okazje

Do Wenezueli wybrałem się bo uwielbiam Amerykę Południową a tam jeszcze nie byłem jednak jej piękno zostało skutecznie zatarte przemocą, bezprawiem i wszechobecną korupcją.

03.03.2010

Dokończenie relacji Ameryka Południowa 2008/2009 Część I

Wczesnego ranka w autobusie kilkukrotnie przebudzając się zauważyłem że stoimy w miejscu przez jakiś czas. Zanim doszedłem do siebie było już wiadomo że coś nie gra. Staliśmy w potężnym korku a ludzie z autobusów krążyli po całym miasteczku. Poszedłem na bajerkę do kierowcy...werdykt: strajk górników którzy zablokowali mosty. Kierowca mówi że strajk skończy się jak przyjadą przedstawiciele rządu czyli z Caracas to będzie gdzieś 13:00 a była 8:00 rano. No to poszliśmy na śniadanko zostawiając plecaki w autobusie. Nie wiem co mi przyszło do głowy że uwierzyłem kierowcy jakby był wszechwiedzący nie zostawiając chociaż jednego z nas przy autobusie. Ostatecznie wracamy ze śniadanka a tu nie ma już korka i co za tym idzie naszego autobusu. Z niedowierzaniem pytam co się stało? Gdzie są autobusy?? Przecież blokada mostu wciąż trwa!! Jeden z wojaków mówi tak: ale drugi most otworzyli. No to ładnie...od razu bierzemy jakąś pierwszą lepszą taksówkę. Ale kierowca mówi że nie puści się za autobusem jedynie może zawieźć nas do miasteczka gdzie złapiemy taką taksówkę. Jednak we wspomnianym miasteczku nikt nie chcę rzucić się w pościg, zaczynam tracić nadzieję gdy nagle zatrzymuje się jakiś dziadzio w dużych okularach rozklekotanym Fiatem Uno więc od razu pakujemy się w czwórkę do małego Uno i poszli.......Grzejemy ile fabryka dała, licznik był rozwalony więc nie wiem z jaką prędkością jechaliśmy ale w tym małym gównie czułem że szybko. Taksiaż wiedział jakim kursem jedzie autobus więc jechał jego śladem ale na kolejnych dworcach wszyscy mówili że autobus już odjechał więc powoli zacząłem się przyzwyczajać do myśli utraconych bagaży. Nagle patrzę i widzę przed nami autobus który stał za nami w korku przy blokadzie uradowani krzyczymy szybciej szybciej gdy nagle zdajemy sobie sprawę że autobus jedzie tak szybko że ledwie niwelujemy dystans, a naszego autobusu nie widać. Kierowca jednak mówi że autobus zawsze tankuje w następnym miasteczku, więc widzimy iskrę nadziei. Zatrzymujemy się więc na tej stacji, autobusu nie ma i żeby nie było za łatwo kierowca mówi że on też musi zatankować a tu kolejka taka że masakra. Wściekły probuję się uspokoić, obserwuję jak taksiaż płaci równoważność 2 zł za cały bak paliwa(w Wenezueli paliwo jest najtańsze na świecie). Po dłuższej chwili znów jedziemy. Dojeżdzamy do docelowego miasta i stoimy w korkach pozbawieni nadziei ale....po którymś zakręcie widzimi nasz autobus stojący w korku. Przedzieramy się stopniowo do przodu i po jakimś czasie zrównujemy się z autobusem, machamy do kierowcy szczęśliwi on też nas rozpoznaje i się śmieje. Złapaliśmy autobus kilometr przez dworcem....bagaże odzyskane....zabawa była przednia:)

Następnego dnia wsiadamy w autobus do Los LLanos. Jedziemy prawie dobę. Gdy docieramy na miejsce z autobusu obserwujemy spektakularny zachód słońca. Dzwonimy do właściciela Rancho, niestety wieczorem nie ma juz transportu żeby nas zabrać na Rancho. Meldujemy się w hotelu i robimy Wisky'acza. Po zmroku pojawia się tyle robali że odbijają się od nas jak od ściany. Z początku jestem przerażony ale po chwili przywykam.

