Przeniosłem się na kilka dni w czasy Rewolucji Amerykańskiej i Wojny Secesyjnej.
14.08.2008Opuszczamy Nowy Jork ze smutkiem, miasto bardzo przypadło nam do gustu pomimo niektórych "słabszych" dzielnic. Celem jest Filadelfia w stanie Pensylwania. Jadąc przez New Jersey nie ma szans na ciekawe widoki, więc mkniemy szybko. Odcinek nie jest długi i w południe zjawiliśmy się na Starym Mieście. Znalezienie słynnego Independence Hall w którym podpisano Deklaracje Niepodległości Stanów Zjednoczonych nie stanowiło problemu, wielkie połacie zielonej trawy prowadzą do tego budynku i widać go z daleka. Znalezienie parkingu było proste, po ostatnich problemach tego obawialiśmy się najbardziej, ale akurat to było najłatwiejsze. Zostawiliśmy samochód i po kilku krokach byliśmy pod budynkiem Liberty Bell Center, w którym można zobaczyć dzwon symbol amerykańskiej rewolucji. Przeszliśmy całą wystawę i wyszliśmy na trawnik z którego mieliśmy panoramiczny widok na cały kompleks budynków Independence Hall.
Niestety trzeba zamawiać bilety z wyprzedzeniem w okresie wakacji i nie udało się wejść z wycieczką zorganizowaną do środka. Budynek jest niewielki i zbudowany w stylu georgiańskim z wysoką wieżą, czerwona cegłą i białymi okiennicami dodającymi uroku. Miejsce jest silnie strzeżone i wszędzie stoją policjanci przy rozciągniętych taśmach, ale można podejść na tyle, żeby mieć obraz tego miejsca. Przeszliśmy się na tyły do pięknego parku Independence Square, gdzie można spotkać ludzi ubranych w stroje z tamtej epoki, nadają oni temu miejscu pewien klimat. Budynki w okolicy zostały nienaruszone i zwiedzanie okolicy jest bardzo przyjemne, daje obraz jak wyglądało życie w XVIII wieku w koloniach angielskich.
Przeszliśmy jeszcze przez pobliski Washington Square z pomnikiem Nieznanego Żołnierza i powoli przedzieraliśmy się małymi uliczkami w stronę Market Street głównej ulicy miasta. Jest to bardzo ruchliwe miejsce i to potwierdza fakt, który gdzieś wyczytałem, że miasto posiada dużą społeczność murzyńską, co widać bardzo dobrze właśnie na Market Street. W połowie ulicy znajduje się Ratusz, wybudowany w 1901 roku był do połowy lat 80-tych najwyższym budynkiem w mieście. Budynek jest w kształcie czteroboku wysoką wieżą zegarową i wielką "studnią" w środku gdzie mieści się stacja metra. Spacerując dalej doszliśmy do wielkiej fontanny na JFK Plaza, która jest dość dobrym miejscem na odpoczynek po męczącym dniu, a pobliskie wieżowce dzielnicy finansowej zasłaniają od palącego słońca. Kilka metrów za fontanną zaczyna się bardzo widokowa ulica Benjamin Franklin Pkwy, która prowadzi do Filadelfijskiego Muzeum Sztuki, wzdłuż drogi rozwieszone są flagi krajów całego świata poukładane alfabetycznie, wyjątkiem jest Polska! Nie było jej w miejscu, gdzie powinna być, czyli w szeregu państw zaczynających się na P, to wywołało u nas lekką konsternację i dopiero w drodze powrotnej znaleźliśmy biało czerwoną flagę umieszczoną obok skweru na którym znajduję się pomnik upamiętniający Mikołaja Kopernika i bliźniacze miasto polskie Toruń :).
