okazje

Moim zamiarem nie było przedstawienie dokładnego opisu (relacji) z wyprawy. Chciałem raczej podzielić się własnymi spostrzeżeniami i przemyśleniami jakie przychodzą mi do głowy po odbyciu podróży na Bliski Wschód.

30.03.2008

„IRAN – CZYLI MIT O OSI ZŁA” (fragmenty)

1 kwietnia 1979 roku, Teheran - strzały na ulicy, rozjuszony tłum wita powracającego z wygnania Ajatollaha Chomeiniego - nowego przywódcę duchowego kraju. To już koniec dyktatury, koniec rządów dynastii Pahlavi i starego systemu. Rewolucja wykreowała nowe państwo. Powstał kraj, w którym władza została powierzona w ręce duchownych. Wszelkie kontakty ze światem zachodnim zostały zerwane. Wszystkie zachodnie placówki zostały zlikwidowane, a do codziennego życia wprowadzono surowe zasady Koranu.

Tak narodziło się jedno z najbardziej konserwatywnych islamskich państw - tak powstała Islamska Republika Iranu.

Dziś Iran kojarzony jest przede wszystkim z konserwatywnym fundamentalizmem islamskim. Jest utożsamiany z obrazem państwa zamkniętego, tajemniczego i niebezpiecznego. Nieustannie padają oskarżenia o wspieranie przez rządy ajatollahów międzynarodowego terroryzmu. W 2001 roku Iran został umieszczony przez rząd USA obok Iraku i Korei Północnej na liście tzw. państw osi zła.

Antyreklama, jaka napływa ze wszystkich stron oraz wizerunek, jaki stworzyły media skutecznie zniechęcają pospolitego turystę do odwiedzenia tego wyjątkowo pięknego zakątka świata. Ta międzynarodowa izolacja sprawia jednak, że każdy, kto dotrze do Iranu ma niepowtarzalna okazje zakosztowania niesamowitego smaku orientu, smaku Azji nieskażonej komercjalizmem i wolnej od tłumów hałasujących wycieczek.

Obraz tajemniczego i nieskażonego państwa bliskiego wschodu, jednego z ostatnich wolnych od turystów zakątków świata, gdzie na żywo można być świadkiem dokonujących się zmian pobudził do granic możliwości nasze fantazje i stał się naszą inspiracją – zapadła decyzja – jedziemy do IRANU. W obawie, że coraz bardziej napięta sytuacja polityczna na arenie międzynarodowej doprowadzi w przyszłości do całkowitej izolacji kraju postanawiamy zrealizować wyjazd w tym roku. Gdy planowaliśmy naszą wyprawę każdy, kto usłyszał jaki jest nasz cel bardziej lub mniej dyskretnie stukał się po głowie. Niejednokrotnie słyszeliśmy, ze jesteśmy szaleni, nieodpowiedzialni i nie wiemy co robimy. To tylko utwierdzało nas w słuszności podjętej decyzji.

Po kilkumiesięcznych przygotowaniach merytorycznych, wielogodzinnym studiowaniu literatury, zapoznaniu się z kulturą i podstawowymi prawami Islamu, nareszcie nadszedł tak długo oczekiwany czas wyjazdu.

Na pokładzie Airbusa 300 linii Iran Air lecąc z Istambułu do Teheranu po raz pierwszy przekonaliśmy się jak mylne pojecie o Iranie panuje w Europie. Zarówno samolot jak i obsługa zaskoczyły nas wyjątkowo wysokim standardem świadczonych usług. Co ciekawe okazaliśmy się jedynymi pasażerami z zachodu. Chcąc nie chcąc znaleźliśmy się w centrum zainteresowania podróżnych i załogi.

Przygotowujemy się do startu, stewardesa demonstruje wszystkim zasady bezpieczeństwa, na ekranach wyświetlają się poszczególne instrukcje a później krotki tekst ku chwale Allacha, z błagalnymi prośbami o szczęśliwy lot, modlitwa – i już koła odrywają się od tafli lotniska. Przez całą podróż za oknem nic tylko rozciągający się aż po sam horyzont niegościnny krajobraz pustyni i gór spalonych słońcem.

Teheran, 23 sierpień 2007r.

