okazje
Celem tej wyprawy było zdobycie ciekawych fotografii i jednocześnie przeżycie czegoś co do tej pory było mi obce. Celem było miasto Jerusalem i Betlehem - opisuje tam wszystkie moje przeżycia.
13.11.2011
Jerusalem....jadąc do tego miasta miałem bardzo wąskie wyobrażenia o ludziach, miejscu, historii, obyczajów, kulturze.
Uczestniczyłem w zorganizowanej wycieczce z przewodnikiem i to był dobry wybór z racji bardzo dobrej znajomości przewodnika tamtejszej kultury, obyczajów i wszystkiego co wymieniłem powyżej.
Powiem na początku, że wyobrażenie polaków o miejscach biblijnych i wydarzeniach mogą zostać poważnie zachwiane, nasze wyobrażenia i nasza wiedza na temat tego miejsca i wydarzeń biblijnych bardzo mocno się rozbiega z rzeczywistością.
Zwiedzanie rozpoczyna się od Góry Oliwnej gdzie bez problemu wjeżdża się na niewielki parking. Z tarasu widokowego można podziwiać piękny widok na panoramę Świętego Miasta.
Góra Oliwna jest w dużej części zamieszkana przez arabów i całkowicie zabudowana osiedlami i świątyniami a sama Jerozolima okazuje się wielokulturowym tyglem. Jerozolima jest miejscem do którego roszczą sobie prawo Islamiści, Chrześcijanie, Judaiści, Prawosławni, Greko - Katolicy, Ormianie i wiele innych wyznań.
Rozpoczęcie zwiedzania Jerozolimy rozpoczyna się odprawą i kontrolą na bramkach - wielokulturowość i liczebność turystów wymaga najwyższej ostrożności.
Po wejściu na spory plac można z prawej strony rozpoznać znaną Ścianę Płaczu przy której wierni modlą się nie zwracając najmniejszej uwagi na turystów. Najbardziej rozpoznawalną grupą są Ortodoksyjni Żydzi w przeważającej ilości. Ściana jest wydzielona dla mężczyzn i dla kobiet osobno.
Kobiety zwyczajowo muszą mieć zakryte ramiona i głowę mężczyźni natomiast muszą mieć nakrycie głowy- jarmułki można wziąć na okres pobytu przy Ścianie Płaczu z pojemnika przy wyznaczonym wejściu.
Jak już się tam znalazłem miałem nieodpartą ochotę dotknięcia ściany, kamiennej budowli tak ważnej dla wielu wiernych.
Kolejnym etapem jest wejście przez główną bramę do starego miasta.
Stare Miasto to tygiel handlu ulicznego z niesamowitą ciasną zabudową - w starym mieście nie ma ruchu zmotoryzowanego. Przejście przez bramę do miasta przenosi nas w niesamowity klimat miejsca i architektury. Celem jest droga krzyżowa po której Jezus szedł w męczarniach na Golgotę - okazuje się, że obecna wyznaczona droga krzyżowa nie jest ta samą drogą po której szedł Jezus..można było wyczuć wśród ludzi lekkie zdziwienie i niedowierzanie.......sytuacja z drogą krzyżową wygląda na chwilę obecną tak, że miasto od czasów Jezusa było wielokrotnie przebudowywane wraz z dawnymi ulicami a co za tym szło powodowało to zatarcie się dawnych tak bardzo ważnych dla chrześcijan miejsc. Obecna Droga Krzyżowa jest drogą umowną.
Celem każdej wycieczki jest Grób Pański do którego podążamy zawiłymi uliczkami "poznając" tryb życia tamtejszych ludzi, handlarzy, rzemieślników, dzieci bawiących się gumową piłką na ulicy......Świątynia Grobu Pańskiego - ogromna kamienna budowla i my na jej dziedzińcu nieświadomi jeszcze miejsca w którym się znajdujemy.
Głos przewodnika uzmysławia nam, że na ogromnymi drewnianymi drzwiami jest to co jest istotą naszej wiary, to co jest kamieniem fundamentalnym naszych wierzeń obecnych w naszym życiu od dzieciństwa. Będąc na miejscu uzmysławiam sobie, że pokonując prawie 5000 km jestem tu.....i pomimo gwaru i zgiełku miejsca chcę tam wejść poznać to co już znałem - znałem ale moim wyobrażeniem, które miało zostać lekko zachwiane.
Wchodzimy do Świątyni i widzimy wiele osób klęczących nad płytą kamienną ..... o co chodzi????
Jest to kamień namaszczenia....coś os czym wiem ale z braku informacji przechodzę obok nieświadomy co to jest tak naprawdę.
Przemierzamy kolejne odcinki świątyni i wchodzimy pod potężną kopułę i do potężnej kaplicy, potęga architektury wielkość kolumn przytłaczają całością. Na środku kaplicy stoi budynek ... który okazuje się Grobem Pańskim......i cel każdego z turystów to wejście do jego wnętrza. ( podkreślę, że udał nam się trafić na małą ilość turystów i brak zamieszania).