Ale wracając do Benjamin Franklin Pkwy, dotarliśmy do podnóża Muzeum Sztuki słynnego bardziej z filmu Rocky, niż z eksponatów które zawiera. Pamiętna scena wbiegającego Stallone po wysokich schodach i stającego z uniesionymi w górę rękami doczekała się naśladów (masa turystów biegających opętanie po schodach może naprawdę rozbawić) i pomnika (można go znaleźć w małym parku u podnóża schodów). Bez szaleństw wdrapaliśmy się na szczyt schodków skąd rozpościera się piękna panorama na całe centrum miasta, widok warty wysiłku :). Dzień dobiegał końca i powoli wracaliśmy przez miasto w stronę parkingu, mijana chińska dzielnica rozczarowała. Wyjechaliśmy z miasta i skierowaliśmy się do Baltimore z nadzieją na jakiś nocleg, dotarliśmy szybko ale widok brzydkiego, przemysłowego miasta odstraszył nas na tyle, że postanowiliśmy dotrzeć w okolice Waszyngtonu. Na przedmieściach miasta znaleźliśmy motel w całkiem przyjemnej cenie i zapadliśmy w sen. Rankiem zabrałem moich znajomych do centrum miasta, znalezienie miejsca postoju dla samochodu w stolicy kraju było jednak dużym wyzwaniem i skończyło się na odległym parkingiem. Pogoda jak to latem w tym rejonie była koszmarna dla turysty, wielki upał i duża wilgotność z chmurami kłębiącymi się w oddali złowrogo wróżące burzę (niesamowite ile razy jestem w Waszyngtonie to trafiam na burzę!).
Najbliżej mieliśmy do Białego Domu siedziby Prezydenta USA, najbardziej znany widok na to miejsce jest silnie obwarowany i pilnowany przez agentów Secret Service, nie ma tam możliwości podjechać samochodem. Zdjęcia można zrobić przez płot a budynek jest na tyle blisko, że wszystko dobrze widać - a nas też obserwują panowie z bronią snajperską na dachu :). Przechodząc dalej doszliśmy pod Washington Monument, wysoką wieżę zakończoną piramidą widać prawie z każdego miejsca, jest w centralnym miejscu tak, że stojąc pod nią mamy widok na Kapitol, Biały Dom i Lincoln Memorial. Chętni podziwiania panoramy mogą wjechać na górę windą. My poszliśmy w stronę Kapitolu, odległość jest spora - mimo złudzenia, że jest to blisko... Im bliżej byliśmy od budynku tym wydawał się większy, naprawdę robi wrażenie jego ogrom i wygląd. Zwiedzanie wnętrz tylko w wycieczce zorganizowanej z wcześniejszą rezerwacją. Nas zadowoliła zewnętrzna fasada i przed frontem budynku spędziliśmy trochę czasu (też pod czujnym okiem panów z karabinami, hm... jak dla mnie lekka paranoja). Wróciliśmy Pensylvania Avenue do naszego samochodu i wtedy rozszalała się burza, trzeba było chwile poczekać z wyjazdem, widoczność była prawie zerowa.
Pół godziny poźniej ruszyliśmy na objazd miasta, przejechaliśmy ulicami Old Downtown i okolic. Główne atrakcje miasta można zobaczyć w jeden dzień właściwie na piechotę lub korzystając z wagoników rozwożących za opłatą turystów po wyznaczonych miejscach. Jedynie trudne jest zobaczenie bez samochodu cmentarza Arlington i Pentagonu. Wpisując w nasz GPS namiary na cmentarz nie przewidywaliśmy ile będziemy mieli problemów z dotarciem na miejsce. Przejechanie Potomacu było łatwe ale skręcenie we właściwy wyjazd z autostrady było trudniejsze... ale dzięki temu objechaliśmy Pentagon pięć razy :) i 3 razy prawie udało się dotrzeć na cmentarz Arlington. W końcu się udało po zignorowaniu pomocy satelitarnej i mocno rozbawieni przygodami zaparkowaliśmy samochód. Przy wejściu na teren ogromnego cmentarza otrzymaliśmy mapkę z układem pomników, pierwsze kroki skierowaliśmy pod miejsce spoczynku rodziny Kennedych, przy JFK płonie wieczny ogień a brat Robert leży nieopodal w tak skromnym miejscu że łatwo je ominąć. Nie ma tu wystawnych pomników są tylko tabliczki na trawie... Potem przeszliśmy alejkami między grobami żołnierzy poległych na wojnach prowadzonych przez USA na całym świecie, był tam pomnik załogi promu kosmicznego Challenger i tablica pamiątkowa po Ignacym Paderewskim pochowanym na tym cmentarzu ale przeniesionym do Polski w 1992 roku.
