Tak mogłoby wyglądać stworzenie świata - wschód słońca w Alei Baobabów.
O Madagaskarze wiedziałam tyle, ile zapamiętałam z książek Arkadego Fiedlera. Tymczasem pracując i żeglując na luksusowym katamaranie, odkryłam mniej znane oblicza wyspy
28.12.2007
Niekiedy przygoda dopada człowieka zupełnie niespodziewanie. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie znajoma z pytaniem, czy nie zechciałabym popracować na katamaranie. Na Madagaskarze. Prawdę mówiąc, na początku węszyłam podstęp. Może chodzi o szmuglowanie narkotyków albo handel żywym towarem? Sprawdziłam - naprawdę szukali tylko hostessy, koniecznie z francuskim, jako że na wyspie będącej niegdyś kolonią jest to język powszechnie używany. Postanowiłam zaryzykować. Na trzy miesiące wyruszyłam w nieznane.
Aleja wiecznych baobabów
Nasza pierwsza baza wypadowa była w Morondawie (na zachodnim brzegu wyspy), położonej niedaleko słynnej Alei Baobabów. To przedziwne miejsce. Gdy obserwowałam tam wschód słońca, miałam wrażenie, że oglądam spektakl kształtowania się świata i że zaraz zza drzewa wyłoni się dinozaur. Na tle czerwonego nieba coraz wyraźniej widać było kontury drzew, o których Malgasze mówią, że rosną korzeniami do nieba. Baobaby rzeczywiście wyglądały, jakby je posadzono do góry nogami. To niejedyna atrakcja tego miejsca.
W pewnym momencie mój przewodnik z tajemniczym uśmiechem powiedział, że zobaczymy zakochane baobaby. Nie wiem, jak do tego doszło, ale splecione w uścisku tysiącletnie drzewa naprawdę przypominały stęsknionych kochanków. Baobab-chłopiec dzięki wypustce na pniu budził zakłopotanie turystek, które spuszczały skromnie oczy, zaś panowie raczyli się męskimi żartami.
Do dziś nie wiadomo, jak powstała Aleja Baobabów - wszak nikt tych drzew tak nie sadził, ot, po prostu kaprys natury. Jedyną zasługą człowieka jest to, że między gigantycznymi kolumnami poprowadził drogę. Podczas jazdy aleją co jakiś czas znajdowałam wycięte na korze serce z dedykacją dla wybranki. Jak widać, potrzeba uwieczniania uczuć jest na całym świecie taka sama. Ale był jeden bao-bab, którego nikt nie śmiał tak oznakować. Święte drzewo, w którym mieszkają duchy. "Skąd wiadomo, że jest święte? - Anna, przecież to wszyscy wiedzą" - odpowiedział mój przewodnik. - "Mój tata usłyszał o tym od dziadka, mój dziadek od swego dziadka". Znalazłam świat, w którym ustne opowieści trwają przez pokolenia!
Świat morskich nomadów
Woda! Otoczeni morzem nomadzi mają ciągły problem z wodą pitną. Najcenniejszymi przedmiotami na wysepkach są butelki. Kupuje się je na targu lub wymienia za langusty i muszle z załogami zawijjących tu jachtów. Niekiedy w te strony zapędzi się nowoczesna łódź do połowów wielkich ryb. Zdaniem nomadów biali vazah (jak nazywa się tutaj turystów) pływający na takich łdziach bywają szaeni. "Tak, tak, gorące słońce miesza białym w głowie. No bo powiedzcie sami: vazah wynajmuje ludzi, taką dużą łódź, cały dzień pływa i pływa, a kiedy wreszcie złowi rybę, to robi zdjęcie i wypuszcza ją do wody"! Takiego bezmyślnego zachowania prosty Malgasz nie może zrozumieć. Nie chcieliśmy uchodzić za głupców, dlatego nasze trofea oddawaliśmy miejscowym rybakom.
Najbardziej niezwykłą wyspą okazała się Nosy Andravoho. Nie było na niej niczego poza piaskiem, ale także i tutaj mieszkali ludzie. Ich jedynym schronieniem przed słońcem były rozpięte na patykach żagle lub daszki z liści palm, przywiezione pirogami z odległej o półtorej godziny żeglugi Wielkiej Ziemi - Madagaskaru.
www.madagascar-guide.com - informacje o kraju (fr.)
www.madagascarnews.com- informacyjny Madagascar News (ang.)
Wnętrze wyspy tworzą pustynne góry i płaskowyże, północne wybrzeże kraju porasta las tropikalny.
Kiedy jechać: najlepiej w porze suchej (tamtejsza zima) - od kwietnia do września. Maksymalna temperatura na wybrzeżu wynosi wtedy 30°C, deszcze zdarzają się niezwykle rzadko, z reguły w nocy.
Od listopada do marca - czas huraganów.
Dokumenty: Wiza: na pobyt do 3 miesięcy jest potrzebna, dostaje się jąna lotnisku w Antananarywie. Aby ją uzyskać, należy mieć paszport ważny min. 6 miesięcy. Przedłużenie wizy wymaga opuszczenia kraju, wystarczy kilkudniowy wypad na Mauritius lub Komory, po powrocie otrzymuje się znowu wizę 3-miesięczną.
