okazje

Wyspa bogini Afrodyty - nie mogła zapaść inna decyzja jeśli chodzi o wybór miejsca na wymarzoną, wyczekaną podróż poślubną. Zdecydowaliśmy się na beztroski wypoczynek. Skończyło się na aktywnym poznawaniu Cypru - duch podróżnika wziął górę:)!

01.10.2009

09.września 2009 mieliśmy z mężem wystartować z lotniska w Katowicach, jednak ponad 4h opóźnienie samolotu nieco pogorszyło nasze optymistyczne nastroje. W efekcie, zamiast o 1:30 w nocy zasypiać, patrząc na morze i palmy, dotarliśmy wprost na śniadanie.

Po długo wyczekiwanej ciepłej herbatce i smacznym śniadanku wyruszyliśmy na oględziny terenów w okół hotelu, które skończyliśmy kąpielą w morzu - a była dopiero 8 rano cypryjskiego czasu. Pierwszą połowę dnia spędziliśmy walcząc z falami i testują hotelowy basen. Popołudniu odbyło się spotkanie informacyjne na temat miejsca, w którym się znaleźliśmy, czyli Paphos, ogólnych walorów wyspy oraz proponowanych przez biuro wycieczkach fakultatywnych.

Szybko podjęliśmy decyzję, że nie spędzimy całego pobytu na hotelowej plaży i basenie. Równie szybko zdecydowaliśmy, że proponowane wycieczki również nas nie satysfakcjonują. Cypr nie jest duży, jednak żeby w ciągu 7h zobaczyć, to co proponowało biuro, było według nas nie możliwe i z późniejszych relacji dowiedzieliśmy się, że w efekcie wycieczki polegały głównie na robieniu zdjęć przez szybę autobusu, gdyż na więcej nie wystarczało czasu.

My zdecydowaliśmy się zwiedzać "na własną rękę" i wypożyczyliśmy samochód.

Drugiego dnia pobytu postanowiliśmy zwiedzić Paphos - byłą stolicę Cypru, przepiękne miasto portowe podzielone na Górne i Dolne Paphos. Miasto, gdzie na każdym kroku można napotkać pozostałości archeologiczne z czasów greckich, rzymskich czy bizantyjskich. Miasto, które w całości UNESCO wpisało na listę Światowego Dziedzictwa Kultury.

Najpierw podjechaliśmy autobusem na market, gdzie pochodziliśmy pomiędzy kramami przepełnionymi pamiątkami oraz miejscowymi ziołami czy kosmetykami. Obowiązkowo kupiliśmy pocztówki - bez tego wycieczka nie może się obejść! Następnie zjechaliśmy do portu, gdzie w upalny dzień schłodziliśmy się zimnym piwkiem siedząc w lokalu i wpatrując się w bujające się palmy i falujące morze. A fale w ciągu naszego pobytu były prawie 2 metrowe! Schłodzeni wyruszyliśmy zwiedzać port...i zapisaliśmy się na "Deep fisching", czyli rejs stateczkiem połączony z wędkowaniem i pływaniem. Dwie godziny oczekiwania na wypłynięcie wykorzystaliśmy na relaks, zwiedzanie fortu.

Następnego dnia rano miał czekać na nas samochód. I tak uzbrojeni w mapę, aparat i podróżnicze nastroje wyruszyliśmy południowym wybrzeżem w stronę wschodu z zamiarem dotarcia do tureckiej części Cypru.

Najpierw zatrzymaliśmy się w okolicy Petra tou Romiou, czyli miejsca narodzin bogini A frodyty i ze względu na jego urok postanowiliśmy sobie, że kąpiel odłożymy na drogę powrotną. Następnym punktem naszej wycieczki było sanktuarium bogini w miejscowości Kouklia, ale byliśmy bardzo zawiedzeni - cena niewspółmierna do tego,co zobaczyliśmy. Pusta grota i kilka waz oraz części kolumn w "muzeum", nie wywierały wrażenia.

Kurioni natomiast, niedaleko Limassol, sprawiał całkiem odmienne wrażenie. Czuło się historię, a ruiny amfiteatru pozwalały czuć się jak w starożytnym Rzymie czy Grecji.

Następnym punktem wycieczki miało być wyschnięte słone jezioro. Już zdążyłam poczuć lekki zawód, ponieważ to, co miało być fantastyczną atrakcją okazało się białą linią na horyzoncie. Nagle jednak ku naszemu zdziwieniu skończyła się droga i zatrzymaliśmy się przed ogromną taflą, a co jest na drugim "brzegu" ledwo było widać! Samochody poruszały się we wszystkich kierunkach, co nas trochę zdezorientowało. Wrażenie jednak było niesamowite! Zdecydowaliśmy skierować się w najmniej skomplikowanym kierunku - przed siebie. Dotarliśmy w końcu do szutrowej drogi i jechaliśmy dość długo, mając z prawej strony morze, a z lewej podmokłe jeszcze pozostałości jeziora. Tego nie zobaczylibyśmy na wycieczce fakultatywnej!

