Punkt widzenia i siedzenia hobbita na przykładzie lasów Redwood.
02.05.2008
Odkąd tu jestem interesowało mnie jak wygląda północna część stanu, nie zastanawiałem się zbyt długo - decyzja o wyprawie zapadła.Wyruszyliśmy wcześnie rano w sobotę, słońce świeciło mocno, przez co zdecydowaliśmy się jechać trasa widokowa nad oceanem (słynną "jedynka"). Mieszkamy blisko Golden Gate Bridge wiec wydostanie się z miasta to kwestia kilku minut. Droga do Point Reyes była prawie pusta więc jazda serpentynami w tym rejonie szła bardzo sprawnie. Co dziwne ale na większości wybrzeża nie było mgły- zdarzała się lokalnie i wyglądała jak zaparkowana chmura. Cały odcinek aż do końca CA 1 to przepiękne wybrzeże i klify. Fale rozbijały się z hukiem o majestatycznie wystające z oceanu skały.
Dziewiczo prezentuje się miejsce gdzie Russian River wpada do oceanu - nazwa rzeki wzięła się od rosyjskich traperów, którzy mocno eksplorowali te tereny. Pomyśleć jakby wyglądała teraz mapa Ameryki gdyby Rosją kierował wtedy cara "wizjoner" :) i zachowanie Alaski ... czasem lubię tak pogdybać :). Gdzieniegdzie pojawiały się winiarnie wysunięte na zachód, w końcu to Sonoma county. Po jednej stronie piękne plaże i urwiska, po drugiej zieleń lasów i łąk, własnie tak wygląda cala "jedynka". Przez całe mile jechaliśmy sami, co pozwalało dyktować sobie własne tempo. Mijaliśmy małe miasteczka, a w nich świetnie dopasowane do otoczenia domki w stylu wiktorianskim, atmosfera kameralna, wręcz rodzinna. To idealne oazy dla osób szukających spokoju i wytchnienia od wielkomiejskiego zgiełku, gdzie Mendocino i Fort Bragg to większe z miasteczek. W pewnym momencie autostrada CA 1 odbija na wschód i łączy się z autostradą 101. W tym miejscu jest miejscowość Leggett.
Chwilka i docieramy do Drive-Through Tree. Drzewo ma wycięte u podstawy miejsce w które mieści się średniej wielkości samochód. To lokalna atrakcja, która daje przykład ze na wszystkim można zarabiać pieniądze ;). Od tego momentu jedziemy już normalną autostradą - od razu szybciej. Mijamy następny "kicz" dla turystów czyli Confusion Hill, można tu pojeździć mini kolejka parową, odwiedzić domek z drewna i pokój z zachwianą grawitacją podobny do tego z Calico. Już zaczynało się ściemniać, a my dopiero przekraczaliśmy granice Humbolt County. Jako że znowu nikogo nie było na autostradzie mogliśmy gnać swobodnie. Rio Dell, Fortuna i chwila na posiłek w Eureka. Zmęczenie jeszcze nas nie pokonało, więc podjęliśmy ambitny plan dotarcia jak najdalej na północ. I znowu pusto na drodze :) zaczęliśmy się dziwić czy nie pomyliliśmy drogi. Miasta Orick i Klamath minęliśmy szybko, w końcu dotarliśmy do Crescent City. Znajdujemy hotel i przygotowujemy do odpoczynku - jutro czeka nas intensywny dzień.
Słońce wschodziło, a my już szykowaliśmy się do drogi. Jedziemy na Battery Point Lighthouse. Zatrzymujemy się przy latanii morskiej, do której dostęp uzależniony jest od przypływów i odpływów. Ciepłe światło wschodzącego słońca pozwala pobawić się aparatem fotograficznym - kolory są niesamowite, a do tego fale rozbijają się o wystające skały powodując wielkie wybuchy podobne do erupcji wulkanu. Zauroczeni spędzamy trochę czasu na wysuniętej placówce latarnika. Głód wypędza nas na trasę, więc jedziemy do Oregonu na śniadanie :). Przekraczamy granicę następnego stanu na mojej "liście". Pamiątkowa fotka pzy znaku powitalnym i jestem w krainie drwali. Drewa i wybrzeże to długie pasmo miych dozań estetycznych. Docieramy do Brookings i jemy śniadanie. Miasteczko wydaje się jeszcze spać, a może czas płynie tu wolniej. Kilka mil za miastem zatrzymujemy się w Harris Beach State Park. Widoki znowu powalają tym razem na kolana :). Zjazd z autostrady prowadzi do parkingu, Wyrasta przy nim wielka skała, na którą można się wdrapać. Zza wierzchołka rozciąga się widok na wybrzeże i i zatoczki. Pod nami długa plaża. Teraz wiem ze się nie myliłem co do Oregonu. Trzeba będzie poświęcić mu dużo więcej czasu. Wracamy niechętnie...