W oczekiwaniu w kolejce do wnętrza grobu około 1,5 h postanowiłem odejść na chwilę i zwiedzić całość obiektu. Kaplica Katolicka mała kaplica, której katolicy s całym obiekcie są właścicielami. Wielka Kaplica Greko - Katolicka z niesamowicie malowaną kopułą, małe kaplice ukryte w murach za potężnymi kolumnami i wiele innych ciekawych miejsc.
Wracając do kolejki dowiadujemy się że właścicielami Grobu Pańskiego nie jest kto inny tylko Greko Katolicy, którzy przez cały czas sprawują opiekę nad Grobem.
Doczekawszy się swojego wejścia w wnętrza grobu człowiekowi przelatują myśli w głowie co robić już tam na miejscu gdzie leżał On - najwyższy....czasu wewnątrz nie ma wiele - wystarczyło na lekką i krótką zadumę - każdy chyba przeżywał to na swój sposób.
Ludzie jedni zadowoleni inni zdenerwowani brakiem czasu na dłuższą modlitwę jeszcze inni chyba zawiedzeni...trudno powiedzieć.
Przewodnik pozwolił podczas wychodzenia ze świątyni wejść na Golgotę.....ludzie zaczęli rozmawiać o swoim obuwiu "... nie wiem czy w sandałach dam radę....a czy długo się wychodzi na tę górę.....to ja chyba poczekam..."
Znajdujemy się ponownie przy kamieniu namaszczenia gdzie dowiadujemy się, że znajdujemy się u stóp Góry Golgoty......miejscu ukrzyżowania Pana, miejscu gdzie odbyło się jedno a największych biblijnych wydarzeń - śmierć Jezusa.
Golgota - góra na której szczycie został wybudowany potężny kościół a jej zbocza zabudowane przeróżnymi kapicami i świątyniami. Nie takie było nasze wyobrażenie góry, dla niektórych kolejne zdziwienie i kolejny zawód .... zastanawiający jest nasz stan naszej wiedzy o tym miejscu gdzie praktycznie na każdym kroku możemy zostać zaskoczeni.
Wchodzimy po parunastu schodach na szczyt góry...parenaście schodów brzmi śmiesznie ale liczne nadbudowy Jerozolimy przez tysiące lat spowodowały kilkukrotne podniesienie się poziomu miasta również względem samej Golgoty.
Na szczycie widzimy skałę za szkłem i otwór wydrążony w litej skale w którym był włożony Krzyż Jezusa......można było w specjalnie do tego miejscu pod ołtarzem włożyć rękę i dotknąć tego miejsca gdzie odbywało się jedno z podstawowych wydarzeń naszej wiary.....to było mocne przeżycie......
Zejście z Golgoty było ostatnim etapem wycieczki w tej części Jerozolimy - udajemy się do Autobusu i kolejnym naszym celem jest Betlejem - miejsce narodzin Jezusa.....idziemy.
Mijamy kolejne uliczki, kolejnych "tubylców" sprzedawców którzy nie są nachalni wręcz przeciwnie spokojnie czekają na nasz gest, nasze zainteresowanie ich towarem...........po wyjściu ze Świętego Miasta z dużą nutą niedosytu i wielkiego podziwu dla tego miejsca wsiadamy do autobusu aby udać się do Betlejem.
Moja ocena tego miejsca - dla mnie katolika, wierzącego i posiadającego podstawową wiedzę z zakresu Biblii, historii chrześcijaństwa mogę powiedzieć, że zwiedzenie niewielkiej części Jerusalem spowodowało, że jestem bardziej świadomy swojej religii. Otwarty na inne wyznania. Mój wewnętrzny "antysemityzm" który jakoś nie wiedzieć czemu był obecny w moim życiu został zdławiony i wytępiony. Będąc świadkiem modlenia się w Jerozolimie wielokulturowych wyznań można było zaobserwować, że tak naprawdę jesteśmy tacy sami mniej lub bardziej zaangażowani w wiarę ale jednak tacy sami.
Jestem pełen podziwu dla Żydów za ich kraj za ich kulturę, za to co robią dla siebie i za to wszystko co zobaczyłem w Izraelu - muszą przyznać, że gdyby więcej naszych rodaków mogło wyjechać i zwiedzić Izrael nasze kontakty z pewnością były by na dużo wyższym poziomie kulturowym.
Kolejnym moim wyjazdem na dłuższy pobyt jest Izrael aby móc bardziej i dłużej się móc zapoznawać z ludźmi, kulturą, obyczajami i tak bogatą i fascynującą historią.
Pozdrawiam zatem i życzę udanego pobytu z Jerusalem - z mojego punktu wiedzenia kierunek - Izrael była najlepszym wyborem podczas mojego pobytu na Bliskim Wschodzie .
Jak już wspominałem w jednej z moich opinii o Jerozolimie - Betlejem było kolejnym celem mojej podróży do Ziemi Świętej.
Po bardzo pozytywnych, mocnych wrażeniach z pobytu w Jerozolimie czas na przejazd do Palestyny (Betlejem obecnie znajduje się na terytorium Palestyny).
