okazje

Jest takie miejsce na świecie, skąd czas powędrował gdzie indziej, a może po prostu stanął w miejscu i stoi, a ludzie podążają przed siebie, bez konkretnego celu, wolnym krokiem, nie zastanawiając się zbyt długo nad tym, gdzie, kiedy i po co.

11.05.2008

(Relacja - i zdjęcia w galerii dołączonej do tekstu - z prawie 6-miesięcznego pobytu na pustyni Sahara i codziennego życia z Nomadami, czyli wędrującym plemieniem bezprawia)

W listopadzie 2007 rozpoczęła się (a do teraz jeszcze nie zakończyła!) moja autostopowa podróż po Maroku, i prawie od razu trafiłam w miejsce, którego magia mnie urzekła. M'hamid Elghizlane, mała nomadzka wioska położona na Saharze, wrota do pustyni.

Gazelowy raj

„Nomados” w języku greckim znaczy „pasterski koczownik”. Nomadowie to plemiona bezprawia wędrujące po pustyni, żyjące na Saharze, w Afryce, a także w niektórych krajach azjatyckich. Gdy zapasy ziemi się kończą, plemię zmienia miejsce – tak po prostu, bez zbędnego przywiązywania się, naturalnie rozumiejąc, że nic nie jest constans. Nomadowie to jedni z ostatnich ludzi, dla których nie istnieją granice, paszporty, wizy... Wędrują, dopóki nie znajdą kolejnego miejsca, gdzie warto było na jakiś czas się osiedlić. Przemieszczają się po pustyni wraz z całym dobytkiem, rodzinami, zwierzętami, muzyką poruszającą do głębi serce!

Sam M'hamid Elghizlane powstał może ok. 60-70 lat temu, kiedy część wędrujących po pustyni Nomadów postanowiła pomieszkać trochę w jednym miejscu i stworzyć w nim szkołę dla swoich dzieci. M'hamid Elghizlane – co znaczy: miejsce, gdzie jest dużo jedzenia dla gazeli (cudu natury dla Nomadów); miejsce obfitujące i żyzne.

Patrząc na mapę, M'hamid jest ostatnią wioską na trasie z Warzazatu przez Agdz i Zagorę, na południe kraju, do granicy z Algierią. Wioska leży dosłownie na pustyni Sahara i to chyba jedyne w Maroko miejsce tak ulokowane. Identyczne domki z gliny i innych pustynnych, naturalnych surowców, kilka małych sklepików. Gdy zawieje wiatr, cała wioska jest pokryta pyłem i piaskiem unoszącym się z ziemi. Gdy przejedzie przez główną ulicę samochód 4x4 jadący na tereny głębszej Sahary, nie widać nic – tylko pył.

Tutaj tylko piasek i gwiazdy

Przyjechałam do tej małej nomadzkiej wioski i postanowiłam tu zamieszkać.

  • Nie masz gdzie mieszkać? Witaj w moim domu! - usłyszałam od razu od nomadzkiej rodzinki.

To Nomadowie, którzy przybyli z pustyni i osiedlili się tu kilkadziesiąt lat temu, ale są tu też tacy, którzy przyszli do wioski z pustyni kilkanaście, kilka lat, miesięcy lub dni temu. Co jakiś czas przybywają tu nowi, którzy dotąd całe życie spędzili na pustyni. Powodem jest coraz większa świadomość Nomadów co do tego, że warto posłać dzieci do szkoły i zapewnić im lepszą przyszłość.

Wcześniej Nomadowie żyli tylko na pustyni i nie mieli pojęcia, że istnieje jakiś inny świat. Jak powiedział mi jeden z nich, który przeniósł się ok. 30 lat temu do wioski:

„Myśleliśmy, że na całym świecie jesteśmy tylko my i pustynia. Że cały świat to tylko Nomadowie i nie istnieje nic więcej...”.

Nic dziwnego, że jeszcze 30 lat temu tak myślano – na pustynie nie docierała jeszcze wtedy żadna namiastka cywilizacji. Tu zaczynał i kończył się cały świat. Sahara.

