Lizbona - w tle figura Jezusa ( za pierwowzór służyła ta z Rio) - Portugalczycy w ten sposób chcieli podziękować,iż ominęła ich kraj II wojna światowa
Chciałabym się podzielić doświadczeniami z odkrywania Lizbony. I mojej próbie uchwycenia jej piękna, na tle piszacej się tu każdego dnia nowej historii.
26.09.2008Zwiedzanie miasta zaczęłam od wschodniej jego części, podążając ku Atlantykowi. Najstarsza dzielnica Lizbony to Alfama. Swoje apogeum przeżywała za czasów panowania na ziemiach tych Maurów. Na jej pograniczu mieści się Katerda Se, której patronuje św. Antoni. Jest ona symbolem zwycięstwa krzyżowców i wyzwolenia spod władzy pogańskiego narodu. Katedra leży na jednym ze wzgórz, dlatego samo dotarcie tam sprawia wielką frajdę. A to dopiero początek wspinaczki. Przede mną jeszcze piękny punkt widokowy i dotarcie do wyżej położonego zamku. Wracając do samego kościoła to został on zbudowany na zgliszczach głównego, mauretańskiego meczetu. Nieszczęśliwie zakochani młodzi ludzie szukają tu pociechy i wstawiennictwa u św. Antoniego. Prośby zostaja spełnione podobno. No cóz, szkoda że, dowiedziałam się o tej tradycji dopiero po powrocie z Portugali... Tu chciałabym wrzucić symbol zasmuconej buźki (:. Wejście do kościoła jest darmowe, ale gdy chcemy zobaczyć relikwię św. Vincentego, znajdującą się w tutejszym muzeum musimy zapłacić 4 euro.
Teraz już tylko wyżej i wyżej. I tylko kręte uliczki i strone schody... Dochodzę do Miradouro de Santa Luiza. Przyjemny skwerek ze spektakularnym widokiem na rzekę i poniżej usytuowana część miasta, na którego tle góruje biała, wyniosła kopuła Santa Engracia. Budowany przez prawie 300 lat, pełni chlubną rolę, najpiękniejszego kościoła w mieście. Otwarty od wtorku do niedzieli w godz. 08:00 - 17:00. Za wstęp zapłacimy 2,5 euro. W drodze powrotnej do centrum nie sposób nie wpaśc choćby na chwilę, na uroczy pchli targ Feira da Ladra. Warto też wstąpić do kościoła Santa Vicente de Fora, gdzie mieszczą sie groby członków dynastii Braganca. Tak więc do zamku św. Jerzego tym razem udało mi się dojść naprawdę okrężną drogą. Ale doszłam i znów polecam gorąco. Swietne miejsce, gdzie można stracić poczucie upływającego czasu na kilka godzin. A za to wszystko zapłacimy tylko 3 euro. (dla porównania mogę podać cenę za wejście np. do angielskiego Warwick, która jest dziesięciokrotnie wyższa!!!). Sam zamek króluje nad panoramą Lizbony. Zbudowany przez mauretańskich najeźdzców, na kilka wieków popadł w ruinę. Został odrestaurowany i stał się dużą atrakcją turystyczną na początku XX wieku.
