okazje
...Pojęcie „alkohol” jest tutaj tematem zakazanym. Nierzadko widzimy wyłapane grupy osób oczekujących na swoje przeznaczenie przy posterunkach, niejednokrotnie z rękoma zakleszczonymi w kajdanki....
15.02.2012
Południowy wschód Iranu nie stanowi przyjaznego miejsca dla przypadkowego śmiertelnika. Upał, duchota, kamienne, pustynne i pozbawione roślinności tereny nie ułatwiają życia. Niewiele tu ludzi, a zwierząt brak. I niedostępny pas gołych gór, z wkomponowaną asfaltową drogą, która niczym ta w westernowej Dolinie Monumentów ciągnie się jak nić po horyzont. To ona stanowi główny szlak ze wschodu Azji nad Zatokę Perską, czy do stolicy. I nie jest to jedynie Szlak Jedwabny, jak określa się ją oficjalnie. Tędy przebiega główna „ścieżka” narkotykowa z tak zwanego „Złotego Trójkąta”. „Transakcje” w bezludnych miejscach są na porządku dziennym, pomimo surowych kar i restrykcji. Bezkresne połacie Pustyni Lut, czy Wielkiej Pustyni Słonej, może nie stanowią idealnego miejsca do handlu, ale umożliwiają kurierom pokonanie w mniej stresujący sposób znacznych odległości, by gdzieś dalej przekazać nielegalny, cenny towar. I nic dziwnego, że na drogach co kilkanaście kilometrów patrole straży i policji kontrolują wszelkie pojazdy, posuwając się wręcz do otwierania butelek z płynami, by organoleptycznie sprawdzić ich zawartość. Bo także pojęcie „alkohol” jest tutaj tematem zakazanym. Nierzadko widzimy wyłapane grupy osób oczekujących na swoje przeznaczenie przy posterunkach, niejednokrotnie z rękoma zakleszczonymi w kajdanki. I nie wie nikt, czy skończy się „jedynie” na publicznej chłoście, torturach, koszmarze ukamienowania, czy powieszeniu….
Droga z Kermanu w kierunku Zahedanu i dalej irańskiej granicy państwowej z Afganistanem i Pakistanem jest dobrze utrzymanym asfaltowym traktem. Przecina kilka niewielkich, żyjących swoim rytmem, zapomnianych przez świat miasteczek, a gdzieś poza nimi omija pojedyncze, samotne budowle - pozostałości po karawanserajach, dawnych zajazdach, dla podróżujących karawanami i ich zwierząt. Część opuszczonych zajazdów wydaje się być jeszcze w „przyzwoitym” stanie, biorąc pod uwagę brak właściciela i bezustanne oddziaływanie niszczących czynników atmosferycznych. Obecność ruin karawanserajów w bezkresie morza kamieni i piasku, wyzwala odczucie tryumfu natury i potęguje stan beznadziei. Niekończący się księżycowy obszar, bez drzew, traw, w kolorze wypalonej ziemi, to jakby zapomniane cmentarzysko, gdzie gorący wiatr rozdmuchuje osłabione skały w pył. I tylko ryk przejeżdżających ciężarówek zaburza na chwilę przydrożną ciszę….
W towarzystwie miejscowej muzyki z radia autokar parkuje na wydzielonym parkingu przed pozostałościami miasta Arg-e-Bam. Miasta, którego początki sięgają II wieku p.n.e. Turystę, powala ogrom potężnych obwarowań, jakby nie pamiętających swojej długowieczności. Przeciwnie, wydających się na pierwszy rzut oka, bez historycznej skazy. Wypłowiała kolorystycznie budowla mimo swych niedoskonałości, zasługuje na miano jednego z cudów starożytności.
Do wnętrza historycznej części miasta Bam, wprowadza kilkunastometrowa brama, zdobiona architektonicznymi wybrzuszeniami po bokach. Przypomina prymitywny portal europejskich świątyń gotyckich. Tutaj wygląda to jednak skromnie. Brak jest jakichkolwiek zdobień. W cieniu wnętrza bramy wreszcie można nieco odetchnąć od piekielnego żaru lejącego się nieustannie z bezchmurnego nieba. Bo to kolejny dzień z temperaturą ponad 40 stopni….
Wśród niskiej zabudowy dwudziestohektarowego starożytnego miasta, wśród dawnych domów, przypominających zwierzęce chlewiki, pniemy się powoli w górę ku tak zwanej Cytadeli, miejscu górującemu nad nizinną, pustynną okolicą. Mijamy publiczną łaźnię, dwa meczety, więzienie, stajnie, wojskowe koszary, czy karawanseraj. Okna domów zwrócone przez projektantów miasta w kierunku wzgórza, miały ułatwić przekaz informacji o potencjalnych niebezpieczeństwach jedenastotysięcznej społeczności oraz przebywającym w mieście, pokojowo nastawionym przybyszom. Na szczycie wzgórza, celem jest widoczna zewsząd wieża widokowa, która zwieńcza trudy włóczęgi wśród wąskich, wygrzanych Słońcem, wymarłych uliczek i zakamarków. Tam też zmierzamy. Brukowane uliczki przechodzą głębiej w nieutwardzony trakt. Tu i ówdzie dwu, trzyosobowe grupy pracowników uzupełniają ubytki budowli. Przekrój ścian, ich prawdziwa struktura, stanowi mieszankę czerwonej, pustynnej gliny, słomy, mułu i drzew palmowych. Człowiek uzmysławia sobie dopiero teraz prostotę zastosowanego materiału i odnosi wrażenie jakby za chwilę wszystko miało rozsypać się w pył. Z wykorzystaniem prostych narzędzi, jak niegdyś pierwsi budowniczowie, współcześni mistrzowie kielni tworzą specjalne lepiszcze, mające właściwości niedoskonałej zaprawy murarskiej. Rzadko występujące w prowincji opady deszczu nie miały możliwości by poddać je właściwej weryfikacji. Być może wówczas okazałoby się, że wszystko co powstało, to wielka prowizorka.