Nastepnego dnia jedziemy na rancho. Po drodze obserwuje co kilometr rozjechanego kajmana na drodze... jestem w szoku. Do tej pory widziałem tylko rozjechane psy i lisy a tu nagle krokodyl. Zajeżdzamy na miesce jemy lunch, a ja jestem zestresowany bo stolik jest przy rzece a dookoła leżą dwa tuziny kajmanów i wygrzewają się w słońcu do tego krążą kapibary i mnóstwo ptactwa dookoła, normalnie królestwo zwierząt.Jeden z kajmanów podpływa nawet pod stolik(Patrz zdjęcie). Około godziny 12:00 zrobiło się tak gorąco że nie można było z naszego pseudo szałasu nosa wychylić jednak po godzinie 15:00 poszliśmy nad rzeczkę łowić piranie i muszę przyznać że było to najfajniesze łowienie ryb w moim życiu(Patrz zdjęcie). Normalnie tak powinno wyglądać każde wędkowanie zakładasz na ogromny haczyk kawał mięcha trzymasz tylko żyłkę w ręce zamaczasz haczyk i od razu rwiesz. Jak się spóźnisz chwilkę mięska już nie ma. Zazwyczaj z mięsa nic nie zostaje ale pirania na haczyku jest wtedy walisz ją o glebe pare razy bo przy zdejmowaniu z haczyka jakby ożyła możesz stracić palca. Poźniej czynność powtarzasz złownienie jedej pirani zajmuje ci pół minuty. Jak się mięsko skończyło zaczęliśmy ciąć piranie i łowiliśmy kolejne piranie. Frajda niesamowita. Pamiętam że było tak gorąco że pot się ze mnie lał ale mmio to łowiłem twardo. Na kolacje tubylcy usmażyli te piranie ale już tylko spróbowałem ponieważ mimo że są smaczne to takie ościste....nie dla mnie taka mordęga. Wieczorem po zmroku rozpoczął się atak moskitów i innych robali na ziemian. Czegoś takiego w życiu nie widziałem. Zamkneliśmy się w szałąsie to owady tak waliły o stalowe moskitiery w oknach jakby w nie ktoś kamieniami rzucał. Za dnia z kolei żadnych owadów...trochę dziwne ale cóż.

Następnego dnia rano wyruszalismy na safari łodzią i tutaj był jusz raj dla miłośników zwierząt mijaliśmy kajmany, żółwie, kapibary, delfiny, sowy, jaszczury oraz tysiące ptactwa(Patrz zdjęcia). Podczas przejażdzki młody tubylec złapał małego kajmana i dawał nam potrzymać. Było z nami paru Czechów. Jeden z nich nie trzymał pewnie kajmana i mu się wyrwał wpadając do łódki....ale była panika, dziewczyny piszczały. Kajman jednak bardziej się bał niż my więc dął się szybko pojmać. Wieczorem zażyczyłem sobie anokondę więc tubylcy poszli jej szukać. Nie zdawałem sobie sprawy że anakondy żerują wmoczarach ale okazało się to prawdą. Najzabawniejsze było to że Ci dwaj chłopcy ciągnęli 5 metrową anakondę 50 metrów przez moczary tylko po to żebyśmy mogli ją zobaczyć z bliska. Wracając napotkaliśmy dwa gatunki mrówkojada. Tubylcy jak zobaczyli mrówkojada od razu zaczęli napędzać go w naszą stronę. Mrówkojad był tak duży że myślałem że nas stratuje, jednak udało mu się uciec(Patrz zdjęcie). Wieczorem zrobiłem kilka zdjęć pięknych zachodów słońca(Patrz zdjęcie).

Następnego dnia mały rekonesans konno i wracaliśmy do miasteczka. Stamtąd autobusem na granicę wenezuelsko-kolumbijską.