Baixa - to dolna część miasta i serce stolicy. Ma kształt kwadratu wypełnionego prostopadłymi i równoległymi uliczkami. Jest to przykład pierwszego takiego rozplanowania miejskiej przestrzeni w Europie. Co ciekawe z sąsiednią dzielnicą Chiado połączona jest dziwaczną widną. Budowla ma 32 metry wysokości i w całości wykonana jest z metalu, a jej twórcą był uczeń samego Eiffla. Można tu poza delektowaniem się widokami na miasto, zrobić sobie krótką przerwę w zwiedzaniu i wypić małą czarną. Owa winda nazywa sie Elevator Santa Justa i "wisi" prawie bezpośrednio nad ruinami Convento do Carmo. Zakochałam sie w tym miejscu. Są to ruiny klasztoru, który nigdy nie został odbudowany po największym trzęsieniu ziemi. W przeszłości jeden z najwiekszych i najpiękniejszych budynków ma przypominac o tamtejszej tragedii. Jeśli ktoś chciałby zaczerpnąć dodatkową informacje turystyczną, może skożystać ze znajdującego sie nieopodal Lisboa Welcome Center (skrzyżowanie Rua do Arsenal i Praca do Comercio). Wieczorami spędzałam czas na bardzo przyjazdnym placyku Rossio, gdzie mieści się wiele kafejek i restauracji. Można napić się dobrego czerwonego wina, patrząc na okazały budynek Teatru Narodowego. Spragnionych mocniejszych wrażeń i szampańskiej abawy do rana zapraszam do znajdującej się niedaleko dzielnicy Bairro Alto - królowej nocnego życia w mieście. Mieści sie tam również wiele lokali fado. To taka portugalska odmiana bluesa, przy której można popaść w nastrój melancholii...
Najpiekniejszym dla mnie dniem sedzonym w Lizbonie, był ten nad rzeka Tag w baśniowym Belem. Cudo po prostu... Ciepło, ocean nieopodal, wspaniałe perełki architektury, zieleń i woda zlewaja się ze sobą tworząc harmonię, a promienie słoneczne odbijają się od białych, lśniących żagli... Poza wymienionymi już wyżej Torre de Belem i Klasztorem Hieronimitów, na szczególna uwagę zasługuje Pomnik Odkrywców. Został odsłonięty w 500 rocznicę śmierci księcia Henryka Żeglarza, w roku 1960. Obok niego zostali umieszczeni tu najbardziej zasłużeni odkrywcy, jak Ferdynand Magellan, i oczywiście Vasco da Gamma. Na szczycie 52 metrowej budowli mieści się punkt widokowy. Można tu wjechac windą lub zrobić sobie spacerek schodami. Piękna panorama na rzekę i pomnik Chrystusa, znajdującego się po drugiej jej stronie. Króluje on nad wybrzeżem i osłania miasto od wszelkiego złego. Wybrałam sie pociągiem, aby choc przez chwile popatrzyć na Lizbonę jego oczami. Usiadłam na ławeczce nad brzegiem wysokiego, stromego zbocza. I delektowałam sie widokiem. To chyba najlepsze miejsce na popołudniowy piknik lub romantyczną randke. Sama statuła została wzniesiona przez mieszkańców jako wyraz gorącego podziękowania, że ten właśnie kraj został ominięty okrucieństwami II wojny światowej. Jest to bliźniacza wersja tej słynnej figury z Rio de Janeiro.
5 km na wschód od centrum znajduje się najnowocześniejsza dzielnica miasta. Najszybciej dotrzemy tam oczywiście metrem. To taki gwałtowny skok w czasie dla tych, którzy juz zdążyli zakochać się w tej leniwej, zakorzenionej w zeszłych stuleciach stolicy. Znajduje sie tu jedno z największych oceanariów na starym kontynencie. Wstęp to wydatek w granicach dziesięciu euro. Ja najdłużej utkwiłam w nowoczesnym centrum handlowym. Ustylizowane na wnętrze łodzi podwodnej, ze szklanym dachem "zanurzonym" w wodzie. Zamiast tak specyficznej dla tego rodzaju miejsc muzyki pomagającej w kupowaniu, tu słyszymy tylko nieustający szum fal... Specjalnie na Expo 98 powstała tu wieża widokowa wysoka aż na 145 metrów. Przypomina ona karawelę sunącą po spokojnym morzu. Nie będzie chyba dużym zaskoczeniem jeśli dodam, że nosi ona nazwę pewnego znanego podróżnika...haha. Ale to nie jedyny projekt noszący imię Vasco da Gammy, bo właśnie tutaj możemy podziwiać pamoramę najdłuższego mostu w Europie. Ma on 17,2 km długości i 6 pasów ruchu. Najlepiej widać go z okien podchodzącego do lądowania samolotu. Nad całością tego nowoczesnego kompleksu kursuje kolejka linowa. Gorąco polecam taką podniebną podróż wzdłuż brzegów Tagu.