Stolica Iranu, 15 mln. mieszkańców, około 7 mln. pojazdów i około 1,5 km warstwa smogu. Do tego trudny do obrażenia a tym bardziej pisania ruch uliczny. Setki samochodów i motorów, tysiące pieszych na ulicach i skrzyżowaniach. Na początku był to dla nas szok, pierwsze w życiu zetknięcie z Azją. Dopiero po kilku dniach pobytu udało nam się zaaklimatyzować i poznać tajniki sztuki przechodzenia przez ulice. Kolejnym wyzwaniem okazało się podróżowanie komunikacja miejska. Dzielone autobusy, oddzielne wejścia i przedziały dla kobiet i mężczyzn nie wydawały się tak przerażające aż do godzin szczytu, kiedy pojazd wypełnia się po brzegi, a kontakt wzrokowy pomiędzy przedziałami jest praktycznie niemożliwy. Kilkadziesiąt par oczu skierowanych w nasze strony obserwuje każdy nasz ruch, każdy wyraz naszego zakłopotania napotyka się na uśmiech pasażerów. Nagle niczym gwiazdy filmowe stawaliśmy się główną atrakcją wśród podróżnych.

Sam Teheran bynajmniej nie zachęca do odwiedzin, nie ma tu nic z czaru starożytnej Persji, brak tu tak długo wyczekiwanej magii Azji. Można tu jednak poczuć wyjątkowy smak i klimat, jaki oferuje już niewiele z ogromnych światowych metropolii. Gdy udało się przezwyciężyć pierwszy szok i poczuliśmy się już trochę pewniej - miasto odkryło przed nami wiele niezauważanych w przewodnikach miejsc i atrakcji. Wędrówka wzdłuż murów byłej ambasady USA, antyamerykańskie graffiti, zakazy fotografowania i liczne patrole wojskowe mają się jednak nijak do prozachodniego nastawienia zwykłych obywateli.

Kerman, 25 sierpień 2007r.

Wiele osób uważa, ze po tragicznym trzęsieniu ziemi w 2003 roku, które praktycznie zrównało z ziemią twierdze w Bam rejon ten przestał być atrakcyjny turystycznie i nie jest już wart odwiedzin a wręcz stał się niebezpieczny dla obcokrajowców. Nic bardziej mylnego. Pomimo, ze faktycznie w Bam główny obiekt turystyczny został totalnie zniszczony, to jednak okolica ma do zaoferowania wiele innych atrakcji, dla których warto poświęcić przynajmniej kilka dni na eksploracje tej części kraju.

Kerman położone na południowym zachodzie kraju w bliskim sąsiedztwie Pakistanu i Afganistanu zaskakuje nas niebywałym kolorytem i różnorodnością kultur. Mieszkają tu zarówno rodowici Irańczycy jak i przybysze zza sąsiednich granic, tu również przyjeżdżają uchodźcy z Iraku. Ten kosmopolityczny charakter, wszechobecna bieda i ludzka niedola przypominają nam o ciężkiej sytuacji jaka panuje na Bliskim Wschodzie – niestety nadal nie widać perspektyw szybkiej poprawy i powrotu do normalności. Na jednym z bazarów spotykaliśmy miejscowych studentów anglistyki, którzy zaprosili nas na konwersacje w swojej szkole gdzie wspólnie spędziliśmy popołudnie rozmawiając o realiach życia w zamkniętym kraju oraz o tym co dzieli i łączy nasze kultury.

Shiraz, 27 sierpień 2007r.

Serce starożytnej Persji. Znajdujemy tu ślady dawnego imperium jak również pozostałości po czasach rozkwitu epoki islamskiej. Miasto słynie z kilku wspaniałych meczetów, które zachowały się do dziś w niemal nienaruszonym stanie. Niestety jako niemuzułmanom mimo kilku prób nie udało nam się dostać do wnętrza Mauzoleum Shah-e Cheragh (brata Imama Rezy), jednego z najbardziej świętych miejsc w Iranie. Odwiedzamy jedynie grobowce Hafeza i Sa'diego, które dzięki swojemu położeniu w malowniczych ogrodach idealnie nadają się na miejsce odpoczynku i schronienia podczas południowego słońca. Za wskazówkami przewodnika nie zraziliśmy się zamkniętymi drzwiami Madrasy-Ye Khan. Uzbrojeni w cierpliwość z uporem pukaliśmy. Po pewnym czasie starszy mężczyzna otworzył nam bramę. Będąc w środku weszliśmy na dach skąd roztacza się niesamowita panorama na całe miasto i pustynie oddzielającą je od muru czerwonych gór. Wewnątrz madrasy czekały na nas cisza, kojący cień cytrusów i chłodząca bryza od fontanny. W godzinach popołudniowych zachodzące słońce wyreżyserowało fascynujący spektakl, który dostarczył nam niezapomnianych wspomnień. Z Shiraz ruszyliśmy do Persepolis, które jest bez wątpienia największą spuścizną starożytnych Persów. Królewskie miasto - odzwierciedlające czasy świetności dawnej cywilizacji. Można je porównać z egipskimi piramidami, rzymskim Koloseum bądź ateńskim Akropolem. To, co możemy dziś zobaczyć to jedynie ułamek tego, czym było w przeszłości. Ogrom ruin poraża swoją wielkością. Używając odrobię wyobraźni możemy uzmysłowić sobie, jakie wrażenie miejsce to wywierało na przejeżdżających jedwabnym szlakiem kupcach, którzy w trwodze oddawali części zysków z handlu królowi królów – Dariuszowi – władcy Persji.

