okazje
Bocian w gnieździe

Bocian w gnieździe

Egzotyka blisko Warszawy? Nie wierzyliśmy, a teraz każdej wiosny ciągnie nas na Polesie.

22.02.2011

Kraina historyczna i geograficzna leży na terytorium trzech państw - Polski, Ukrainy i Białorusi. Na Ukrainie wąski pas mokradeł ciągnie się wzdłuż Prypeci, przy samej granicy z Białorusią. Chociaż to tylko kilka godzin drogi od Warszawy, Polacy rzadko tam zaglądają. A warto. Zaraz po przekroczeniu Bugu zdziwieni zatrzymujemy samochód przy ustrojonym wstążkami cmentarzu. Na krzyżach powiewają kolorowe szarfy, u ich stóp leżą talerze z ciastkami i pisankami, gdzieniegdzie widać nawet kieliszki. Skoro tak się tu dba o zmarłych, to z żywymi chyba nie jest gorzej? I rzeczywiście, już pierwszą noc spędzamy u przygodnie spotkanych, ale jak się szybko okazało, niezwykle gościnnych ludzi.

Przeczytaj koniecznie: Kaszuby: Kaszëbë, czyli pośród jezior ...

Szack - ludzie jak z opowieści babci

Ranek zastaje nas w okolicach Szacka, nad rozległą przestrzenią ogromnego, płytkiego jeziora Świtaź. To tutaj, nad największym naturalnym jeziorem Ukrainy, tłumnie wypoczywają lwowiacy. Wzdłuż brzegów wyrosły liczne restauracje. Odkrywamy tanie pierogi, zupy i mięsa, ale nasi gospodarze byliby oburzeni, gdybyśmy nie zjedli przygotowanego posiłku. I tak jemy nasze pierwsze kartoszki. Smażone ziemniaki na śniadanie mogą się wydać dziwactwem, ale są niezwykle smaczne. Jeszcze nie wiemy, że Poleszucy jadają kartoszki trzy razy dziennie. Swój wyjątkowy smak zawdzięczają one brakowi chemii rolnej. Większość prac polowych wykonuje się ręcznie, niekiedy nawet bez pomocy konia. Kiedy tak było w Polsce - po wojnie? Potrzeba porównań nasuwa się nieodparcie. Wszystko jest inne, ale takie znajome. Pełne kaczeńców pola - jak u nas, tylko ogromne. Drewniane domy, ale wciąż zamieszkane, niezasłonięte przez betonowe kostki. Obsadzone kwitnącymi jabłoniami drogi - nikomu nie przeszkadza, że trochę krzywe. Antyczne motocykle i samochody. Ale przede wszystkim ludzie, tacy jak z opowieści babci - wspaniali, przyjacielscy, pomocni. Mówimy po polsku, nieco zaciągając po kresowemu. Słuchają uważnie i odpowiadają z życzliwością w języku, który tylko z pozoru przypomina rosyjski.

 

Prypeć - rzeka jak z bajki

Po bazaltowej kostce toczymy się przez zdające się nie mieć kresu lasy. Na poboczu widać niekiedy ślady ognisk, co zachęca nas do obiadu na łonie natury. Samochody są rzadkością, wiec wylegiwać się jest przyjemnie. Ale żeby gdzieś dojść, trzeba iść. Niespiesznie mijamy błękitne cerkwie i bielone chaty, zdobione wstążkami krzyże i kapliczki. W jednym z obejść na dębach wiszą dziwne kształty. To ogromne barcie wykonane z pnia drzewa. Na domu przybito wyciętą z blachy czerwoną gwiazdę - znak, że mieszkał tu bohater wojny narodowej. Nieco dalej widać niebo przeglądające się w wielkim lustrze wody. - Dobry dzień, to Prypeć ? - pytam siedzących na drabiniastym wozie ludzi. - Nie, pane, błoto prosto! - skoro to coś po horyzont to tylko błoto, to jak wygląda rzeka? Jak z bajki. Ukwiecone pola, przecięte wstęgą meandrującej wody, ze stadami koni i chmurami wodnego ptactwa. Wyjeżdżamy na wydmy i znów otacza nas las. Droga może i nie jest wygodna, ale za to przed szybą latają dudki. Jest to malownicze, dopóki nie zauważamy rosnącego na środku traktu drzewa. Zaczynamy się niepokoić. Bezpodstawnie. Po godzinie podskoków na wybojach docieramy do Nobla.

