Lubelszczyzna

Chełm: atrakcje, zabytki i królestwo Ducha Bielucha

Zwiedzanie podziemi kredowych w Chełmie możliwe jest 3 razy dziennie o godz. 11, 13, i 16. Bez przewodnika w podziemnym labiryncie łatwo byłoby się zgubić

fot.: Maciej Landsberg

Zwiedzanie podziemi kredowych w Chełmie możliwe jest 3 razy dziennie o godz. 11, 13, i 16. Bez przewodnika w podziemnym labiryncie łatwo byłoby się zgubić
  Duch Bieluch straszy w podziemiach kredowych Chełma. Podziemia i spotkanie z duchem, to największa atrakcja Chełma.  

Synagoga czy Saloon McKenzee – zabytki Chełma

Lublin i cała Lubelszczyzna były to niegdyś tereny wielokulturowe. W samym Lublinie Żydzi stanowili przed wojną 40% społeczeństwa. Ślady minionej mieszanki kulturowej można znaleźć też w okolicznych miasteczkach. W wielu z nich wciąż istnieją cerkwie i synagogi, choć czasem ciężko się zorientować, że budynek był kiedyś miejscem modlitwy. W Chełmie dawnej synagogi nie upamiętnia żadna tablica, wewnątrz można za to usiąść w powozie niczym z dzikiego zachodu i zjeść obiad w McKenzee Saloon.

NA TEMAT:

Podziemia kredowe – największa atrakcja Chełma

Do Chełma jedziemy jeszcze z jednego powodu. Największą atrakcją tego nieco ospałego miasteczka jest podziemna trasa turystyczna w dawnych kopalniach kredy. Już w XIII wieku górnicy-amatorzy zaczęli wydobywać kredę na własną rękę. "W połowie lat 60. XX w. zrodziła się obawa, że całe miasto zniknie z powierzchni ziemi. Ostatnia katastrofa miała miejsce w 1965 r., kiedy zapadła się jedna z największych ulic Chełma i fasada stojącej przy niej kamienicy", mówi nasz przewodnik. Część podziemi zamknięto, część umocniono i otwarto dla turystów. Groźby zawalenia już nie ma, jest za to możliwość spotkania z mocami nadprzyrodzonymi. Podziemia kredowe królestwem Ducha Bielucha, który odziany w prześcieradło, wymachując rękami, 3 razy dziennie straszy odwiedzających. "Na koniec miało być straszliwie strasznie, ale Bieluch nawet czterolatka nie przestraszył", podsumował ducha nasz przewodnik.

360 stopni w 4D
Wyprawa tygodnia 360 stopni w 4D

- Kalaw? - zapytał. - Kalaw - odpowiedziałem wesoło tym zabawnym słowem, jakby w tej chwili było jakimś pozdrowieniem. - Kalaw? – powtórzył pytanie. - Kalaw -  wzruszyłem ramionami, dalej bawiąc się w tę abstrakcyjną grę.

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.