Yazd, 30 sierpień 2007r.

To chyba jedno z najciekawszych miejsc jakie odwiedziliśmy podczas naszej podróży.

Stare miasto Yazd jest uważane za jedno z najstarszych miast na Świecie. Kilometry wąskich uliczek otoczonych glinianymi budynkami tworzą labirynt, w którym nie trudno się zgubić. Uznaliśmy, że najlepszym sposobem na poznanie starego miasta będzie wejście w jedną z uliczek i podążanie raz w prawo raz w lewo kolejnymi bez ograniczenia czasem – całkowicie podporządkowując kierunek i drogę przypadkowi. W obrębie starego miasta znaleźliśmy wiele miejsc, które we wspaniały sposób urozmaicały naszą wędrówkę. Wszędzie na około w oczy rzucały się wierze wiatrowe, spełniające funkcję starożytnych klimatyzatorów, które łapiąc powietrze przez wąskie kanały prowadzące do wnętrza domów, zapewniały stałą jego wymianę i cyrkulacje. Tu historia w namacalny sposób łączy się z teraźniejszością – obok wierz wiatrowych na glinianych dachach zauważamy ślady współczesnej cywilizacji – klimatyzatory elektryczne.

Isfahan, 2 wrzesień 2007r.

Jak mówią Irańczycy Isfahan to "połowa świata". To prawdziwy klejnot antycznej Persji. Znajdują się tu jedne z najpiękniejszych budowli świata islamu. Meczet noszący imię Imama uważany jest za najwspanialszy na świecie. Ogromne powierzchnie pokryte lśniącymi niebieską poświatą mozaikami tworzą atmosferę mistycyzmu i świętości. Dzięki nim Isfahan zyskał światową sławę, a my jednogłośnie uznaliśmy go za najpiękniejsze pod względem architektury miasto Iranu. Uroku dodaje fakt, że meczet znajduje się na drugim co do wielkości placu świata. Świątynia znajdująca się na jednym z jego boków w całości zorientowana jest w kierunku Mekki. To prawdziwy cud islamskiej architektury sakralnej. Wrażenie, jakie wywiera na przyjezdnych z krajów zachodnich jest nie do opisania. Meczet zaskakuje nas swym ogromem, bogactwem zdobnictwa i niewiarygodną akustyką - pod sklepieniem głównej kopuły ludzkie ucho jest w stanie zarejestrować 12 z pośród 49 ech. Wszechobecny błękit i blask zauroczyły nas totalnie. Różnorodność barw i wzorów, gra świateł i zapach nadają temu miejscu mistyczny charakter – człowiek jest wstanie uwierzyć że znalazł się w siedzibie Boga, Allacha, Bóstwa które własną ręką kierowało budową sanktuarium. Isfahan okazał się również doskonałym miastem na długie piesze wędrówki, eksploracje bazarów lub chwile refleksji w pięknych ogrodach. Dzięki przepływającej przez miasto rzece napotkaliśmy tu niespotykany w innych częściach Iranu bardzo sprzyjający klimat. Szczególnie wieczorami, gdy miasto zostawało oświetlone a mieszkańcy tłumnie zajmowali wszystkie skrawki wolnej przestrzeni, spacer wzdłuż wybrzeża i przez miasto dostarczał nam wiele radości i niezapomnianych chwil. Przechadzając się wśród kolejnych dywanów, na których całe rodziny przesiadywały jedząc wspólny posiłek popalając przy tym tradycyjną fajkę, mogliśmy przeżyć coś naprawdę autentycznego.

Kraków, 28 wrzesień 2007r.

