okazje

Mało jakie miejsce w Europie może poszczycić się historią, sięgającą tak daleko w przeszłość.

29.07.2008

To co zobaczyłem wówczas przelotnie, a o czym poczytałem trochę w domu, wystarczyło by zmobilizować mnie do jeszcze jednego wyjazdu na tą wyspę. Tym razem stricte w celu zwiedzenia i poznania jej historii i zabytków kultury.

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że to właśnie na Krecie powstała kolebka cywilizacji europejskiej. Pierwsi ludzie pojawili się tutaj już 6000 lat przed Chrystusem. Około 2600 p.n.e. ukształtowało się tu pełnowartościowe społeczeństwo, zwane później cywilizacją Minojską. Już wtedy lud ten skolonizował Cyklady, a na samej Krecie wzniósł pałace i miasta m.in. w Knossos, Festos i Zakros. Przez długi okres wyspa była centrum handlu starożytnego świata. Jej panowanie zakończyły dopiero w brutalny sposób kataklizmy, raz po raz ja nawiedzające. Czarę goryczy przelał najprawdopodobniej wybuch wulkanu Thera na wyspie Santorinii. Później Kreta przechodziła z rąk do rąk kolejnych włodarzy. Kontrole nad nią sprawowali Grecy, Rzymianie, Saraceni, Imperium Bizantyjskie, Wenecja, Turcja i Niemcy. Dopiero po II Wojnie Światowej Kreta wróciła do Greków.

Co, gdzie i jak?

Poprzednio przybywając tu wylądowałem w Chanii z prostego powodu: jest najpiękniejszym i najbardziej klimatycznym miastem na wyspie. Tym razem jednak zatrzymywanie się tam było mi bardzo nie na rękę. Dlaczego? Otóż Chania leży w zachodniej części wyspy, blisko z niej byłoby tylko do zabytków i ciekawych miejsc w bezpośredniej okolicy (wbrew pozorom Kreta taka mała nie jest). O wiele sensowniej było zatrzymać się gdzieś w regionie centralnym koło stolicy (do której przyleciałem samolotem z Warszawy). Sam Heraklion oczywiście nie wchodził w grę bo osobiście uważam, że jest całkowitym przeciwieństwem pięknej Chanii. Udało się znaleźć jednak całkiem przyjemne miejsce do mieszkania w Ayia Pelayia (15 km na północny - zachód od stolicy). Dobre miejsce jako baza wypadowa, trochę gorsze jeśli miałoby się spędzać tam całe wakacje – zejście do plaży (kamienistej oczywiście) 70 metrów w dół po klifie, malutki hotelik, słaba infrastruktura turystyczna w okolicy.

Pałace Krety centralnej

Zacząć zwiedzanie najlepiej jestnie od pałacy a od rzeczy bardziej przyziemnych (preferuje powolne wdrażanie się w klimat i dawkowanie zabytków by się całkowicie nie znudzić). Ja wystartowałem swój tygodniowy wyjazd od Muzeum Archeologicznego w Heraklionie. Zobaczyć tam można wszystkie ważniejsze znaleziska prehistoryczne i minojskie jakie kiedykolwiek zostały wykopane na wyspie. Do najbardziej znanych eksponatów należą m.in. dysk z inskrypcjami z Faistos (najczęściej chyba sprzedawana i kupowana pamiątka na Krecie), mozaiki miejskie czy naczynie do picia w kształcie głowy byka (zwane ryton).

