okazje

Grecja i Peloponez Opis wyprawy "na wesoło" chociaż wtedy nie zawsze było do śmiechu.

28.05.2009

1 dzień

Wyjazd z Krakowa w godzinach rannych. Klienci stawiają się punktualnie na miejsce zbiórki.

Przychodzę i ja jako „singiel”. Ludzi sporo, więc próbuję się domyślić kto z nich pełni funkcję pilota-przewodnika...Zauważam dwie „samotne” panie i zastanawiam się chwilkę która z nich to pilotka a która jest moją sublokatorką do pokoju.

Udało się-trafiłam bezbłędnie, więc się melduję. Przy okazji zapoznałam się z moją sublokatorką . Poprzednie biura przyzwyczaiły mnie do tego, że pilot jest „widoczny” w jakiś sposób ...chciażby identyfikator...nie mówię już o stroju służbowym na trasę.

 Oczekujemy na autokar, który ma dojechać z „X”.Po drodze zabiera grupę z „Y”.

Przyjechał z maleńkim opóźnieniem a to rzecz zrozumiała.

Zajmujemy miejsca w autokarze, pilotka się przedstawia, omawia króciutko nasz program i nagle dowiadujemy się...że są zmiany...i zamiany...

 Promem wracamy w innych godzinach niż podano w programie i tylko jedną noc a nie dwie jak planowano. W zamian „coś” tam jest w planie.

Przejście graniczne w Chyżnem.

Sprawdzenie dokumentów, wszyscy mają paszporciki, ale cóż z tego...brak malutkiego dokumentu jakim jest ZIELONA KARTA a w Grecji taka potrzebna.

Wracamy do Jabłonki i szukamy punktu ubezpieczeniowego!!! Może po lewej...a może po prawej??? ooooooo-jest!

Grupa grzecznie czeka-przecież trzeba załatwić bo nas nie puszczą przez granicę.

Czas zaczyna nam „uciekać”, planowany na 13.00 obiad...oddala się...

Dokumentacja gotowa, więc jedziemy ,jednak nie od razu do granicy ale do Zajazdu w Chyżnem...Przerwa musi być!!!

Ja rozumiem-ludzie jadą z całej niemal Polski, więc są głodni ale obiad miał być na Słowacji.

Granica przekroczona-humor powraca.

Słowacja-trasa piękna, dowiadujemy się o Zamku Orawskim i koniec ...opowieści.

Za Zwoleniem zasiada za kierownicą drugi kierowca-pan Jacek.(imiona fikcyjne)

Pan Jacek tak zaaferowany jazdą, że skręca na...Bańską Szczawnicę jadąc w kierunku Szach. Moje zdziwienie jest dość duże, ale tłumaczę sobie, że pewnie chcą nam pokazać to miasto bo jednak jest to zabytek wpisany na listę UNESCO a i tak opóźnienie wzrosło...Ludzie patrzą na lewo i prawo, podziwiają ale nikt nic nie opowiada....Mnie tam obojętne bo to znam.

Pani pilotka przebudziła się z drzemki i jakby brak orientacji w terenie ją zdezorientował.

Pierwszy kierowca zasłużenie i przepisowo musiał się zdrzemnąć więc nie pilotował.

Jakoś wyrwaliśmy się z tych „dróżek”...Nie ma co żałować-krajobrazy wspaniałe.

Około 17.00 jakiś...gdzieś...zajazd na obiad .

Granicę w Szachach przekraczamy dość sprawnie. Zastała nas noc...jakaś autostrada czy droga szybkiego ruchu...Większość drzemie , pan Wacek musi, pilotka...nie wiem czy musi...Pełen entuzjazmu pan Jacek pędzi jakby chciał nadrobić...stracony czas...Autokar wpada w jakieś koleiny, dobrze go nosi po drodze!!! Jedna z pasażerek robi „alarm” i....

I PYTAMY CZĘSTO -DLACZEGO DOSZŁO DO WYPADKU??? DO TRAGEDII? Niewiele tu brakowało ...Najgorsze dla mnie w tej sytuacji było to, że pan Jacek nie bardzo wiedział co się stało!!! Następuje zmiana kierowcy i od tego momentu przez okres pozostałych dni prowadzi tylko pan WACEK – bardzo dobry kierowca i fajny człowiek.. Pan Jacek....jest na wczasach.

2 dzień.

Po południu dojeżdżamy do Nei Pori, ale to wiemy z „poczty pantoflowej” bo ktoś na początku przeczytał. Szukamy noclegu...ktoś nas pilotuje(może to rezydentka?). Dojeżdżamy i...