Podczas naszej prawie miesięcznej podróży zwiedziliśmy dużą część Iranu. Z powodu braku czasu i kończących się funduszy nie udało nam się dotrzeć jedynie do Mashadu, najświętszego miasta szyitów. W trakcie podróżowania spotkaliśmy wielu ludzi, którzy nam pomogli. Generalnie mieszkańcy tego na pozór hermetycznego kraju okazali się bardzo pozywniastawieni do przyjezdnych. Każdy gość jest tu traktowany jak ktoś wyjątkowy. Zainteresowanie, jakie wzbudzaliśmy wśród mieszkańców oraz ich chęć niesienia pomocy stawały się czasem nawet męczące. Zrobiono nam kilkadziesiąt zdjęć z ukrycia, drugie tyle było pozowanych na prośbę, trudno powiedzieć o ilu nie wiemy. Wielokrotnie musieliśmy poświęcać czas na rozmowy z ludźmi, którzy po prostu chcieli dowiedzieć się skąd przyjechaliśmy, czy nie boimy się podróżować po ich kraju i jakie mamy wrażenia z dotychczasowej podróży. Wszechobecna ludzka życzliwość sprawiła, że z pobytu w Iranie zapamiętamy głównie ludzi, którzy tworzą najlepszą wizytówkę tego kraju. Na drugim miejscu pozostaną wszystkie pozostałe kwestie związane z niesamowitą architekturą, lokalną kuchnią i nietypowym transportem.

Po naszym powrocie jednogłośnie możemy powiedzieć, że opinia jaka panuje w Europie o tej części Bliskiego Wschodu i Islamie jest całkowicie niesłuszna i krzywdząca. Dlatego będziemy robić wszystko aby obalać kolejne mity i likwidować sztucznie wykreowane wizerunki Iranu. Chociaż w ten sposób spróbujemy odwdzięczyć się wszystkim tym, którzy tak miło i życzliwie ugościli nas w swoim tak innym od naszego świecie.

info

Walutą Iranu jest Rial Irańska (IRR).

Najlepiej przyjechać z USD. Nie ma problemu z wymianą waluty.

Na miejscu nie ma możliwości kożystania z zachodnich kart płatniczych !!!

Walutą Iranu jest Rial Irańska (IRR).

Najlepiej przyjechać z USD. Nie ma problemu z wymianą waluty.

Na miejscu nie ma możliwości kożystania z zachodnich kart płatniczych !!!

Warto wspomnieć o odpowiednim ubraniu:

Mężczyźni muszą chodzić jedynie w długich spodniach, krótka koszulka jest jak najbardziej na miejscu. Zdecydowanie mniej komfortowo rysuje się podróżowanie kobiet, które chcąc uniknąć kłopotów powinny ubrać się w ubranie jak najbardziej zakrywające kobiece kształty. Wymagane są zarówno długie spodnie jak i długi rękaw, do tego obowiązkowa chustka na głowę (do obiektów sakralnych najlepiej czarna).

Od kilku lat nie ma już obowiązku zakrycia stóp, wiec sandały są chyba najbardziej optymalnym rozwiązaniem.

noclegi

Podobnie jak wszystko również noclegi są w Iranie stosunkowo tanie.

Z racji niewygórowanego budżetu staraliśmy się nocować w miejscach umieszczonych w przewodniku na stronach z tzw. noclegami budżet.

Zazwyczaj były to hostele lub schroniska młodzieżowe. Średni koszt noclegu to około 12zł/os. Większość to całkiem zadbane, schludne i czyste hostele, w których zatrzymują się globtroterzy z całego świata, dzięki czemu panuje w nich prawdziwie międzynarodowa atmosfera.

transport

Do Iranu można dostać się bezpośrednim połączeniem lotniczym Warszawa- Teheran.

Jest to jednak najdroższa opcja. Zdecydowanie taniej wychodzi gdy zdecydujemy sie na połączenie lotnicze do Turcji (Istanbul), a z tad albo bezpośrednim autobusem do Teheranu albo kolejnym samolotem.

Autobus jedzie około 56 godzin.

Przelot warto wykupic w liniach Iran Air - najtansza opcja - a standard lepszy niz w liniach zachodnich.

Osobiście nie poruszaliśmy sie w Iranie własnym środkiem lokomocji.

Z obserwacji moge jedynie gorąco odradzić własne auto.

Brak tu jakiegokolwiek poczucia zasad ruchu drogowego, brak pasów ruch. Generalnie wszechobecny bałągan i chaos jak to bywa w krajach wschodu ;)

Za to benzyna jest bajecznie tania - około 50gr za llitr ;-)

Najdroższy jest transport do samego Iranu. Na miejscu komunikacja publiczna jest bajecznie tania. Koszty przejazdów na trasach około 500km wahają się w granicach 15zł. Do dyspozycji podróżnych są dwie klasy autokarów - volvo, czyli wyższa klasa (ku naszemu zdziwieniu w Iranie autobusy są o niebo lepsze od polskich, można powiedzieć ze w pełni spełniają standardy zachodnie), klasa niższa, czyli mercedes jest porównywalna do komunikacji polskiej. Dla osób z większym budżetem idealnym rozwiązaniem jest transport lotniczy, który również jest wyjątkowo tani. W obrębie poszczególnych miast najlepiej poruszać się taksówkami, które również nie wymagają zasobnego portfela. Należy jedynie zwrócić uwagę na to, aby wsiąść do tzw. taksówki dzielonej (czyli takiej w której podróżuje się wraz z innymi pasażerami), w innym wypadku zostaniemy policzeni drożej co i tak będzie ułamkiem kwoty jaką trzeba by było zapłacić w Polsce.

warto wiedzieć

Iran to po pierwsze ludzie !