Waluta (przelicznik orientacyjny):
Frank malgaski (MGF); 1000 MGF - 0,6 PLN - 0,16 USD.
Gotówka: najlepiej zabrać dolary lub euro.
Wymiana: w wielu bankach nie można wymienić banknotów o nominale 100 USD oraz wydanych przed 1996 rokiem. Karty kredytowe: (Visa, MasterCard) są honorowane jedynie w wysokiej klasy hotelach i restauracjach.
Język: Malgaski i francuski (szczególnie popularny w stolicy i miejscach turystycznych). Angielskim posługują się nieliczni Malgasze. Warto nauczyć się podstawowego miejscowego zwrotu: "mora, mora" - "powoli". W wioskach, gdzie obowiązują plemienne narzecza, skazani jesteśmy na uniwersalny język migowy.
www.madagascar-guide.com - informacje o kraju (fr.)
www.madagascarnews.com- informacyjny Madagascar News (ang.)
Autorka zwykle mieszkała na katamaranie, ale na wyspie każdy znajdzie coś na swoją kieszeń.
Nocleg w hotelikach turystycznych: pokój 2-osobowy - 2-8 USD; mając 10-15 USD, możemy oczekiwać w pokoju łazienki, za 20 USD dodatkowo z klimatyzacją. Nad morzem i na Nosy Be ładnie położony pokój - 15-40 USD za dobę.
Najciekawszą propozycją jest mieszkanie w wiosce; rodzinie, która nas przenocowała, wypada zapłacić 2-3 USD (ceny orientacyjne).
- Samolotem: z Polski do Antananarywy nie ma bezpośrednich połączeń.
- Trasa Autorki - z Warszawy do Paryża, stamtąd do Antananarywy i dalej do Morondawy.
Łodzie: Tylko tak można dotrzeć na wyspy położone u wybrzeży Madagaskaru. Jeśli ktoś ma dużo czasu, ale mało pieniędzy, może wykorzystać miejscowe pirogi. To najlepsza droga do nawiązania kontaktów z miejscowymi oraz przeżycia przygody w stylu dawnych odkrywców.
Można wynająć luksusowy katamaran (7000-11400 EUR za tydzień za 8 osób) - informacja we Francji:SunReef Travel, 145 rue de l'Ile Napoleon, 68-100 Mulhouse, tel. (00 33 3) 8931 1474, fax (00 33 3) 8931 1477, www.sunreef-travel.com
Taxi-brousse: Skrzyżowanie PKS z półciężarówką, warto z niej korzystać, podróżując w głębi wyspy. Koszt - około 2,5 USD za 100 km od osoby.
Samolot: Dolecimy w najdalsze rejony wyspy, bilet - ok. 80-90 USD za 1000 km.
Wybrzeże to raj dla smakoszy owoców morza. Langusty, kraby, ostrygi, krewetki, dziesiątki rodzajów świeżych ryb to najczęściej podawane i najlepsze miejscowe dania. Pływając łodzią, można także wzbogacić menu o własnoręcznie złowione ryby.
Niektórzy nazywają Madagaskar małym kontynentem i jest to nazwa jak najbardziej uzasadniona. Dzisiejsza wyspa oderwała się od afrykańskiego pralądu ponad 130 mln lat temu. Ta czwarta co do wielkości wyspa świata (jej długość sięga 1580 km, w najszerszym miejscu ma 580 km) stała się domem dla 200 tys. różnych gatunków stworzeń, z czego 150 tys. nie występuje nigdzie indziej na świecie! To absolutny rekord godzien odnotowania w Księdze Guinnessa.
Lemury: To więcej niż maskotka Madagaskaru, to wręcz symbol przyrodniczej odrębności wyspy (...). Nosy Komba (co po malgasku oznacza Wyspa Małp) zamieszkują lemury, które swą przyjaźń z ludźmi zawdzięczają fady, czyli tabu. Na Madagaskarze każde plemię, wioska, a nawet pojedynczy człowiek, podlegają odrębnym fady. Dla jednych będzie to zakaz prania we wtorek, dla innych wypływania na połowy w czwartki, dla jeszcze innych - jedzenia jajek. Na Nosy Komba fady są lemury: nie wolno ich zabijać, straszyć ani przeganiać. Wolno natomiast karmić je bananami.
Przez żołądek do serca. Lemury tak się przyzwyczaiły do codziennej porcji owoców, że gdy tylko rankiem przypływają turyści, zwierzaki zbiegają z drzew i skaczą wprost na głowy zaskoczonych ludzi. Samiczki nieco ostrożniej rzucają się w ramiona przybyszów, lecz w końcu łakomstwo zwycięża rozsądek i po chwili całe stado biegnie między ludźmi, dopominając się o daninę.
Po południu zadowolone z życia lemury wylegują się na gałęziach, wystawiając pełne brzuszki ku słońcu. Jeśli o tej porze na dole pojawi się spóźniony turysta, to patrzą na niego leniwie pomarańczowymi paciorkami oczek, jakby chciały powiedzieć: "Zejść z drzewa w czasie sjesty? To zbyt skomplikowane".
