okazje

Jako, że nie lubimy spędzać czasu smażąc się plackiem na plaży na wakacje wybieramy często rejony nie odwiedzane przez plażowiczów, a jeśli jest to wybrzeże to zazwyczaj bardziej nas interesuje zwiedzanie okolic niż kąpielisko.

12.04.2009

Odwiedziliśmy też Kołobrzeg skąd świtem popłynęliśmy katamaranem na Bornholm do miejscowości Nexo. Wchodząc na pokład zlekceważyliśmy słowa rzucone przez kapitana o „ bujaniu na morzu” i uznaliśmy je za straszenie szczurów lądowych, ale po pół godzinie foliowe torebki rozdawane na początku rejsu okazały się potrzebne dużej części podróżnych. Fale, które rozbryzgiwały się o szyby górnego pokładu i nieustanny sinusoidalny ruch statku nie sprzyjały oglądaniu filmu o Bornholmie. Lepszy film powstałby, gdyby ktoś nakręcił sceny ukazujące wnętrza katamaranu i leżące pokotem we wszystkich pomieszczeniach ciała pasażerów, którym Neptun pokazał fragment swej mocy. Patrząc na te obrazki nasuwało się porównanie z zachowaniem Pawlaka płynącego na „Stefanie Batorym” w komedii „Kochaj albo rzuć” .

Czterogodzinny rejs wymęczył i nieco odebrał radość ze zwiedzania wyspy, mimo tego wrażenie robiły ogromne ruiny zamku Hammershus, okrągła biała świątynia Bodils Kirke, urokliwa osada rybacka Gudhjem, czy nowoczesne Muzeum Ziemi, gdzie dzieci wykonywały ciekawe doświadczenia. Ekspresowe tempo nie pozwoliło na poznanie wszystkich zakątków i postanowiliśmy, że kiedyś pojedziemy tam jeszcze raz, aby objechać Bornholm rowerami i móc nacieszyć się wspaniałymi widokami wybrzeży. Chcielibyśmy też odwiedzić twierdzę na maleńkiej wyspie Christianso, gdzie mieszka około 100 mieszkańców, a w jedynej knajpie znudzony karczmarz na serwetkach spisał w humorystyczny sposób odpowiedzi na najczęściej zadawane przez turystów pytania.

Po całodziennym pobycie na Bornholmie w powrotnym rejsie do Kołobrzegu Neptun był łaskawy i w dyskotekowym rytmie droga minęła bardzo szybko.

Po zwiedzeniu zachodnich zakątków polskiego Pomorza ruszyliśmy przez północne Niemcy w stronę Danii. Planowaliśmy odwiedzić Rugię z jej klifowymi skalistymi wybrzeżami, ale po trafieniu na kilkunastokilometrowy korek w okolicy Stralsund zrezygnowaliśmy i skręciliśmy w kierunku Lubeki. Po drodze nocowaliśmy na campingu w  okolicy miejscowości Born nieopodal Bad Doberan. Po naszych piaszczystych plażach i wydmach nieco inaczej prezentowały się wybrzeża Bałtyku w Niemczech z zatokami pełnymi szuwarów bardziej przypominającymi nasze jeziora niż morze.

Kolejnego dnia przez Rostock i Wismar dotarliśmy do Lubeki Zwiedziliśmy tam stare miasto podziwiając piękny ratusz i katedrę. Zobaczyliśmy domy w których mieszkali znani pisarze Tomasz Mann i Gunter Grass.

Zaciekawił nas pomysł umieszczenia na staromiejskich uliczkach makiet przedstawiających pierwotny kształt budowli przedwojennych, który kontrastuje z zabezpieczonymi resztkami tychże budynków pozostałymi po lotniczych bombardowaniach. W Lubece zwiedziliśmy największe w Europie Muzeum Lalek Teatralnych z trudem opierając się dzieciom, które najchętniej kupiłyby całą ich kolekcję.

