dziewczynki Hmongów Kwiecistych noszą co poniedziałek cięzkie kosze z warzywami na targ oddalony od domu ponad 40 km
Plemiona Hmongów, uprawiające od wieków poletka ryżu na podmokłych tarasach górskich, to fascynująca entograficznie i bardzo zróżnicowana grupa kilku odrębnych społeczności.
01.02.2008Wioska Hmongów nie wygląda na tyle atrakcyjnie, by przykuć uwagę przypadkowego przechodnia. Małe jedno- i dwuizbowe chatki, czesto z dobudowkami dla bydła czy trzody chlewnej, ktore nie zawsze mieszkają osobno (stąd ich obecność niestety czuć w chatach). Budyneczki oblepione gliną, z niskim dachem zdają się przyslaniać życie we wnętrzu, a tylko dym z wylotu u strzechy zdradza obecność mieszkańców. Kobiety na ogół krzątają się w pobliżu domu cały rok, przez długie miesiące pracuja na polach ryżowych, w warzywnych ogródkach, a hałasliwe dzieciaki, umorusane po pas zdają się nic nie robic ani z groźnych rogów bydła ani z bliskości gęstego lasu czy bezkresu wzgórz, w ktorych można sie z łatwością zagubić i utknąć w grząskiej ziemi.
Za wioską jest polanka z białymi kamieniami - to ichniejszy cmentarz, zadbany i pieczołowicie doglądany przez rodziny i starszyznę wioskową. Pod każdym kamieniem są prochy lub ciało, w zależności od tego, jak los zgotował termin zgonu. Daty zdają sie nie istnieć, czas biegnie gdzieś obok... Wszystkiego pilnuje wioskowy mędrzec, wybierany ze starszyzny wioskowej lub jako syn - dziedzic spuścizny, genetycznie odziedziczonej wiedzy po ojcu. Ów czlowiek jest najwazniejszą postacią, z ktorą liczą sie wszyscy i do ktorej słów bezwzględnie stosują.
Gdy rodzą się dzieci - patrzy w gwiazdy, ocenia fazę księzyca i prorokuje przebieg życia nowonarodzonego, nadając mu stosowne do znaków na niebie i pory plonów bądź nieurodzaju imię. Podobnie jest ze śmiercią - gdy jakiś wioskowy nieszczęśnik umrze ze starości bądź chorób w dniu, kiedy faza księżyca jest niesprzyjająca może zostać dość drastycznie potraktowany. Jeśli data smierci jest złą wrózbą dla żyjących ciała nie grzebie się pod kamieniem, a wystawia nawet na rok (sic!) na deske przytwierdzoną wysoko na drzewie; ciało jest wówczas wystawione na działanie czynników atmosferycznych, ataki insektów, dziobanie przez ptaki itp. To, co zostaje jest "czyste" i dopiero ten strzępek człowieka jest godzien pochówku między innymi Hmongami.
Kolejnym dość barbarzyńskim zwyczajem są rytuały inicjacyjne nastolatków, szczególnie bolesne dla dziewcząt. 13-latkom w dniu ich urodzin nie tylko wkłada się do uszu cięzsze niż dotąd kolczyki, niekoniecznie w higieniczny sposób, ale rozgrzanym do granic pszczelim woskiem polewa czubek glowy w środku warkocza oplatającego czaszkę (włosy są od lat nie ścinane, więc warkocze są pokaźne, z wiekiem coraz dłuższe i cięzsze, co jest oceniane niejako jako wiano kobiece, walor i przedmiot oceny jako kobiety przez przyszłego amanta i jego rodzinę, a głownie mędrca wioskowego, który jak zawsze ma do powiedzenia najwięcej). Rozgrzany niemal do białości wosk wypala włosy razem z cebulkami, a powstałą łysinę ukrywa się własnie pod bajecznie kolorowymi chustami, ktore odtąd towarzyszą kobiecie do końca życia.
Proste życie wioskowe burza problemy pogodowe, oddzielenie od wietnamskiej codzienności (Hmongowie na ogóol nie znają urzedowego wietnamskiego, nie korzystają z tradycjonalnej medycyny, nie zatrudniają w firmach, zostając w swoim izolowanym rolniczym świecie w całkowitej odrebności językowej, kulturowej nawet w stosunku do najbliższych sąsiadów mieszkających kilka kilometrów dalej.
Są od zawsze samowystarczalni, kazda kobieta musi umieć wyplatac maty, czesto i sandały (obuwie noszone także na glinaistym terenie, wydaje się - jednorazowe), tkać tkaniny zgodnie z wzorami wioskowymi i szyc z nich stosowną w kroju odzież dla odziny, bez modyfikacji i ekstrawagancji... Musi znac się na uprawie w trudnym kamienistym terenie, miec mocne nogi (do przemierzania kilometrów pieszo, najczesciej po górach i wielkich kamieniach), kręgoslup (do dźwigania dziesiątków kilogramów chrustu, warzyw, kamieni na ogrodzenia itp), miec smykałke do handlu, by umieć sprzedać to, co wyprodukowala i wyhodowała...
Obserwacja życia tych ludzi może być swietną lekcja dla mających roblemy z organizacją czasu, hmongom nie potrzeba zegarków, by z mrówczej pracy pilnować obowiązków, nie zaniedbując niczego, w wypracowanym szyku (co odnosi sie także do kolejności kobiet idących z pola, od najstarszej lub najwazniejszej w wioskowej hierarchii (z zamążpójścia)... z braku róznic majątkowych między Hmongami pozostali solidarnymi wspierającymi sie ludzmi, harmonijnie funkcjonującymi w swoim małym świecie...
Tak bardzo dla nas odleglym.
W regionach zamieszkanych przez Hmongow nie ma centrow handlowych, a raczej przasne bazary, gdzie świadczone sa usługi na wolnym powietrzu (zakup bydła, podkuwanie koni, barter drobiu, uslugi fryzjerskie itp.), nabywane sznury i klatki. Jako że sztywne tkaniny w zestawach ostro dobranych barw mogą wielu nie przypaść do gustu propnuję zainteresowac się plecionkami, nie tylko wiklinowymi - od ozdób po praktyczne przedmioty - kapelusze, obuwie.
Dla turystów - jedyne formy to raczej off-road czy turystyka trekkingowa, marsze po czesto rozmoklych glinowatych terenach górzystych po niezliczonej ilości kamieni... dla miejscowych - przejażdżki na wołach na oklep
jeśli źle znosimy róznice ciśnień, wysoką wilgotność i częste opady to klimat okolic nie jest dla nas... warto uważać na potrawy - jeśc jedynie dobrze upieczone / ugotowane, pewnego pochodzenia
jeśli źle znosimy róznice ciśnień, wysoką wilgotność i częste opady to klimat okolic nie jest dla nas... warto uważać na potrawy - jeśc jedynie dobrze upieczone / ugotowane, pewnego pochodzenia
surową wodę, wszelkie insekty i gady, bazarowe przyprawy (czesto sa to ziółka halucynogenne, o czym sie nie dowiemy nei znając dialektu tej odmiany języka wietnamskiego, a raczej trudno liczyć na znajomość angielskiego wśród tamtejszej ludności)
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Hanoi Waluta: dong wietnamski (VND) Język urzędowy: wietnamski Inne: angielski, chiński (yue), francuski
Lokalny czas
Niezbędne informacje
więcejCZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