Naszym celem na wschodnim wybrzeżu była Famagusta, tak więc kierowaliśmy się dalej na wschód. Limassol z przyczyn czasowych ominęliśmy i następnym miejscem naszego postoju była Anja Napa, gdzie zdecydowaliśmy zjeść tradycyjne cypryjskie meze. W wersji rybnej, gdyż zdecydowanie wolimy świeże owoce morza od mięsa zwierzęcego, które możemy zjeść w domu;). W tym miejscu chciałam przestrzec turystów, kótrzy również koniecznie muszą spróbować wszystkiego, co tradycyjne w danym kraju - cena meze jest podana na osobę, natomiast NIE DA SIĘ go zamówić dla jednej osoby. Nawet wchodząc samemu do restauracji i zamawiając meze, dostanie się porcje na dwie osoby, jak również cena zostanie pomnożona razy dwa! Było to dla nas niemiłym zaskoczeniem, aczkolwiek frajda samego posiłku była dla nas niespotykana. Najpierw w ośmiu półmiskach dostaliśmy przystawki, sałatkę gracką i chleb. Buraczki, tuńczyk z cebulką, ośmiorniczki w winie, ośmiorniczki i kalmary marynowane, różne sosy...już samo to pozwala się najeść. Następnie, gdy pani kelnerka zauważyła, że co nieco już zjedliśmy, wzięła puste czarki i przyniosła kolejne. Tym razem grillowane szaszłyki z owoców morza, frytki, później była ryba, małże w muszlach a na końcu wersja panierowana owoców morza. Wyśmienita uczta co najmniej dla czterech osób!

Pojedzeni i zadowoleni wyruszyliśmy w kierunku punktu atrakcyjnego widokowego a następnie Famagusty. Do części tureckiej jednak nie wjechaliśmy, ponieważ czas dość mocno nas ograniczał, a sam wjazd kosztuje 20 euro. Szukaliśmy jeszcze opuszczonej wioski Paralimini, będącej naturalnym skansenem...jednak umknęła naszej uwadze, gdy błądziliśmy po mieście szukając zjazdu.

Rozpoczęliśmy drogę powrotną do naszego Paphos. Zgodnie z wcześniejszymi założeniami zatrzymaliśmy się przed Petra tou Romiou ponieważ dzień bez kąpieli to dzień stracony;)! Woda byłą wyjątkowo zimna - pewnie miała 22 stopnie:) ale skały praktycznie dookoła, skały w morzu i słońce zbliżające się do linii wody...Cudowne!

Zadowoleni podjechaliśmy jeszcze do samego miejsca, gdzie wg legendy wyszła z piany Afrodyta, ale oboje z mężem uważamy, że miejsce naszego wcześniejszego postoju jest dużo bardziej urokliwe:)

Wieczorem zakończyliśmy dzień hotelową kolacją i relaksem ze znajomymi przy animacjach zorganizowanych przez naszych rezydentów.

info

Na Cyprze obowiązuje EURO, które w styczniu 2008r zastąpiło funta cypryjskiego

transport

Należy pamiętać, że ruch na Cyprze jest lewostronny. Auta z wypożyczalni mają czerwone tablice rejestracyjne i z tego, co nam powiedziano - jest to znak dla policji, że nie należy ich zatrzymywać.

warto wiedzieć

Narodowym sportem Cypryjczyków jest...jedzenie:)!

W cypryjskiej kuchni zdecydowanie dominują wpływy greckie i tureckie, dlatego musaka czy pasticio nie powinny nikogo dziwić. Oprócz tego królują oliwki, migdały, rodzynki.

Znakiem rozpoznawczym cypryjskiej kuchni jest biały ser - hallumi. Jest wytwarzany z mleka owczego i jest nieco podobny do naszego oscypka. Jest to jeden z najbardziej poszukiwanych towarów eksportowych Cypru.

Na pewno nie można wrócić z Cypru bez Zivanii, czyli tradycyjengo spirytusu gronowego, odpowiednika bimbru. Kupując Zivanie w sklepie, można być pewnym, że będzie miała 40%. Natomiast w miasteczkach, kupując Zivanie domowej produkcji, trunek może mieć nawet 60%.

Jeśli chodzi o wina - słodkie wino cypryjskie Commandaria, to trunek ogólnie polecany.

Narodowym sportem Cypryjczyków jest...jedzenie:)!

atrakcje

Plaże bardzo czyste piaszczyste, bądź kamieniste.

Autor: kate8799 Zdjęcia: kate
Sklep online
LOT daje zniżki na Facebooku
Kiedy: do 09.06.12
Cena: minus 10%
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
CYPR

Stolica: Nikozja (Lefkosia) Waluta: funt cypryjski (CYP) Języki urzędowe: grecki, turecki Inne: angielski

Lokalny czas

GMT+1

Niezbędne informacje

więcej

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line