Sarajevo - stare miasto
Gdyby rok temu ktoś powiedział mi, że część moich wakacji spędzę w Bośni i Hercegowinie, uśmiechnąłbym się tylko z politowaniem dla wyobraźni mojego rozmówcy.
26.10.2008Postanowiłem sprawdzić w Internecie (przecież tam jest wszystko!), czy wojnę przetrwały jakiekolwiek zabytki. Bardzo pomocną okazała się oficjalna strona dotycząca turystyki w Bośni i Hercegowinie: http://www.bhtourism.ba. Ku mojemu szczeremu zdziwieniu okazało się, że w tym kraju znajduje się bardzo dużo ciekawych miejsc, o których na próżno szukać informacji w dostępnych w polskich księgarniach przewodnikach. Zakupiłem przewodnik Pascala: Chorwacja wraz Bośnią i Hercegowiną i muszę z przykrością przyznać, że informacje o tym drugim państwie są bardzo skąpe i ograniczają się do najbardziej znanych miejsc i wymagającego podróżnika, za jakiego się uważam, nie zaspokoją.
We wrześniu 2008 roku wyjazd stał się faktem. Mało tego, pojechałem tam własnym samochodem, co uczyniło wyprawę jeszcze bardziej ekscytującą. Bośnia i Hercegowina nie była moim miejscem docelowym (był nim Dubrovnik, o którym w innej relacji), lecz miałem okazję spędzić tu łącznie 2 dni. W ciągu tak krótkiego czasu zobaczyłem naprawdę sporo, dlatego relacja będzie składać się z dwóch części, aby opisać wszystko jak najdokładniej. W tej części znajdują się ogólne wrażenia towarzyszące pierwszej wizycie w tym kraju wraz z relacją z wycieczek po Sarajevie i Trebinje. Część druga zawiera relacje z takich miejsc jak: Pocitelj, Mostar, Blagaj i Neum.
Jadąc z Bytomia do południowej Chorwacji, postanowiłem obrać mniej popularną trasę przez Słowację, Węgry, Chorwację – Sławonię i Bośnię i Hercegowinę. Na granicy chorwacko-bośniackiej Slavonski Samac – Bosanski Samac zjawiłem się około godziny 9.00. Pierwsze wrażenie było negatywne: Jak tu brzydko! Teren przejścia granicznego wyglądał jak pozostałości po kombinacie budowlanym z lat 80-tych: betonowe płyty, chaszcze tu i ówdzie, ogólny nieład, nieporządek i brak jakiegokolwiek planowania przestrzennego. Odprawa na granicy przebiega sprawnie - o tej porze w sobotę nie było kolejek. Kierowca, poza paszportem musi okazać zieloną kartę i dowód rejestracyjny. Celnik obsługuje mnie bez uśmiechu, bez emocji. Po chwili mogę wjechać na teren...
No właśnie, zaraz po wjeździe przed oczami ukazuje mi się duża, biała tablica z niebieskim napisem: WELCOME TO REPUBLIC OF SRPSKA. Dodatkowym, nieodłącznym, widocznym z daleka elementem krajobrazu są powiewające flagi Serbii. Oficjalna, niebiesko-żółta flaga kraju znajduje się tylko na masztach przejścia granicznego – bo musi tam być - na próżno szukać jej w innych miejscach. Gdybym wcześniej nie poczytał na temat ustroju Bośni i Hercegowiny, pomyślałbym, że pomyliłem przejścia graniczne i wjeżdżam do Serbii. Informacyjnie – na mocy stworzonego przez Amerykanów układu z Dayton państwo składa się Bośniacko-Chorwackiej Federacji Bośni i Hercegowiny oraz Republiki Serbskiej. Jakże ironiczne jest to, że w mieście o nazwie Bosanski Samac króluje flaga Serbii...
Z przejścia kieruję się drogą E73 na Zenicę, a stamtąd dalej na Sarajevo. Droga jest w dobrym stanie, zapewne została niedawno oddana do użytku - nawierzchnia bez zarzutu. Ogólnie, poza miastami pustki na drogach. Same miejscowości wyglądają podobnie: skromnie - głównie domy jednorodzinne, z których około 1/3 jest samymi murami, bez okien, drzwi, tynków - domy opuszczone, ich budowa nigdy nie została dokończona, tak jest tu wszędzie. Na drogach królują Volkswageny Golfy w różnych rocznikach, a co bogatsi jeżdżą zazwyczaj Audi. Nigdzie indziej nie widziałem tylu kontroli radarowych - dosłownie co chwilę policjanci z drogówki i ograniczenia 60 km/h - jazda w tranzycie w takich warunkach to koszmar! Bardzo często mijałem lub mijały mnie eskorty - dwa czarne, nowiutkie, drogie Audi z czerwonymi i niebieskimi kogutami policyjnymi na przednim zderzaku na przodzie i tyle kolumny, a w środku 2-3 inne limuzyny z „kimś ważnym”.
Obowiązująca waluta: MARKA KONWERTYBILNA. Prawie wszędzie można płacić w euro i na dużym terenie przyjmowane są chorwackie kuny. Pobieżny przeliczniki marki do euro to 2:1. Płacąc w euro, zawsze dostaje się resztę w markach konwertybilnych
Bośnia i Hercegowina to kraj górzysty i fakt ten determinuje jego klimat - pada tu częsciej niż w Chorwacji i jest zimniej
Trasa tranzytowa od granicy chorwackiej Bosanski Samac - Zenica - Sarajevo - Foca - Trebinje - Ivanica lub Orasje - Tuzla - Sarajevo to droga o dobrej nawierzchni, ale należy zachować szczególną ostrożność na wysokogórskich odcinkach i krętych serpentynach, szczególnie w Parku Narodowym Sutjeska - droga bardzo wąska i kręta! Jedyna autostrada to 8 km przed Sarajevem - płatna 1 KM (50 eurocentów). Stacje benzynowe nie stanowią problemu.
Najlepsze źródło informacji na temat miejsc wartych zobaczenia w Bośni i Hercegowinie: http://www.bhtourism.ba
Do meczetów nie wolno wchodzić w krótkich spodenkach, a kobiety muszą nosić chustę, która okrywa ich głowę i ramiona.
Polski Bus WARSZAWA -> KIELCE. Aktualny rozkład jazdy [2012]
godz. 16:30 Piątek 10.2.2012 Autor: K.T.Aplikacje na narty: Czy warto zabrać ze sobą smartfona?
godz. 13:34 Piątek 10.2.2012 Autor: Grzegorz DzięgielewskiPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Sarajewo Waluta: marka konwertybilna (KM) 1 KM = 100 fenigów, w obiegu również euro (wartość niezmienna: 1 EUR = 1,9558 KM) Języki urzędowe: bośniacki, serbski, chorwacki
Lokalny czas
Kiedy jechać
Najlepiej od maja do września
Niezbędne informacje
więcejPrzydatne adresy
- www.bhtourism.ba Turystyka
- www.exploringbosnia.com Przewodnik
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Cochsurfing - sposób na ...
Portale typu couchsurfing i hispitality club pozwalają na poznanie ludzi z całego… więcej
Planowanie trasy rajdu rowerowego ...
Kórędy jechać, jaki kierunek wybrać, gdzie szukać noclegów, czyli jak dobrze zaplanować… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