Generalnie jeśli chce się zobaczyć wszystko to trzeba liczyć się z odciskami na stopach, bólem pleców od ciągłego stania oraz atakującym znienacka głodem (wszystkiemu winny dziwnie szybko upływający czas w tym muzeum: wchodzisz rano, chwilę później patrzysz na zegarek, a potem głośno zastanawiasz się gdzie jest ten złodziej czasu, który ukradł Ci pół dnia). Na szczęście na większość z tych dolegliwości lekarstwo znajduje się na placu Platia Eleftherias, leżącym tuż za muzeum, sercu miasta. To tu znajduje się gro kafejek i restauracji. Na odchodzących z stąd ulicach znajduje się chyba 80 proc. wszystkich sklepów Heraklionu. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Jeśli starczyło sił po muzeum, jeszcze tego samego dnia, można pokusić się o wyprawę na mury weneckie. Tymi grubymi nawet na 14 metrów gigantami można dojść od bastionu św. Antoniego aż do mauzoleum Nikosa Kazantzakisa (autora „Greka Zorby”). Jeśli wcześniej nie było się zmęczonym to teraz jest się na pewno (ja w każdym razie tego dnia już się prawie wypaliłem). Nie specjalnie miałem ochotę przyjeżdżać jeszcze raz do Heraklionu tylko po to by zobaczyć jedną i ostatnią rzecz wartą zobaczenia (moim zdaniem oczywiście): fortyfikacje portowe. Jak każdy mężczyzna wszystko co związane z militariami podoba mi się najbardziej (nie mógłbym ich więc przeoczyć). Zwizytować można nabrzeże oraz XVI wieczny zamek (przyozdobiony lwem św. Marka – weneckim herbem).

Czy to rzeczywiście koniec kulturo – ciekawostek stolicy Krety? Można by się spierać. Mi już dawno temu trochę zbrzydło oglądanie kościołów, więc często je pomijam. Dla wytrwałych oraz fanów sztuki sakralnej, mogę jednak polecić kościół św. Tytusa (Agios Titos) niedaleko Platia Venizelou oraz kościół św. Marka bezpośrednio na Platia Venizelou. Jest jeszcze kolekcja ikon w kościele Agia Ekaterina oraz Muzeum Historyczne (głównie stroje ludowe, pamiętki etc.) Uffffff…

Kolejnym obowiązkowym punktem programu musi być, największy z pałaców minojskich, pałac w Knossos. Każdy z nas kiedyś czytał mitologie grecką. To właśnie tutaj Pazifae, żona króla Minosa, powiła Minotaura, półczłowieka - półbyka. Potwór zabity później przez Tezeusza, mieszkać miał w labiryncie. Właśnie ten labirynt przypominają ruiny pałacu w Knossos (cóż, podobno każda legenda, bajka czy mit mają w sobie jakieś ziarno prawdy. Tu to ziarno można zobaczyć na własne oczy lub poczuć we własnych nogach gdy próbuje się odnaleźć właściwą drogę zwiedzania). Całość jest w części zrekonstruowanym przez sir Artura Evansa arcydziełem. Zobaczyć można prawie wszystko od Apartamentów Królowej i Komnaty Króla przez łazienki, teatr i system kanalizacyjny po sławny fresk z delfinami (oryginał widziałem poprzedniego dnia w Muzeum Archeologicznym w Heraklionie). Szkoda pisać dalej, po prostu trzeba odwiedzić i zwiedzić. W okolicach Knossos warto jeszcze zobaczyć Muzeum Kazantzakisa w domu jego rodziców, w Mirtii oraz udostępnianą zwiedzającym willę minojską w Vathipetro.

Kolejnego dnia azymut obrałem na Gortynę – stolicę rzymskiej prowincji, która swoje lata świetności przeżywała w III w. n.e.. Dziś niestety jest to tylko ruina. Największą atrakcją tego miejsca są pozostałości bazyliki Agios Titos oraz Kodeks Prawny z czasów rzymskich wypisany na ogromnych blokach skalnych (Można dowiedzieć się na przykład, że potrzebnych było pięciu świadków by skazać wolnego człowieka za zbrodnie, a tylko jednego świadka by skazać niewolnika. Oj, sporo pozmieniało się od tamtych czasów w prawodawstwie europejskim).

Podobno warte odwiedzenie jest również pałac Faistos (to z tamtąd pochodzi dysk z inskrypcjami) oraz groty wydrążone przez wodę morską w okolicy Matali, ale nie było mi dane niestety tam dotrzeć.