Teraz już za dnia pokonujemy sto jedynkę. Gigantyczne sekwoje towarzysza nam cały czas. Trasę można nazwać "urokowa" zamiast widokowa. Zatrzymujemy się co kilka mil żeby podziwiać krajobrazy. Jest niesamowicie. Co jakiś czas wpadamy na mgłę, która utrudnia płynną jazdę. Zatrzymujemy się w "skansenie" Trees of Mystery. Przy wejściu wita nas kilkumetrowy drwal Paul Bunyan, postać - legenda w tych stronach. Ścieżka porośnięta mchem i parujące od słońca drzewa prowadzą nas między gigantycznymi sekwojami. Mijamy największe drzewo w rejonie oznaczone tabliczką, zgadza się jest wielkie (trudno tu robić zdjęcia żeby oddać perspektywę). Trasa jest dobrze oznaczona i co chwilę spotykamy jakieś drzewo z opisaną historią. Teraz czuje się jak hobbit. Pierwsza myśl, dlaczego nie kręcili tu niektórych fragmentów Władcy Pierścieni ? Idealne miejsce żeby poczuć się "malutkim". Na końcu szlaku czeka nas kolejka górska, która zawozi nas na szczyt. Po drodze kolejka zatrzymuje się w punktach widokowych, podziwiamy lasy z poziomu wierzchołków drzew. Na horyzoncie widać ośnieżone szczyty gór i ocean, a dodatkiem do tych zapierających dech widoków są krążące nad nami orły. Schodzimy ze szlaku powoli, delektując się każdą sekundą, ale czas nieubłaganie nas goni, więc ruszamy dalej.
Mijamy Klamath gdzie ujście do oceanu ma rzeka o tej samej nazwie co miasto. Atrakcją turystyczną są wyprawy szybkimi łodziami, w trakcie których można podziwiać niesamowite krajobrazy. Zatrzymujemy się przy drodze gdzie pasą się swobodnie jelenie (Elk) . Ryzykujemy i podchodzimy na bliską odległość. Kilka zdjęć i wracamy do wozu. Widokowa trasa doprowadza nas do miasta Eureka. Miasteczko z budynkami w stylu viktorianskim. Cofamy się w czasie :) warto przespacerować się kilka minut. Koniecznie trzeba zobaczyć "rezydencje-pałacyk" Carson Manson. Żywcem przeniesiony z bajki :) . Po spacerku czas ruszyć w drogę, ale nie byle jaka. Na poziomie Humbolt Redwood State Park jest zjazd ze sto jedynki na Avenue of the Giants. Biegnie ona równolegle do autostrady.
Jedziemy wąska drogą wśród wielkich drzew, wygląda to jak jazda w kanionie, gdzie zamiast skał są sekwoje. Warto zrobić kilka postojów i podelektować się widokami. Przy Chimney Tree moją uwagę przyciąga wielki napis na trawie - Hobbiton. Wysiadamy zaskoczeni a naszym oczom ukazują się małe domki i figurki hobbitów, ktoś zrobił mały skansen bazując na powieści Tolkiena. Jeszcze jeden przystanek to One Log House czyli mieszkanie w wydrążonym drzewie sekwoi, ktoś miał niezłą fantazję. Na noc zatrzymujemy się w Fort Bragg. Miasto nie oferuje żadnych atrakcji wartych wspominania dlatego zbieramy się szybko, Point Reyes jest naszym ostatnim punktem wyprawy.
Point Reyes National Seashore to najbardziej wysunięty na zachód kraniec Marin County. Otoczony z trzech stron wodami oceanu 50 milowy pas lądu porośnięty lasami i bardzo zielonymi łąkami, których granicą są skały klifowe i piaszczyste plaże. Ta nieustannie smagana wiatrami (bardzo dużymi a w fogu trochę mniejszymi) wierzchnia powłoka ziemi przesuwała się niezmiennie w kierunku północnym wzdłuż uskoku San Andreas. Ruchy zaczęły się już 6 milionów lat temu z miejsca, gdzie dziś znajdują się peryferie Los Angeles. Podczas wielkiego trzęsienia ziemi w 1906 roku, które zniszczyło San Francisco, teren ten, stanowiący epicentrum trzęsienia, przesnął się prawie o 5 metrów. Jedziemy od północy mniej atrakcyjną trasą, ale jadąc z San Francisco można wybrać bardzo widokową i malowniczą drogę (bardzo krętą) do wioski Inverness z której po 9 milach można skręcić na Drake's Beach - plażę, do której w 1579 roku miał podobno przybić sir Francis Drake.