Opuściliśmy Arlington dość późno i trzeba było nadrobić trochę czasu żeby dotrzeć do następnego celu (dla mnie najważniejszego) - miasta Gettysburg w Pensylwanii. Po drodze zatrzymaliśmy się na kolację w przydrożnej gospodzie, która była irlandzka, tam zamówiliśmy tradycyjne dania z kraju zielonej koniczynki, popite dobrym ciemnym piwem. Na miejsce dojechaliśmy bardzo późno i z lekką obawą o miejsce do spania, ale na szczęście obawy były przedwczesne. Znaleźliśmy hotel sieciowy stylizowany na czasy z okresu wojny secesyjnej. Pozostało zasiąść na balkoniku z widokiem na główną ulicę i podelektować się chwilą. Rano śniadanie w hotelu pod obrazami scen batalistycznych i małe zakupki w pobliskim sklepie z pamiątkami. Ja byłem w siódmym niebie, moją pą i bzikiem jest Wojna Domowa zwana Secesyjna która miała miejsce w latach 60-tych XIX wieku na tych właśnie terenach. Gettysburg było sceną najważniejszej bitwy całej wojny i odwróciła bieg historii... Miasteczko przygotowane jest dla turystów bardzo dobrze , zabudowa z tamtych czasów oddaje klimat perfekcyjnie, domki, drużki i sklepiki oferujące dużą ilość pamiątek zadowolą nawet wybrednego maniaka historii. Łatwo trafiliśmy do centrum turystycznego gdzie zaopatrzeni w mapki terenu ruszyliśmy zwiedzać.
Pole na którym rozegrała się słynna bitwa jest ogromne i odtworzone z bardzo dużą dokładnością, po stronie gdzie była linia wojsk północy mamy co kilka kroków armaty i pomniki z opisami regimentów i dowódców, mnie bardziej interesowała linia wojsk Konfederacji i tam się udaliśmy samochodem, bo nie było blisko. Z tej strony pomniki są bardziej okazałe i podobnie rozstawione i znaczone miejsca gdzie stały poszczególne armie stanów południa.
Gdybym miał więcej czasu - poświeciłbym temu miejscu kilka dni, ale że reszta członków wyprawy nie podzielała mojego entuzjazmu co do miejsca - trzeba było się zbierać... ale mimo to mam satysfakcje że widziałem miejsce, o którym tak dużo czytałem. Następny cel wyprawy wybrałem z czystej ciekawości - było to miasto York - gdzie znajduje się fabryka motorów Harley-Davidson.
Podjechaliśmy tuż przed zamknięciem, ale udało nam się zwiedzić małe muzeum i sklep firmowy, gdzie obkupiliśmy się w koszulki i inne gadgety. Ale najciekawsze w Yorku było to, że ulice pełne były poprzerabianych, mocno podrasowanych samochodów, naprawdę super maszyny i zastanawiałem się, czy tutaj nie znajduje się światowa stolica tuningu samochodów. Nie kłamiąc co - trzecia maszyna była z serii "dziwny pojazd" :). Opuściliśmy miasto i pojechaliśmy na szybko do Hershey słynnego z produkcji czekolady - to właściwie tak jakby w Polsce pojechać do fabryki Wedla w mieście Wedel :). W USA marka Hershey jest najbardziej czekoladowo-rozpoznawalna. Noc zaplanowaliśmy w Buffalo w stanie Nowy Jork - kawałek drogi był przed nami. Na trasie powrotnej była jeszcze ciekawostka miasto... Warsaw :). Oczywiście pojechaliśmy, zabawne uczucie kiedy się widzi na budynkach napisy - Warsaw Fire Dept, Warsaw City Hall itd. ale to taka mała dygresja :). Do celu dojechaliśmy bardzo późno w nocy. Buffalo oferuje sporo hoteli i nie było problemów ze znalezieniem miejsca do spania. Miasto nie oferuje niczego ciekawego do zobaczenia o czym przekonali się również moi znajomi... Mogliśmy więc spokojnie pojechać w stronę wodospadów Niagara.
Filadelfia – Jest to obecnie czwarte co do wielkości miasto w USA oraz jedno z najbezpieczniejszych miast kraju, pomimo że ma całkiem sporą mniejszość murzyńsko-portorykańską. Na terenach obecnego miasta jako pierwsi osiedlili się w latach 40-tych XVII wieku Szwedzi. Jednak właściwym założycielem miasta był 40 lat później w 1681-82 przywódca protestanckiej sekty kwakrów William Penn, który u rozwidleniu rzek zaprojektował w miejscu osady szwedzkiej - Miasto Braterskiej Miłości. Nazwa miasta pochodzi z greki - Philadelphia. Filadelfia związana jest z początkami państwa i wojną o niepodległość. Tutaj w 1776 roku napisano i ogłoszono Deklaracje Niepodległości. Również tutaj w 1787 roku uchwalono i ogłoszono Konstytucję.