To jedna rodzina

Historia wioski M'hamid Elghizlane jest interesująca i potwierdza tylko, jak bardzo otwartą grupą są zamieszkałe ją plemiona. Cofnijmy się 120 lat wstecz. Wtedy wszyscy Nomadowie żyli tylko na pustyni. W tamtych czasach w okolicy Sahary przebywali także Berberowie i Żydzi – ci drudzy stale zajmujący się handlem i mający sporo pieniędzy. No i byli też czarni – ludzie, którzy przybyli tu w poszukiwaniu pracy z głębszej Afryki. Żydzi za zarobione pieniądze zbudowali kasbę (obronną fortecę) i pozwolili zamieszkać w niej wszystkim, którzy tylko mieli na to ochotę. Zero podziałów, zero rasizmu. Tym samym część wędrujących rodzin Nomadzkich, a także Berberowie, Żydzi i pracujący dla wszystkich czarni, zamieszkali razem, zgodnie, w kasbie – bez waśni i problemów.. To zadziwiające – taka mieszanka w jednym miejscu, przyjaźniąca się ze sobą i tworząca wielki, wspólny dom.

Po jakimś czasie ludzie z kasby zaczęli budowę wioski w pięknym, żyznym miejscu. M'hamid Elghizlane – tu jego historia się zaczyna. Historia sprzed... 60-70 lat, bo tyle tylko lat może mieć wioska. Ile dokładnie – tego nikt nie wie. Ale nie dziwmy się – Nomadowie z pustyni, pytani przeze mnie o datę urodzin, nie mają pojęcia, w jakim miesiącu się urodzili... Mało tego – oni nawet roku nie znają! Do teraz nie wiedzą, ile dokładnie mają lat, ale czy to istotne? Czy liczby są takie ważne? W pojęciu ludzi z innych części świata – tak. Daty urodzenia, nip, kod pin, pesel, numer rejestracji samochodu, cyfry w adresie... Ale jak już wspomniałam, tu przetrwał i otwiera się trochę inny świat...

Powstała więc wioska zbudowana wspólnymi siłami przez przeróżne, żyjące ze sobą w zgodzie plemiona, do której przenieśli się Nomadowie, Berberowie i Żydzi. Potem, po II wojnie światowej, większość Żydów wyjechała z M'hamidu do Izraela. Tylko czarni postanowili pozostać w kasbie. I żyją tam do teraz.

Kiedy pierwszy razodwiedziłam kasbę, jak i wioskę, odczułam, że mimo tego, że mam inny kolor skóry niż oni, wcale nie byłam tam kimś niemile widzianym, intruzem. Wręcz przeciwnie – drzwi stały jakby otworem dla wszystkich, niezależnie od maści. Pokój. Tolerancja. Od lat – w historii, od powstania tych miejsc - aż po dzień dzisiejszy.

Raj utracony

Wioskowe rodziny tęsknią niesamowicie. Za tą przestrzenią pustyni. Za bliższą i dalszą rodziną, która nadal żyje wędrując po Saharze. Za przemieszczaniem się.

Bo na pustyni jest inaczej. Pobudka wraz ze wschodem słońca. Wspólna herbata (a dokładnie trzy za jednym razem - taka jest nomadzka tradycja), której przyrządzanie trwa ponad godzinę, a w tym czasie wszyscy siedzą w kręgu i rozmawiają. Śniadanie. Wszystkie posiłki podobne, składające się z tego, co jest akurat pod ręką – mleko wielbłądzie, mięso upolowanego na pustyni zwierzaka, daktyle, zebrane na pustyni rośliny. Wszystko wolno przyrządzane – na ognisku. Kolejne herbaty. Wyprawa mężczyzn do strumienia po wodę (takich miejsc z wodą jest niewiele na Saharze, więc jeśli akurat grupa miała namiot oddalony od miejsca z wodą, takie wyprawy były konieczne) – czasem trwająca parę dni. A wieczorem muzyka. Granie na czym popadnie. Konstruowanie prowizorycznych instrumentów. Wymyślanie piosenek, melodii – bo skąd Nomadowie niby mieli znać piosenki popularne? Mówi się, że dla Nomada na pierwszym miejscu jest pustynia, na drugim – zwierzęta, dzięki którym ma co jeść, trzecim zaś przyjacielem jest muzyka. To ona umila czas, pozwala zapomnieć lub pamiętać. Zapomnieć o tym, co niemiłe, pamiętać – o losach rodziny, bo często piosenki nomadzkie to opowieści o losach przodków tej rodziny; stąd taka różnorodność i nieznajomość danych piosenek przez innych Nomadów. To tak piękne pieśni, że nomadzkie kobiety śpiewając – płaczą... Wystarczy spojrzeć na to, ile energii, siły i emocji wkładają te kobiety w śpiew. To nie jest tylko śpiewający głos – śpiewają też ręce, oczy, ramiona, policzki... Śpiewa serce. Piosenki nomadzkie to naturalne pieśni wyrywające się z serca; to naturalny, niemaskowany krzyk, ból lub radość serca.

