i kultury Maroka.

bezpieczeństwo

Casablanka jest najbardziej niebezpiecznym miastem Maroka. Dość często zdarzają się tu kradzieże, dlatego trzeba zwracać uwagę na soje rzeczy. Zwłaszcza na dworcach i przystankach, przy wsiadaniu do środków komunikacji miejskiej oraz w przejściach podziemnych.

Po zmroku lepiej nie spacerować samemu po miejskich zaułkach – napady i rozboje to całkiem realne zagrożenie w tym mieście.

W hotelach lepiej nie zostawiać żadnych cennych przedmiotów. „Nieznani sprawcy” tylko czyhają na takie okazje, a miejscowa policja wcale nie kwapi się by w takim wypadku pomóc turystom (łatwo się domyślić czemu :-)

 

Naciągaczy. Casablanca, obok Marrakeszu i Fezu, roi się od cwaniaczków, którzy „potrafią załatwić wszystko”. Unikać ich jak ognia, bo jeśli nie zaprowadzą do ciemnego zaułka, gdzie złupią, to w najlepszym wypadku, wyłudzą od nas pieniądze za „pomoc”, albo zaoferują za coś 2-3 krotnie wyższe ceny, niż byśmy sami utargowali.

atrakcje

Tylko na Medynie – wszędzie indziej jest drożej. Najlepiej – nawet w tym miejscu - unikać straganów turystycznych, bo sprzedawcy z mety stawiają wygórowane ceny. Wszystko, co mają sprzedawcy pamiątek turystycznych, można kupić w innych sklepach medyny. Trzeba tylko poszperać.

 

Najtańsze i zarazem najlepsze jadłodajnie, znajdują się na obrzeżu medyny. Stojąc twarzą do głównego wejścia na stare miasto, trzeba się skierować w lewo. Na rogu gdzie kończą się mury medyny, a zaczyna nowe miasto, znajduje się kilkadziesiąt przytulnych knajpek, gdzie za niewielkie pieniądze (cena posiłku już od ok. 5 zł za porcję) można zjeść oryginalne marokańskie potrawy, a nie dania przyrządzane w „dobrych” restauracjach pod smak u gusta Europejczyków..

No chyba, że kogoś odstraszą warunki sanitarne, które tam panują :-)

Autor: Jarosław Tondos Zdjęcia: Jarosław Tondos/TravelFocus.pl
Sklep online
Last Minute do Turcji z Itaką od 799 zł
Kiedy: do 31.05.12
Cena: od 799 zł
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
MAROKO

Stolica: Rabat Waluta: dirham (MAD) Język urzędowy: arabski Inne: francuski, hiszpański

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

  • Dla pięknej architektury
  • Dla muzyki
  • Dla arabskiej kultury
  • Dla gwaru miast

Kiedy jechać

Od marca do maja oraz we wrześniu i październiku.

Niezbędne informacje

więcej

Przydatne adresy

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line