Przeczytaj koniecznie: Podlasie: Dzika przyroda i wielokulturowość

Nobel - pod pomnikami głupoty

Po przedarciu się przez ogromne stado krów niespiesznie wędrujących środkiem drogi wjeżdżamy pomiędzy domy zbudowane na wcinającym się w jezioro półwyspie. Każdy chętnie przyjmie nas na nocleg. Wybieramy chatę na samym cyplu, z widokiem na zachód słońca. Oddano nam najlepszy pokój i porządnie napalono. Okazuje się, że nie jesteśmy tu pierwsi - do tego odciętego od świata zakątka przyjeżdżają studenci etnografii z Polski. Tym niemniej nasz samochód wywołuje pewną sensację. - Francuska maszyna - mówi ze znawstwem nasz sąsiad - ja mam w Pińsku forda scorpio 2.5. To, że tutejsi pracują na Białorusi, to nie dziwne - granica o krok, ale że Łukaszenka tak dobrze płaci budowlańcom? Cóż, ile tam by się nie zarabiało, polska kiełbasa jest w Noblu sensacją. Chętnie się podzielimy, kartoszki są pyszne. Zza pięknie malowanej, posażnej skrzyni gospodyni wyciąga kiszone pomidory i ogórki. Prawdziwa uczta pod glinianym piecem. Rankiem ruszamy jednak dalej na wschód. Jeszcze raz przekraczamy Prypeć, mijając pomnik Melioracji. Takich pomników na Polesiu jest wiele, przynajmniej jeden z nich nazywany jest pomnikiem głupoty. Dająca ryby woda zastąpiona została przez bezwartościowy, zmurszały torf. Tradycyjny styl życia jeszcze gdzieniegdzie przetrwał, podobnie jak bagienne krajobrazy, za których prawdziwą ostoję uważa się Wielkie Hało i Olmańskie Bagna. Szeroki na kilkadziesiąt kilometrów pas trzęsawisk wyznaczał przed wojną wschodnią granicę Rzeczpospolitej. W Bleżowie, Drozdyniu, Budymli, czyli wioskach zajmujących piaszczyste wysepki wśród porośniętych lasem bagien, niewiele się od tego czasu zmieniło. Drogi nie znają asfaltu. Chcieliśmy przejechać w poprzek przez bagna, ale zmyliliśmy szlak i wkrótce po pokonaniu brodu ugrzęźliśmy. Na szczęście w pobliżu był Fiodor z Fiodorową. Zaprzęgli do samochodu konia Sosnę i jakoś dojechaliśmy do Jezior.

 

