Żródło pieniędzy? Rodzice! Jeszcze jedno: location, location. location... Długie zimowe wieczory, gadu-gadu, nieciekawe lekcje i internet doprowadziło nas do jednego: Bornholm! No to mamy pół roku na organizację. Musi się udać!
29.09.2008Prolog:
Na początek podróż z Katowic nad morze. Wybrałyśmy prom z Kołobrzegu (właściwie to katamaran), bo pływa codziennie. 4 lipca wstałyśmy wcześnie. Zapakowałyśmy sakwy i każda ze swojego domu wyruszyła na dworzec kolejowy. Koleżanka miała znacznie bliżej, ale żeby jej za łatwo nie było to umówiłam się z nią pod Silesią (dziękujmy Panu za 24-godzinne centra handlowe!). chciałyśmy zakupić butlę gazową. Palnik otrzymałyśmy dzień wcześniej (zupełnie niespodziewanie, z litości chyba ;]). Miałyśmy jedynie dokupić butlę. W TESCO nie ma. Na stacji nie ma. Na dworcu nawet nie szukałyśmy, choć w Katowicach wiele rzeczy można na dworcu znaleźć. W końcu dojechałyśmy na dworzec, znalazłyśmy wejście boczne (bez schodów), wtargałyśmy rowery na peron (tym razem duuużo schodów) i czekałyśmy na pociąg. Nadjechał. Hmmm... jak tu wejść z tymi rowerami... Dziękujmy Bogu po raz kolejny tym razem za to, że jesteśmy dwoma bezbronnymi dziewczynkami, które potrzebują pomocy przy wniesieniu rowerów do pociągu. I o dziwo zawsze na tę pomoc mogłyśmy liczyć. Polacy to naprawdę uprzejmi ludzie.
Podróż pociągiem nie była specjalnie interesująca. W celu przekonania się o jej wątpliwych wartościach polecam taką całodniową letnią przejażdżkę na własną rękę. Gdzieś w połowie drogi dzwoni telefon. To Pani z Kołobrzeskiej Żeglugi Pasażerskiej przepraszająca za to, że jutro nie możemy wypłynąć. No taaaa... Nie mogło być za łatwo... Ale my nie damy rady?!? Popłyniemy dzień później. A jutro będziemy się wylegiwać na plaży w Kołobrzegu.
Do celu docieramy wieczorem. Z 'małym' opóźnieniem. Nie wiemy nawet gdzie jest jakieś pole namiotowe. Może to brak odpowiedzialności a może po prostu idziemy na żywioł? ;) "Spędzimy tę noc na plaży!" No to tachamy te rowery na plażę. No i klopsik. Jest zimno, wieje i zaraz zacznie lać. Ale skoro już jesteśmy na tej plaży to posiedzimy chwilę. Po 15 minutach jest za zimno, żeby tam zostać. Jedziemy poszukać pola namiotowego. Znalazłyśmy. Padało już. Zdarli z nas kasę za zwykłe pole namiotowe. Nic wielkiego. Poza ceną.
Rano pobudka - a tu dalej pada. Szybkie wymykanie się z namiotu i korzystanie z chwili, w której żaden opad atmosferyczny nie stwarza naszym rzeczom warunków pomyślnych do przeprowadzenia procesu gnicia. Szukamy drugiego pola namiotowego, które gdzieś tu jest. Po pewnym czasie znalazłyśmy. Właściciel zaoferował nam skromny domek w cenie namiotu tylko dlatego, że my na Bornholm. Bo wyjechać trzeba wcześnie. No to nie marudziłyśmy. W komplecie był jeszcze jakiś facet, który jadł prażynki dotykając rękoma jedynie paczki, a nie ich bezpośrednio. Fenomenalne... Na szczęście zmył się przed północą. Tego dnia byłam jeszcze na poszukiwaniu butli w Kołobrzegu (niby turystyczna miejscowość). Ale zapomnijcie o takim luksusie...
Rano. Pakujemy się. Myjemy. Śniadanie zjemy na promie. Facet mówił, że przez mostek to blisko jest... Ale gdzie do cholery jest ten mostek?!? Znalazłam. Jadę. Już jesteśmy spóźnione. Koleżanka nie jedzie. Prowadzi rower. 'Co się stało?'. 'Wiesz... Chyba złapałam gumę...' A my jeszcze nawet z Polski nie wyjechałyśmy...
Niełatwo nam było dopchać ten rower obładowany sakwami pod prom. A uwagi innych ('dziewczyny! kapcia złapałyście) średnio pomagały. Ale załadowałyśmy się. Telefon do kolegi: 'słuchaj... jak wymienić dętkę?' a potem już tylko kołysanie. Nie mam na szczęście choroby morskiej, ale sporo ludzi dookoła miało. Dwa filmy na promie + jeden szybki dokument o Bornholmie. Muzyka z mp4. i Myśl o spełnianiu marzeń.
cdn... chyba :)
Uważajcie na dni, w których zamknięte są instytucje, sklepy, itd. Dla mieszkańców Bornhomu życie jest czymś, czym należy się delektować i fakt, że akurat jest środek tygodnia a ty chcesz skorzystać z biblioteki nikogo nie przekona do otwarcia jej. A więc uwaga! Biblioteka zamknieta np w czwartek, w innym miasteczku (o ile jest w ogóle) w piątek. Muzeum np nieczynne od piątku do poniedziałku. Itd. U nas by to nie przeszło. :)
Uważajcie na dni, w których zamknięte są instytucje, sklepy, itd. Dla mieszkańców Bornhomu życie jest czymś, czym należy się delektować i fakt, że akurat jest środek tygodnia a ty chcesz skorzystać z biblioteki nikogo nie przekona do otwarcia jej. A więc uwaga! Biblioteka zamknieta np w czwartek, w innym miasteczku (o ile jest w ogóle) w piątek. Muzeum np nieczynne od piątku do poniedziałku. Itd. U nas by to nie przeszło. :)
Ludzie na Bornholmie w sezonie to głownie Polacy. Jest tez trochę Bornholmczyków, znacznie mniej Niemców czy Skandynawów. Naszych rodaków pełno na tanich polach namiotowych. Często te pola są zajmowane niemalże wyłącznie przez Polaków.
Angielski to dla Bornholmczyków jakby drugi język ojczysty.
Ludzie na Bornholmie w sezonie to głownie Polacy. Jest tez trochę Bornholmczyków, znacznie mniej Niemców czy Skandynawów. Naszych rodaków pełno na tanich polach namiotowych. Często te pola są zajmowane niemalże wyłącznie przez Polaków.
Angielski to dla Bornholmczyków jakby drugi język ojczysty.
Zdecydowanie Balka i Dueodde. Przepiękne. Polecam też odwiedzenia zachodniego wybrzeża (trasa rowerowa z Ronne do Jons Kapel). Zakaz kąpieli (silne fale i skały), ale widok przecudny!
Zdecydowanie Balka i Dueodde. Przepiękne. Polecam też odwiedzenia zachodniego wybrzeża (trasa rowerowa z Ronne do Jons Kapel). Zakaz kąpieli (silne fale i skały), ale widok przecudny!
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.plPodziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
Stolica: Kopenhaga Waluta: korona duńska (DKK) 1 DKK = 100 öre Język urzędowy: duński
Lokalny czas
Kiedy jechać
Najlepsza pogoda jest od maja do sierpnia
Niezbędne informacje
więcejPrzydatne adresy
- www.denmark.dk Turystyka:
- www.hotels-in-denmark.dk Hotele:
- www.visitdenmark.com Przewodnik:
- www.denmark.net Info:
CZYTAJCIE NAS
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