I dzieci... Kto choć raz usłyszy dziecięcy śpiew i wybijanie rytmu patyczkami, metalowymi znaleziskami, kamieniami – nie zapomni tego nigdy. U nas dzieci mają elektronikę, DVD, telewizory, tutaj wystarczy kawałek chodnika, kilka kamieni, patyczków – i już można śpiewać i tańczyć. Tak niewiele do życia trzeba!

Nomadzenie

Kiedy wchodzisz w ten świat i chcesz cokolwiek z niego zrozumieć, musisz szybko wyłączyć swój europejski, cywilizowany sposób myślenia, i cofnąć się do pierwotności, jaka tkwi w Tobie. Musisz mieć czysty umysł i przygotować się na to, co nastąpi. Zderzenie. Ogromna przestrzeń i brak przestrzeni międzyludzkiej zarazem. Czas i nieistniejące pojęcie czasu, który powędrował w inne miejsce, a może po prostu zatrzymał się w którymś momencie i stoi? Bezczynność, która w pewien sposób jest formą największej aktywności życiowej. Nieznane i tak bardzo bliskie sercu pojęcie życia w zgodzie z naturą.

Masz szansę przeżyć proces nomadzenia się – szybciej lub wolniej przebiegający, ale zmieniający Ciebie, jak każde życiowe doświadczenie; otwierający Ci oczy i pozwalający dostrzec coś więcej...

Bo gdy odkryjesz, że życie jest wyzwoleniem Twojej pierwotności i naturalności, oddaleniem skażenia czasem i pojęciem materialności za wszelką cenę, nagle zapali się światło. Światło Twojego umysłu, Twoje światło, światło w Tobie, Ty. A gdy już jest jasno, widzisz wszystko. Jakie to proste! Jakie życie jest łatwe w swej naturalności – zauważasz dopiero.

Koniec i początek

Sahara – tu zaczyna się życie mające inny wymiar, inną wartość wolności. Wiatr o smaku piasku, wschód słońca pachnący nowym życiem i noc – gdy wszystkie gwiazdy na niebie tańczą w rytm wszechobecnej muzyki bębnów i śpiewu poruszającego serce. Sahara-Matka, Sahara-Córka, Sahara-Kochanka i w końcu: Sahara-Przyjaciel. Sahara – tu kończy się życie. I znowu trwa od początku. Kończy się i zaczyna w swej odwiecznej nieprzemijalności.

info

Gorąco w dzień przez cały rok. W mięsiącach październik-marzec noce chłodne, ale w czasie pozostałej części roku ciepłe. Uwaga! Od czerwca do końca sierpnia upały - 50 stopni to minimum!

warto wiedzieć

Przyjaźnie nastawieni, zaciekawieni nowymi przybyszami, ale też bardzo zamknięci kulturowo na inne zwyczaje.

atrakcje

Wypady na pustynie - polecam Erg Chagagę (60 km), Erg Smar, Erg Zahar.

Autor: yakooseska
Sklep online
Lot do Paryża za 58 zł!
Kiedy: do 04.07.12
Cena: 58 zł
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
MAROKO

Stolica: Rabat Waluta: dirham (MAD) Język urzędowy: arabski Inne: francuski, hiszpański

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

  • Dla pięknej architektury
  • Dla muzyki
  • Dla arabskiej kultury
  • Dla gwaru miast

Kiedy jechać

Od marca do maja oraz we wrześniu i październiku.

Niezbędne informacje

więcej

Przydatne adresy

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line