Kameleony: Na Wyspie Małp znalazłam też kameleona. Mimo swego groźnego wyglądu miniaturowy smok był zupełnie bezbronny. Doskonały kamuflaż i nieruchome pozostawanie w ukryciu to jego jedyne metody na przetrwanie. Natomiast mitem okazała się przypisywana tym zwierzętom umiejętność zmiany barwy skóry w zależności od otoczenia. Zielony kameleon doskonale maskował się między liśćmi drzewa, lecz postawiony na brązowym piasku pozostawał wciąż zielony! Jak mi to potem wytłumaczono, zmiana intensywności koloru zarezerwowana jest (podobnie jak u ludzi) jedynie dla wyrażania emocji: złości, strachu lub... miłości.
Żołwie: W archipelagu Radama była jedna wyspa, której nie mogliśmy ominąć. To Iranja. Podczas sierpniowego przypływu na brzeg wychodzą samice morskich żółwi. Ogromne zwierzęta tylnymi łapami wykopują w piasku dołki, do których składają po około 20 jaj wielkości piłki pingpongowej. Następnie zasypują je i wraz z kolejnym przypływem wędrują mozolnie ku morzu. Jeśli spóźnią się lub stracą siły, czeka je śmierć na plaży.
Po 40 dniach z piasku wygrzebują się małe żółwiki i bez chwili wahania kierują się ku morzu. Niestety, setki nieporadnych maluchów są dla ptaków i krabów łatwą zdobyczą. Tylko nieliczne docierają do wody, gdzie czyhają na nie dalsze niebezpieczeństwa. Dlatego zaledwie jeden na kilkaset żółwi pochodzących z Nosy Iranja przeżyje, by wrócić tu po latach i dać życie kolejnym pokoleniom.
Po zamieszkach związanych z wyborami prezydenckimi w grudniu 2001 roku odradzano wyjazdy do tego kraju, dziś na szczęście wszystko wraca do normy. Raczej nie słyszy się o napadach, choć w miejscach turystycznych należy uważać na kieszonkowców, zaś wieczorami i nocą odradza się samotne spacery.
Najgroźniejszą z miejscowych chorób jest malaria - zagrożenie występuje głównie tam, gdzie żyją komary, czyli w wilgotnym lesie.
Zalecane (choć nie wymagane) szczepienia to: WZW A i B (przeciw żółtaczce), błonica, tężec, polio, dur brzuszny. Trzeba pomyśleć o tym na kilka miesięcy przed wyjazdem, gdyż niektóre szczepienia wymagają
odstępu czasu. Więcej informacji: stacja epidemiologiczna w Warszawie, tel. (22) 620 90 01.
Najlepszym zabezpieczeniem przed chorobami żołądka jest picie wody mineralnej butelkowanej (jest w każdym sklepiku) oraz mycie owoców i warzyw przed jedzeniem.
Aleja wiecznych baobabów: W Morondawie, na zachodnim brzegu Madagaskaru.
Wyspa kolorowych zapachów: Nosy Be (Wielka Wyspa): plantacje drzew kawowych, wanilii oraz drzewek ylang-ylang, których kwiaty są poszukiwanym składnikiem do produkcji perfum
Aktywny wypoczynek: Na wyspie Iranja wyspie można pływać, nurkować i oddawać się błogiemu lenistwu. Do tak luksusowego miejsca ściągają spragnieni anonimowości i pełnego relaksu znani ludzie z całego świata. Do najbliższego miasta płynie się stąd szybką motorówką półtorej godziny. Kto ma mało czasu i dużo pieniędzy, może wynająć hydroplan
Dzienne wydatki: należy założyć min. 10-15 USD dziennie. Im dalej od turystycznych miejsc, tym cena może być niższa.
Zakupy: należy się targować i negocjować wcześniej ceny (taksówka, przewodnik, wynajem łodzi).
Na targu kupimy banany, pomarańcze, mandarynki, papaje, ananasy i
kokosy. Najpopularniejszym deserem są banane flambeé - płonące banany
polewane rumem. Można też spróbować smażonego bądź przyrządzanego na
grillu mięsa bydła zebu z ryżem, kozich serów oraz dobrego wina
pochodzącego z tutejszych winnic. Najtańszy posiłek - 1 USD (knajpki na
ulicy), najdroższy - 30-50 USD (luksusowy hotel w stolicy lub na Nosy
Be).
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Antananarywa Waluty: frank malgaski (FMG)/ariari (MGA) 1 FMG = 5 MGA Języki urzędowe: malgaski, francuski
Lokalny czas
Po co jechać
- Dla niezwykłej fauny i flory
- Aby poznać azjatycko- afrykańską mieszankę kulturową
- Aby przekonać się, co znaczy „unikalność” Madagaskaru
Kiedy jechać
Każda pora jest dobra.
Niezbędne informacje
więcejPrzydatne adresy
- www.wildmadagascar.org Przyroda
- www.madagascarhotel-link.com Hotele
- www.airmadagascar.com Linie lotnicze
- www.air-mad.com Informacje
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