Są niesamowici, pomocni i bardzo zainteresowani każdym przyjezdnym.

Wielokrotnie zapraszano nas do domów, oprowadzano nas po okolicy bądź po prostu z nami rozmawiano.

Irańczycy to bardzo otwarci i komunikatywni ludzie ;)

Iran - dawna Persja to królestowo dywanów. Warto z podróży przywieźdź choć maleńkich rozmiarów dywan.  Wybór jest ogromny.  Każdy rejon  kraju  ma do zaoferowania inne wzory, styli i wykończenia. 

Ciekawa pamiątką może być również coś z ceramiki. Dla wytrwałych polecam odnalezienie manufaktór w których produkuje sie ceramike na potrzeby renowacji zabytków. Można tam kupić za niewielkie pieniądze orginalna pamiątke.

bezpieczeństwo

Wbrew powszechnie panującym opinią Iran to wyjątkowo bezpieczny kraj. Ludzie są mili i uczynni. Każdy turysta tak bardzo odrużnia się od lokalnych mieszkańców, że praktycznie cały czas jest się obserwowanym i trudno aby ktoś zrobił nam wtedy coś złego.

Słyszeliśmy jednak o przypadkach kradzieży w hostelach.

Należy unikać terenów granicznych z Pakistanem - przemytnicy opium.

Przed wyjazdem warto zaszczepić się na WZW A oraz dur brzuszny.

atrakcje

Iran ma do zaoferowania liczne atrakcje. Spotkamy tu przekrój przez wszystkie epoki.

Zabytki z czasów starożytnej Persji - ruiny Persepolis, jak również liczne architektoniczne cuda z epoki panowania Sasanidów, po współczese pełne przepychu pałace Szaha.

Kebab, kebab i jeszcze raz kebab ;)

To jedno z tradycyjnych irańskich dań.

Każdy kto zamówi zdziwi sie ogromnie - gdyż nasze wyobrażenie kebabu jest lekko nieadekwatne do tego co spotkamy na miejscu ;-) POLECAM !!

Warto również spróbować dizzi a w Isfahanie koniecznie lody z szafranem.

Autor: pmajor Zdjęcia: Piotr Major
Sklep online
Polski Bus WARSZAWA -> KIELCE. Aktualny rozkład jazdy [2012]

Polski Bus WARSZAWA -> KIELCE. Aktualny rozkład jazdy [2012]

godz. 16:30 Piątek 10.2.2012 Autor: K.T.

Linie lotnicze LOT - symbole religijne znów dozwolone

godz. 16:03 Piątek 10.2.2012 Autor: K.T.

Aplikacje na narty: Czy warto zabrać ze sobą smartfona?

godz. 13:34 Piątek 10.2.2012 Autor: Grzegorz Dzięgielewski
Ferie 2012. Rainbow Tours: Na narty samolotem
Kiedy: do 28.02.12
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
IRAN

Stolica: Teheran Waluta: rial (RLS) Język urzędowy: perski (farsi) Inne: turecki (azerski), kurdyjski, arabski (południowy-zachód)

Lokalny czas

GMT+1

Niezbędne informacje

więcej

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Portale typu couchsurfing i hispitality club pozwalają na poznanie ludzi z całego świata i świetną zabawę. Dają też możliwość darmowych noclegów w różnych zakątkach świata.

Kórędy jechać, jaki kierunek wybrać, gdzie szukać noclegów, czyli jak dobrze zaplanować trasę rajdu rowerowego

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Cochsurfing - sposób na ...

Portale typu couchsurfing i hispitality club pozwalają na poznanie ludzi z całego… więcej

Planowanie trasy rajdu rowerowego ...

Kórędy jechać, jaki kierunek wybrać, gdzie szukać noclegów, czyli jak dobrze zaplanować… więcej

PODRÓZE

Praga - weekend bez tłumów + sprawdzone czeskie restauracje; Polska - Beskid Śląski na ferie czyli narty, kuchnia i folklor + najlepsze trasy na

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line