Lizbona sama w sobie jest niesamowitym, ekscytującym miastem, które koniecznie powinno znaleźć się na liście, jako lektura obowiązkowa, dla odkrywców starego kontynentu.
Najlepszy okres na zwiedzanie to wiosna i wczesne lato. Sama zawitałam tutaj w połowie marca, gdyż chciałam uniknąć męczących lipcowo - sierpniowych upałów. Średnia temperatur wtedy wacha się w granicach 28 stopni celsjusza.
Najprzyjemniej zwiedzać Lizbone spacerując wąskimi, czasami krętymi uliczkami po prostu... W dalej wysunięte miejsca szybko dotrzemy metrem. Dziesięć przejazdów to cena 6.50 euro. Koszt jednorazowego biletu wacha się w granicach euro.
Położona u wybrzeży Atlantyku majestatyczna Lizbona, której brzegi oplata Tag - najdłuższa rzeka Półwyspu Iberyjskiego, zdążyła już przeżyć kilka kataklizmów w swej histori. Dźwigała się zawsze z kolan... Za każdym razem silniejsza i jeszcze wspanialsza, na szczęście dla nas, ludzi żyjących współcześnie. Obszar miasta zamieszkiwany był od czasów rzymskich - Olisipo, to nazwa uwzględniona we wczesnych tekstach źródłowych opisujących tamtejsze tereny. W VIII w. została podbita przez Maurów i przyjęła imię Lishubna. Pierwszym chrześcijańskim władcą został mianowany Alfonso I Zdobywca. W 1147 roku miasto zostało zajęte przez krzyżowców, a niespełna dwieście lat później przyjęło status stolicy kraju. W historie tego miejsca na stałe wpisały się dwa trzęsienia ziemi. To najstraszniejsze pochłonęło życie 60 tyś. mieszkańców, zrównując jednocześnie większość miasta z ziemią. Jedną z dwóch ocalałych dzielnic było Santa Maria de Belem ( portugalska nazwa Betlejem).
Najlepiej bawiłam się w lokalu przypominającym mi polskie bary mleczne. Tanie, bardzo dobre jedzenie plus wino domowej roboty. W takim miejscu spotkać można naprawdę różną klientelę. Portugalczycy są mili, otwarci i chętni do rozmów, a nieznajomość jezyka nie stanowi tu większego problemu. Ogólnie było wesoło...
Najlepiej bawiłam się w lokalu przypominającym mi polskie bary mleczne. Tanie, bardzo dobre jedzenie plus wino domowej roboty. W takim miejscu spotkać można naprawdę różną klientelę. Portugalczycy są mili, otwarci i chętni do rozmów, a nieznajomość jezyka nie stanowi tu większego problemu. Ogólnie było wesoło...
To przede wszystkim i ryby pod wszelką postacią i owoce morza. Narodową dumą Portugalczyków jest suszony dorsz przyrządzany aż (!!!!) na 365 sposobów. Duży wpływ na tutejszą kuchnię wywarły wyprawy w epoce wielkich odkryć geograficznych. Wiele potraw posiada orientalny posmak, który potęgują indyjskie przyprawy. Mieszkańcy lubują się w grilowaniu sardynek na bocznych uliczkach miasta. Sniadanie stanowi tylko drobna przekąskę w dziennym jadłospisie i zazwyczaj ogranicza się do ciasteczka i kawy. Polecam zjeść je w kawiarni Brasileira (lokal zazwyczaj otwarty do drugiej nad ranem). To właśnie to miejsce odwiedzał jeden z najwybitniejszych portugalskich poetów Fernando Pessoa. Przy filiżance gorącej kawy rozmyślał nad nowymi dziełami, a jego stolik również i teraz pozostaje pusty o określonych porach dnia.