Bardzo barwna postać. Jako korsarz z patentem od królowej Anglii, Elżbiety łupił okręty hiszpańskie i portugalskie ( film Elżbieta - Złoty Wiek i rola Clive Owena wzorowana jest właśnie na sir Francisie ). Przepłynął on cieśninę Magellana i przedostał się na Pacyfik, gdzie stracił cztery statki. Drake popłynął dalej na północ, wzdłuż zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej na ostatnim statku "Golden Hind" (Złota Łania). Odebrał Hiszpanom wyłączność na obecność na Pacyfiku (do tej pory wozili złoto na nieuzbrojonych statkach), łupiąc po drodze wszystko co się dało oraz zdobywając hiszpańskie statki i atakując porty. Szukając przejścia północnego na Atlantyk, dopłynął aż do obecnej granicy USA z Kanadą. Ponieważ nie znalazł oczekiwanego połączenia, skierował się na południe, obejmując oficjalnie (aczkolwiek czysto teoretycznie) w posiadanie królowej angielskiej odkrytą przez siebie Kalifornię (jako Nowy Albion). Potem jako Angielski Admirał wielokrotnie dawał się we znaki wielkiej Armadzie.
Wybrzeże do złudzenia przypomina południowe brzegi Anglii (dodać do tego częsty fog i piękne zielone łąki...) - nad piaszczystą plażą wznoszą się śnieżnobiałe klifowe skały na szczytach pokryte wiecznie zieloną trawą. Droga ciągnie się jeszcze w kierunku południowo-zachodnim, docierając do samego krańca Point Reyes, gdzie kończy się małym parkingiem. Stąd już tylko piechotą można dotrzeć do latarni morskiej (zamknięta we wtorki i środy!) Do pokonania jeszcze 308 stromych stopni schodków i można stąd obserwować migracje szarych wielorybów (okres marca-kwietnia) lub podziwiać uchatki. Wszystko pod warunkiem że nie ma fogu :) inaczej ... trudno znaleźć latarnie morską. Wracając po niecałej mili krętą drogą (w fatalnym stanie) i mijając farmy można skręcić w prawo i dotrzeć do Chimney Rock.
Samochód trzeba zostawić na parkingu i dalej szlakiem udać się nad krawędzie klifów. Widoki niesamowite - koniecznie trzeba zobaczyć i nie zniechęcać się długim odcinkiem szlaku. Zwiedzanie ma sens tylko przy słonecznej pogodzie :). Trzeba bardzo uważać na drogę i nie podchodzić do krawędzi gdyż łatwo można stracić równowagę. W dole na niedostępnych plażach zalegają lwy morskie i foki. Ze względu na silne wiatry warto zabrać coś ciepłego z kapturem lub czapkę.
[San Francisco - CA 1 north - Point Arena - Manchester - Mendocino - Fort Bragg - Legget - Piercy - Rio Dell - Fortuna - Eureka - Klamath - Crescent City - Smith River - Brookings, Oregon] [ Redwood National Park - Trees of Mystery - Klamath - Elk Meadow - Eureka - Avenue of the Giants - Humbolt Redwood State Park - US 101 - Fort Bragg - Point Reyes - San Francisco]
W USA bardzo dobrze rozwinięta jest sieć hotelowa, można w ciemno jechać do większego miasteczka i na pewno znajdzie się jakiś kameralny hotelik lub sieciowy. W sezonie warto zrobić rezerwacje przez internet (na wszelki wypadek). Polecam jak zawsze gazetki z kuponami zniżkowymi na hotele, dostępne na stacjach benzynowych i przy budkach z gazetami. Jest tam lista hoteli w danym rejonie. Parki Narodowe oferują miejsca campingowe.
Uważać na przebiegające zwierzęta, zwłaszcza jelenie Roosevelta (Elk). Są bardzo duże i często o zmroku i w nocy przechodzą przez autostrady.
Trzeba uważać na policję, nie przekraczać za bardzo prędkości. Szkoda pieniędzy. Policja pojawia się znikąd i prawie wszędzie. Podobnie jest z Parkowymi Rangersami.
Prawie na całej długości wybrzeża można znaleźć dzikie plaże łatwo dostępne dla ludzi jak również przygotowane specjalnie dla turystów. Na całym nadbrzeżnym odcinku drogi plaż jest do wyboru do koloru. Ale woda nie jest najcieplejsza ;) porównywalna z Bałtykiem w okresie letnim.
Prawie na całej długości wybrzeża można znaleźć dzikie plaże łatwo dostępne dla ludzi jak również przygotowane specjalnie dla turystów. Na całym nadbrzeżnym odcinku drogi plaż jest do wyboru do koloru. Ale woda nie jest najcieplejsza ;) porównywalna z Bałtykiem w okresie letnim.
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Waszyngton Waluta: dolar (USD) Język urzędowy: angielski Inne: języki mniejszości narodowych, głównie hiszpański
Lokalny czas
Kiedy jechać
Przez cały rok
Niezbędne informacje
więcejPrzydatne adresy
- www.hotels-in-usa.net Hotele
- www.art-collecting.com Galerie
- www.museumsusa.org Muzea
- www.usatourist.com Turystyka
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