Słucz - nad rzeką, która pamięta wiele

Jeziory znane są z tego, że 18 września 1939 r., na wieść o wkroczeniu armii rosyjskiej, zastrzelił się tu Stanisław Ignacy Witkiewicz. W 1988 r. jego ciało komisyjnie przewieziono do Polski, gdzie się okazało, że bezzębny starzec na wszystkie zęby, jest kobietą i ma ruskie guziki. Miejscowi mówią Witkiewicz i są z niego dumni. Pijący pod sklepem piwo panowie chętnie wskazują nam dąb, pod którym Witkacy spędził ostatnie chwile. Nad przepięknym jeziorem znajdujemy resztki dworu. Nieco dalej, pod śmietnikiem na skraju pełnego drewnianych krzyży cmentarza odkrywamy dwujęzyczną płytę nagrobną. Gdy Witkacy przykładał do skroni rewolwer, w niedalekich Sarnach podjęto decyzję o wycofaniu Korpusu Ochrony Pogranicza na zachód. Żeby osłonić odwrót, obsadzono fragment budowanych tutaj fortyfikacji. Tak doszło do najmniej znanej bitwy pamiętnego września. Przez trzy dni garstka zamkniętych w żelbetowych bunkrach żołnierzy trwała na posterunku z pełną świadomością, że żadna pomoc nie nadejdzie. Ci, którzy przetrwali ataki fal piechoty, ogień czołgów i dział, walczyli później w ostatniej bitwie września pod Kockiem. Inni nie mieli tyle szczęścia. Oficerów rozstrzeliwano na miejscu, pod cerkwią w Tynnem. Dziś jest to senne miasteczko na brzegu Słuczy, a schrony bojowe wysadzono. Żeby zobaczyć betonowe cuda inżynierii w pełnej krasie, najlepiej pojechać bardziej na południe, do Jarynówki. Cała okolica usiana jest tam wielkimi polskimi bunkrami, po horyzont. Przy jednym z nich podchodzi do nas babcia, którą Marek z miejsca całuje w rękę. - Polacy! - kobieta rozpoznaje z radością dawno niewidziany gest. Pani urodziła się w 1923 r. Rozmawiamy prawie polszczyzną, na koniec śpiewa nam po polsku piosenkę o dziewczęciu, co pojechało do Warszawy i straciło rumieńce. Ta chwila uświadamia nam, że historia nie oszczędziła Polesia. Jednak choć bagna osuszono i nie ma tu zbyt wielu zabytków, a nawet ani jednego pięciogwiazdkowego hotelu, to czar Polesia wciąż trwa i trwa. Niezwykły... Niepowtarzalny...

Autor: Sylwia i Marek Kulczykowie Zdjęcia: iStock
Sklep online
UKRAINA

Stolica: Kijów Waluta: hrywna (UAH) 1 UAH = 100 kopiejek Język urzędowy: ukraiński Inne: rosyjski

Lokalny czas

GMT+1

Po co jechać

  • Kultura
  • Zabytki
  • Natura
  • Kuchnia

Kiedy jechać

Od kwietnia do września

Niezbędne informacje

więcej

Przydatne adresy

CZYTAJCIE NAS

W serwisie:
Kierunki
Aktualności
Wasze Wyprawy
Forum
Poradnik
Kuchnie Świata
Murator S.A:
O wydawnictwie
Kontakt do serwisu podroze.pl
Redakcja miesięcznika Podróże
Reklama
Licencje
Regulamin serwisu
Sklep on line
Serwisy internetowe:
Dom i ogród:
Muratordom.pl
Forum.muratordom.pl
Projekty.muratordom.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratordom.com.ua
Architektura i budownictwo:
Muratorplus.pl
Architektura.muratorplus.pl
Tuznajdziesz.pl
Hobby i wypoczynek:
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poltrip.pl
Zdrowie i rodzina:
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
www.Mjakmama24.pl
Rolnictwo:
Rolnictwoonline.pl
Wideo:
Jestem.pl
Porady:
Mowimyjak.pl
Rozrywka informacje:
Se.pl
Seusa.info
Eska.pl
Eskarock.pl
Voxfm.pl
Radiowawa.pl
Fabrykamuzy.pl
Gwizdek24.pl
Superauto24.pl
Zakupy:
Zakupy.muratordom.pl
Zakupy.urzadzamy.pl
Zakupy.wymarzonyogrod.pl
Zakupy.poradnikzdrowie.pl
Zakupy.zagle.com.pl
Supertanio.pl
Wgrupiekupie.pl
Sklep on line
Miesięcznik:
Murator
Dobre wnętrze
M jak mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak mama
Sklep on line