Kontynuacja wyprawy w relacji Ameryka POłudniowa 2008/2009 Cz III KOlumbia

info

Pora sucha trwa od listopada do marca-kwietnia. Byłem w grudniu i styczniu pogoda była bajeczna jednak temperatury są tak wysokie że w godzinach popołudniowych miałem problemy z oddychaniem.

transport

W Wenezueli kursują całkiem tanie ekskluzywne autobusy.W  Wenezueli jest najtańsze paliwo na świecie...około 7gr za litr. Koniecznie trzeba zabrać ze sobą na górę śpiwór zwłaszcza w kursach nocnych. Miałem wrażenie że temperatura w autobusie ma około 5 stopni celsjusza. Podróży nocnych ze względów bezpieczeństwa nie polecam.

 

W Wenezueli kursują całkiem tanie ekskluzywne autobusy.W  Wenezueli jest najtańsze paliwo na świecie...około 7gr za litr. Koniecznie trzeba zabrać ze sobą na górę śpiwór zwłaszcza w kursach nocnych. Miałem wrażenie że temperatura w autobusie ma około 5 stopni celsjusza. Podróży nocnych ze względów bezpieczeństwa nie polecam.

warto wiedzieć

W Caracas w metrze co czwart to kieszonkowiec. Są bardzo skuteczni zwłaszcza że metro jest zatłoczone. Mnie mimo tego że ich rozpoznałem okradli.

Autor: Greg Zdjęcia: Greg, greg
Sklep online
Polski Bus WARSZAWA -> KIELCE. Aktualny rozkład jazdy [2012]

Polski Bus WARSZAWA -> KIELCE. Aktualny rozkład jazdy [2012]

godz. 16:30 Piątek 10.2.2012 Autor: K.T.

Linie lotnicze LOT - symbole religijne znów dozwolone

godz. 16:03 Piątek 10.2.2012 Autor: K.T.

Aplikacje na narty: Czy warto zabrać ze sobą smartfona?

godz. 13:34 Piątek 10.2.2012 Autor: Grzegorz Dzięgielewski
10 urodziny Ecco Holiday
Kiedy: do 29.02.12
Więcej promocji

Podziel się wrażeniami i zdjęciami ze swoich wypraw, zamieść relację z wyjazdu i wygraj aparat fotograficzny Fujifilm FinePix XP30!

Zobacz inne konkursy
WENEZUELA

Stolica: Caracas Waluta: bolivar (VEB) Język urzędowy: hiszpański

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

  • Dla piękna Andów
  • Plaże
  • Morze
  • Dzika natura

Kiedy jechać

Najlepiej od listopada do maja.

Niezbędne informacje

więcej

Przydatne adresy

CZYTAJCIE NAS

Wideo

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia aparatem analogowym, brać udział w konkursach, a także jak fotografować ludzi na ulicy.

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak przygotować bohatera do zdjęć i o tym czy sprzęt ma duże znaczenie.

Portale typu couchsurfing i hispitality club pozwalają na poznanie ludzi z całego świata i świetną zabawę. Dają też możliwość darmowych noclegów w różnych zakątkach świata.

Kórędy jechać, jaki kierunek wybrać, gdzie szukać noclegów, czyli jak dobrze zaplanować trasę rajdu rowerowego

Wywiad z Rafałem Milachem ...

Część druga wywiadu z Rafałem Milachem. Fotograf opowiada, czy warto robić zdjęcia… więcej

Wywiad z Rafałem Milachem

Rafał Milach, laureat Word Press Photo, opowiada jak zrobić dobry reportaż, jak… więcej

Cochsurfing - sposób na ...

Portale typu couchsurfing i hispitality club pozwalają na poznanie ludzi z całego… więcej

Planowanie trasy rajdu rowerowego ...

Kórędy jechać, jaki kierunek wybrać, gdzie szukać noclegów, czyli jak dobrze zaplanować… więcej

PODRÓZE

Praga - weekend bez tłumów + sprawdzone czeskie restauracje; Polska - Beskid Śląski na ferie czyli narty, kuchnia i folklor + najlepsze trasy na

więcej
W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line