Mamy się dobrać po 4 osoby bo takie są apartamenty(typu studio).„Gwiazdek” nawet tych greckich nie widać...Ja się lokuję z moją współlokatorką i małżeństwem-dobrze jest. Gorzej się czują 2 panie, które muszą dzielić apartament z 2 panami-tak wyszło.....

Apartamenty brudne, brak zamków w łazienkach, brak ręczników i papieru toaletowego. Na pytanie o papier-otrzymujemy odpowiedż, że w apartamentach nie dają (może to prawda? nie wiem).Wydaje mi się jednak, że w 3 gwiazdkowych być powinien bo resztki jakieś się tam znajdowały-pewnie z sierpnia....Wycieczka biega do sklepu no bo jak bez papieru???? Polak potrafi...

Pilotka podaje godzinę spotkania przed kolacją: 20.15-kolacja ma być o 20.30.Upewniamy się dodatkowo i zapytujemy gdzie ta kolacja??? Przed  godziną  19.00...jeszcze nie wiadomo....

Nasz „apartament” czyli 4 osoby schodzi punktualnie na zbiórkę i nikogo nie widać...Rozglądamy się to tu ,to tam-cicho wszędzie-głucho wszędzie. Sprawdzamy wszyscy czas, bo przecież zmiana czasu w Grecji....zgadza się!

Po około 30 minutach przybiega pilotka...próbuje twierdzić, że myśmy się spóźnili na zbiórkę. Na pytanie czy nie zauważyła, że brakuje jej 4 osób... rozbrajająco stwierdziła...że nie liczyłaJ.

Biegiem do restauracji...grupa już jest po kolacji!!! Wygląda na to, że grupa poszła o 19.15.....może ten „czas”....albo głód...Coś tam nam zostało ale kelnerzy nie byli zadowoleni....

Na temat kolejnego dnia informacje były podane w czasie kolacji, więc nasza czwórka znowu nic nie wie...

3 dzień.

Podana orientacyjna godzina wyjazdu...JAK SIĘ ZBIERZEMY...TO WYJEDZIEMY...

Grupa zdyscyplinowana, więc szybko się zebrała...przed 9.00 wyjechaliśmy.

Wyjazd do Parku Narodowego Olimpu oraz do wioski Pantalejmon.

Informacje bardzo skromne na temat zwiedzanych miejsc.

Po drodze zwiedzamy ruiny zamku Platamonas-to poza programem...i jako chyba zadośćuczynienie za prom -nieważne że zamek po prostu na trasie i jakby na to nie patrzył, to należało się przy nim zatrzymać bez względu na to czy był w programie czy nie.

Miasteczko Litochoro sympatyczne, spacer wąwozem Enipeas  również. Czas dość ograniczony. Stamtąd ,(też podobno poza programem) wyjazd pod schronisko Stavros. Ja „niedouczona”cały czas staram się wypatrzeć ten słynny OLIMP a tu okazuje się, że to przecież pasmo a nie pojedynczy szczyt...No tak...do nikogo pretensji mieć nie mogę, bo powinnam się nauczyć w domu....a potem oglądać i nie zadawać głupich pytań.

Dalsza trasa wiodła do uroczej wioski Palios Pantalejmon.

Można by tu posiedzieć troszkę, pozaglądać tu i tam....wypić kawę po grecku...no ale PROGRAM....czyli o 15.00 należało być na plaży!! Gdybym chciała plażować to wybrałabym wycieczkę pobytową. Tym to sposobem udało się zwiedzić Nei Pori.

4 dzień.

Wyjazd do Meteorów.

Zamiast w to  piękne miejsce dotrzeć jak najszybciej, musieliśmy wcześniej zaliczyć fabrykę ikon....znane numery na wycieczkach. Czy ci się podoba czy nie-trzeba tam być bo nie ma gdzie umknąć. Ceny oczywiście promocyjne i o wiele wyższe niż w Meteorach....no ale....tu niby ręczna robota i certyfikaty....do przewozu przez granice. Fabryka zaliczona i wspinamy się na Meteory. Pilotka coś opowiada...niewiele z tego wiem....Dojeżdżamy do parkingu i dostajemy „czas” króciutki jak na tego typu obiekty...no ale trzeba do domu wrócić....na czas. Nie mamy informacji jak należy poruszać się po obiektach, ile kosztują bilety i gdzie je kupić. Koniec języka za przewodnika. Zawsze ktoś z grupy włada angielskim to się dogada...