Potem udaliśmy się w stronę Kanału Kilońskiego. Nieopodal Kilonii zajrzeliśmy do Muzeum Morskiego w Laboe z ogromną kolekcją modeli statków morskich i 85 metrową wieżą widokową umożliwiającą podglądanie okrętów płynących kanałem. Jedną z atrakcji muzeum było zwiedzanie wnętrza U-boota. Z wieży można oglądać statki  płynące kanałem przez cały dzień, ale my zgodnie z planem ruszyliśmy dalej, aby zobaczyć zamek w Schleswig i dotrzeć do Billund w pobliżu Legolandu. Dojeżdżając późnym wieczorem do Billund obawialiśmy się o nocleg, ale bez problemu znaleźliśmy miejscówkę pod namiot, a dzieci od razu pobiegły oglądać campingowe mini ZOO. Na pobyt w „świecie klocków” radzimy przeznaczyć cały dzień, a dla maluchów i tak będzie to pewnie za krótko. Nasze dzieci ten dzień zapamiętały na długo. Konstrukcje z klocków wiernie kopiujące znane na całym świecie budowle, mknące z dużą prędkością i dostarczające mnóstwa wrażeń kolejki, atrakcje wodne, spływy indiańskim canoe, karuzele i zabawa w poszukiwaczy złota to tylko niektóre z atrakcji Legolandu. Następnego dnia dzieciaki chciały pozostać w Billund i odwiedzić ponownie krainę klocków, ale dorośli decydowali i ruszyliśmy w stronę wyspy Fionia, aby odwiedzić Odense- rodzinne miasto najbardziej znanego na świecie bajkopisarza Christiana Andersena. Przepiękne uliczki przypominające nieco Złotą Uliczkę w Pradze, wszechobecne posągi Andersena oraz  muzeum pisarza, w którym widownia urządzając piknik na okolicznych trawnikach mogła oglądać przedstawienia grane w kilku językach świata. Wiele znanych postaci z jego baśni, które wystąpiły w teatrze z pewnością przybliżyły twórczość bajkopisarza naszym dzieciom.

Później przeprawa na wyspę Zelandia przez most  o długości ponad dwadzieścia kilometrów i kolejny cel podróży –Roskilde. Zwiedziliśmy Muzeum Wikingów i po noclegu na campingu położonym przepięknie nad fiordem ruszyliśmy na północ. Kolejnym etapem podróży były piękne zamki Fredriksborg, Fredensborg oraz Kronborg w Helsingorze, w którym akcję swojego Hamleta umieścił Szekspir. Bliskość historii sprawiła, że „być albo nie być” nie było już dla  naszych pociech czymś obcym. Ostatnim etapem podróży była stolica Kopenhaga. Kanał Nyhavn z przepięknymi, kolorowymi domkami, wspaniałe zabytki i kolejne zamki Christianborg i Amalienborg  oraz słynny posąg syrenki. Na zakończenie podróży kolejna atrakcja dla dzieci ogrody Tivoli i lunapark. Niestety campingi w pobliżu dużo gorsze niż w bardziej odległych od stolicy regionach, a i miejsce pod namiot trudno znaleźć dojeżdżając późnym wieczorem.

Niestety trzy tygodnie urlopu dobiegały końca i musieliśmy wracać promem do Świnoujścia, a stamtąd kilkugodzinna podróż samochodem do Warszawy, ale niedługo znowu chcemy ruszyć na północ – tym razem Litwa, Łotwa, Estonia i Finlandia.   

info

Podróżując z dziećmi staraliśmy się przeplatać przejazd atrakcyjnymi dla nich przystankami. W Biskupinie w słowiańskiej osadzie nasze pociechy uczyły się lepić miski z gliny i wybijać monety, w Gnieźnie zwiedzały skarbiec, a w Kruszwicy na zamkowej wieży szukały myszy, które zjadły Popiela.

atrakcje

W Zieleniewie poczuliśmy się prawie jak na „Dzikim Zachodzie” trzaskając drzwiami od saloonu i siadając wewnątrz tipi. Spacerowaliśmy też w stronę latarni po szerokiej plaży w Świnoujściu i czytaliśmy nazwiska sławnych w Alei Gwiazd w Międzyzdrojach.

W Zieleniewie poczuliśmy się prawie jak na „Dzikim Zachodzie” trzaskając drzwiami od saloonu i siadając wewnątrz tipi. Spacerowaliśmy też w stronę latarni po szerokiej plaży w Świnoujściu i czytaliśmy nazwiska sławnych w Alei Gwiazd w Międzyzdrojach.

Autor: Jerzy
Sklep online
LOT daje zniżki na Facebooku
Kiedy: do 09.06.12
Cena: minus 10%
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
DANIA

Stolica: Kopenhaga Waluta: korona duńska (DKK) 1 DKK = 100 öre Język urzędowy: duński

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

 

  • Architektura
  • Kultura
  • Zabytki
  • Parki rozrywki

Kiedy jechać

Najlepsza pogoda jest od maja do sierpnia

Niezbędne informacje

więcej

Przydatne adresy

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i ceny paliw w krajach europejskich

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej podróży dookoła świata.

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Samochodem po Europie - ...

Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej

2 lata w podróży ...

158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej

PODRÓZE

Lwów nostaligiczny i wypiękniony na EURO 2012; Najlepsze parki rozrywki w Europie; Szczecin - zielone miasto żaglowców; Turcja -  3 tys. km

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line