Przekroczenie muru oddzielającego obydwa państwa wjeżdżamy na puste tereny, brak domów i jakichkolwiek ludzi.....po paro minutowej jeździe zaczynami widzieć pierwsze oznaki cywilizacji....zatrzymujemy się przed miastem Betlehem aby zakupić pamiątki Ziemi Świętej i aby móc poświęcić je w miejscu Bożego Narodzenia.
Pojazd porusza się powoli po centrum Betlejem co pozwala nam na baczne przyjrzenie się okolicom znanym do tej pory tylko z TV.
Parkując na parkingu podziemnym musimy pokonać pewien odcinek do Kościół Narodzenia....idąc około 15 minut jesteśmy ciągle "atakowani" ofertami ulicznych sprzedawców. Wielu z nich zachwalając czystą polszczyzną swoje towary nie rzadko produkcji Made in China.
Dochodząc na dziedziniec Kościoła Narodzenia jesteśmy po raz kolejny zdumieni obliczem tego miejsca - wizerunkiem wykreowanym przez biblijną wyobraźnię niewiele mająca wspólnego z otaczającą rzeczywistością.
Wejście do wnętrza jest powolne z racji licznych przebudów kościoła główne wejście została zamurowane - udostępniono małe wejście przez które można sie dostać pochylając się mocno.
Wnętrze Kościoła przytłacza swoim wyglądem, zaniedbane, zniszczone, i ogólne wyobrażenie tego miejsca zaciera cel w jakim przybyłem.
Po uświadomieniu, zapoznaniu się z Kościołem zacząłem rozumieć sytuacje w jakiej znajduje sie Kościół teraz i co przechodził przez wszystkie wieki swojego istnienia.
Stojąc w kolejce do Groty Narodzenia słyszę wokół opowieści przewodników którzy w bardzo przejrzysty i konkretny sposób opowiadali turystom pokrótce historię tego miejsca pomijając fakt Narodzenia.
Największym piętnem w tej świątyni odcisła się działalność Krzyżowców, którzy to przebudowywali to miejsce.
Dochodząc do wejścia do Groty Narodzenia znowu zaczynam porównywać moje wyobrażenie z rzeczywistością i zaczynam rzeczywistość zamieniać na wyobrażenia które od dzieciństwa tkwią ma mojej głowie.....grota narodzenia podobnie jak Grób Pański czy Golgota zostały przebudowane i rozbudowane i to co jest grotą w istocie rzeczy jest podziemną komnatą pod Greko-Katolickim ołtarzem.
Wejście do groty i niewiele czasu aby poświęcić drobiazgi przy Gwieździe Betlejemskiej i miejscu narodzenia - strażnik w nieugięty sposób odlicza czas jaki można "pobyć" w tym miejscu.
Znane tylko z relacji telewizyjnych lub gazet miejsce robi wrażenie ale jest zbyt mało czasu na przeżycie tego osobiście - wielu ludzi wiele by dało aby móc w spokoju pokontemplować i pobyć sam na sam ze swoimi myślami z tym miejscem - realia są trochę inne.....
Po wyjściu z groty mam okazję aby zwiedzić pozostałą część kościoła i przyboczne kaplice.....z nieodpartym żalem spoglądam na całe otoczenie tego bądź co bądź jednego z najważniejszych miejsc kultu naszej wiary i żałuję, że to miejsce nie jest w Polsce. Wiedząc jakie mamy podejście do spraw wiary z pewnością nie dopuścilibyśmy do sytuacji w jakiej Kościół znajduje się dziś:
- wnętrze przypomina wypalony kościół
- zabytkowe drzwi wewnętrzne niszczejące z braku konserwacji
- odpadający tynk ze ścian niczym rozpadające się ruina
- przeciekający dach i strużki lecącej wody po ścianach
Nie tak to miało wyglądać, to miejsce nie jest przecież śmietnikiem lub ruderą ..... dziwne uczucie mając na uwadze sytuacje w której wszystkie symbole Chrystusa począwszy od tego miejsca a skończywszy na jego grobie są własnością "wszystkich" z racji braku porozumienia ma się wrażenie przepada to czy jest istotą katolicyzmu......a wystarczy tak niewiele aby przywrócić tym miejscom dawną świetność.
Zmierzamy do pojazdu przez uliczki zatłoczone ludźmi którzy przypatrują się nam i starają wcisnąć swoje "świetne" artykuły.
Opuszczamy to miejsce z mieszanymi uczuciami ale z bardzo bogatym doświadczeniem.
Autor: W&S
Zdjęcia: W&S
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.pl
Lot do Paryża za 58 zł!
Kiedy: do 04.07.12
Cena: 58 zł
Więcej promocji
Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
IZRAEL
Stolica: Jerozolima – wg władz izraelskich, Tel Awiw – wg ONZ Waluta: szekel (ILS) 1 ILS = 100 agorot Języki urzędowe: hebrajski, arabski Inne: angielski, rosyjski
Lokalny czas
GMT+1
Niezbędne informacje
więcejCZYTAJCIE NAS
Wideo
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