Waszyngton D.C. - Dystrykt Kolumbii został utworzony po wojnie o niepodległość w 1970 roku. Lokalizacja Waszyngtonu była wynikiem kompromisu między dążeniami stanów Północy i Południa do założenia stolicy kraju na swoim terytorium. Ważnym powodem była także niska cena ziemi w tym rejonie. Dlatego wykupiono tereny o powierzchni nieco ponad 250 km2 od stanów Maryland i Virginii - po cenie 150 dolarów za akr - i odtąd było to terytorium rządu. Dystrykt Kolumbii – nazwany na cześć Krzysztofa Kolumba – do dzisiaj nie jest niezależnym stanem, nie ma reprezentacji w Kongresie, jest tzw. korporacją miejską składającą się z Waszyngtonu - stolicy Stanów Zjednoczonych, miasta Georgetown oraz hrabstwa Waszyngton.
Gettysburg - miasto w Pensylwanii - prawa miejskie uzyskało w 1806 roku. Miejsce bitwy – uznawanej za punkt zwrotny - wojny secesyjnej, w której poległo 50 tysięcy żołnierzy. W tej chwili Gettysburg dzięki swojej historii nastawiony na turystów – pokazując szczegóły bitwy z XIX wieku.
Filadelfia jest dużym ośrodkiem Polonii Amerykańskiej, gdzie kultywuje się tradycje kościuszkowskie i kopernikowskie. W 1973 roku, w 500. rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika, z inicjatywy Polonii mieszkającej w Filadelfii i z jej środków został wybudowany pomnik Mikołaja Kopernika. Polskim a dokładnie toruńskim akcentem jest również plac o nazwie "Trójkąt Toruński". Filadelfia i Toruń są od 1976 roku miastami partnerskimi. Widocznym śladem tej braterskiej umowy jest nazwa nadwiślańskiego bulwaru w mieście Kopernika – Bulwar Filadelfijski.
Waszyngton - Prawie 70% mieszkańców miasta to ludność afroamerykańska. Tysiące murzynów przybyło do Waszyngtonu po wojnie secesyjnej w poszukując schronienia przed prześladowaniami rasowymi, ponieważ segregacja rasowa była tu zakazana w miejscach publicznych.
Z całych Stanów Zjednoczonych tylko w Filadelfii - istnieje starówka w znanym nam, europejskim rozumieniu. Tylko tam stara, kolonialna i rewolucyjna Ameryka ocalała w swoim historycznym kształcie. Independence National Historic Park - zespół historycznych gmachów – 40 budynków na 17 ha , prostokąt pomiędzy ulicami 5-tą i 6-tą oraz Market i Walnut Street.- nazywany „najbardziej zabytkową milą kwadratową w Ameryce". Budynek wpisany na Listę UNESCO - Independence Hall, gdzie przygotowano i podpisano Deklarację Niepodległości. Jeden z symboli tamtych lat, Independence Bell - Dzwon Wolności - znajduje się na placu pomiędzy Market i Chesnut Street.
Waży 843 kilogramy, teraz jest pęknięty, ale dawniej służył przy wielu uroczystościach, ostatni raz dzwonił z okazji rocznicy urodzin Jerzego Waszyngtona w 1846 roku, wtedy niestety ujawniła się jakaś wada i pojawiło pęknięcie. W Filadelfii został zachowany układ architektoniczny starego centrum handlowego, domy mieszkalne i kościoły z XVII-XIX w. - m.in. Gloria Dei XVII wieku, katedra St. Peter and Paul z połowy XIX wieku, budowle reprezentacyjne w stylu neogotyckim i klasycystycznym (XVIII w.) - budynek giełdy, Second Bank of the United States, Philadelphia Athenaeum (XIX w.) Zwolennicy zwiedzania muzeów powinni zarezerwować sobie mnóstwo czasu, ponieważ w Filadelfii jest prawie 100 muzeów.