Jedną z tradycji tego kraju jest produkcja win. Polecam spróbować te najsłynniejsze, czyli Porto i Madera ( trzystuletnia tradycja tego trunku). Nie będzie to wydatek kosztowny dla podróżniczej kieszeni, a smakują wyśmienicie. Tańszą odmianą Porto jest słodkie, czerwone winko Ruby.
Kruche ciasto z budyniem, czyli tak zwaną Pastal de natra. Pyszna tarta poprawi humor każdemu. Jej tradycja wywodzi się z obszarów portowej dzielnicy Belem.
Najładniejszy park to zdecydowanie Park Eduardo VII. Na jego obszarze mieszczą się szklarnie z tropikalnymi roślinami, liczne palmy i wielobarwne kaktusy. Nie małą atrakcje stanowi też basen i pływające w nim flamingi. Wstęp to koszt dwóch euro.
Przejażdżka tramwajem nr. 28 , który mknie jak szalony, przecinając wzdłuż kilka lizbońskich dzielnic. Podróżni często wyskakują "tylko na chwilkę" aby dokonać drobnych zakupów u przydrożnych sprzedawców warzyw lub sardynek. Jednorazowy przejazd to cena 1.20 euro - gdy kupimy bilet u motorniczego. Jeśli zakupu dokonamy wcześniej w jednym z miejskich kioseczków to w cenie tej mamy dwa przejazdy.
Naj... naj...naj markowe ciuchy i orientalna biżuteria plus urocze kafejki umilające czas, który spędzamy na zakupach. To wszystko znajdziemy pod jedną nazwą - Rua Garrett - łączącej dzielnice Baixa i Chiado.
Dwa najważniejsze, to, te wpisane w 1983 roku na Liste Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Wieża Betlejemska ( Torre de Belem) - przypominająca mi taki bajkowy zamek z filmów o piratach - to jedyna w całości wykonana i zachowana budowla w stylu manuelińskim. Jest to tak zwane luźne połączenie gotyku z elementami morskimi i orientalnymi. Pobudowana w latach 1515 - 1520. W swej pierwotnej koncepcji znajdowała się po środku rozlewiska Tagu i spełniała zadanie punktu orientacyjnego dla powracających do domu z dalekich wypraw żeglarzy. Po wielkim trzęsieniu ziemi przeniesiona została ku lini brzegowej, gdzie znajduje się po dziś dzień i stanowi największą atrakcje Lizbony. Obecnie otwarta dla turystów pełni funkcję jednego z punktów widokowych na okolice Belem. Jedna w swojej dośc długiej już histori pełniła też funkcje więzienia, a jednym z osadzonych tam był generał Józef Bem.
Klasztor Hieronimitów (Mosteiro dos Jeronimos) znajduje się również w tej samej dzielnicy. Swoją nazwę zapożyczył od sprawujących tu pieczę do 1934 roku zakonników. Pobudowany został podobna w ramach podziękowania Bogu za pomyślną wyprawę Vasco da Gammy do Indii. ( tak na marginesie to lizbończycy lubują się w tym sławnym podróżniku i chyba niedługo połowa miejsc w mieście będzie nosić jego imię...) Mieszczą się tu grobowce najbardziej zasłużonych dla ojczyzny, min. Manuela I i oczywiście samego Vasco. Tu też w nieodległej przeszłości został podpisany Traktat Lizboński. W klasztorze mieszczą się dwa muzea. Morskie (Museu da Marinha), gdzie możemy podziwiać zarówno modele okrętów jak i prawdziwe statki. Wstęp wolny w niedziele, a w pozostałe dni płatne około 1,5 euro. Po drugiej stronie znajduje się Muzeum Archeologiczne. Srednio ciekawe jeśli mam być szczera.
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Lizbona Waluta: euro (EUR) Język urzędowy: portugalski
Lokalny czas
Kiedy jechać
Od kwietnia do października
Niezbędne informacje
więcejPrzydatne adresy
- www.portugal-live.net Przewodnik
- www.visitportugal.com Turystyka
- www.portugal-info.net Informacje
- www.portugal.com Informacje
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

