REUNION

Spotkanie na Oceanie Indyjskim. Reunion krok po kroku

Ewa Langier-Bravo, 18.01.2016

Wyspa Reunion

fot.: www.shutterstock.com

Wyspa Reunion
Oddalony o blisko dziesięć tysięcy kilometrów od Paryża Reunion to raj dla surferów, miłośników wycieczek górskich, amatorów sportów ekstremalnych, ciekawych dzikiej przyrody, jak również zwolenników farniente, czyli plażowania w cieniu palmy.

Zbliżając się do Saint-Denis, stolicy Reunion, ma się wrażenie, że samolot podczas lądowania dotyka fal oceanu. Pilot sprawnie manewruje maszyną i w końcu siada na płycie lotniska, która zaczyna się zaledwie kilkaset metrów od wybrzeża.

Mimo pory zimowej, gdy wysiadam z samolotu, czuję na twarzy gorący, wilgotny powiew pachnący oceanem, a widok przede mną to wielkie zielone pasmo górskie. Każdego zachwycą tu rajskie plaże, wulkany, łańcuchy górskie, las tropikalny, zielone doliny i niezliczone kaskady.

Reunion - Saint Denis

Fot. Shutterstock.com

„Eden!”, zakrzyknęli z pewnością pierwsi przybysze, którzy dotarli na wyspę. Na tak niewielkim obszarze natura skupiła krajobrazy, które gdzie indziej obejmują rozległe przestrzenie. Dotyczy to również klimatu – jest tu bowiem sześć „regionów” klimatycznych z elementami subtropikalnego, tropikalnego i umiarkowanego w zależności od wysokości nad poziomem morza.

NA TEMAT:

Historia osadnictwa na Reunion

Nie mniej niezwykła jest historia osadnictwa na Reunion. Pod koniec XVII w. dwunastu przestępców zostaje wypędzonych z Madagaskaru, ówczesnej kolonii francuskiej, na sąsiadującą, malutką wyspę.

Skazani na karę powolnego umierania mają się wyśmienicie, kiedy trzy lata później statek płynący na Madagaskar przypadkiem trafia do wybrzeży Reunion. I tak ich raj staje się kolejną francuską kolonią karną.

Bezludna wyspa, przed wiekami znana już Arabom, została odkryta na początku XVI w. przez Portugalczyka Mascarenhasa – stąd nazwa całego archipelagu Maskarenów, którego największe wyspy to: Mauritius, Rodrigues i Reunion.

Wiek później przejęta przez Francuzów, pozostaje w ich rękach do dziś.

Raj dla surferów

Najlepiej Reunion zwiedza się samochodem. Wyspa opasana jest dobrą drogą szybkiego ruchu, ciągnącą się pomiędzy turkusowym oceanem a zielonym pasmem wulkanicznych gór. Łączy ona nadbrzeżne miejscowości, gdzie niskie domy przeplatają się ze starymi olbrzymami, pozostałością po czasach kolonialnych.

Wybieram drogę przez wybrzeże zachodnie i zjeżdżam na południe wzdłuż wspaniałych plaż. Im dalej na wschód i północ wyspy, tym bardziej wybrzeże jest skaliste, poprzecinane strugami skamieniałej lawy, która dociera gdzieniegdzie aż do samego oceanu.

Reunion - plaże

Fot. Shutterstock.com

Wyspa to idealne miejsce dla miłośników żagli, windsurfingu i nurkowania. Na początku sezonu w każdej miejscowości otwierane są wypożyczalnie sprzętu sportowego, organizowane są kursy nurkowania czy połowy z kutrów.

Saint-Gilles, Saint-Louis i Saint-Paul zachwycają gajami palmowymi usianymi domkami i luksusowymi willami do wynajęcia. Z kolei surferzy znajdą swoje miejsce w znanym z ogromnych fal Saint-Leu, które jest także gospodarzem mistrzostw świata w surfingu.

Reunion to raj dla surferów

Fot. Shutterstock.com

Raj dla smakoszy

To właśnie tu zastaje mnie wieczór. Z plaży przenoszę się do nadbrzeżnej restauracji, aby uraczyć się ponczem z rumu i świeżej wanilii. Miłośnicy owoców w alkoholu powinni jednak uważać – na Reunion owoce ananasa czy liczi maserowane są przez kilka lat i zawierają bardzo wysokie stężenie alkoholu!

Na wyspie rządzi kuchnia kreolska. Zamawiam danie z’ourits – małe ośmiornice w pikantnym sosie z boczkiem i kiełbasą. Interesujące połączenie i... zdziwienie, kiedy pytam o pochodzenie owoców morza: krewetki z Hiszpanii, bretońskie ostrygi, kalmary z Madagaskaru…

Wybrzeża Reunion są dość ubogie w ryby i owoce morza. Restauratorzy zmuszeni są do sprowadzania produktów z odległych krajów, a ich ceny są bardzo wysokie.

  • 1
  • 2
Świątynie Delhi
Wyprawa tygodnia Świątynie Delhi

Dojście z parkingu do bramy okalającej Świątynię Lotosu to sztuka wymagająca umiejętności poruszania się slalomem. Co rusz na naszej drodze staje natrętny handlarz pamiątkowego badziewia. Wyminie się jednego, to obskakuje nas dwóch kolejnych.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.