Na wschód, zawsze na wschód czyli na płaskowyż Lasithi

Na Kretę wschodnią przeznaczyłem sobie dwa dni (w sumie tyle samo co na inne części wyspy…). Postanowiłem jednak, że nie będą to ciężkie dni pełne zwiedzania i partycypowania z historią. W pierwszą wycieczkę udałem się do Psichro i jaskini Dikte gdzie urodził się Zeus. Tak ten Zeus – syn Rei i Kronosa. Jaskinia, jak to jaskinia, kto co lubi. Tą polecam zwiedzać z przewodnikiem gdyż inaczej ominie cię duża ilość ciekawych historii (i ciężko będzie ci wypatrzyć podobieńśtwa greckich bogów pomiędzy stalaktytami i stalagmitami).

Druga wycieczkę na wschód zafundowałem sobie zupełnie spontanicznie. Wystarczyło wybrać najbardziej wysuniętą wioskę rybacką czy miejscowość na wyspie i ją odwiedzić. Oj jechało się naprawdę długo, ale myślę, że było warto. Prawie pozbawiona turystów, umiejscowiona na skale, stromo opadająca razem s klifem, cudo. Az miło było w ciszy i spokoju zjeść obiad i napić się kawy przy samym porcie. Ot taka sielanka. To się zresztą tyczy się większości kreteńskich małych miasteczek. Stanowią one atrakcje same w sobie, nawet jeśli nie ma o nich najmniejszej wzmianki w przewodniku.

Kreta zachodnia – koniec podróży

Zachodnia część wyspy zwiedziłem już wcześniej (o Chanii rozpisywałam się w innym tekście). Po drodze jednak do mojego ulubionego kreteńskiego miesca znajduje się jeszcze Rethymnon. W sumie warto zobaczyć. Jak i w innych dużych aglomeracjach na wyspie, tak i tu znajduje się Muzeum Archeologiczne (które oczywiście warto zobaczyć). Jest też oczywiście Muzeum Historyczne i Sztuki Ludowej, piękny port, pozostałości weneckich rządów w postaci loggii i fortecy oraz całkiem urokliwe Ogrody Publiczne. Przybywając tu w odpowiednim czasie można natknąć się na różne okolicznościowe święta takie jak: Festiwal Renesansowy czy Festiwal Wina.

Podczas tego wyjazdu byłem jeszcze jeden dzień w Chanii, ale to raczej po to by odpocząć i przejsć się już znajomymi uliczkami, pokontemplować i zachwycić się wszechobecnym niepowtarzalnym greckim klimatem.

info

Od 2002 obowiązuje euro.
Banki czynne są od poniedziałku do czwartku w godzinach 8 -14 oraz w piątki 8-13.
Bankomaty sa praktycznie we wszystkich wiekszych miejscowościach, bez kłopotu mozna także płacic kartą.

Od 2002 obowiązuje euro.
Banki czynne są od poniedziałku do czwartku w godzinach 8 -14 oraz w piątki 8-13.
Bankomaty sa praktycznie we wszystkich wiekszych miejscowościach, bez kłopotu mozna także płacic kartą.

Na wyspie mozna wyróżnić dwa typy klimatów: umiarkowany  i subtropikalny. Średnia roczna opadów wynosi 640 mm. Lato jest gorące i suche, w zimie jest chłodniej, często w górach pada nawet śnieg.

warto wiedzieć

Kreta jest największą grecką wyspą. W rankingu wysp śródziemnomorskich co do wielkości plasuje się na piatym miejscu.

Autor: Bartosz Zaborski
Sklep online
Lot do Paryża za 58 zł!
Kiedy: do 04.07.12
Cena: 58 zł
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
GRECJA

Stolica: Ateny Waluta: euro (EUR) Język urzędowy: grecki Inne: francuski, angielski

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

  • Antyczne zabytki
  • Architektura
  • Kultura
  • Kuchnia
  • Plaże
  • Krajobrazy

Kiedy jechać

Od maja do października

Niezbędne informacje

więcej

Przydatne adresy

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line