Słoneczny żar w granicach obwarowań jest jeszcze bardziej agresywny. Ściany budowli starożytnego miasta dogrzewają przechodzących. Trudno znaleźć skrawek cienia, znacznie obniżającego termiczne odczucie. To będzie możliwe za chwilę, dopiero we wnętrzu ruin wspomnianej wieży.
Przez całe stulecia, do miasta przybywali na dłużej lub krócej mieszkańcy różnych regionów Azji i Europy. Magnes stanowiła zaroastriańska świątynia ognia, znany cel pielgrzymek. Dzięki niej z czasem powstały warunki i infrastruktura dające także kupcom możliwość postoju i odpoczynku. Tu rozwinęły się, znane w regionie, manufaktury tekstylne i odzieżowe. Miasto kwitło i było na tyle silne, że skutecznie przez wieki opierało się licznym, zazdrosnym prześladowcom. Uległo dopiero na początku wieku XVIII i ostatecznie w wieku XIX. Wówczas Bam wyludnił się i zyskał określenie Miasta Umarłego.
Na szczycie wieży widok jest imponujący. Z jednej strony, za murami otaczającymi dawny Bam - oaza. Widać rzekę i tak zwany „quanat” – system irygacyjny znany w starożytności, które wspólnie stanowią „krwioobieg” także współczesnego miasta. I mnóstwo zieleni, daktylowych palm czy cytrusowych gajów. Jakby dla kontrastu, z drugiej strony wieży widok rozpościera się na odległe góry i ciągnącą się po horyzont, na setki kilometrów, bezludną Wielką Pustynię Słoną, czyli Dasht-e-Kavir.
Epilog.
Dziś miasta już nie ma. Wiatr rozwiewa pył i popiół. Trzęsienie Ziemi z 26 grudnia 2003 zgładziło historię. Pozostały pesymizm, bezsilność, beznadzieja… i pytania. Czy warto jeszcze raz odtwarzać coś, co wydaje się igraszką dla sił natury? Czy ryzykować? Czy kiedykolwiek Cytadela z Bam, największa na świecie budowla z suszonej cegły mułowej, ma szansę powstania z kolan i bycia znaczącym miejscem na mapach starożytnych cudów świata?
Czas i natura nie znają niedomówień i pustki. Bezlitośnie robią swoje.
Autor: Dariusz_E._Strzelecki
Zdjęcia: Dariusz E. Strzelecki (Qudidas)
Dobra wiadomość przed wakacjami: tańszy roaming w krajach UE
godz. 04:45 Niedziela 27.5.2012 Autor: podróże.pl
Z Krakowa do Rzymu za 304 złote
Kiedy: do 30.06.12
Cena: 304 zł
Więcej promocji
Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!
IRAN
Stolica: Teheran Waluta: rial (RLS) Język urzędowy: perski (farsi) Inne: turecki (azerski), kurdyjski, arabski (południowy-zachód)
Lokalny czas
GMT+1
Niezbędne informacje
więcejCZYTAJCIE NAS
Wideo
Wywiad z Rafałem Milachem ...
Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej
Wywiad z Rafałem Milachem
Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej
Samochodem po Europie - ...
Jak zaplanować podróż samochodem po Europie? Warto znać przepisy drogowe, opłaty i… więcej
2 lata w podróży ...
158536 kilometrów, 25 państw, 19 par zdartych klapek, czyli opowieść o dwuletniej… więcej
Tagi
- W serwisie:
- Kierunki
- Aktualności
- Wasze Wyprawy
- Forum
- Poradnik
- Kuchnie Świata
- Murator S.A:
- O wydawnictwie
- Kontakt do serwisu podroze.pl
- Redakcja miesięcznika Podróże
- Reklama
- Licencje
- Regulamin serwisu
- Sklep on line
- Serwisy internetowe:
-
- Dom i ogród:
- Muratordom.pl
- Forum.muratordom.pl
- Projekty.muratordom.pl
- Muratorfinanse.pl
- Urzadzamy.pl
- Wymarzonyogrod.pl
- Muratordom.com.ua
- Architektura i budownictwo:
- Muratorplus.pl
- Architektura.muratorplus.pl
- Tuznajdziesz.pl
- Hobby i wypoczynek:
- Podroze.pl
- Zagle.com.pl
- Poltrip.pl
- Zdrowie i rodzina:
- Poradnikzdrowie.pl
- Dlarodzinki.pl
- Dzieckozakupy.pl
- www.Mjakmama24.pl
- Rolnictwo:
- Rolnictwoonline.pl
- Wideo:
- Jestem.pl
- Porady:
- Mowimyjak.pl
- Rozrywka informacje:
- Se.pl
- Seusa.info
- Eska.pl
- Eskarock.pl
- Voxfm.pl
- Radiowawa.pl
- Fabrykamuzy.pl
- Gwizdek24.pl
- Superauto24.pl
- Zakupy:
- Zakupy.muratordom.pl
- Zakupy.urzadzamy.pl
- Zakupy.wymarzonyogrod.pl
- Zakupy.poradnikzdrowie.pl
- Zakupy.zagle.com.pl
- Supertanio.pl
- Wgrupiekupie.pl
- Sklep on line
- Miesięcznik:
- Murator
- Dobre wnętrze
- M jak mieszkanie
- Moje mieszkanie
- Podróże
- Żagle
- Zbuduj dom
- Architektura
- Zdrowie
- M jak mama
- Sklep on line