Zdążyliśmy zwiedzić tylko największy Meteor i zajrzeć na punkt widokowy w klasztorze żeńskim...no bo właściwie...to TAM nie ma nic ciekawego – słyszę i niedowierzam własnym uszom...A ja właśnie miałam ochotę to mało-ciekawe zobaczyć bo grupy tam wchodziły. Należało wracać do domku,  bo przecież wypoczynek jest ważny.

W Nei Pori spaliśmy 3 noce.

W programie obiecywano Wieczór Grecki i kolejna niespodzianka....podobno już po sezonie??? I takowych nie organizują....a jest początek września i nasza grupa dość liczna. Grupa zorganizowana....więc w „kółkach zainteresowań” zrobiliśmy sobie ...wieczór grecki.

5 dzień.

Po śniadaniu wyjazd w kierunku Delf-jak się zbierzemy ...to wyjedziemy...a wyjeżdżaliśmy nie wcześniej niż przed 9.00. No dobrze....o zdrowie  trzeba dbać i dobrze się wysypiać. W Delfach wystarczająca ilość czasu. Pilotka powiedziała małe co nieco, podprowadziła pod kasy, poinformowała o cenie biletu. Jest dobrze.Może to fatum już odeszło.

Dalej jedziemy do Klasztoru Św. Łukasza i pojęcia nie mam gdzie on się znajdował. Nie dlatego ,że nie słuchałam, ale dlatego...że nie słyszałam. Zaczynają się trudności ze znajomością trasy i tematu. Droga się skończyła...a klasztoru nie widać...Po rozejrzeniu się w „terenie” ,klasztor wyłonił się zza murów...No to mamy szczęście...trafiliśmy. Mały tylko problem, że klasztor otwarty jest do 17.00 a my troszkę po 16.00 jesteśmy...Zdążyliśmy ...”oblecieć” i nawet kawę wypić w biegu. Prawda, że autokar był wyposażony w barek, tylko nie miał kto zrobić  kawy , ponieważ jeden kierowca prowadzi, drugi jest „na wczasach” a pilotka musi swoją robotę wykonać czyli prowadzić wycieczkę.

Przejazd na nocleg w okolice Aten. Brak informacji gdzie ten nocleg ma być.  Nazwy miejscowości nie poznaliśmy od pilotki. Informacji udzieliła nam recepcja, że to jest Nea Makri.

Do hotelu nie możemy trafić, ale udało się jakoś...

Miłe zaskoczenie. Hotel ładny-3 gwiazdkowy. Pokoje czyste z widokiem na morze lub basen. Posiłki bardzo smaczne i wystarczające (serwowane).

Szkoda, że tylko tu 2 noce...

6 dzień

Wyjazd do Aten.

Pod Akropolem przejmuje nas człowiek -chyba przewodnik miejscowy-grupa się cieszy. Rola pana skończyła się na „torowaniu drogi” po zwiedzanej trasie Akropolu. Informacje o obiektach przekazywała pilotka. Dobrze jest...zainteresowani tematem kupili sobie przewodnik w języku polskim ,więc się douczą. Za mało czasu wolnego w Atenach, bo przecież o 16.00 trzeba wracać...I znowu dylemat...czy zwiedzać Plakę czy cokolwiek zjeść...bo do kolacji daleko. Problem z wydostaniem się z miasta! Wiele czasu krążymy po mieście ale udało się....Nie wiem czy naprawdę tak trudno wyjechać tą samą drogą ,którą się wjechało? Punkt orientacyjny to Stadion i charakterystyczny most. Trasa wycieczki zakończyła się właśnie pod stadionem który mijaliśmy wjeżdżając do Aten. Dalej prowadzi tylko jeden kierowca bo drugi (p.Jacek) musi zwiedzać i zaliczać program wycieczki...Może w tym czasie jednak powinien czytać plan miasta Ateny?

Wieczorem dotarliśmy do Mea Makri.

noclegi

.............................

.............................

warto wiedzieć

.........................

.................................

Autor: bubamara
Sklep online
Lot do Paryża za 58 zł!
Kiedy: do 04.07.12
Cena: 58 zł
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
GRECJA

Stolica: Ateny Waluta: euro (EUR) Język urzędowy: grecki Inne: francuski, angielski

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

  • Antyczne zabytki
  • Architektura
  • Kultura
  • Kuchnia
  • Plaże
  • Krajobrazy

Kiedy jechać

Od maja do października

Niezbędne informacje

więcej

Przydatne adresy

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line