York - Od lat 70-tych znajduje się tutaj montownia motocykli Harley- Davidson. –Część produkcji i montaż końcowy. Fabrykę i muzeum kultowych pojazdów można bezpłatnie zwiedzać.
Hershey - miejsce produkcji najbardziej znanej czekolady w Stanach Zjednoczonych. Turyści mogą zobaczyć jak wygląda produkcja czekolady, spróbować wyrobów firmy i zaopatrzyć, oprócz darmowych próbek - w smakołyki (czekolady, snacki, cukierki, ciastka, gumy do żucia itp) po niższych cenach. -Hershey Chocolate World zaprasza na bezpłatną podroż miniaturowym pociągiem po makiecie fabryki czekolady. Muzeum Amerykańskiego Życia – Museum of American Life prezentuje wystawy poświęcone amiszom a także życiu Miltona S. Hersheya.
Gettysburg National Military – park o powierzchni 1400 ha. Centrum informacji turystycznej przedstawia zbiory muzealne: broń palną, sztandary, mundury, narzędzia chirurgiczne, instrumenty muzyczne, namioty, zdjęcia żołnierzy Północy i Południa. Usłyszeć można prelekcję przy mapie świetlnej na temat bitwy. Oferowana jest też krótka wyprawa samochodem po polu bitwy w towarzystwie przewodnika. Naprzeciw centrum turystycznego znajduje się National Cemetery. W centrum wzniesiono Soldiers National Monument, w tym miejscu gdzie Abraham Lincoln wygłaszał orędzie Gettysburskie. Wokół pomnika tysiące grobów, wiele anonimowych.
Waszyngton - Kapitol XVIII i XIX w - siedziba Kongresu: Senatu i Izby Reprezentantów. Dzisiejszy Kapitol nie przypomina pierwotnego gmachu, ponieważ budowla ta była nieustannie rozbudowywana. Wystrój w całości utrzymany jest w stylu kolonialnym, a okazałe korytarze zdobią pomniki i popiersia dawnych mężów stanu. Biały Dom - symbol władzy prezydenckiej w tej najstarszej na świecie demokracji – został zaprojektowany przez Jamesa Hobana na wzór pałacu w Dublinie pod koniec XVIII wieku - rezydencja prezydenta.
Każdy prezydent, którego rodzina mieszkała w Białym Domu – zostawiał swój ślad w wystroju budynku. W XIX wieku zwykle oznaczało to techniczne ulepszenia ( oświetlenie gazowe czy toaleta). Od czasów Jackie Kennedy, każda Pierwsza Dama zmieniała wystrój wielu pokojów. Na prawym brzegu Potomacu mieści się Pentagon oraz cmentarz wojskowy (Arlington National Cementery – ze słynnym pomnikiem żołnierzy amerykańskich, grobami braci Kenedych i zmianą warty przy grobie nieznanego żołnierza. Neogotycka katedra Św. Piotra i Pawła, kościoły: Christ Church, St. JohrTs Church, Presbyterian Church (XIX w.), budowle reprezentacyjne i gmachy użyteczności publicznej o formach klasycystycznych z XIX w. (m.in. Blair House, Treasury Building, Library of Congress Building), a także Mauzoleum Lincolna, Mauzoleum Bohaterów II Wojny Światowej, Pomnik Weteranów Wojny Koreańskiej, Pomnik Weteranów Wojny Wietnamskiej, przy którym znajduje się słynna „Ściana Płaczu" z wygrawerowanymi nazwiskami poległych w Wietnamie. W części parkowej Białego Domu – rezydencji prezydentów - stoi Pomnik Tadeusza Kościuszki. Warto odwiedzić - Kościół Prezydencki, Pomnik Kazimierza Pułaskiego, Centrum Kultury Papieża Jana Pawła II, Bazylikę Niepokalanego Poczęcia. Z najwyższej budowli Waszyngtonu - obeliska ku czci Jerzego Waszyngtona można zobaczyć panoramę miasta.
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Waszyngton Waluta: dolar (USD) Język urzędowy: angielski Inne: języki mniejszości narodowych, głównie hiszpański
Lokalny czas
Kiedy jechać
Przez cały rok
Niezbędne informacje
więcejPrzydatne adresy
- www.hotels-in-usa.net Hotele
- www.art-collecting.com Galerie
- www.museumsusa.org Muzea
- www.usatourist.com Turystyka
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

