okazje
Kiedy kilka lat temu moja znajoma po powrocie z podrozy po Tybecie i Indiach opowiedziala nam jak nieprawdopodobnie klimatyczne to miejsca, wiedzielismy ze musimy tam pojechac.
05.02.2012
22 dni... nie 222 … mysle, ze wlasnie tyle wystarczyloby na poznanie Indii , niestety my musielismy zadowolic się trzema tygodniami, to zdecydowanie za krótko żeby zwiedzić i poznac Indie, ale wystarczająco, żeby je pokochac…oto poczatek mojej indyjskiej przygody….
Naszym pierwszym etapem podrozy jest Maly Tybet…
24 wrzesien 2011. W Dehi ladujemy o godz.04.10 by za krotka chwilke (ok. 6 godz. ) wsiąść do samolotu, który przeniesie nas w Himalaje. Cala nasza podroz mamy dosc skrupulatnie zaplanowana, jak kazda zreszta, choc majac świadomość ze to Indie, wiemy ze może być roznie. Samoloty i pociagi bookujemy jeszcze w PL, planując podroz tak, by nawet wtedy, kiedy nastapi jakas „obsuwa” mieć szanse na zjawienie się na lotnisku in time.
Ladakh...
Polnocna czesc Indii, to tu polozony jest Ladakh, kraina przeleczy i wysokich szczytow, buddyjskich klasztorow i nie konczacych sie odkryc, Ladakh nazywany jest rowniez zachodnim historycznym Tybetem, lub po prostu Malym Tybetem.Otoczony dwoma pasmami gorskimi Karakorum i Himalajami.
A Moje wrazenia....
Do Leh lecimy z Delhi i już sam przelot, przelot nad dachem swiata dostarcza nam nieprawdopodobnych wrazen...i tych pozytywnych i tych mniej pozytywnych. Te mniej pozytywne zwiazane sa ze srodkiem transportu czyli .....wrrrrrrrrr samolotem... Samolot rzeczywiscie wyglada jakby sie mial zaraz rozsypac, ale chyba wszyscy udajemy ze tego nie widzimy, no ... moze nie wszyscy, bo komentarz naszej absolutnie szczerej koleżanki, zaraz po wejsciu na poklad byl taki: „k...a dali nam takiego starego gruchota żeby nie było szkoda jak się rozbijemy” hmm chyba jednak każdemu z nas taka mysl przemknela po glowie, a na pewno mojemu mezowi, mowie na pewno, bo kiedy juz wracalismy z Leh i z samolotu podziwialismy piekno Himalajow, szepnelam mu do ucha, " ..to co w przyszlym roku wracamy ?" szybko odpowiedzial: zreszta nie powiem co odpowiedzial, albo moze nie zacytuje co odpowiedzial, ale bylo to cos w sensie, bardzo delikatnie mowiac: "nie samolotem" ;))
Aklimatyzacja nie jest latwa, zwlaszcza dla mnie, ja mocno odczuwam wysokosc, ale jakos dajemy rade w koncu 3,5 tys m.n.p.m to jeszcze nie koniec swiata, tym bardziej ze w planach Pangong Tso i 5,4 tys m..p.m po drodze.To po drodze, to przelecz Chang La na wys. 5 360m.n.p. Chang La jest trzecią co do wilekosci, najwyżej polożoną, przejezdną przełęczą na świecie.
Ale po kolei ...
Najpierw nocleg, po ogladnieciu kilku hotelikow, decydujemy sie na Bimla Hotel. Hotel prowadzoy jest przez malzenstwo Tybetanczykow. Bardzo przyjemny, czysty, swietnie polozony, my jako organizatorzy tej wyprawy (bylismy w 6 osob) dostajemy prawo wyboru pokoju i wybieramy pokoj z widokiem na Leh Palace.
W centrum Leh znajdujemy biuro, ktore organizuje wyprawy trekkingowe w Himalaje, ze wzgledu na niedawne wybicie palca mojego meza, decydujemy sie na bardziej lajtowa wyprawe czyli ... "driving".Wynajmujemy jeepa z kierowca i ruszamy na podboj Himalajow, a konkretnie nad jezioro Pangong Tso. Zanim jedank ruszymy nad Pangong Tso zalatwic musimy permit na przebywanie w strefie przygranicznej.
Jeep zabiera nas o 6 rano i juz don wsiadajac, jestesmy mocno podekscytowani. Droga, ktora wiedzie nad Pangong Tso ( 4 240m.n.p.m) jest dla nas niesamowitym przezyciem i dostarcza nam tyle wrazen, ze nie jestem w stanie tego opisac. Widoki, min na Kang Yaze, sa tak nieprawdopodobne, ze wczesniej nie bylabym chyba w stanie sobie tego wyobrazic, a przepasci nad ktorymi przejezdzamy poteguja wrazenie. Moge powiedziec tez, ze dotarcie nad sama przelecz Chang La jest nie lada wyzwaniem, bo drogi sa bardzo krete i bardzo waskie, tak waskie ze przed kazdym zakretem nasz kierowcaglosno trabi ( przyprawiając nas prawie o zawal) a sygnalizujac w ten sposob nasza obecnosc na drodze.Nad sama przelecza znajduje sie najwyzej polozona na swiecie kafeteria, zatrzymujemy sie tam by napic sie masala czaj.Wysokosc tu daje nam sie we znaki, mamy duży problem z oddychaniem, zawroty glowy jak cholera a i serce jakos nam dziwnie kołacze, ogolnie- dziwne uczucie takiej jakiejś niemocy.Chlopaki znosza to troche lepiej, a ja modle sie tylko "byle w dol".
I zjezdzamy troche nizej, bo tafla wody jeziora Pangong Tso znajduje sie na wys. 4 240m.n.p.m. i tylko jego jedna czwarta czesc znajduje sie w Indiach, pozostala czesc nalezy do Chin.Oprocz urokliwego jeziora, ktorego kolor wody w zaleznosci od pogody, zmienic sie moze w ulamku sekundy, zwiedzamy równiez najciekawsze klasztory Ladakhu, które dzieki temu, ze znajduja sie na terenie Indii nie podzieliły losu klasztorów po chinskiej stronie Tybetu. Zaliczamy rowniez malo wyczerpujacy trekking dzieki któremu niejednokrotnie zaparlo nam dech w piersiach.
Choc Maly Tybet to nie do konca Indie, to jest to z pewnoscia miejsce, ktore naprawde warto zobaczyc. Odwiedziny tego miejsca zapewnia nam wrazenia i emocje, ktore na dlugo zostana w naszej pamieci, wszak nie bez przyczyny przeciez, LADAKH nazywany jest ostatnim prawdziwym Tybetem...
Autor: cosmopolitanka
Zdjęcia: cosmopolitanka
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.pl
Last Minute do Turcji z Itaką od 799 zł
Kiedy: do 31.05.12
Cena: od 799 zł
Więcej promocji
Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
INDIE
Stolica: Delhi (New Delhi) Waluta: rupia indyjska (INR) 1 INR = 100 pajs (paisa) Języki urzędowe: hindi, angielski
Lokalny czas
GMT+1
Niezbędne informacje
więcejCZYTAJCIE NAS
Wideo
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

